#ajemge1 #CHINY #streaming #nagrywanie #skandalW odniesieniu do zesrańska odnośnie kary nałożonej na streamera Ajemge1 pragnę podkreślić kilka faktów, a później przytoczyć inną ciekawą historię...
- nikt kto przyszedł do tych drzwi nie wiedział o nagrywaniu, wiele osób wyszło od razu po usłyszeniu co się dzieje, a mimo to zostały nagrane i ich wizerunki (zamazane) zostały umieszczone w necie
- nie każdy rozumiał co streaming oznacza (czy on nagrywa, czy on ogląda)
- wiele osób zostało podstępem zwabionych na tego streama (ludzie z tindera, którzy gadali z innymi osobami, dostawcy pizzy i innego jedzenia)
- nikt nie podpisał żadnej zgody przed nagrywaniem, po też nie, a wizerunki tych osób będą latać po necie już na wieczność, część z tych osób mogła ponieść z tego powodu znaczne szkody wizerunkowe i moralne (np. nikt z twojego otoczenia nie wie, że jesteś homoseksualny, po dowiedzeniu się tego ze streama rodzina czy przyjaciele odwracają się od Ciebie, tracisz pracę i inne konsekwencje).
A teraz przejdę do historii właściwej, która wydarzyła się jakiś czas temu w Chinach, w miejscowości Nanjing. To takie chińskie Chicago wielkościowo.
Żyła tam pani, która posługiwała się ksywką Sister Hong. Siostra Hong miała 38-lat, miała męża, mimo była aktywna na portalach randkowych. Mąż jej nie zaspokajał, często nie było w domu, był pracoholikiem. Biedna siostra musiała jakoś zaspokoić swoją chcicę... opisywała swoje rozterki na portalach randkowych, co oczywiście przyciągało uwagę wielu mężczyzn, którzy chętnie umawiali się z nią na s--s... panowie przychodzili, dochodziło do zbliżeń różnorakich... czasem lodzik... czasem anal... no działo się dosłownie wszystko. Kobita lubiła ten sport. Robiła to często i z każdym - starym, młodym, przystojnym, brzydkim - no każdy kto przyszedł to dostał to po co przyszedł... Myślicie może, że pobierała za to jakiś pieniądz? A skądże! Pieniędzy nie przyjmowała, nie była "taka". ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czasem przyjmowała drobne podarki: siatkę jabłek, jakiś serek. Co kto przyniósł to brała, ale absolutnie nie brała żadnego hajsu od kochanków. Lata mijały, zaliczyła pewnie z pół miasta...
Pewnego razu pewien pan siedział sobie i oglądał p---o, odwiedzał różne niszowe strony i to co zobaczył na jednej go zszokowało... otóż... zobaczył siebie. Nigdy nie nagrywał p---o, ale na nagraniu był on. I doskonale wiedział, gdzie nagranie zostało zrobione... to jedno spotkanie z siostrą Hong... Zabezpieczył materiał, poszedł na policję, zgłosił sprawę "jakiś czas temu spotykałem się z tą kobietą na s--s, nie wiedziałem, że jestem nagrywany". Okazało się, że siostra Hong co prawda pieniędzy nigdy nie brała, ale nagrywała każdego kochanka, a nagrania sprzedawała w internecie i było to jej stałe źródło dochodów przez lata...
Policja udała się pod adres siostry Hong... a tam otwiera im facet w średnim wieku. Facet w średnim wieku, z peruką na głowie, w damskich fatałaszkach. Zgłupieli. Okazało się, że siostra Hong tak naprawdę jest... facetem w damskim przebraniu. Zabezpieczono materiały, na podstawie, których stwierdzono, że ofiar może być ok. 1600. W mieście wybuchła obsesja szukania tych materiałów i sprawdzania... czy mój mąż, chłopak, ojciec... korzystał z usług siostry Hong???
Niestety dla wielu ludzi w tym mieście okazało się, że tak. Czy panowie wiedzieli, że ruchają się z drugim facetem? Niektórzy nie. Dostawali lodzika ze spustem i się żegnali. Niezbyt atrakcyjny wygląd tej kobiety im nie przeszkadzał. Inni wręcz przeciwnie - jeden z panów, który zawitał u wrót siostry Hong zaczął krzyczeć, że został oszukany, że ona jest facetem, że co on sobie myślał... prawie doszło do rękoczynów... jednak siostra Hong nie była w ciemię bita. Umiała faceta okręcić w okół palca. I w ten sposób 100% heteroseksualny pan doszedł do wniosku, że jak już tu jest to skorzysta, bo szkoda, żeby się okazja zmarnowała. Został zaspokojony oralnie i konflikt został zażegnany. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Myślicie, że zdrowe, seksowne chłopy, z dziewczynami typu 10/10 by się w życiu nie spotkały z siostrą Hong - starą, brzydką, alkoholiczką, ze spuchniętą mordą, w brzydkiej peruce? Otóż nie! Jeden z topowych chińskich influencerów również dał się ponieść urokom siostry Hong - dziewczyna go rzuciła, kariera poszła się j---ć... chłop pewnie do dzisiaj ukrywa się w domu.
W Chinach dziewczyny umawiając się na randkę zaczęły pytać facetów "skąd jesteś?", jeśli padła odpowiedź "Nanjing" to dziewczyny z automatu kończyły znajomość, zakładając, że może być to jeden z klientów siostry Hong.
Skandal pewnie na długo wstrząsnął chińskim społeczeństwem i zrewidował poglądy na temat wyglądu, statusu i męskich chuci.
A wszystkim komentującym jak to Ajemge1 dostał niesprawiedliwy wyrok, życzę takiej siostry Hong w życiu. Przyda się wam zderzenie z rzeczywistością internetową XXI w.
Źródła:
https://en.wikipedia.org/wiki/Nanjing_Sister_Hong_incident