Wpis mjr rez. dr inż. pil. Michała Fiszera o sytuacji z rakietą w lubelskim:
Najważniejsze z naszego punktu widzenia są rakiety manewrujące (skrzydlate), które co warto podkreślić, nie są balistyczne (jak walą w telewizorni o zgrozo), to inna kategoria. To mini samoloty sterowane automatycznie, mające swoje małe silniki odrzutowe i rozkładane skrzydła, dzięki którym lecą. Takich odrzutowych pocisków Rosjanie odpalili 61.
Większość z nich to pociski skrzydlate Ch-101 (czytane „Ha-101”, a nie „Ce-Ha” jak to się pojawia w telewizjach, bo to litera „X” w cyrylicy, czyli nasza głoska „ch”) odpalana z bombowców strategicznych Tu-95MS i Tu-160. Najczęściej są one uwalniane w zaczepów samolotu nad Morzem Kaspijskim, czyli z bezpiecznej dla bombowca odległości, a jednocześnie jest to zabezpieczenie, że gdyby nie uruchomił się silnik pocisku po zrzucie, to rakieta wpadnie do wody i nie narobi szkód na ziemi. Drugi typ, to pociski 3M14 Kalibr klasy „woda-ziemia”, który jest odpalany z okrętów Floty Czarnomorskiej, tak nawodnych jak i podwodnych. Jest on bardzo podobny do Ch-101, a oba w swojej koncepcji i wielu podstawowych parametrach przypominają amerykańskie pociski BGM-109 Tomahawk. Ich napęd stanowi niewielki silnik odrzutowy nadający im prędkość w granicach 900-950 km/h Pocisk wykonuje lot na wysokości 50 do 200 m, tak by był trudny do wykrycia oraz do zestrzelenia.
Do wykrycia jest trudny, bowiem zasięg radarów naziemnych zależy od wysokości lotu wykrywanego obiektu. Cele lecące nisko są wykrywane z bliska, a im wyżej tym dalej. Zasięg wykrycia radaru pocisku lecącego na wysokości 100 m to ok. 35 km, na wysokości 500 m to ok. 85 km, a na wysokości 1000 m to jakieś 130 km, a na wysokości 3000 m to ok. 230 km, itd. Wynika to z krzywizny ziemi i zależy od wysokości, na jakiej znajduje się antena radaru nad ziemią (realny zasięg to ok. 85 % horyzontu radiowego ze względu na tłumienie przez odbicia od przeszkód terenowych).
Pocisk który spadł na południe od Lublina był obserwowany przez Ukraińców, którzy wykonali na niego nieudany atak myśliwcem nad swoim terytorium i przekazali nam informacje o przelocie pocisku. Ukraiński myśliwiec odszedł od celu na 20 sekund przedtem, kiedy przekroczyłby polską granicę, dlatego strzał w kierunku Ukrainy z naszego myśliwca był dość ryzykowny, bowiem rakieta mogłaby przechwycić ukraiński samolot zamiast pocisku, ale w ogóle strzelanie do pocisku który nie leci bezpośrednio w kierunku dużych siedlisk ludzkich (miasto, duża wieś) jest sprawą dość trudną, o czym dalej. Polskie środki radarowe obserwowały jeszcze nad Ukrainą zarówno pocisk, jak i samolot myśliwski Sił Powietrznych Ukrainy, wykonujący atak na niego, nieudany jak się okazało.
Polska reakcja
Oczywiście nasze środki obrony powietrznej były już w pełnej gotowości bojowej od rozpoczęcia zmasowanego ataku na Ukrainę. Z 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Łasku wysłano w rejon przygraniczny parę uzbrojonych myśliwców F-16C, a z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Malborku wystartowała para uzbrojonych MiG-29, które zamykały obszar od strony północnej. Według doniesień, rejonie operowała też para niemieckich myśliwców Eurofighter z Taktisches Luftwaffengeschwader 31 „Boelcke”, oczywiście również z uzbrojeniem, operując z macierzystej bazy z Nörvenich w Niemczech, korzystając z tankowania w powietrzu z pojedynczego Airbusa A330-243MRTT z Wielonarodowej Floty Wielozadaniowych Samolotów Tankowania i Transportu NATO z Eindhoven w Holandii (startował z Kolonii, z bazy wysuniętej). Pełną gotowość bojową z rakietami na wyrzutniach osiągnął też holenderski 802. Dywizjon przeciwlotniczych rakiet „Patriot” stacjonujący przy lotnisku Rzeszów Jasionka.
Dowódca operacyjny gen. dyw. Ireneusz Nowak wspomniał też, że gotowość bojową osiągnęły też inne jednostki rakiet przeciwlotniczych. Możliwe, że chodziło o 18. Pułk Przeciwlotniczy z Zamość (Sitaniec) wyposażony w system przeciwlotniczy „Mała Narew”, ale sądzimy, że z pewnością chodziło też o 37. Sochaczewski Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej im. gen. bryg. Tadeusza Błaszkowskiego z Sochaczewa-Bielic na systemach Patriot PAC-3 MSE, pełniący dyżur bojowy na lotnisku Bemowo w Warszawie. Dodatkową ciekawostką jest, że operowanie myśliwców zabezpieczał polski samolot dozoru radiolokacyjnego SAAB 340 AEW&C z 44. Kaszubsko-Darłowskiej Bazy Lotnictwa Morskiego z Siemirowic, już wcześniej działające operacyjnie, np. we wrześniu 2025 r.
Wszystkie te środki były w gotowości i gdyby tor lotu pocisku zmierzał w kierunku miasta, to zapadła by komenda na jego zestrzelenie. Decyzja o zestrzeleniu nie jest prosta, bowiem wiąże się z ryzykiem powstania poważnych szkód na ziemi. Gdyby taki pocisk spadł na wieś, to spowodowałby prawdopodobnie śmierć ludzi, bowiem tego rodzaju pocisk posiada potężną siłę rażenia. Dlatego naszym zdaniem Wojsko Polskie i sojusznicy spisali się bardzo dobrze, podjęto właściwe decyzje, a rezultatem nie była śmierć przypadkowych ludzi zabitych szczątkami zestrzelonego pocisku, lecz jedynie spora dziur w lubelskim czarnoziemie, którą da się zasypać i ponownie zaorać po zakończeniu śledztwa. Jedynie rzepaku szkoda, drogie panie, przerzućcie się na smalec do smażenia, bo olej może zdrożeć...
Obiekt leciał przez terytorium Polski przez 6 minut, pokonując odległość 93 km, czyli leciał z prędkością 930 km/h, typową dla pocisków manewrujących Ch-101 czy 3M14 Kalibr. Co ciekawe, ukraiński pocisk FP-05 Flamingo z potężniejszym silnikiem AI-25 pochodzącym z L-39 Albatros (czterokrotnie większy ciąg niż silnik Ch-101), leci szybciej bo około 940-960 km/h (chyba że na bardzo daleki zasięg, wtedy można ograniczyć do 850 km/h). Tych pocisków jest bardzo mało, bo takich już nie produkowanych silników też jest bardzo mało do ukraińskiej dyspozycji, więc pociski Flamingo są używane do atakowania najważniejszych obiektów w Rosji.
Najwyraźniej i najprawdopodobniej Rosjanom uciekł jeden z pocisków Ch-101 lub 3M14 Kalibr. Wybił lej o średnicy 10 m co wskazuje na wielką siłę głowicy, to mniej więcej tak jak b---a lotnicza 500 kg mająca ok. 210 kg materiału wybuchowego. Masa głowicy bojowej w obu typach pocisków manewrujących wynosi 450 kg, z czego czysty ładunek wybuchowy (najczęściej nowoczesny kompozyt plastyczny o wyższej sile niszczącej niż klasyczny heksogen) stanowi ciut ponad 200 kg. I to by do tego leja pasowało. To nie mógł być efekt zakłócania GPS/Glonass, bo wówczas pocisk zboczyłby o max. 50 do 100 m, ale nie o 150 km. To najprawdopodobniej była awaria układu nawigacyjnego, choć nie można wykluczyć (naszym zdaniem mało prawdopodobne) zamierzonego ataku ostrzegawczego ze strony Rosji dla wywołania większego napięcia.
Już zaobserwowano ostry atak botów i rosyjskich trolli, także na oficjalne strony rządowe i MON, które zalała fala komentarzy. Jak zwykle, stara śpiewka: to była ukraińska rakieta, bo chcą nas wciągnąć do wojny. Próba wciągnięcia nas do wojny nie polega na wykonaniu prowokacji która nie ma szans na wciągnięcie nas do wojny, zwłaszcza, że to wygląda na awarię pocisku, co w żadnym razie nie jest powodem do wojny. Natomiast ukraińskie pociski latają w przeciwnym kierunku i gdyby miały zdryfować to by spadły na Gruzję czy Estonię (co się już zdarzało, ale w odniesieniu do dronów), a nie na Polskę.
Nie jest to też ukraińska rakieta przeciwlotnicza (jak swego czasu w przewodowie), bo ten leciałby na odległość 93 km nie 6 minut, ale niecałe dwie minuty. Rakiety przeciwlotnicze nowsze od niemieckiego Henschel Hs 117 Schmetterling z II wojny światowej, latają z prędkościami naddźwiękowymi i to co najmniej z trzykrotną prędkością dźwięku lub większą, a nie 930 km/h.
#ukraina #rosja #polska #lublin #wojna
Najważniejsze z naszego punktu widzenia są rakiety manewrujące (skrzydlate), które co warto podkreślić, nie są balistyczne (jak walą w telewizorni o zgrozo), to inna kategoria. To mini samoloty sterowane automatycznie, mające swoje małe silniki odrzutowe i rozkładane skrzydła, dzięki którym lecą. Takich odrzutowych pocisków Rosjanie odpalili 61.
Większość z nich to pociski skrzydlate Ch-101 (czytane „Ha-101”, a nie „Ce-Ha” jak to się pojawia w telewizjach, bo to litera „X” w cyrylicy, czyli nasza głoska „ch”) odpalana z bombowców strategicznych Tu-95MS i Tu-160. Najczęściej są one uwalniane w zaczepów samolotu nad Morzem Kaspijskim, czyli z bezpiecznej dla bombowca odległości, a jednocześnie jest to zabezpieczenie, że gdyby nie uruchomił się silnik pocisku po zrzucie, to rakieta wpadnie do wody i nie narobi szkód na ziemi. Drugi typ, to pociski 3M14 Kalibr klasy „woda-ziemia”, który jest odpalany z okrętów Floty Czarnomorskiej, tak nawodnych jak i podwodnych. Jest on bardzo podobny do Ch-101, a oba w swojej koncepcji i wielu podstawowych parametrach przypominają amerykańskie pociski BGM-109 Tomahawk. Ich napęd stanowi niewielki silnik odrzutowy nadający im prędkość w granicach 900-950 km/h Pocisk wykonuje lot na wysokości 50 do 200 m, tak by był trudny do wykrycia oraz do zestrzelenia.
Do wykrycia jest trudny, bowiem zasięg radarów naziemnych zależy od wysokości lotu wykrywanego obiektu. Cele lecące nisko są wykrywane z bliska, a im wyżej tym dalej. Zasięg wykrycia radaru pocisku lecącego na wysokości 100 m to ok. 35 km, na wysokości 500 m to ok. 85 km, a na wysokości 1000 m to jakieś 130 km, a na wysokości 3000 m to ok. 230 km, itd. Wynika to z krzywizny ziemi i zależy od wysokości, na jakiej znajduje się antena radaru nad ziemią (realny zasięg to ok. 85 % horyzontu radiowego ze względu na tłumienie przez odbicia od przeszkód terenowych).
Pocisk który spadł na południe od Lublina był obserwowany przez Ukraińców, którzy wykonali na niego nieudany atak myśliwcem nad swoim terytorium i przekazali nam informacje o przelocie pocisku. Ukraiński myśliwiec odszedł od celu na 20 sekund przedtem, kiedy przekroczyłby polską granicę, dlatego strzał w kierunku Ukrainy z naszego myśliwca był dość ryzykowny, bowiem rakieta mogłaby przechwycić ukraiński samolot zamiast pocisku, ale w ogóle strzelanie do pocisku który nie leci bezpośrednio w kierunku dużych siedlisk ludzkich (miasto, duża wieś) jest sprawą dość trudną, o czym dalej. Polskie środki radarowe obserwowały jeszcze nad Ukrainą zarówno pocisk, jak i samolot myśliwski Sił Powietrznych Ukrainy, wykonujący atak na niego, nieudany jak się okazało.
