#kawaidoprzodu ... i lekki wysryw. Jeśli formuła będzie odpowiadać to może stanie się nowym obyczajem.
Obejrzałem dwa materiały:
Judge Humbles Woman Who Divorced A Millionaire! - kobieta usiłuje zmienić alimenty na dzieci w związku z podejrzeniem, że jej były mąż jest... milionerem. W końcu ma udziały w wielu firmach, przedsięwzięciach, firmy stoją na terenach mających swoją wartość możliwą do wyceny itd. Choć to realia amerykańskie warto zobaczyć jak wygląda próba sądowej jumy majątku ex, uczynienie z niego niewolnika, pod płaszczykiem "świadczeń na dzieci". W polskich sądach idzie to znacznie łatwiej, bo nie ma potrzeby udowadniać dochodów ex, a jedynie możliwość ich osiągania, a całość podeprzeć wydatkami na dzieci. W związku z czym od lat kwitnie rynek "rehabilitacji", "poradni psychologicznych", "terapii sensorycznych" a nawet prywatnych szkół wystawiających faktury na zajęcia z dziećmi, dla potrzeby wymuszeń alimentacyjnych. W pozwach o podwyższenie alimentów pojawiają się także rachunki za "strój na studniówkę", zakupy dla dalszej rodziny na meble, AGD, wyposażenie mieszkań, żywność. I nawet takie jednorazowe wydatki, mają wpływ na kwotę, którą potem płaci się co miesiąc przez wiele, wiele lat.
Physical Intimacy: His NEED is NOT your WEAPON Ladies kobiety potrafią zracjonalizować wszystko... dlatego czasem oglądam materiały w których prezentują swoje poglądy i w specyficzny dla siebie sposób rozciągają pewne definicje. W tym materiale kobieta określiła wycofanie intymności w relacji jako p-----c psychiczną i fizyczną, podając swoją argumentację dla takiego pomysłu. I ma rację. Ciekaw jestem jak w polskich sądach, w których ustanie pożycia małżeńskiego z winy jednej ze stron w zasadzie przestało być powodem do orzeczenia o winie przy rozwodzie, łyknęłyby tego typu definicję. Obawiam się, że nie udałoby się to, o ile z takim wnioskiem startowałby mężczyzna, ale kto wie, kobiety rozciągnęły pojęcie przemocy i znęcania w taki balon, że mieści się w nim już prawie wszystko, poczynając od zbyt głośnego mrugania oczami. Dlatego ja od zawsze przychylnie patrzę na nowe zdobycze prawne kobiet, przy odpowiednim zmirrorowaniu, które czasem jest możliwe, pomyślne wyroki w ich roszczeniach są wskazówką jak mogą działać faceci.
Obejrzałem dwa materiały:
Judge Humbles Woman Who Divorced A Millionaire! - kobieta usiłuje zmienić alimenty na dzieci w związku z podejrzeniem, że jej były mąż jest... milionerem. W końcu ma udziały w wielu firmach, przedsięwzięciach, firmy stoją na terenach mających swoją wartość możliwą do wyceny itd. Choć to realia amerykańskie warto zobaczyć jak wygląda próba sądowej jumy majątku ex, uczynienie z niego niewolnika, pod płaszczykiem "świadczeń na dzieci". W polskich sądach idzie to znacznie łatwiej, bo nie ma potrzeby udowadniać dochodów ex, a jedynie możliwość ich osiągania, a całość podeprzeć wydatkami na dzieci. W związku z czym od lat kwitnie rynek "rehabilitacji", "poradni psychologicznych", "terapii sensorycznych" a nawet prywatnych szkół wystawiających faktury na zajęcia z dziećmi, dla potrzeby wymuszeń alimentacyjnych. W pozwach o podwyższenie alimentów pojawiają się także rachunki za "strój na studniówkę", zakupy dla dalszej rodziny na meble, AGD, wyposażenie mieszkań, żywność. I nawet takie jednorazowe wydatki, mają wpływ na kwotę, którą potem płaci się co miesiąc przez wiele, wiele lat.
Physical Intimacy: His NEED is NOT your WEAPON Ladies kobiety potrafią zracjonalizować wszystko... dlatego czasem oglądam materiały w których prezentują swoje poglądy i w specyficzny dla siebie sposób rozciągają pewne definicje. W tym materiale kobieta określiła wycofanie intymności w relacji jako p-----c psychiczną i fizyczną, podając swoją argumentację dla takiego pomysłu. I ma rację. Ciekaw jestem jak w polskich sądach, w których ustanie pożycia małżeńskiego z winy jednej ze stron w zasadzie przestało być powodem do orzeczenia o winie przy rozwodzie, łyknęłyby tego typu definicję. Obawiam się, że nie udałoby się to, o ile z takim wnioskiem startowałby mężczyzna, ale kto wie, kobiety rozciągnęły pojęcie przemocy i znęcania w taki balon, że mieści się w nim już prawie wszystko, poczynając od zbyt głośnego mrugania oczami. Dlatego ja od zawsze przychylnie patrzę na nowe zdobycze prawne kobiet, przy odpowiednim zmirrorowaniu, które czasem jest możliwe, pomyślne wyroki w ich roszczeniach są wskazówką jak mogą działać faceci.
S.....r
2024-08-12 14:45:56
+1
@kosmita: Niby tak ale jednak się trochę ten tag kojarzy właśnie z laskami :)
Możesz faktycznie te swoje przemyślenia czy jak to nazywasz "wysrywy" pisać pod tym tagiem jednocześnie wrzucając jakąś panią :)
Możesz faktycznie te swoje przemyślenia czy jak to nazywasz "wysrywy" pisać pod tym tagiem jednocześnie wrzucając jakąś panią :)
k.....a
[OP]
2024-08-12 14:48:40
+1
@Satan_Was_a_Babyboomer: panie c/b zostaną, bo nadal jestem estetą, wzrokowcem i facetem. Tak długo jak mi będzie wolno, będę je wstawiać.
