Makowiecky 2025-02-12 11:47:50 +29
Przeciekawe są te różnice oczekiwań między sprzedającym, a kupującym. Kuzyn chciał na początku 2024 roku kupić dom w SSZ za 450 tys zł (był wystawiony za 550 tys zł), sprzedawca powiedział, że nie ma takiej opcji. Dziś mu podsyłałem ten sam dom, który dalej wisi, ale już za 430 tys zł, ale chłop mówi, że już proponował sprzedawcy 400 tys zł i się nie zgodził. Śmieszne bo za 430 tys zł w lutym 2024 kuzyn kupiłby ten dom z pocałowaniem ręki.

Ciekawe czy kiedyś ten rozjazd oczekiwań osób sprzedających i kupujących się zmniejszy i czy w ogóle zawsze tak było czy to cecha tych czasów? W teorii kuzyn ma teraz lepsze warunki do zakupu tego domu bo odłożył więcej kasy i dom jest tańszy, ale i tak nie chce go kupić, a sprzedający nie zgodzi się obniżyć ceny po propozycji, ale gdy sam podejmie decyzje o obniżeniu to już jest git.

#nieruchomosci
Czekolatka 2025-02-12 11:54:34 +34
@Makowiecky: dużo jest takich misiów, mam powiadomienia z filtrów na otodom i morizon i jak coś mi wpadnie w oko to dzwonię z ofertą inną niż wystawione to słyszę, że nie ma opcji taniej bo już sprzedane, już ktoś wziął, po tygodniu ogłoszenie znika a za dwa tygodnie wraca na portal z niższą ceną. Niektóre tak wiszą od roku. Np. takie mieszkanie z Chorzowam, już 3 ogłoszenie na otodom jest od maja tamtego roku, a dwa razy słyszałem przez telefon, że już prawie sprzedane, ktoś ewidentnie kupił na flipa i nie jest w stanie zejść z ceną już niżej i tak sobie kiśnie już prawie rok, ostatnia zmiana ceny w październiku była i chyba pole manewru się inwestorowi skończyło bo obniżyć już nie chce, a realna wartość jest 1k zł niższa z metra - takich wtop będzie coraz więcej, a przy korekcie jeszcze z 10% w dół będzie panika fliperów bo zakupy z 2023 przestaną się spinać na papierze.
the_good_guy 2025-02-12 12:02:44 +20
@Makowiecky: mam taką samą sytuację z mieszkaniem - pół roku temu proponowałem cenę, którą sprzedający odrzucili. Oferta wisi do dzisiaj, co jakiś czas obniżają cenę. Obecnie jest to już niemal to, co oferowałem, z dopiskiem "do negocjacji", więc realnie jest to to, co oferowałem. No i wisi sobie :)
PedzacaGuma 2025-02-12 11:50:00 +5
@Makowiecky: pewnie jakby zaczeli negocjowac to za 415-420 by poszedł, ale potrzebna jest wola negocjacji, a nie stawanie przy swoim za wszelką cene - Polacy tak nie umiejo.
Snowflake_ 2025-02-12 11:50:09 +3
@Makowiecky: kto ma ciśnieniena sprzedaż, to zejdzie z ceny, a kto nie to nie zejdzie :) patrzyłem na wiele ofert i jest sporo takich, gdzie ogłoszenie wisi ponad rok i cena się nie zmieniła. Właściciel może poczekać.
czmyk 2025-02-12 11:51:43 +3
@Makowiecky: kuzyn wraz ze sprzedawca mysleli na poczatku 2024 roku, ze kredyt 0 wejdzie i napompuje ceny jeszcze bardziej. Na szczescie nic takiego sie nie stalo i ceny sie urealniaja, wiec kuzyn nie chce przeplacac, a sprzedajacy wciaz wierzy ze sprzeda za wiecej niz dom jest warty.
jagodowy_krol 2025-02-12 13:00:38 +1
Kuzyn chciał na początku 2024 roku kupić dom w SSZ za 450 tys zł (był wystawiony za 550 tys zł), sprzedawca powiedział, że nie ma takiej opcji. Dziś mu podsyłałem ten sam dom, który dalej wisi, ale już za 430 tys zł, ale chłop mówi, że już proponował sprzedawcy 400 tys zł i się nie zgodził.

@Makowiecky: mój teść tak zrobił (jako sprzedający) kilka lat temu. Tylko, że już przy drugiej negocjacji - zgodził się.
Czekolatka 2025-02-12 12:06:46 +0
@the_good_guy zadzwoń z ofertą niższa niż ostatnio proponowałeś, ale tak przynajmniej 10% niżej od ostatniej propozycji.
simon-simonski 2025-02-12 12:19:57 +0
@Makowiecky: w ten sposob stracilem super okazje...
GOHAN 2025-02-12 17:24:03 +0
Przeciekawe są te różnice oczekiwań między sprzedającym, a kupującym. Kuzyn chciał na początku 2024 roku kupić dom w SSZ za 450 tys zł (był wystawiony za 550 tys zł), sprzedawca powiedział, że nie ma takiej opcji. Dziś mu podsyłałem ten sam dom, który dalej wisi, ale już za 430 tys zł, ale chłop mówi, że już proponował sprzedawcy 400 tys zł i się nie zgodził. Śmieszne bo za 430 tys zł w lutym 2024 kuzyn kupiłby ten dom z pocałowaniem ręki.

@Makowiecky: Analiza wsteczna zawsze skuteczna... Za 450k w lutym by kupił a dzisiaj ewentualnie za 400k. Jest też granica opłacalności dla drugiej strony. Tak samo dewelopuch w lutym sprzedałby za 500 ale kuzyn za tyle by nie kupił. Takich jak on pewnie jest kilku, jak zacznie sie dewelopuchowi palic pod tyłkiem to znajdzie pierwszego lepszego który mu da te 400k i zapewne nie będzie to twój kuzyn :) To naprawdę nie są głupi ludzie, skoro nie chce zejść z ceny jeszcze bardziej to znaczy, że nie musi.