Polska reakcja
Oczywiście nasze środki obrony powietrznej były już w pełnej gotowości bojowej od rozpoczęcia zmasowanego ataku na Ukrainę. Z 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Łasku wysłano w rejon przygraniczny parę uzbrojonych myśliwców F-16C, a z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Malborku wystartowała para uzbrojonych MiG-29, które zamykały obszar od strony północnej. Według doniesień, rejonie operowała też para niemieckich myśliwców Eurofighter z Taktisches Luftwaffengeschwader 31 „Boelcke”, oczywiście również z uzbrojeniem, operując z macierzystej bazy z Nörvenich w Niemczech, korzystając z tankowania w powietrzu z pojedynczego Airbusa A330-243MRTT z Wielonarodowej Floty Wielozadaniowych Samolotów Tankowania i Transportu NATO z Eindhoven w Holandii (startował z Kolonii, z bazy wysuniętej). Pełną gotowość bojową z rakietami na wyrzutniach osiągnął też holenderski 802. Dywizjon przeciwlotniczych rakiet „Patriot” stacjonujący przy lotnisku Rzeszów Jasionka.
Dowódca operacyjny gen. dyw. Ireneusz Nowak wspomniał też, że gotowość bojową osiągnęły też inne jednostki rakiet przeciwlotniczych. Możliwe, że chodziło o 18. Pułk Przeciwlotniczy z Zamość (Sitaniec) wyposażony w system przeciwlotniczy „Mała Narew”, ale sądzimy, że z pewnością chodziło też o 37. Sochaczewski Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej im. gen. bryg. Tadeusza Błaszkowskiego z Sochaczewa-Bielic na systemach Patriot PAC-3 MSE, pełniący dyżur bojowy na lotnisku Bemowo w Warszawie. Dodatkową ciekawostką jest, że operowanie myśliwców zabezpieczał polski samolot dozoru radiolokacyjnego SAAB 340 AEW&C z 44. Kaszubsko-Darłowskiej Bazy Lotnictwa Morskiego z Siemirowic, już wcześniej działające operacyjnie, np. we wrześniu 2025 r.
Wszystkie te środki były w gotowości i gdyby tor lotu pocisku zmierzał w kierunku miasta, to zapadła by komenda na jego zestrzelenie. Decyzja o zestrzeleniu nie jest prosta, bowiem wiąże się z ryzykiem powstania poważnych szkód na ziemi. Gdyby taki pocisk spadł na wieś, to spowodowałby prawdopodobnie śmierć ludzi, bowiem tego rodzaju pocisk posiada potężną siłę rażenia. Dlatego naszym zdaniem Wojsko Polskie i sojusznicy spisali się bardzo dobrze, podjęto właściwe decyzje, a rezultatem nie była śmierć przypadkowych ludzi zabitych szczątkami zestrzelonego pocisku, lecz jedynie spora dziur w lubelskim czarnoziemie, którą da się zasypać i ponownie zaorać po zakończeniu śledztwa. Jedynie rzepaku szkoda, drogie panie, przerzućcie się na smalec do smażenia, bo olej może zdrożeć...
Obiekt leciał przez terytorium Polski przez 6 minut, pokonując odległość 93 km, czyli leciał z prędkością 930 km/h, typową dla pocisków manewrujących Ch-101 czy 3M14 Kalibr. Co ciekawe, ukraiński pocisk FP-05 Flamingo z potężniejszym silnikiem AI-25 pochodzącym z L-39 Albatros (czterokrotnie większy ciąg niż silnik Ch-101), leci szybciej bo około 940-960 km/h (chyba że na bardzo daleki zasięg, wtedy można ograniczyć do 850 km/h). Tych pocisków jest bardzo mało, bo takich już nie produkowanych silników też jest bardzo mało do ukraińskiej dyspozycji, więc pociski Flamingo są używane do atakowania najważniejszych obiektów w Rosji.
Najwyraźniej i najprawdopodobniej Rosjanom uciekł jeden z pocisków Ch-101 lub 3M14 Kalibr. Wybił lej o średnicy 10 m co wskazuje na wielką siłę głowicy, to mniej więcej tak jak b---a lotnicza 500 kg mająca ok. 210 kg materiału wybuchowego. Masa głowicy bojowej w obu typach pocisków manewrujących wynosi 450 kg, z czego czysty ładunek wybuchowy (najczęściej nowoczesny kompozyt plastyczny o wyższej sile niszczącej niż klasyczny heksogen) stanowi ciut ponad 200 kg. I to by do tego leja pasowało. To nie mógł być efekt zakłócania GPS/Glonass, bo wówczas pocisk zboczyłby o max. 50 do 100 m, ale nie o 150 km. To najprawdopodobniej była awaria układu nawigacyjnego, choć nie można wykluczyć (naszym zdaniem mało prawdopodobne) zamierzonego ataku ostrzegawczego ze strony Rosji dla wywołania większego napięcia.
Już zaobserwowano ostry atak botów i rosyjskich trolli, także na oficjalne strony rządowe i MON, które zalała fala komentarzy. Jak zwykle, stara śpiewka: to była ukraińska rakieta, bo chcą nas wciągnąć do wojny. Próba wciągnięcia nas do wojny nie polega na wykonaniu prowokacji która nie ma szans na wciągnięcie nas do wojny, zwłaszcza, że to wygląda na awarię pocisku, co w żadnym razie nie jest powodem do wojny. Natomiast ukraińskie pociski latają w przeciwnym kierunku i gdyby miały zdryfować to by spadły na Gruzję czy Estonię (co się już zdarzało, ale w odniesieniu do dronów), a nie na Polskę.
Nie jest to też ukraińska rakieta przeciwlotnicza (jak swego czasu w przewodowie), bo ten leciałby na odległość 93 km nie 6 minut, ale niecałe dwie minuty. Rakiety przeciwlotnicze nowsze od niemieckiego Henschel Hs 117 Schmetterling z II wojny światowej, latają z prędkościami naddźwiękowymi i to co najmniej z trzykrotną prędkością dźwięku lub większą, a nie 930 km/h.
#ukraina #rosja #polska #lublin #wojna
polak-p
2026-07-30 15:20:30
+915
@deeprest: Świetny tekst. Wszystko wytłumaczone prosto i językiem, który nawet wtórny analfabeta zrozumie.
Wystarczy MINIMUM chęci do poznania czegoś więcej, niż procentażu alkoholu w Romperze.
Wystarczy MINIMUM chęci do poznania czegoś więcej, niż procentażu alkoholu w Romperze.
PanieAreczku
2026-07-30 15:26:02
+346
@deeprest: rigcz
Zarrakash
2026-07-30 16:41:59
+95
@polak-p: Obawiam się, że "wtórni analfabeci", wraz z całą masą ludzi przyzwyczajonych do nowych form serwowania contentu, nawet nie pomyślą o przeczytaniu tak długiej wypowiedzi. Obejżą za to 30s filmik na tiktoku, który wyjaśni co mają myśleć w temacie.
pasta_alla_carbonara
2026-07-30 16:22:45
+72
. czyli do lublina pocisk dotarłby w kolejne 3 minuty, gdyby nie spadł przypadkiem?
@walles: nie, zapewne by podjeli próbę zestrzelenia, ale najwyraźniej chciano jej uniknąć, gdyż nie jest łatwo je zestrzelić.
i wyjasnij mi jeszcze raz panie majorze, dlaczego nie został zestrzelony, bo gubisz się w zeznaniach. najpierw bo można niechcący zestrzelić ukrainski myśliwiec a potem ze jednak dlatego, zeby nie zobic krzywdy cywilom w wioskach.
tak i tak, bo ukrainski myśliwiec sobie poleciał, my przejeliśmy pocisk naszymi maszynami, ktory potem leciał nad naszymi zabudowaniami.
Ja rozumiem, że czytanie ze zrozumieniem moze sprawiac niektorym problemy, ale tutaj prościej się chyba nie dało.
XanderPLXE
2026-07-30 17:22:22
+49
@pyszniarz: Ty sobie geniuszu lepiej linijką sprawdź gdzie ta rakieta spadła i ile minut by musiała lecieć do tego Tarnowa. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
tak jest sukces. A wiesz dlaczego? BO piloci myśliwców i dowództwo powietrzne jest mądrzejsze od ciebie.
Nie wiem jak przyjmiesz do wiadomości, ze w przypadku prawdziwej wojny, obrona powietrzna będzie olewać absolutnie wszystko co leci w jakieś małe mieściny i wiochy. A jakbyś chciał byśmy zestrzelili tę rakięte zanim nawet ułamkowe zagrożenie zacznie stanowić, to musiałbyś kazać w nią strzelać jeszcze nad Ukrainą. Bo uwaga, wystrzelona rakieta nie ma przyjaciół. Przecież też mogli ruscy ustawić by leciała po ukraińskiej stronie i walnęła w wioskę 500m od granicy. Też byś oczekiwał że magicznie każdy milimetr granicy jest obstawiony patriotami, a jednocześnie nie strzela nad terytorium ukraińskie?
tak jest sukces. A wiesz dlaczego? BO piloci myśliwców i dowództwo powietrzne jest mądrzejsze od ciebie.
e wleciała sobie na 2 województwa do Polski,Pół polski od razu. Była u nas 6 minut i 93km, mając cały czas nad sobą nasze myśliwce i nasz system radiolokacyjny z SAAB'a. Stanowiła zagrożenie mniejsze niż puszczenie w nią kolejnych rakiet i zasypanie tych tysięcy śpiących ludzi odłamkami.
Rozumiem że ty jesteś tak "menski" że będziesz jak prawdziwy "menszczyzna" przyjmował na ryj każdą ruską rakietę xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDPrzynajmnie nie trzęsę portkami, myśląc, że wiem więcej od rzeczywistych wojskowych, bo sobie wymyśliłem, że obrona powietrzna powinna wysłać 200 kolejnych rakiet w rurę ze skrzydłami.
Nie wiem jak przyjmiesz do wiadomości, ze w przypadku prawdziwej wojny, obrona powietrzna będzie olewać absolutnie wszystko co leci w jakieś małe mieściny i wiochy. A jakbyś chciał byśmy zestrzelili tę rakięte zanim nawet ułamkowe zagrożenie zacznie stanowić, to musiałbyś kazać w nią strzelać jeszcze nad Ukrainą. Bo uwaga, wystrzelona rakieta nie ma przyjaciół. Przecież też mogli ruscy ustawić by leciała po ukraińskiej stronie i walnęła w wioskę 500m od granicy. Też byś oczekiwał że magicznie każdy milimetr granicy jest obstawiony patriotami, a jednocześnie nie strzela nad terytorium ukraińskie?
XanderPLXE
2026-07-30 17:05:49
+38
@pyszniarz:
Nie było, to że srasz w gacie to tylko twój problem. Pociski manewrujące nie są stealth, nie potrafią się teleportować, lecą powoli jak na uzbrojenie bojowe, nie wykręcą nagle obrotu o 160 stopni. Dlatego można to kontrolować, przewidywać i na bieżąco podejmować decyzję.
Powiedz mi kolego - naprawdę wierzysz że pocisk lecący przez 90km w głąb kraju nie stwarzał zagrożenia dla miast? Spadł niedaleko strategicznych zakładów tarnowa z trwającymi inwestycjami i chcesz powiedzieć że to nie było zagrożenie?
Nie było, to że srasz w gacie to tylko twój problem. Pociski manewrujące nie są stealth, nie potrafią się teleportować, lecą powoli jak na uzbrojenie bojowe, nie wykręcą nagle obrotu o 160 stopni. Dlatego można to kontrolować, przewidywać i na bieżąco podejmować decyzję.
inshallah
2026-07-30 20:56:10
+27
@jediwolf: @polak-p uważacie się za wielce oświeconą elite intelektualną, bo przeczytaliście kilka linijek tekstu, ale użytkownik @walles zadał ciekawe pytanie, na które nie ma odpowiedzi w tych kilku linijkach.
Też chciałbym się dowiedzieć w jaki sposób i czy w ogóle wojsko jest w stanie przewidzieć, gdzie spadnie STEROWANY pocisk, który ma napęd i z wysokości przelotowej 50-200m może pikować i uderzyć w ziemie w czasie 0.20-0.75 sekundy?
Pocisk ten nie leci po prostej trajektorii, którą można przewidzieć na podstawie danych z radarów i określić miejsce upadku, tylko mógł uderzyć w jakikolwiek miejsce na drodze 93km, a jeśli nawet pocisk był przez ten cały czas obserwowany to czy istnieje możliwość jego zestrzelenia w 0.20-0.75s, które pocisk potrzebuje na dotarcie do ziemi?
Czy po za umiejętnością czytania, można też mieć umiejętność krytycznego myślenia i chęć pełnego zrozumienia tematu, czy po przeczytaniu jakiegoś teksu nie wolno się zastanawiać nad jego treścią?
Też chciałbym się dowiedzieć w jaki sposób i czy w ogóle wojsko jest w stanie przewidzieć, gdzie spadnie STEROWANY pocisk, który ma napęd i z wysokości przelotowej 50-200m może pikować i uderzyć w ziemie w czasie 0.20-0.75 sekundy?
Pocisk ten nie leci po prostej trajektorii, którą można przewidzieć na podstawie danych z radarów i określić miejsce upadku, tylko mógł uderzyć w jakikolwiek miejsce na drodze 93km, a jeśli nawet pocisk był przez ten cały czas obserwowany to czy istnieje możliwość jego zestrzelenia w 0.20-0.75s, które pocisk potrzebuje na dotarcie do ziemi?
