#firefox #firefox57 #firefoxhuj #mozilla #it #komputery #przegladarki #technologia #gorzkiezale #jakzyc
Od lat używam Firefoxa SPRZED interfejsu Australis (czyli jakoś końcówka 2013). Musiałem się nieźle natrudzić, żeby to wszystko ładnie wyglądało i funkcjonowało. Dodatki, motywy, style, Classic Theme Restorery i inne tego typu pierdoły. I nawet się udało.
Ale oczywiście za wszelką cenę trzeba było dalej próbować coś s--------ć. I tak:
Jak d------i brak obsługi Javy - przeżyłem.
Jak zaczęli ograniczać Flasha - przeżyłem.
Jak płakali gdy instalowałem 'stary i niebezpieczny' dodatek - przeżyłem.
Jak 'usprawnili' Pocketa (dawne Read It Later) i w------i możliwość oglądania zapisanych stron w panelu bocznym - przeżyłem (i i tak dalej używałem 'starego' pluginu).
Jak ostatnio bez powiadomienia i po cichaczu zmigrowali wszystkim z x32 na x64 - przeżyłem (zainstalowałem znów x32).
Ale oczywiście tego im było mało, trzeba było d-----ć z grubej rury - Firefox QUANTUM z interfejsem PHOTON! K---a ich mać. Lepszy. Szybszy. Wydajniejszy. Z-------y.
Wszystkie dodatki poszły się j---ć.
Customizacje wyglądu poszły się j---ć.
Układ przycisków poszedł się j---ć.
Firefox poszedł się j---ć.
Wiecie co? Ja poczekam. Poczekam, niech inni się z tym użerają. Aż znów się pojawią restorery i inne tego typu addony. I znów wrócę do tego samego interfejsu. Choćbym miał ponownie ustawiać wszystko przez tydzień. I wielki, murzyński k---s w dupę tym, którzy wpadli na ten 'genialny' pomysł. Niech zginą.
A póki co szybki rollback do 56.0.2 (ofc x32), aktualizacje OFF.
I nadal mogę cieszyć się przyjemnym dla oka interfejsem.
Na 57 przesiadłem się z vivaldi i odczułem różnice w szybkości. Tylko crashowanie przy otwartych devtoolsach mi się nie podoba, ale ostatnio jest git wiec może zalatali coś