Dyskusja o obowiązkowym poborze do wojska nie powinna być prowadzona, jeżeli nie zostaną spełnione przez rząd poniższe warunki. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdzie decyduje się o przywróceniu poboru, bez uwzględnienia poniższych kwestii.
1) Zostanie przedstawiony realny i rozsądny plan szkolenia, który wypełni czas jacy poborowi przeznaczą na służbę w wojsku.
2) Zostanie przedstawiony plan co do warunków bytowych poborowych podczas służby oraz plan finansowania tej służby, który nie spowoduje szkody dla środków przeznaczanych na modernizację techniczną wojska.
3) Zostanie przedstawiony konkretny plan przeciwdziałania nadużyciom przeciw poborowym, ze strony kadry zawodowej oraz innych poborowych.
4) Zostanie przedstawiony plan rekompensat dla poborowych oraz dla osób powoływanych na szkolenia. Mowa w szczególności o gratyfikacjach finansowych i rekompensowaniu czasu utraconego na edukację, pracę i szkolenie na rynku cywilnym.
5) Zostanie przedstawiony plan przywilejów dla osób, które odbyły Zasadniczą Służbę Wojskową oraz dla weteranów, którzy wzięli udział w konflikcie zbrojnym. Mowa na przykład o dostępie do tanich mieszkań na wynajem, pracy w administracji publicznej oraz niskooprocentowanych kredytów.
6) Zostanie przedstawiony plan antykorupcyjny, zwalczający unikanie służby w wojsku przez grupy uprzywilejowane, a w szczególności potencjalnych poborowych należących do rodzin polityków, deweloperów, lekarzy oraz innych, dysponujących środkami finansowymi osób. Służba zastępcza musi posiadać taką samą uciążliwość jak służba wojskowa i powinna podlegać szczególnej kontroli sposobu jej wykonywania.
7) Pobór będzie obejmował zarówno mężczyzn jak i kobiety, tak jak ma to miejsce w Norwegii i Danii. Z uwagi na różnice w potencjale ludnościowym Polski oraz Rosji, konieczne jest zaangażowanie w bezpośrednią służbę (oczywiście z uwzględnieniem predyspozycji płci) całego narodu. W obecnej sytuacji społecznej nie ma żadnych argumentów, które usprawiedliwiałyby tak silną dyskryminację młodych mężczyzn ze względu na płeć. Kurczowe trzymanie się przez państwo starych wzorców doprowadzi do potężnego sprzeciwu ze strony męskiej strony populacji, na każdej płaszczyźnie funkcjonowania państwa, począwszy od stosunku do przymusowej służby wojskowej, przez późniejszą frustrację na rynku pracy, a skończywszy na radykalizacji mężczyzn przy urnach wyborczych.
Dodać należy, że historyczne wzorce w zakresie obowiązków mężczyzn w zakresie służby wojskowej równoważone były przez szczególną pozycję mężczyzn w społeczeństwie oraz pewien rodzaj spójności narodowo-plemiennej. Nie stanowi to postulatu przyszłego uprzywilejowania lub dyskryminacji ze względu na płeć, ale jednocześnie należy zastanowić się, jaką motywację do służby mogą mieć obecnie polscy mężczyźni w sytuacji, gdy do Polski masowo sprowadzani są imigranci spoza Europy, w zdecydowanej większości płci męskiej. Czy polscy mężczyźni mają umierać tylko po to, żeby zostać zastąpionym przez Afrykańczyków, Latynosów i Azjatów, którzy będą korzystać z państwa, które on budował i którego on bronił? To jeden z wielu przykładów, gdzie wzniosłe hasła o obowiązku obrony ojczyzny całkowicie rozmijają się z rzeczywistością społeczną w jakiej się znajdujemy.
Ustosunkowanie się polityków, wojska oraz analityków do powyższych kwestii, w szczególności wymienionych w punktach 6) i 7), powinno być warunkiem rozpoczęcia dyskusji na temat poboru. Zignorowanie tych kwestii doprowadzi do ich ostrej eksploatacji przez wrogie Polsce państwa, co w dalszej kolejności doprowadzi do merytorycznego upadku dyskusji, chaosu i paraliżu decyzyjnego, a w konsekwencji do obniżenia odporności społeczeństwa i potencjału sił zbrojnych.
#polska #wojskopolskie #wojsko #militaria #geopolityka #pobor #armia #niebieskiepaski #rozowepaski