Czy po za umiejętnością czytania, można też mieć umiejętność krytycznego myślenia i chęć pełnego zrozumienia tematu, czy po przeczytaniu jakiegoś teksu nie wolno się zastanawiać nad jego treścią?
walles
2026-07-30 16:09:43
+19
@deeprest: wzorowo spreparowany przekaz dnia. czyli do lublina pocisk dotarłby w kolejne 3 minuty, gdyby nie spadł przypadkiem? czyli albo wiadomo bylo ze spadnie (wiadomo, że nie bo niby skad?), albo lublin był spisany na straty (a chooj tam ze ścianą wschodnią, to jest ofiata którą jesteśmy gotowi ponieść). i wyjasnij mi jeszcze raz panie majorze, dlaczego nie został zestrzelony, bo gubisz się w zeznaniach. najpierw bo można niechcący zestrzelić ukrainski myśliwiec a potem ze jednak dlatego, zeby nie zobic krzywdy cywilom w wioskach. to jak w końcu?
pyszniarz
2026-07-30 16:44:19
+14
"Wszystkie te środki były w gotowości i gdyby tor lotu pocisku zmierzał w kierunku miasta, to zapadła by komenda na jego zestrzelenie."@STM32_bujneo: wishfull thinking.
Powiedz mi kolego - naprawdę wierzysz że pocisk lecący przez 90km w głąb kraju nie stwarzał zagrożenia dla miast? Spadł niedaleko strategicznych zakładów tarnowa z trwającymi inwestycjami i chcesz powiedzieć że to nie było zagrożenie?
Fajny materiał z masą danych i wiedzy specjalistycznej, ale w przekazie jest to zwykła propaganda sukcesu i wishfull thinking.
PietroPawlo
2026-07-30 16:03:16
+11
@deeprest: jezu jak ktoś ma czas niech to wrzuca tym ćwierć mózgom z FB i innego gówna
lukasz-paliga
2026-07-30 22:57:27
+10
@deeprest:Aha, czyli:
1. Rakieta nie została zestrzelona, bo wojsko bało się większych szkód. Jednocześnie przy ostatnim ataku dronów (które nie były uzbrojone) strzelali tak, że trafili w dom xD
2. Cały czas wiedzieli, że leci pocisk w naszą stronę, a potem przekroczył granicę ale syreny włączyli po tym jak rakieta sama spadła xD
3. Gdy ktoś ma wątpliwości, że może ZNOWU to prowokacja Ukrainy ( jak wykluczyć np. że pilot nie eskortował rakiety do granicy itd.) to od razu trol albo ruski bot xD
1. Rakieta nie została zestrzelona, bo wojsko bało się większych szkód. Jednocześnie przy ostatnim ataku dronów (które nie były uzbrojone) strzelali tak, że trafili w dom xD
2. Cały czas wiedzieli, że leci pocisk w naszą stronę, a potem przekroczył granicę ale syreny włączyli po tym jak rakieta sama spadła xD
3. Gdy ktoś ma wątpliwości, że może ZNOWU to prowokacja Ukrainy ( jak wykluczyć np. że pilot nie eskortował rakiety do granicy itd.) to od razu trol albo ruski bot xD
pyszniarz
2026-07-30 17:27:13
+9
mając cały czas nad sobą nasze myśliwce@XanderPLXE: Nie kłam.
F16 przechwycił rakietę w momencie upadku. Nie byliśmy w stanie zestrzelić jej wcześniej i mogła uderzyć gdzie chciała.
f__o
2026-07-30 22:53:56
+9
Mówią ze pocisk był monitorowany, a spadł 500 m od miejscowości Tarnawa Duża, to powiedzcie eksperci jak leciał 900 km/h to ile czasu wcześniej wystarczyło by zaczął spadać i walnoł by dokładnie w domy? 1sekunde?, to jak ten pilot mogł by zareagować na czas? Takze to ze nie przywaliło w domy to tylko przypadek.
https://youtu.be/VYgrB5LffHU?si=B5BKxj7JpG9MWV2i&t=64
https://youtu.be/VYgrB5LffHU?si=B5BKxj7JpG9MWV2i&t=64
buczubuczu
2026-07-30 20:58:33
+7
@deeprest świetny tekst. Ale brauniarze i konfabularze nie zrozumieją, bo za długi.
pyszniarz
2026-07-30 17:13:40
+6
to że srasz w gacie to tylko twój problem.@XanderPLXE: Rozumiem że ty jesteś tak "menski" że będziesz jak prawdziwy "menszczyzna" przyjmował na ryj każdą ruską rakietę xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Pociski manewrujące nie są stealth, nie potrafią się teleportować, lecą powoli jak na uzbrojenie bojowe, nie wykręcą nagle obrotu o 160 stopni. Dlatego można to kontrolować, przewidywać i na bieżąco podejmować decyzję.
no tak, tak dobrze ją monitorowaliśmy, że wleciała sobie na 2 województwa do Polski, przelecaiła nad tysiącami Polaków śpiących w domach a na koniec spadła przy strategicznych zakładach zbojeniowych w Tarnowie ( ͡° ͜ʖ ͡°) to jest ten sukces polski? xDD
N331
2026-07-30 20:10:16
+5
Świetny tekst. Wszystko wytłumaczone prosto i językiem, który nawet wtórny analfabeta zrozumie.
@polak-p: nawet go nie przeczyta bo za dużo liter.
deeprest
[OP]
2026-07-30 23:14:24
+5
@MyszoskoczekSzczur: nie jesteś typem intelektualisty i z pewnością o tym wiesz, ale generalnie więcej czytaj, a mnie pisz głupot. Rosjanie sami przyznają w swoich mediach, że to ich pocisk Ch-101.
KubaGrom
2026-07-30 20:14:22
+4
@pyszniarz: Miejscowość spadku to Tarnawa Duża w powiecie biłgorajskim a nie Tarnów.
JohnMcGlennon
2026-07-30 20:25:27
+4
@polak-p: analfabeta zrozumie, ale brauniarze/k0nfiarz/pisowiec już nie.
alex-newsky
2026-07-30 21:11:53
+4
@pyszniarz: Urwa głąbie, to wioska Tarnawa w Lubelskim a nie miasto Tarnów w Małopolskim:D :D:D
krzysztof-temporary
2026-07-30 22:31:02
+4
@deeprest: myślę że cały ten syf to efekt gownianego zachowania po Przewodowe. Zrobili z ludzi debili i teraz się mści, że nikt im nie ufa (i Ukraińcom i naszemu państwu). Teraz powinien wystąpić szef sztabu, czy tam inny orzecznik prasowy (byle nie ten kretyn z PO) i z zdjęciami, pełna dokumentacją przedstawić jak to było. Później trzeba powiedzieć ruski co się stanie gdy ktoś umrze przez ich głupotę i dotrzymać słowa. Podjechać himarsami pod Królewiec albo przelecieć się f35 w pobliżu Królewca i pokazać że się w---------y, a następnym razem to f35 coś odpali za każdego zabitego obywatela. Albo o-----c im tankowce na Bałtyku.
dzihadysta_skrajnego_patriarchatu
2026-07-31 00:10:21
+4
Wpis mjr rez. dr inż. pil. Michała Fiszera o sytuacji z rakietą w lubelskim:
@deeprest: jak nikt nie zginął bo rakieta jebła w środek pola to opis wielkiej strategii i wielkiego kunsztu, wielkiej myśli taktycznej
jak w Przewodowie dwóch Bogu ducha winnych pracowników rolnych którzy rozładowywali przyczepę z kukurydzą do suszarni, zginęło od rakiety to cisza w eterze i nikt niczego nie wie
uriel_ck
2026-07-30 18:00:05
+3
Próba wciągnięcia nas do wojny nie polega na wykonaniu prowokacji która nie ma szans na wciągnięcie nas do wojny, zwłaszcza, że to wygląda na awarię pocisku, co w żadnym razie nie jest powodem do wojny.
@deeprest: co to k---a za bełkot? Proba wciagniecia nas do wojny to nie prowokacja wciganiecia nas do wojny? Jeszcze to "awaria pocisku, co nie jest powodem do wojny".
To moze naprawimy rakietę i oddamy ja ruskim?
Moze warto też przypomnieć (jesli link nie pasuje, bo zla strona czy coś, to nalezy wpisać w Google frazę "prowokacja rosji w najbliższym czasie)
Putin przygotowuje prowokację przeciwko NATO w nadchodzących miesiącach – twierdzi „Daily Mail”. Według Atlantic Council w grę ma wchodzić pięć scenariuszy ataku | TVP INFO https://www.tvp.info/94544036/putin-przygotowuje-prowokacje-przeciwko-nato-w-nadchodzacych-miesiacach-twierdzi-daily-mail-wedlug-atlantic-council-w-gre-ma-wchodzic-piec-scenariuszy-ataku
Pamięć planktonu nigdy nie zawodzi. Panie! To było z 89 lat temu, albo z dwa tygodnie temu, nie ważne, kto by o tym pamiętał!
bartton
2026-07-30 19:58:39
+3
Wszystko wytłumaczone prosto i językiem, który nawet wtórny analfabeta zrozumie.
@polak-p: przeceniasz możliwości wyborców pewnych partii
JanTrajbal2
2026-07-30 21:14:17
+3
@deeprest: fajne ale za długie dla Mariuszków. Weź to spróbuj jakoś skompensować do 10 sekundowego tiktoka
Filipterka25
2026-07-30 21:38:34
+3
najpierw bo można niechcący zestrzelić ukrainski myśliwiec a potem ze jednak dlatego, zeby nie zobic krzywdy cywilom w wioskach. to jak w końcu?
@walles: Oba są prawdziwe, po prostu nie rozumiesz prostego tekstu..
walles
2026-07-30 22:33:24
+3
@pyszniarz: to nie są żadne męskie androgeniczne potwory. to spocone grubasy siedzące tłustą dupą na wypierdzianym fotelu, które spuszczają się do wszystkiego co ma militarne barwy. taki efekt ojca trepa i pijaka, który ich gwałcił jak chodzili do przedszkola. major wysrał nielogiczny ALE DŁUŻSZY niż 30s. tiktok przekaz a oni walą do niego kapucyna, no KABARET XDDDD
elmarco
2026-07-30 23:13:44
+3
@deeprest: Szkoda że nie mamy czegoś takiego jak telewizja publiczna, za którą trzeba obowiązkowo płacić abonament. Taka telewizja mogłaby wtedy przedstawiać rzetelne relacje, wyjaśnienia, o bieżących ważnych wydarzeniach.
rreotpl
2026-07-31 00:53:28
+3
lonceg
2026-07-30 16:07:42
+2
@deeprest: a może samoloty nie wystartowały bo lotnicy spuszczali paliwo. Była taka afera ostatnio ( ͡° ͜ʖ ͡°)
STM32_bujneo
2026-07-30 16:23:46
+2
Masz ekspercie wykopowy @pyszniarz poczytaj mądrzejszych ludzi
walles
2026-07-30 16:29:06
+2
@pasta_alla_carbonara: podziwiam, że zrozumiałeś moje pytania ale karcę za brak konkretnej odpowiedzi. jesteś szybki w mysleniu jak WP, które na miejsce przybyło PO DZIENNIKARZACH z polsatu XDDDD
Siedze_w_sklepie_jubilerskim
2026-07-30 16:45:09
+2
@deeprest: Żaden tam ze mnie ekspert, ale to info, co i skąd wystartowało, nie powinno być czasem tajne?
LeastWantd80
2026-07-30 21:21:25
+2
Propagandziarzu: strzał w kierunku ukrainy zbyt ryzykowny bo był tam ich samolot , natomiast wpuszczenie rakiety która mogła spaść na bloki w Lublinie to już małe ryzyko?
Dziady nie są przygotowane do tego, ruscy kolejny raz to udowodnili.
Dziady nie są przygotowane do tego, ruscy kolejny raz to udowodnili.
walles
2026-07-30 23:01:37
+2
@f__o:
no właśnie powtarzam cały czas że monitorowany to był co najwyżej stan lodówki przy nocnym napadzie insulinowego głodu naszych mistrzów a o pocisku poinformowała 112 ludnośc tej wiochy jak juz jebło. żródło? poszukajcie wypowiedzi sołtysowej tej wiochy.
Mówią ze pocisk był monitorowany, a spadł 500 m od miejscowości Tarnawa Duża, to powiedzcie eksperci jak leciał 900 km/h to ile czasu wcześniej wystarczyło by zaczął spadać i walnoł by dokładnie w domy? 1sekunde?, to jak ten pilot mogł by zareagować na czas? Takze to ze nie przywaliło w domy to tylko przypadek.
no właśnie powtarzam cały czas że monitorowany to był co najwyżej stan lodówki przy nocnym napadzie insulinowego głodu naszych mistrzów a o pocisku poinformowała 112 ludnośc tej wiochy jak juz jebło. żródło? poszukajcie wypowiedzi sołtysowej tej wiochy.
walles
2026-07-30 23:10:56
+2
@lukasz-paliga:
byli wszyscy na kacu a był sam świt (ta konferencja była jakoś po 8:00) to ciężko było wymyślic coś bardziej legitnego. prawda jest taka, że niktniczego nie monitorował.
Pisałem już gdzieś, że nikt nic nie wiedział a syreny włączyli 10 min po jebnięciu bo mieszkancy wiochy zadzwonili na 112. ale nadal nie wiem na chooy te. syreny. ktos tam u wojewody był mocno naćpany.
nie ma sensu za grubych intryg szyć w tym przypadku. prawda jest taka, że w kokainowym ciagu po drugiej stronie wisły wszyscy mają wyebane w ścianę wschodnią. obejrzyj sobie jeszcze raz wypowiedzi premierów w polu przy leju. widać po nich zjazd i kac taki, że aż mi ich zal było.
1. Rakieta nie została zestrzelona, bo wojsko bało się większych szkód. Jednocześnie przy ostatnim ataku dronów (które nie były uzbrojone) strzelali tak, że trafili w dom xD
byli wszyscy na kacu a był sam świt (ta konferencja była jakoś po 8:00) to ciężko było wymyślic coś bardziej legitnego. prawda jest taka, że niktniczego nie monitorował.
2. Cały czas wiedzieli, że leci pocisk w naszą stronę, a potem przekroczył granicę ale syreny włączyli po tym jak rakieta sama spadła xD
Pisałem już gdzieś, że nikt nic nie wiedział a syreny włączyli 10 min po jebnięciu bo mieszkancy wiochy zadzwonili na 112. ale nadal nie wiem na chooy te. syreny. ktos tam u wojewody był mocno naćpany.
c3. Gdy ktoś ma wątpliwości, że może ZNOWU to prowokacja Ukrainy ( jak wykluczyć np. że pilot nie eskortował rakiety do granicy itd.) to od razu trol albo ruski bot xD
nie ma sensu za grubych intryg szyć w tym przypadku. prawda jest taka, że w kokainowym ciagu po drugiej stronie wisły wszyscy mają wyebane w ścianę wschodnią. obejrzyj sobie jeszcze raz wypowiedzi premierów w polu przy leju. widać po nich zjazd i kac taki, że aż mi ich zal było.
MarciNo75
2026-07-31 11:36:29
+2
Artykuł podle manipuluje mieszając prawdę z kłamstwem, żeby robić obrzydliwą prorządową propagandę sukcesu i zrzucić odpowiedzialność z MONu.
Od początku:
W takim momencie zniszczenie celu rzeczywiście będzie ekstremalnie niebezpieczne, do tego czasu będzie bardzo mało. Gdy był w powietrzu nie dało się przewidzieć, co jest jego celem i czy zaraz nie uderzy np. samotny budynek ze śpiącymi ludźmi.
Cała reszta o tym, że taki pocisk można śledzić i przewidywać jego tor lotu to kłamstwo.
Izraelczycy zestrzeliwują manerwujące inteligentne pociski jeszcze na Irakiem, własnie dlatego, że ich tor lotu nie da się przewidzieć ,a do tego w każdej chwili mogą zniknąć z radaru. Generalnie: im dłużej taki pocisk leci i im głębiej jest, tym większe niebezpieczeństwo. Kiedy by podjęli decyzję o jego zestrzeleniu? Jakby był 15,10,5 nm od Lublina już przy dużych zabudowaniach? Wtedy dopiero takie zestrzelenie byłoby bardzo niebezpieczne. Skoro - według nich - pocisk leciał daleko od zabudowań, można go było bezpiecznie zestrzelić.
Od początku:
Zasięg wykrycia radaru pocisku lecącego na wysokości 100 m to ok. 35 kmBzdura. Zasięg ogranicza horyzont radarowy, ale zależy od wysokości zarówno celu jak i radaru. Jeśli radar jest wysoko (np na AWACS) to zasięg znacząco rośnie.
Pocisk który spadł na południe od Lublina był obserwowany przez UkraińcówBył też przez nich zagłuszany, co spowodowało, że zgubił trasę i wleciał do Polski.
Ukraińców, którzy wykonali na niego nieudany atakNikomu nie zagrażał, i próbowali go zniszczyć? Dlatego nie pozwolili mu po prostu spaść, jak powinno się to - według polskiego rzadu - zrobić? Ah tak, bo na ukrainie jest wojna. Taki pocisk to przecież wie, dlatego nie zaatakuje Polski... oh wait.
dlatego strzał w kierunku Ukrainy z naszego myśliwca był dość ryzykowny, bowiem rakieta mogłaby przechwycić ukraiński samolot zamiast pociskuNie mogła. Różnił się aspekt celu (jeden leciał na nas, drugi uciekał) oraz wysokość. Wystarczyło posłać pocisk pod odpowiednim kątem (co i tak powinno mieć miejsce), a nic by się nie stało. To nie jest torpeda, że zaczełaby manewrować, szukając nowego celu. Jedynym realnym zagrożeniem byłoby uderzenie w ziemie nieuzbrojonego pocisku.
Wszystkie te środki były w gotowościI dlatego pierwszy dowiedział się wykop.
gotowość bojową osiągnęły też inne jednostki rakietCo z tego? Jedyną platformą zdolną strącić ten pocisk zanim uderzy w cel były nasze F-16, które nie były w stanie tego zrobić.
gdyby tor lotu pocisku zmierzał w kierunku miastaZmierzał. Pociski manewrujące to nie są balistki. W każdej chwili może uznać, że wszedł w obszar celu, przełączyć się w tryb nawigowania fazy końcowej, zmienić swoją trajektorię i zaatakować.
W takim momencie zniszczenie celu rzeczywiście będzie ekstremalnie niebezpieczne, do tego czasu będzie bardzo mało. Gdy był w powietrzu nie dało się przewidzieć, co jest jego celem i czy zaraz nie uderzy np. samotny budynek ze śpiącymi ludźmi.
Cała reszta o tym, że taki pocisk można śledzić i przewidywać jego tor lotu to kłamstwo.
Izraelczycy zestrzeliwują manerwujące inteligentne pociski jeszcze na Irakiem, własnie dlatego, że ich tor lotu nie da się przewidzieć ,a do tego w każdej chwili mogą zniknąć z radaru. Generalnie: im dłużej taki pocisk leci i im głębiej jest, tym większe niebezpieczeństwo. Kiedy by podjęli decyzję o jego zestrzeleniu? Jakby był 15,10,5 nm od Lublina już przy dużych zabudowaniach? Wtedy dopiero takie zestrzelenie byłoby bardzo niebezpieczne. Skoro - według nich - pocisk leciał daleko od zabudowań, można go było bezpiecznie zestrzelić.
polak-p
2026-07-30 16:51:40
+1
@Zarrakash: Wiem, i tacy właśnie ryją sobie gwint w głowie pod korbę każdego, komu będzie chciało się nią kręcić.
Internet był błędem.
Internet był błędem.
XanderPLXE
2026-07-30 17:00:44
+1
Do wykrycia jest trudny, bowiem zasięg radarów naziemnych zależy od wysokości lotu wykrywanego obiektu.
@deeprest: Może jednak warto by wspomnieć, że F-16 też ma radar i istnieją AWACSy... Skoro nasz SAAB był w powietrzu, to nie ma nawet co gadać o problemie z wykrywaniem przez radary naziemne.
Sztywnesutkiszatana
2026-07-30 17:02:37
+1
@deeprest: to po powinno być na głównej
jediwolf
2026-07-30 17:13:16
+1
[komentarz usunięty]
_komentator_
2026-07-30 21:36:36
+1
Wpis mjr rez. dr inż. pil. Michała Fiszera
@deeprest: opie zdecyduj się. Albo majora, albo doktora albo pilota. Nie piszemy wszystkiego przed nazwiskiem, tylko to, co w danej chwili jest najważniejsze. Jak prezydent ma doktorat, to jest on mniej ważny niż bycie prezydentem, wtedy piszemy prezydent imie nazwisko.
1rzysie2
2026-07-30 22:51:53
+1
Po słowach "krzywizna ziemi" przestałem czytać. Odrazu widać z kim mam doczynienia.
Żart. Świetny tekst!
Żart. Świetny tekst!
MyszoskoczekSzczur
2026-07-30 23:46:58
+1
@deeprest: tak samo gadali ostatnio. Zeleński zaczął wojnę której nie wygra i nie cofnie się przed niczym
wkplogin
2026-07-31 00:44:57
+1
A tak sobie zamieszczę i tutaj, bo czemu nie, może ktoś coś zrozumie:
1. To nie było żadne rosyjskie testowanie, zwykła awaria rakiety, lub jej zagłuszenie przez Ukraińców. Zresztą gdyby to był test, to testuje się wówczas możliwości. Nie odsłania się możliwości, jeśli się ich nie używa, ale to przerasta naszych wojskowych dziadków na emeryturach, p----------h niestworzone głupoty teraz po mediach
2. Nie strzela się w czasie pokoju do niczego co lata bez wzrokowego rozpoznania - takie są przepisy
3. Próba zestrzelenia takiej rakiety, a nawet jej udane zestrzelenie, wcale nie oznacza, że nie dojdzie do jakieś katastrofy. Cała masa uderzeń w cywilne zabudowania w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, to efekt działania obrony przeciwlotniczej. W Przewodowie u nas spadła i zabiła ludzi, właśnie ukraińska rakieta przeciwlotnicza.
4. Nasi byli generałowie powinni czasami stulić pyski, bo ewidentnie mają albo przerost testosteronu, albo demencję starczą, albo uprawiają sobie gierki polityczne. To jest niedorzeczne jak dla nich wszystko jest zazwyczaj proste i sprowadza się do "nacisnąć na spust".
5. To niemal bezdyskusyjnie była tym razem rakieta rosyjska
1. To nie było żadne rosyjskie testowanie, zwykła awaria rakiety, lub jej zagłuszenie przez Ukraińców. Zresztą gdyby to był test, to testuje się wówczas możliwości. Nie odsłania się możliwości, jeśli się ich nie używa, ale to przerasta naszych wojskowych dziadków na emeryturach, p----------h niestworzone głupoty teraz po mediach
2. Nie strzela się w czasie pokoju do niczego co lata bez wzrokowego rozpoznania - takie są przepisy
3. Próba zestrzelenia takiej rakiety, a nawet jej udane zestrzelenie, wcale nie oznacza, że nie dojdzie do jakieś katastrofy. Cała masa uderzeń w cywilne zabudowania w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, to efekt działania obrony przeciwlotniczej. W Przewodowie u nas spadła i zabiła ludzi, właśnie ukraińska rakieta przeciwlotnicza.
4. Nasi byli generałowie powinni czasami stulić pyski, bo ewidentnie mają albo przerost testosteronu, albo demencję starczą, albo uprawiają sobie gierki polityczne. To jest niedorzeczne jak dla nich wszystko jest zazwyczaj proste i sprowadza się do "nacisnąć na spust".
5. To niemal bezdyskusyjnie była tym razem rakieta rosyjska
KCPR
2026-07-31 02:13:38
+1
Ale nie da się zestrzelić ukraińskiego myśliwca zza granicy bez pocisku z naprowadzaniem radarowym, którego nie używa się do zestrzeleń takich rzeczy. Pociski na podczerwień nie mają takiego zasięgu, by zestrzelić uciekający ukraiński myśliwiec z kilkudziesięciu kilometrów XD
Fajne, ale jak ktoś się minimalnie zna to widać niedociągnięcia.
Szanse by to przechwycić dałoby pozwolenie na latanie z prędkościami wyższymi niż Mach 1.
Według mnie to patologia, że f-16 startujące z głębi Polski nie mogą walić pełną p---ą na wschód, bo jeszcze sonic boom by obudził kogoś albo szybę rozbił XD
Fajne, ale jak ktoś się minimalnie zna to widać niedociągnięcia.
Szanse by to przechwycić dałoby pozwolenie na latanie z prędkościami wyższymi niż Mach 1.
Według mnie to patologia, że f-16 startujące z głębi Polski nie mogą walić pełną p---ą na wschód, bo jeszcze sonic boom by obudził kogoś albo szybę rozbił XD
Kot_w_butach7
2026-07-31 11:06:07
+1
@deeprest: Świetny tekst. Wszystko wytłumaczone prosto i językiem, który nawet wtórny analfabeta zrozumie.
Wystarczy MINIMUM chęci do poznania czegoś więcej, niż procentażu alkoholu w Romperze.
@polak-p: Tekst dobry, ale mógłbyś proszę wyjaśnić mi, prostemu wykopkowi te trzy fragmenty:
1.
Pocisk który spadł na południe od Lublina był obserwowany przez Ukraińców, którzy wykonali na niego nieudany atak myśliwcem nad swoim terytorium i przekazali nam informacje o przelocie pocisku. Ukraiński myśliwiec odszedł od celu na 20 sekund przedtem, kiedy przekroczyłby polską granicę, dlatego strzał w kierunku Ukrainy z naszego myśliwca był dość ryzykowny, bowiem rakieta mogłaby przechwycić ukraiński samolot zamiast pocisku,
2. ale w ogóle strzelanie do pocisku który nie leci bezpośrednio w kierunku dużych siedlisk ludzkich (miasto, duża wieś) jest sprawą dość trudną, o czym dalej. Polskie środki radarowe obserwowały jeszcze nad Ukrainą zarówno pocisk, jak i samolot myśliwski Sił Powietrznych Ukrainy, wykonujący atak na niego, nieudany jak się okazało.
3.
Wszystkie te środki były w gotowości i gdyby tor lotu pocisku zmierzał w kierunku miasta, to zapadła by komenda na jego zestrzelenie. Decyzja o zestrzeleniu nie jest prosta, bowiem wiąże się z ryzykiem powstania poważnych szkód na ziemi. Gdyby taki pocisk spadł na wieś, to spowodowałby prawdopodobnie śmierć ludzi, bowiem tego rodzaju pocisk posiada potężną siłę rażenia. Dlatego naszym zdaniem Wojsko Polskie i sojusznicy spisali się bardzo dobrze, podjęto właściwe decyzje, a rezultatem nie była śmierć przypadkowych ludzi zabitych szczątkami zestrzelonego pocisku, lecz jedynie spora dziur w lubelskim czarnoziemie, którą da się zasypać i ponownie zaorać po zakończeniu śledztwa. Jedynie rzepaku szkoda, drogie panie, przerzućcie się na smalec do smażenia, bo olej może zdrożeć...
ad 1: Dlaczego Ukraiński myśliwiec odszedł od rakiety na 20sek przed granicą uniemożliwiając Polsce natychmiastowe przechwycenie pocisku? Na początku wpisu jest informacja dot. miejsca odpalania tych typów pocisków i jest to drugi koniec Ukrainy -czy ukr. samolot nie mógł podjąć próby zestrzelenia na odcinku tych kilku tys. km, które przebyła rakieta?
("najczęściej są one uwalniane w zaczepów samolotu nad Morzem Kaspijskim, czyli z bezpiecznej dla bombowca odległości, a jednocześnie jest to zabezpieczenie, że gdyby nie uruchomił się silnik pocisku po zrzucie, to rakieta wpadnie do wody i nie narobi szkód na ziemi. Drugi typ, to pociski 3M14 Kalibr klasy „woda-ziemia”, który jest odpalany z okrętów Floty Czarnomorskiej,...")
ad 2: to chyba nie czasy rakiet V1 kiedy rakieta leciała w linii prostej od wystrzelenia do celu. Skąd wiadomo, czy rakieta nagle nie zmieni trajektorii i nie skręci na miasto położone 50km obok? To dla takiej rakiety 3min lotu.
ad 3: Dlaczego zestrzelona rakieta miałaby dokonać ogromnych zniszczeń na ziemi? Czy zestrzelenie nie polega na rozwaleniu rakiety w powietrzu w drobny mak, a na ziemię spadłyby wówczas jedynie odłamki? I czy nie można zestrzelić rakiety nad polami? Wojsko nie ma komputerów balistycznych, które przeliczyłyby w ułamku sekundy dalszą trajektorię odłamków rakiety i wyznaczyły rejon na który mogłoby spaść odłamki, a zatem wybrać idealne miejsce do zestrzelenia nad jakimś lasem, czy polami? Naprawdę lepiej jest czekać na to, gdzie rakieta spadnie i wybuchnie i trzymać kciuki, by nie było tam ludzi? Dla przypomnienia te rakiety pokonują 1km w niecałe 4 sek.
Kot_w_butach7
2026-07-31 11:09:28
+1
Wpis mjr rez. dr inż. pil. Michała Fiszera o sytuacji z rakietą w lubelskim:
@deeprest: jak nikt nie zginął bo rakieta jebła w środek pola to opis wielkiej strategii i wielkiego kunsztu, wielkiej myśli taktycznej
jak w Przewodowie dwóch Bogu ducha winnych pracowników rolnych którzy rozładowywali przyczepę z kukurydzą do suszarni, zginęło od rakiety to cisza w eterze i nikt niczego nie wie
@dzihadysta_skrajnego_patriarchatu: Bo to jest ta sama taktyka - przyglądamy się i trzymamy kciuki. To kpina, a nie obrona pplot.
Music-Mana
2026-07-31 11:19:31
+1
@deeprest: Decyzję o zestrzeleniu należy wykonać w wyprzedzeniem. Jak rakieta jest 2 km od zabudowań nie ma szans jej zestrzelić, bo doleci tam w ciągu 8 sekund. Reakcję Państwa na tego typu powtarzające się incydenty dobrze komentuje piosenka:
walles
2026-07-31 11:20:51
+1
@Kot_w_butach7: nie zadawaj takich pytań tym trepom od „boga wojny” bo im zaśniedziałe styki do końca popali.
graf_zero
2026-07-31 15:05:33
+1
@deeprest: No sorry, ale to są bujdy i propaganda sukcesu!!!
NIE PODJĘTO! żadnej decyzji.
Polski F16 NIE ZDOŁAŁ zidentyfikować (czyli przechwycić) obiektu.
Obiekt uderzył w ziemię oraz EKSPLODOWAŁ jego ładunek bez udziału polskiej obrony. Można powiedzieć że zrobił "co chciał"
Obiekt eksplodował w miejsowości Tarnawa Kolonia. Ja rozumiem ze Polska B, że jak nie Poznań albo Warszawa to się nie liczy. Ale to nie jest tak że on sobie tylko nad polami leciał.
Od granicy do miejsca wybuchu były po drodze były Zamość czy Krasnystaw, a kawałek dalej Kraśnik.
Rakieta nie została przechwycona, nie była kontrolowana, nikt nie próbował jej zestrzelić.
Moim zdaniem to była porażka obrony plot a nie sukces. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Dlatego naszym zdaniem Wojsko Polskie i sojusznicy spisali się bardzo dobrze, podjęto właściwe decyzje, a rezultatem nie była śmierć przypadkowych ludzi zabitych szczątkami zestrzelonego pocisku, lecz jedynie spora dziur w lubelskim czarnoziemie, którą da się zasypać i ponownie zaorać po zakończeniu śledztwa
NIE PODJĘTO! żadnej decyzji.
Polski F16 NIE ZDOŁAŁ zidentyfikować (czyli przechwycić) obiektu.
O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych.
Obiekt uderzył w ziemię oraz EKSPLODOWAŁ jego ładunek bez udziału polskiej obrony. Można powiedzieć że zrobił "co chciał"
Obiekt eksplodował w miejsowości Tarnawa Kolonia. Ja rozumiem ze Polska B, że jak nie Poznań albo Warszawa to się nie liczy. Ale to nie jest tak że on sobie tylko nad polami leciał.
Od granicy do miejsca wybuchu były po drodze były Zamość czy Krasnystaw, a kawałek dalej Kraśnik.
Rakieta nie została przechwycona, nie była kontrolowana, nikt nie próbował jej zestrzelić.
Moim zdaniem to była porażka obrony plot a nie sukces. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
abhagebhar
2026-07-31 15:36:49
+1
gdyby tor lotu pocisku zmierzał w kierunku miasta, to zapadła by komenda na jego zestrzelenie
@deeprest: ale na szczęście na dyżurze był jasnowidz, który wiedział dokąd skręci pocisk manewrujący :)
Co prawda i tak spadł w okolicy zabudowań (co pokazuje film z posesji na którym widać eksplozję) - no ale ten jasnowidz wiedział i powiedział "widzę, że on spadnie 2km od tych chałup ! można nie zestrzeliwać !"
zaobserwowano ostry atak botów i rosyjskich trolli
Dlaczego nie rosyjskich onuc ?? Tak samo głupio a lepiej brzmi.
Reszty idiotyzmów nie chce mi się komentować. Wystarczy mi na dziś, że wysłuchałem radosnego wystąpienia 3 tenorów - notabene nie powinno być puszczane przed 22, bo takiej ilości p---------a nie widziałem w żadnym pornosie...
deeprest
[OP]
2026-07-31 16:10:15
+1
Mjr Michał Fiszer występujący w mediach jako były pilot, to oficer Wojskowych Służb Informacyjnych
@Mokotowski: I były członek UPR dodajmy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
maddox84
2026-07-31 18:49:11
+1
no tak, tak dobrze ją monitorowaliśmy, że wleciała sobie na 2 województwa do Polski, przelecaiła nad tysiącami Polaków śpiących w domach a na koniec spadła przy strategicznych zakładach zbojeniowych w Tarnowie ( ͡° ͜ʖ ͡°) to jest ten sukces polski? xDD
@pyszniarz: K---a typie. Z miejsca gdzie spadła ta rakieta do "strategicznych zakładów w Tarnowie" jest jakieś 140 kilometrów. Chcesz mi powiedzieć że wypowiadasz się z taką pewnością w temacie nie weryfikując podstawowych faktów?
JestemTuByDrwicZLewakow
2026-07-31 19:47:02
+1
Dalej nikt nie wyjasnil, skad wojsko wiedzialo gdzie spadnie rakieta, bo to wynika z Twojego tekstu, a przydalo by sie to sprostowac.
belzebup
2026-07-31 21:58:31
+1
Już zaobserwowano ostry atak botów i rosyjskich trolli, także na oficjalne strony rządowe i MON, które zalała fala komentarzy. Jak zwykle, stara śpiewka: to była ukraińska rakieta, bo chcą nas wciągnąć do wojny.
@deeprest: w przypadku Przewodowa ta "stara śpiewka rosyjskich trolli' okazała się jakoś prawdziwa, więc nawet jeśli teraz nie jest, to teraz trudno się dziwić - kacapom, że to wykorzystają i Polakom, że w to uwierzą. Smutne, że rodzimi oficjele mają mniejszą wiarygodność ruskiej propagandy, ale ci durnie sami na to zapracowali swoimi kłamstwami I niekompetencją, więc teraz d--a cicho. A ja nie wierzę w ani jedno słowo tego trepa.
KubaGrom
2026-07-30 20:08:56
+0
@walles: Nie, pocisk zmienił trajektorię na granicy i przestał lecieć w stronę Lublina. Trasa po której leciał na terenie Ukrainy szła na Lublin.
Bikiniarz2
2026-07-30 20:46:34
+0
@Zarrakash: dlatego demokracja w erze social media przestaje mieć sens
tomilipin
2026-07-30 20:57:36
+0
In_thrust_we_trust
2026-07-30 21:07:13
+0
@deeprest: słyszałem od jednego typa że pdoobno nie ma żadnych śladów po głowicy w leju? Prawda?
Mokotowski
2026-07-30 21:59:06
+0
@deeprest: Mjr Michał Fiszer występujący w mediach jako były pilot, to oficer Wojskowych Służb Informacyjnych. W swej karierze wielokrotnie zajmował się inwigilowaniem i inspirowaniem mediów, teraz wspiera szefa MON.
walles
2026-07-30 22:59:00
+0
@Filipterka25: prosty to był kij którym stary cie okładał we śnie
MyszoskoczekSzczur
2026-07-30 23:04:50
+0
[komentarz usunięty]
qajajaj
2026-07-30 23:30:24
+0
wtedy piszemy prezydent imie nazwisko
@komentator: uspokój się, po pierwsze funkcja prezydenta wynika z poparcia w wyborach, a nie kompetencji, a po drugie jest to osoba powszechnie znana. A tu czytając wywód eksperta większości nieznanego wypada zaznaczyć, jakie ma kompetencje w temacie ¯\(ツ)/¯
Nigol87
2026-07-30 23:36:20
+0
@lukasz-paliga: ,,ZNOWU" to kiedy miala sie zdarzyc ta poprzednia prowokacja? Co daje prowokacja polegajaca na strzelanie po polach? Porownujesz sytuacje z 200 kg dronem do kilkutonowej rakiety? Czym Ukraincy mieliby wystrzelic Ch - 101?
chyba_cos_nieteges
2026-07-30 23:51:48
+0
Muszewymyslec2
2026-07-31 00:38:55
+0
Kontrolna kropka, aby było zapisane. Dokonale opisane
koszyk2
2026-07-31 02:22:27
+0
@deeprest: super wytłumaczone, mam nadzieję,że dużo osób przeczytała całość
nastarkill
2026-07-31 07:08:48
+0
@XanderPLXE: bo było wiele wpisów że jestesmy w dupie bo nie ma radarów
Heniuuu
2026-07-31 07:16:42
+0
@deeprest: no i to chciałem przeczytać. Zaraz dam babie do przeczytania bo ona wielce mądra że mieli rakiete zestrzelić i chu
rajwyk
2026-07-31 07:19:37
+0
@deeprest Jak kogoś "przedrukowujesz" to daj link do źródła. Autorowi wpisu należą się lajki i zasięgi.
Nibyminipocieszny
2026-07-31 07:41:47
+0
Cóż za piękny merytoryczny tekst jakich mało w internecie
Elaviart
2026-07-31 07:44:10
+0
słyszałem od jednego typa że pdoobno nie ma żadnych śladów po głowicy w leju? Prawda?
@In_thrust_we_trust: Tak jakby lej jest śladem po głowicy ale łatwo się domyślić czym to kretyńskie pytanie pachnie
Bisclavret
2026-07-31 08:26:28
+0
@deeprest: uffff, jeszcze się da na chłodno i profesjonalnie.
QBA__
2026-07-31 08:40:37
+0
jezu jak ktoś ma czas niech to wrzuca tym ćwierć mózgom z FB i innego gówna
@PietroPawlo: niestety za długie dla debili z facebooka instagrama i tiktoka
michalson18
2026-07-31 09:05:54
+0
@walles: ale wiesz matolku ze taka rakietka to co najwyzejnpobpgr owki blok rozwali a nie caly lublin... No moze jeszcze łódz
zlapmniepolaczku
2026-07-31 09:48:40
+0
@pyszniarz: jak już używasz angielskich słów zamiast polskich, to pisz poprawnie polaczku, wszystkie przymiotniki kończące się na full piszemy przez jedno l
slawek_s
2026-07-31 10:25:07
+0
@lonceg: odpal stoper i szybkim tempem udaj się do samochodu (zakładam, że masz już 18 lat i prawo jazdy oraz dostęp do samochodu, może być rodziców), odpal i zacznij normalnym przepisowym tempem jechać.
Po 6 minutach zatrzymaj stoper i sprawdź jaki udało się pokonać dystans.
Jeśli nie masz jeszcze 18 lat i/lub prawa jazdy, to poproś znienacka kogoś z prawem jazdy, żeby w ramach eksperymentu zebrał się szybko i poszedł do samochodu i po starcie jedźcie w dowolne miejsce.
Ile udało się przejechać? Niecały kilometr?
Pewnie kradliście po drodze paliwo, samochód, dla uproszczenia jadący 60km/h przejeżdża w ciągu 6 minut 6 kilometrów.
Po 6 minutach zatrzymaj stoper i sprawdź jaki udało się pokonać dystans.
Jeśli nie masz jeszcze 18 lat i/lub prawa jazdy, to poproś znienacka kogoś z prawem jazdy, żeby w ramach eksperymentu zebrał się szybko i poszedł do samochodu i po starcie jedźcie w dowolne miejsce.
Ile udało się przejechać? Niecały kilometr?
Pewnie kradliście po drodze paliwo, samochód, dla uproszczenia jadący 60km/h przejeżdża w ciągu 6 minut 6 kilometrów.
Kot_w_butach7
2026-07-31 11:12:43
+0
@rreotpl: I to może być rozwiązanie zagadki.
Kot_w_butach7
2026-07-31 11:15:53
+0
Ale dlaczego mieli jej nie zestrzelić? W artykule jest tu sprzeczność. Jak rozwalona w powietrzu rakieta miałaby po spadnięciu na ziemię wybuchnąć? Pocisk zestrzeliwujący rakietę uszkadza również głowicę rakiety. Poza tym to wojsko aktywnie zestrzeliwując rakietę mogłoby to zrobić nad lasami lub polami. Dla komputerów wyliczenie trajektorii spadającyh odłamków i wybranie idealnego miejsca do zestrzelenia rakiety w powietrzu to mikrosekundy obliczeń.
walles
2026-07-31 11:17:56
+0
@michalson18: lecz sie trepie.
In_thrust_we_trust
2026-07-31 11:20:28
+0
@Elaviart: no lej 10 metrowy jednak zalicza się do tych dużych więc podejrzewam że głowica muskała wybuchnąć. Ale nie chciałem z typem wchodzić w dyskusje bo nie w temacie byłem
In_thrust_we_trust
2026-07-31 11:23:39
+0
@walles:
Generalnie tutaj są sprzeczności nawet wśród ekspertów wojskowych. Jedni twierdzą że pocisk i tak by nie został zestrzelony przez Pateioty bo nie leciał w strategiczne skupiska. Inni twierdzą że nie został zestrzelony przez F16 bo nie został zidentyfikowany optycznie (wymog w czasie pokoju) I że "zabrakło dosłownie kilku sekund" na identyfikację przez pilota i zestrzelenie xD
Czyli generalnie lekki chaos informacyjny i każdy sobie dobierze wersję która mu pasuje. Najgorzej, że ta sytuacja jest przedmiotem wojenki politycznej i skretyniali fanatycy Tuska i Kaczyńskiego ja do tego wykorzystują
najpierw bo można niechcący zestrzelić ukrainski myśliwiec a potem ze jednak dlatego, zeby nie zobic krzywdy cywilom w wioskach. to jak w końcu
Generalnie tutaj są sprzeczności nawet wśród ekspertów wojskowych. Jedni twierdzą że pocisk i tak by nie został zestrzelony przez Pateioty bo nie leciał w strategiczne skupiska. Inni twierdzą że nie został zestrzelony przez F16 bo nie został zidentyfikowany optycznie (wymog w czasie pokoju) I że "zabrakło dosłownie kilku sekund" na identyfikację przez pilota i zestrzelenie xD
Czyli generalnie lekki chaos informacyjny i każdy sobie dobierze wersję która mu pasuje. Najgorzej, że ta sytuacja jest przedmiotem wojenki politycznej i skretyniali fanatycy Tuska i Kaczyńskiego ja do tego wykorzystują
Kot_w_butach7
2026-07-31 11:23:46
+0
@Music-Mana: 10/10
salvador94
2026-07-31 11:57:22
+0
@pyszniarz: no lekka różnica pomiędzy Tarnowem a Tarnawą jest xD i na dodatek to ~150 km w linii prostej od siebie
polak-p
2026-07-31 12:02:53
+0
@Kot_w_butach7:
Ukraiński f16 i zapewne inne środki podejmowały próbę przechwycenia prawdopodobnie wielokrotnie na trasie lotu pocisku. Kalibry lecą bardzo nisko, często niemal po rzeźbie terenu. Czasami wykonują też manewry, ale o tym później. Próbowali do samego końca, ale nie mógli zestrzelić jej już nad naszym terytorium, więc myśliwiec odbił. Ponadto, podczas ataków rakietowych, rosyjska OPL jest również bardzo aktywna, licząc na prestiżowe zestrzelenia darowanych F-16, dlatego Ukraińcy nie operują nimi często nad linią frontu czy blisko rosyjskiej granicy. Dlatego okno przechwycenia jest bardzo zawężone. W powietrzu była również masa innych celów, które owy myśliwiec mógł przechwytywać, a Kalibr po prostu prześlizgnął się i trzeba było go gonić.
Kalibr to rakieta manewrująca, ale nie w takim sensie jak wielu to rozumie. Ona nie wykonuje gwałtownych manewrów z dużymi obciążeniami jak w jakiś filmach. Manewr takiej rakiety jest programowany na tak zwanych "Waypointach", czyli przed odpaleniem, planuje się jego trasę i manewr, a pocisk nie wykonuje ich autonomicznie.
Sam manewr to raczej korekta kursu po dosyć szerokim łuku ze stałą prędkością. Jeżeli śledzące tego Kalibra nasze samoloty zaobserwowały by manewr, to wtedy szybko oszacowano by nowe potencjalne cele na jego nowej trasie i doszłoby do ewentualnego zestrzelenia. To się po prostu nie dzieje nagle, i ona nie zrobi ci nagłego 90 stopni w lewo czy w prawo, tylko powoli dryfuje w górę, dół, lewo, prawo.
Nie zawsze trafienie rakiety powoduje jej detonację. Przeciwlotnicze pociski powietrze-powietrze takie jak AIM9 czy R60, nakierowane są na źródło ciepła. W kalibrze tym źródłem jest silnik z tyłu pocisku, a głowica bojowa jest z przodu. Trafienie w tył nie zawsze powoduje jebnięcie w niebie. A nawet jeśli Kalibr eksplodowałby w powietrzu, to pamiętajmy że on waży 2 tony i nawet eksplozja takiego kloca wygeneruje odłamki różnej, niedookreślenia wielkości i ilości. Gdyby taki p--------ł nad osiedlem, to mógłby nadal wyrządzić szkody.
Generalnie to się właśnie robi. Na trasie pocisku wyznacza się miejsce optymalnego zestrzelenia. Niestety, jest kwestia procedur czasu pokoju, które wymagają najpierw wizualną identyfikację celu, czyli nasze samoloty muszą wręcz polecieć do kalibra na taką odległość, żeby pilot mógł potwierdzić "Tak, to Kalibr, a nie samolot pasażerski lecący 50 metrów nad ziemią z prędkością 900km\h". Bzdurne to i zabiera absolutnie cenny czas, skraca okno zestrzelenia, a tym samym planowanie miejsca jego upadku.
ad 1: Dlaczego Ukraiński myśliwiec odszedł od rakiety na 20sek przed granicą uniemożliwiając Polsce natychmiastowe przechwycenie pocisku? Na początku wpisu jest informacja dot. miejsca odpalania tych typów pocisków i jest to drugi koniec Ukrainy -czy ukr. samolot nie mógł podjąć próby zestrzelenia na odcinku tych kilku tys. km, które przebyła rakieta?
Ukraiński f16 i zapewne inne środki podejmowały próbę przechwycenia prawdopodobnie wielokrotnie na trasie lotu pocisku. Kalibry lecą bardzo nisko, często niemal po rzeźbie terenu. Czasami wykonują też manewry, ale o tym później. Próbowali do samego końca, ale nie mógli zestrzelić jej już nad naszym terytorium, więc myśliwiec odbił. Ponadto, podczas ataków rakietowych, rosyjska OPL jest również bardzo aktywna, licząc na prestiżowe zestrzelenia darowanych F-16, dlatego Ukraińcy nie operują nimi często nad linią frontu czy blisko rosyjskiej granicy. Dlatego okno przechwycenia jest bardzo zawężone. W powietrzu była również masa innych celów, które owy myśliwiec mógł przechwytywać, a Kalibr po prostu prześlizgnął się i trzeba było go gonić.
ad 2: to chyba nie czasy rakiet V1 kiedy rakieta leciała w linii prostej od wystrzelenia do celu. Skąd wiadomo, czy rakieta nagle nie zmieni trajektorii i nie skręci na miasto położone 50km obok? To dla takiej rakiety 3min lotu.
Kalibr to rakieta manewrująca, ale nie w takim sensie jak wielu to rozumie. Ona nie wykonuje gwałtownych manewrów z dużymi obciążeniami jak w jakiś filmach. Manewr takiej rakiety jest programowany na tak zwanych "Waypointach", czyli przed odpaleniem, planuje się jego trasę i manewr, a pocisk nie wykonuje ich autonomicznie.
Sam manewr to raczej korekta kursu po dosyć szerokim łuku ze stałą prędkością. Jeżeli śledzące tego Kalibra nasze samoloty zaobserwowały by manewr, to wtedy szybko oszacowano by nowe potencjalne cele na jego nowej trasie i doszłoby do ewentualnego zestrzelenia. To się po prostu nie dzieje nagle, i ona nie zrobi ci nagłego 90 stopni w lewo czy w prawo, tylko powoli dryfuje w górę, dół, lewo, prawo.
ad 3: Dlaczego zestrzelona rakieta miałaby dokonać ogromnych zniszczeń na ziemi? Czy zestrzelenie nie polega na rozwaleniu rakiety w powietrzu w drobny mak, a na ziemię spadłyby wówczas jedynie odłamki?
Nie zawsze trafienie rakiety powoduje jej detonację. Przeciwlotnicze pociski powietrze-powietrze takie jak AIM9 czy R60, nakierowane są na źródło ciepła. W kalibrze tym źródłem jest silnik z tyłu pocisku, a głowica bojowa jest z przodu. Trafienie w tył nie zawsze powoduje jebnięcie w niebie. A nawet jeśli Kalibr eksplodowałby w powietrzu, to pamiętajmy że on waży 2 tony i nawet eksplozja takiego kloca wygeneruje odłamki różnej, niedookreślenia wielkości i ilości. Gdyby taki p--------ł nad osiedlem, to mógłby nadal wyrządzić szkody.
I czy nie można zestrzelić rakiety nad polami? Wojsko nie ma komputerów balistycznych, które przeliczyłyby w ułamku sekundy dalszą trajektorię odłamków rakiety i wyznaczyły rejon na który mogłoby spaść odłamki, a zatem wybrać idealne miejsce do zestrzelenia nad jakimś lasem, czy polami? Naprawdę lepiej jest czekać na to, gdzie rakieta spadnie i wybuchnie i trzymać kciuki, by nie było tam ludzi?
Generalnie to się właśnie robi. Na trasie pocisku wyznacza się miejsce optymalnego zestrzelenia. Niestety, jest kwestia procedur czasu pokoju, które wymagają najpierw wizualną identyfikację celu, czyli nasze samoloty muszą wręcz polecieć do kalibra na taką odległość, żeby pilot mógł potwierdzić "Tak, to Kalibr, a nie samolot pasażerski lecący 50 metrów nad ziemią z prędkością 900km\h". Bzdurne to i zabiera absolutnie cenny czas, skraca okno zestrzelenia, a tym samym planowanie miejsca jego upadku.
michalson18
2026-07-31 12:11:31
+0
@walles: niby co napisalem nieprawdziwego ? Przyglupie
pmichalo
2026-07-31 12:45:29
+0
mjr rez. dr inż. pil.
@deeprest: pomijając kwestie zasadnicze o które jest kłótnia w wielu wątkach. To odnosząc się to tytułów, to wg mnie błędnie jest podawany inż. aczkolwiek nie mam pewności. Z tego co widziałem doktorat jest na AON która nie była uczelnią techniczną, więc raczej doktora nie jest z nauk technicznych a z nauk o obronności/społecznych. Chociaż widzę, że wiele osób które kiedyś zdobyły inż. z innej specjalności podają w ten sposób, że są dr inż. ale to dla mnie bez sensu, dr inż. powinien oznaczać że osoba ma stopień inżyniera jak również doktorat jest z nauk technicznych. Jeśli natomiast zrobiło się doktorat z nauk społecznych, to już inż. nie powinno być, bo inaczej czemu nie podawać dr mgr? Albo czy widział ktoś lekarza, który wcześniej zrobił inżynierkę żeby podawał dr n. med. inż?
dreadingit
2026-07-31 12:48:47
+0
Czyli to była rakieta ze skrzydłami i własnym sterowaniem a nie b---a szybująca, tak?
walles
2026-07-31 13:40:15
+0
[komentarz usunięty]
vanitydomain
2026-07-31 13:52:46
+0
Thx
bramkionline-pl
2026-07-31 14:10:09
+0
@deeprest: znam osobiście Pana Fiszera, specjalista, bardzo mądry człowiek - szkoda, że nikt w rządzie nie potrafi tak komunikować
michalson18
2026-07-31 14:18:45
+0
@walles: ja tam nie zadalem pytania
Jak juz zamiezasz komukolwiek umniejszac pod względem inteligencji to wypadalo by, bys sam comolwiek saba reprezentowal.
Tymczasem zadnego konkretu,tylko hejt i proba samodowartoscowania na randomowym wykopku. Niestety tym razem nie trafiles. Do piet mi nie dorastasz wiec wracaj tam gdzie twoje miejsce intelektualna amebo.
Jak juz zamiezasz komukolwiek umniejszac pod względem inteligencji to wypadalo by, bys sam comolwiek saba reprezentowal.
Tymczasem zadnego konkretu,tylko hejt i proba samodowartoscowania na randomowym wykopku. Niestety tym razem nie trafiles. Do piet mi nie dorastasz wiec wracaj tam gdzie twoje miejsce intelektualna amebo.
Kot_w_butach7
2026-07-31 14:44:20
+0
@Kot_w_butach7:
ad 1: Dlaczego Ukraiński myśliwiec odszedł od rakiety na 20sek przed granicą uniemożliwiając Polsce natychmiastowe przechwycenie pocisku? Na początku wpisu jest informacja dot. miejsca odpalania tych typów pocisków i jest to drugi koniec Ukrainy -czy ukr. samolot nie mógł podjąć próby zestrzelenia na odcinku tych kilku tys. km, które przebyła rakieta?
Ukraiński f16 i zapewne inne środki podejmowały próbę przechwycenia prawdopodobnie wielokrotnie na trasie lotu pocisku. Kalibry lecą bardzo nisko, często niemal po rzeźbie terenu. Czasami wykonują też manewry, ale o tym później. Próbowali do samego końca, ale nie mógli zestrzelić jej już nad naszym terytorium, więc myśliwiec odbił. Ponadto, podczas ataków rakietowych, rosyjska OPL jest również bardzo aktywna, licząc na prestiżowe zestrzelenia darowanych F-16, dlatego Ukraińcy nie operują nimi często nad linią frontu czy blisko rosyjskiej granicy. Dlatego okno przechwycenia jest bardzo zawężone. W powietrzu była również masa innych celów, które owy myśliwiec mógł przechwytywać, a Kalibr po prostu prześlizgnął się i trzeba było go gonić.
W artykule masz liczbę pojedynczą "(jeden) nieudany atak"
"Pocisk który spadł na południe od Lublina był obserwowany przez Ukraińców, którzy wykonali na niego nieudany atak myśliwcem nad swoim terytorium i przekazali nam informacje o przelocie pocisku."
Tyle odnośnie twojego "zapewne". Co do linii frontu, czy bliskości granicy rosyjskiej, wklejam mapę. Skoro myśliwce bronią Kijowa, to od Kijowa do granicy z Polską jest 600km - całkiem sporo na podjęcie prób zestrzelenia wcześniej niż 20 sek przed granicą.
ad 2: to chyba nie czasy rakiet V1 kiedy rakieta leciała w linii prostej od wystrzelenia do celu. Skąd wiadomo, czy rakieta nagle nie zmieni trajektorii i nie skręci na miasto położone 50km obok? To dla takiej rakiety 3min lotu.
Kalibr to rakieta manewrująca, ale nie w takim sensie jak wielu to rozumie. Ona nie wykonuje gwałtownych manewrów z dużymi obciążeniami jak w jakiś filmach. Manewr takiej rakiety jest programowany na tak zwanych "Waypointach", czyli przed odpaleniem, planuje się jego trasę i manewr, a pocisk nie wykonuje ich autonomicznie.
Każde dziecko wie co to są waypointy. Stąd moje pytanie do artykułu - "skąd wiadomo, czy rakieta nagle nie zmieni trajektorii i nie skręci na miasto położone 50km obok? To dla takiej rakiety 3min lotu." Swoim wpisem potwierdziłeś, że nie wiadomo, bowiem strona broniąca się nie zna waypointów i zaplanowanej trasy. Dlatego bajdurzenie o tym, że trajektoria była znana i nie stanowiła zagrożenia dla miast to bajki.
Sam manewr to raczej korekta kursu po dosyć szerokim łuku ze stałą prędkością. Jeżeli śledzące tego Kalibra nasze samoloty zaobserwowały by manewr, to wtedy szybko oszacowano by nowe potencjalne cele na jego nowej trasie i doszłoby do ewentualnego zestrzelenia. To się po prostu nie dzieje nagle, i ona nie zrobi ci nagłego 90 stopni w lewo czy w prawo, tylko powoli dryfuje w górę, dół, lewo, prawo.
"szybko oszacowany by"...
Kalibr jest w stanie zmienić kierunek lotu o 90 stopni w 12 sekund. Może to zrobić nawet w 10 sekund, ale wtedy traci ca. 75 m wysokości. Dwanaście sekund to nie jest powolny manewr.
ad 3: Dlaczego zestrzelona rakieta miałaby dokonać ogromnych zniszczeń na ziemi? Czy zestrzelenie nie polega na rozwaleniu rakiety w powietrzu w drobny mak, a na ziemię spadłyby wówczas jedynie odłamki?
Nie zawsze trafienie rakiety powoduje jej detonację. Przeciwlotnicze pociski powietrze-powietrze takie jak AIM9 czy R60, nakierowane są na źródło ciepła. W kalibrze tym źródłem jest silnik z tyłu pocisku, a głowica bojowa jest z przodu. Trafienie w tył nie zawsze powoduje jebnięcie w niebie. A nawet jeśli Kalibr eksplodowałby w powietrzu, to pamiętajmy że on waży 2 tony i nawet eksplozja takiego kloca wygeneruje odłamki różnej, niedookreślenia wielkości i ilości. Gdyby taki p--------ł nad osiedlem, to mógłby nadal wyrządzić szkody.
Oba typy rakiet pow.-pow., które posiadają nasze F16 wyposażone są w głowice odłamkowo-burzące. Nie jest potrzebne bezpośrednie trafienie rakiety w głowicę, wystarczy wybuch tuż obok. Prawdopodobieństwo zniszczenia kalibra AIM-9X lub AMRAAMem wynosi od 85-95% przy użyciu jednej rakiety.
Wystrzelenie dwóch rakiet powietrze-powietrze jednocześnie podnosi prawdopodobieństwo porażenia i zniszczenia pocisku Kalibr wraz z głowicą do poziomu od 97,75% do 99,75%.
Zarówno AIM-9X, jak i AIM-120 AMRAAM nie niszczą celu poprzez proste uderzenie kinetyczne (tzw. hit-to-kill), lecz są wyposażone w głowice odłamkowo-burzące z zapalnikami zbliżeniowymi.Pocisk wybucha w odległości kilku metrów od Kalibra, zasypując go chmurą rozpędzonych, ciężkich odłamków metalowych (w przypadku AMRAAM-a jest to około 18-20 kg ładunku bojowego).Głowica bojowa pocisku Kalibr (ważąca ok. 400–500 kg) wypełniona jest niezwykle czułym na bodźce mechaniczne i termiczne materiałem wybuchowym.Uderzenie strumienia odłamków i fali uderzeniowej inicjuje tzw. detonację współczulną (sympatyczną). Kalibr po prostu eksploduje w powietrzu, rozpadając się na drobne fragmenty.
Prawdopodobieństwo, że spadający pocisk Kalibr (lub jego duże, ważące setki kilogramów szczątki) nie wyrządzi żadnych szkód, wynosi poniżej 1%.
Szkody środowiskowe i pożary: W zbiornikach zestrzelonego pocisku niemal zawsze zostaje kilkaset litrów wysoce łatwopalnego paliwa lotniczego (nafty). Przy uderzeniu w ziemię paliwo to eksploduje lub rozlewa się, wywołując gwałtowny pożar lasu, pól uprawnych lub zabudowań.Ogromna energia uderzenia: Sam silnik, tytanowe i stalowe elementy konstrukcyjne oraz nienaruszona głowica bojowa ważą łącznie kilkaset kilogramów. Taki ekwiwalent masy spadający z nieba działa jak potężny pocisk kinetyczny, niszcząc wszystko w punkcie uderzenia (w tym infrastrukturę podziemną czy drogi).Skażenie chemiczne: Jeśli głowica spadnie do rzeki, jeziora lub na grunt i nie wybuchnie, rozszczelnienie korpusu powoduje skażenie terenu toksycznymi związkami chemicznymi wchodzącymi w skład wojskowych materiałów wybuchowych.
I czy nie można zestrzelić rakiety nad polami? Wojsko nie ma komputerów balistycznych, które przeliczyłyby w ułamku sekundy dalszą trajektorię odłamków rakiety i wyznaczyły rejon na który mogłoby spaść odłamki, a zatem wybrać idealne miejsce do zestrzelenia nad jakimś lasem, czy polami? Naprawdę lepiej jest czekać na to, gdzie rakieta spadnie i wybuchnie i trzymać kciuki, by nie było tam ludzi?
Generalnie to się właśnie robi. Na trasie pocisku wyznacza się miejsce optymalnego zestrzelenia. Niestety, jest kwestia procedur czasu pokoju, które wymagają najpierw wizualną identyfikację celu, czyli nasze samoloty muszą wręcz polecieć do kalibra na taką odległość, żeby pilot mógł potwierdzić "Tak, to Kalibr, a nie samolot pasażerski lecący 50 metrów nad ziemią z prędkością 900km\h". Bzdurne to i zabiera absolutnie cenny czas, skraca okno zestrzelenia, a tym samym planowanie miejsca jego upadku.
Zgoda. Czyli przepisy po tym incydencie powinny zostać zmodyfikowane. Chociażby uwzględniając graniczny pas na wschodnich granicach.
AI szacuje całkowity czas od wzrokowej identyfikacji Kalibra przez polskiego pilota F-16 do eksplozji rakiety wystrzelonej w stronę Kalibra wynosi od 35 (gdy pilot miał wydaną wcześniej zgodę do zestrzelenia) do 95 sekund (w wersji gdy ta zgoda musi zostać uzyskana). Przy maksymalnym czasie decyzyjnym (95 sekund) pocisk Kalibr lecący w głąb Polski zdąży pokonać blisko 24 kilometry od momentu, gdy pilot F-16 zobaczył go po raz pierwszy.
@polak-p:
Kot_w_butach7
2026-07-31 14:57:40
+0
@polak-p: A tu mapka z nałożonym okręgiem o r=24 km. Czyli jak daleko kalibr mógłby dolecieć od momentu identyfikacji wzrokowej rakiety Kalibr przez pilota F16, przez czas potrzebny na wydanie zgody na zestrzelenie do zestrzelenia o ile całość zamknęłaby się w 95 sek. Wyliczenia przez Gemini AI.
polak-p
2026-07-31 15:10:39
+0
@Kot_w_butach7:
Widzę że dyskutował będę z czatem GPT...
No ile odnośnie mojego "zapewne", bo słowa użyłem precyzyjnie zgodnie z swoją wiedza. Rozumiesz, że słowo zapewne nie oznacza "pewne". Zapewne to partykuła oznacza prawdopodobieństwo, przypuszczenie lub częściową zgode z zastrzeżeniem.
Chcesz się słówek czepiać to się chociaż ich znaczenia naucz. Czat gpt nie wyłapał?
A ile rakiet poleciało na kijów? Jedna? Że cały szwadron Ukraińskich eFów miał za nią gonić? One lecą nisko, leciały w stronę granicy z Polską. ZAPEWNE, uznali, że to wabik/cel pozorowany i skupili się w pierwszej kolejności na innych celach.
Co sugerujesz? Że ukraiński F16 specjalnie konwojował tą rakietę, żeby tylko utrudnić jej zestrzelenie?
Ale rozumiesz, że szacowanie celów obejmuje również jego potencjalne zmiany kursu. Nie patrzy się tylko co jest na trasie jego lotu, tylko co jest dookoła. Rozumiesz?
No no, bardzo szybko xD. Prawie tak szybko jak bombowiec średni Heinkel He 111 xD. Ale luz. Ten to robił w 13 sekund. Na pewno by wymanewrował F16...
To jest śmiesznie wolno w sytuacji, kiedy para dyżurna siedzi jej na ogonie i oświetla ją dwoma AESAmi. Te manewry mają utrudnić przechwytywanie, ale są NICZYM kiedy ma na palcach myśliwiec xxD.
No tak. Nie wiem co to zmienia ale tak.
Cała reszta poniżej to analiza czatu, która parafrazuje moja wypowiedź i zalewa ją technicznymi detalami. Nawet nie chciało Ci się tego wyciąć?
Widzę że dyskutował będę z czatem GPT...
W artykule masz liczbę pojedynczą "(jeden) nieudany atak". [...] Tyle odnośnie twojego "zapewne".
No ile odnośnie mojego "zapewne", bo słowa użyłem precyzyjnie zgodnie z swoją wiedza. Rozumiesz, że słowo zapewne nie oznacza "pewne". Zapewne to partykuła oznacza prawdopodobieństwo, przypuszczenie lub częściową zgode z zastrzeżeniem.
Chcesz się słówek czepiać to się chociaż ich znaczenia naucz. Czat gpt nie wyłapał?
Co do linii frontu, czy bliskości granicy rosyjskiej, wklejam mapę. Skoro myśliwce bronią Kijowa, to od Kijowa do granicy z Polską jest 600km
A ile rakiet poleciało na kijów? Jedna? Że cały szwadron Ukraińskich eFów miał za nią gonić? One lecą nisko, leciały w stronę granicy z Polską. ZAPEWNE, uznali, że to wabik/cel pozorowany i skupili się w pierwszej kolejności na innych celach.
Co sugerujesz? Że ukraiński F16 specjalnie konwojował tą rakietę, żeby tylko utrudnić jej zestrzelenie?
Swoim wpisem potwierdziłeś, że nie wiadomo, bowiem strona broniąca się nie zna waypointów i zaplanowanej trasy. Dlatego bajdurzenie o tym, że trajektoria była znana i nie stanowiła zagrożenia dla miast to bajki.
Ale rozumiesz, że szacowanie celów obejmuje również jego potencjalne zmiany kursu. Nie patrzy się tylko co jest na trasie jego lotu, tylko co jest dookoła. Rozumiesz?
Kalibr jest w stanie zmienić kierunek lotu o 90 stopni w 12 sekund. Może to zrobić nawet w 10 sekund, ale wtedy traci ca. 75 m wysokości. Dwanaście sekund to nie jest powoli.
No no, bardzo szybko xD. Prawie tak szybko jak bombowiec średni Heinkel He 111 xD. Ale luz. Ten to robił w 13 sekund. Na pewno by wymanewrował F16...
To jest śmiesznie wolno w sytuacji, kiedy para dyżurna siedzi jej na ogonie i oświetla ją dwoma AESAmi. Te manewry mają utrudnić przechwytywanie, ale są NICZYM kiedy ma na palcach myśliwiec xxD.
Oba typy rakiet pow.-pow., które posiadają nasze F16 wyposażone są w głowice odłamkowo-burzące. Nie jest potrzebne bezpośrednie trafienie rakiety w głowicę, wystarczy wybuch tuż obok. Prawdopodobieństwo zniszczenia kalibra AIM-9X lub AMRAAMem wynosi od 85-95% przy użyciu jednej rakiety.
No tak. Nie wiem co to zmienia ale tak.
Cała reszta poniżej to analiza czatu, która parafrazuje moja wypowiedź i zalewa ją technicznymi detalami. Nawet nie chciało Ci się tego wyciąć?
dawidkiller3
2026-07-31 17:16:27
+0
@rreotpl: 2022?
maddox84
2026-07-31 18:55:57
+0
1. Rakieta nie została zestrzelona, bo wojsko bało się większych szkód. Jednocześnie przy ostatnim ataku dronów (które nie były uzbrojone) strzelali tak, że trafili w dom xD
@lukasz-paliga: Kolega widzę posiada technologię pozwalającą zidentyfikować czy dron ma czy nie ma ładunku zanim się go nie sprowadzi na ziemię - szybko odezwij się do wojska, zarobisz miliony. Drona zestrzelono w rejonie miejscowości Cześniki jakieś 10 kilometrów od Zamościa.
Kot_w_butach7
2026-07-31 21:59:21
+0
@Pola
@Polak-p: k-p: Zapewne techniczne detale cię nie interesują. Zręcznie nie odniosłeś się do prawdopodobieństwa zniszczenia głowicy dwiema rakietami 97,75% do 99,75%i prawdopodobieństwa, że kalibr samoistnie detonując tam gdzie miał zaplanowany atak NIE narobi szkód (1%). Zestawiając te dwa prawdopodobieństwa widać jak na dłoni, że przyjęto najgorszą z możliwych opcji - czyli trzymać kciuki i nie strzelać. Podobno nawet w ciągu tych 6 minut przebywania w polskiej przestrzeni powietrznej Kalibr nie został nawet zidentyfikowany wzrokowo przez pilota.
Nie wiem dlaczego przedstawiasz 12 sekund na zmianę kierunku jako wieczność, skoro pilot jedyne co mógłby zrobić to podążać za rakietą bez prawa jej zestrzelenia, dopóki nie otrzymałby takiego rozkazu. W teorii rozkaz powinien zostać wydany w niecałe dwie minuty. Ale w teorii to pilot myśliwca powinien zidentyfikować wzrokowo rakietę tuż po przekroczeniu granicy. A podobno to nie nastąpiło w ogóle. Tak więc chłopcze z tych 24km, które rakieta jeszcze mogłaby przelecieć, mogło się zrobić zapewne nawet dwa razy więcej.
Co do twoich założeń dlaczego kalibr nie został strącony w ukr. przestrzeni powietrznej moja odpowiedź brzmi - tak, zapewne dlatego.
A ponieważ moje gdybanie jest lepsze od twojego gdybania, to zapewne ja mam rację.
Przytoczyłem ci twarde dane, liczby, fakty. Zapewne się do nich odniesiesz. Jak dorośniesz. EOT
@Kot_w_butach7:
Widzę że dyskutował będę z czatem GPT...
W artykule masz liczbę pojedynczą "(jeden) nieudany atak". [...] Tyle odnośnie twojego "zapewne".
No ile odnośnie mojego "zapewne", bo słowa użyłem precyzyjnie zgodnie z swoją wiedza. Rozumiesz, że słowo zapewne nie oznacza "pewne". Zapewne to partykuła oznacza prawdopodobieństwo, przypuszczenie lub częściową zgode z zastrzeżeniem.
Chcesz się słówek czepiać to się chociaż ich znaczenia naucz. Czat gpt nie wyłapał?
Co do linii frontu, czy bliskości granicy rosyjskiej, wklejam mapę. Skoro myśliwce bronią Kijowa, to od Kijowa do granicy z Polską jest 600km
A ile rakiet poleciało na kijów? Jedna? Że cały szwadron Ukraińskich eFów miał za nią gonić? One lecą nisko, leciały w stronę granicy z Polską. ZAPEWNE, uznali, że to wabik/cel pozorowany i skupili się w pierwszej kolejności na innych celach.
Co sugerujesz? Że ukraiński F16 specjalnie konwojował tą rakietę, żeby tylko utrudnić jej zestrzelenie?
Swoim wpisem potwierdziłeś, że nie wiadomo, bowiem strona broniąca się nie zna waypointów i zaplanowanej trasy. Dlatego bajdurzenie o tym, że trajektoria była znana i nie stanowiła zagrożenia dla miast to bajki.
Ale rozumiesz, że szacowanie celów obejmuje również jego potencjalne zmiany kursu. Nie patrzy się tylko co jest na trasie jego lotu, tylko co jest dookoła. Rozumiesz?
Kalibr jest w stanie zmienić kierunek lotu o 90 stopni w 12 sekund. Może to zrobić nawet w 10 sekund, ale wtedy traci ca. 75 m wysokości. Dwanaście sekund to nie jest powoli.
No no, bardzo szybko xD. Prawie tak szybko jak bombowiec średni Heinkel He 111 xD. Ale luz. Ten to robił w 13 sekund. Na pewno by wymanewrował F16...
To jest śmiesznie wolno w sytuacji, kiedy para dyżurna siedzi jej na ogonie i oświetla ją dwoma AESAmi. Te manewry mają utrudnić przechwytywanie, ale są NICZYM kiedy ma na palcach myśliwiec xxD.
Oba typy rakiet pow.-pow., które posiadają nasze F16 wyposażone są w głowice odłamkowo-burzące. Nie jest potrzebne bezpośrednie trafienie rakiety w głowicę, wystarczy wybuch tuż obok. Prawdopodobieństwo zniszczenia kalibra AIM-9X lub AMRAAMem wynosi od 85-95% przy użyciu jednej rakiety.
No tak. Nie wiem co to zmienia ale tak.
Cała reszta poniżej to analiza czatu, która parafrazuje moja wypowiedź i zalewa ją technicznymi detalami. Nawet nie chciało Ci się tego wyciąć?
@Polak-p: k-p: Zapewne techniczne detale cię nie interesują. Zręcznie nie odniosłeś się do prawdopodobieństwa zniszczenia głowicy dwiema rakietami 97,75% do 99,75%i prawdopodobieństwa, że kalibr samoistnie detonując tam gdzie miał zaplanowany atak NIE narobi szkód (1%). Zestawiając te dwa prawdopodobieństwa widać jak na dłoni, że przyjęto najgorszą z możliwych opcji - czyli trzymać kciuki i nie strzelać. Podobno nawet w ciągu tych 6 minut przebywania w polskiej przestrzeni powietrznej Kalibr nie został nawet zidentyfikowany wzrokowo przez pilota.
Nie wiem dlaczego przedstawiasz 12 sekund na zmianę kierunku jako wieczność, skoro pilot jedyne co mógłby zrobić to podążać za rakietą bez prawa jej zestrzelenia, dopóki nie otrzymałby takiego rozkazu. W teorii rozkaz powinien zostać wydany w niecałe dwie minuty. Ale w teorii to pilot myśliwca powinien zidentyfikować wzrokowo rakietę tuż po przekroczeniu granicy. A podobno to nie nastąpiło w ogóle. Tak więc chłopcze z tych 24km, które rakieta jeszcze mogłaby przelecieć, mogło się zrobić zapewne nawet dwa razy więcej.
Co do twoich założeń dlaczego kalibr nie został strącony w ukr. przestrzeni powietrznej moja odpowiedź brzmi - tak, zapewne dlatego.
A ponieważ moje gdybanie jest lepsze od twojego gdybania, to zapewne ja mam rację.
Przytoczyłem ci twarde dane, liczby, fakty. Zapewne się do nich odniesiesz. Jak dorośniesz. EOT
walles
2026-08-01 09:17:55
+0
@michalson18: podziwiam dobresamopoczucie. niestety twoje wypowiedzi zerojedynkowo wskazuja na to, że masz nieuleczalne deficyty umysłowe. mam nadzieję, że się nie rozmnożyłeś.
michalson18
2026-08-01 09:21:04
+0
@walles: gdzies tam rosnie drzewo
Ktore produkuje tlen
Idz i je przepros
Nastepnie sie rozpedz
I porzadnie przyp.ol pustym lbem w to drzewo
Bo taki odpad jak ty nadaje sie tylko do użyźniania gleby.
Ktore produkuje tlen
Idz i je przepros
Nastepnie sie rozpedz
I porzadnie przyp.ol pustym lbem w to drzewo
Bo taki odpad jak ty nadaje sie tylko do użyźniania gleby.
walles
2026-08-01 09:30:02
+0
@michalson18: hahaha, ale się zagotowałeś lamusie XD
michalson18
2026-08-01 09:44:01
+0
@walles: nienprzesadzaj
Takie lokalne glupkinjak ty, mnie nie gotuja. Mam z ciebie beke.
Czasami mam takie odchyly ze lubie pogadac z totalnymi idiota mi jak ty.. Troche sie poklucic itp. Dobrze wiedziec gdzie jest sufit a gdzie podloga.
Takie lokalne glupkinjak ty, mnie nie gotuja. Mam z ciebie beke.
Czasami mam takie odchyly ze lubie pogadac z totalnymi idiota mi jak ty.. Troche sie poklucic itp. Dobrze wiedziec gdzie jest sufit a gdzie podloga.