S.....r
2024-08-12 13:25:04
+0
@kosmita: Wiesz po przeczytaniu książki "ROZWÓD – Poradnik dla Mężczyzn" to już mnie nic nie zdziwi w szczególności to do czego kobieta jest zdolna podczas samego rozwodu.
k.....a
[OP]
2024-08-12 13:28:57
+0
@Satan_Was_a_Babyboomer: czytałem i nie znalazłem w niej zasadniczych, konkretnych spraw, które moim zdaniem mogą uratować tyłek facetom. Dlatego większość rozwodów szrotuje facetów.
S.....r
2024-08-12 13:32:33
+0
@kosmita: Faktycznie trochę się zawiodłem bo nie było konkretnych wskazówek (ale np. to żeby jej założyć niebieską kartę to zaskoczyło w sumie) ale przynajmniej trochę mi oczy otworzyła.
Raczej nie chcę mieć dzieci więc sporo mi odpadnie zmartwień przy ewentualnej rozprawie
Raczej nie chcę mieć dzieci więc sporo mi odpadnie zmartwień przy ewentualnej rozprawie
k.....a
[OP]
2024-08-12 13:40:06
+0
niebieską kartę
@Satan_Was_a_Babyboomer: niebieska karta jest ignorowana przez sporą część sądów. Ze względu na skalę nadużyć popełnionych przez pracowników MOPSów. Ja mam kilka niebieskich kart, z czego wszystkie poza jedną są sfabrykowane i nawet chwila ich sporządzenia, faktyczne okoliczności wykluczają branie ich na poważnie.
Tyle jeśli chodzi o "skuteczne środki". To jeden z nich, który jest stratą czasu i nerwów.
gorobei
2024-08-12 13:49:09
+0
Dlatego ja od zawsze przychylnie patrzę na nowe zdobycze prawne kobiet, przy odpowiednim zmirrorowaniu,
@kosmita: które nie nastąpi, gdyż jesteśmy równi wobec prawa (co oznacza, że baby mogą wszystko a faceci tylko do litery a i to nie zawsze).
To się zakończy wyłącznie z upadkiem tego gynocentrycznego marksizmu, bo tym to jest.
Kobiety - odłóżcie na sekundę emocje i przeczytajcie, jak ZAWSZE kończą "klasy społeczne" które marksizm używa jako tarana w walce o władzę.
k.....a
[OP]
2024-08-12 13:58:08
+0
które nie nastąpi
@gorobei: ha, zdziwiłbyś się. Nie mówię, że to automatycznie działa, ale w specyficznych sytuacjach udaje się.
S.....r
2024-08-12 14:04:00
+0
@kosmita: O to ciekawostka. Ale jednak czy są brane czy nie są brane to w społeczeństwie pokutuje jednak przeświadczenie że niebieska karta = patola więc jak taka dostanie niebieską kartą to może się wystraszy.
k.....a
[OP]
2024-08-12 14:10:59
+0
@Satan_Was_a_Babyboomer: komunały i opinia publiczna to jedna sprawa... wielu prawników nie za bardzo ogarnia, albo z jakichś względów powtarza pewne opinie, które nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością.
Np. jakiś czas temu rozmawiałem z człowiekiem, który twierdzi że 99% o ile nie wszystkie podejrzenia o molestowanie dzieci, jako zarzut okołorozwodowy to pomówienia i trick. Co nie oznacza że molestowanych dzieci nie ma - są, jest ich masa, w większości przez przybranych rodziców lub przybrane rodzeństwo. O czym się zwykle milczy, bo to bardzo niewygodne w kraju, w którym 96% dzieci trafia po rozwodzie pod opiekę kobiet ( i ich kolejnych partnerów, o czym się już zupełnie nie mówi, że mają prawa do dzieci większe od biologicznych ojców).
Np. jakiś czas temu rozmawiałem z człowiekiem, który twierdzi że 99% o ile nie wszystkie podejrzenia o molestowanie dzieci, jako zarzut okołorozwodowy to pomówienia i trick. Co nie oznacza że molestowanych dzieci nie ma - są, jest ich masa, w większości przez przybranych rodziców lub przybrane rodzeństwo. O czym się zwykle milczy, bo to bardzo niewygodne w kraju, w którym 96% dzieci trafia po rozwodzie pod opiekę kobiet ( i ich kolejnych partnerów, o czym się już zupełnie nie mówi, że mają prawa do dzieci większe od biologicznych ojców).
S.....r
2024-08-12 14:28:32
+0
@kosmita:
Aż dziwne bo często się mówi właśnie o przemocy konkubentów w stosunku do dzieci konkubiny z pierwszego związku/małżeństwa i często właśnie to ich matka milczy i tuszuje wręcz sprawę (przypadek Kamila z Częstochowy).
No ale myślę że powinniśmy skończyć ten OT. Dobra robota mirek, czekam na więcej podobnych wpisów.
Aż dziwne bo często się mówi właśnie o przemocy konkubentów w stosunku do dzieci konkubiny z pierwszego związku/małżeństwa i często właśnie to ich matka milczy i tuszuje wręcz sprawę (przypadek Kamila z Częstochowy).
No ale myślę że powinniśmy skończyć ten OT. Dobra robota mirek, czekam na więcej podobnych wpisów.
k.....a
[OP]
2024-08-12 14:34:48
+0
@Satan_Was_a_Babyboomer: ok, dzięki. Myślę nad formułą dla tagu #kawaidoprzodu, bo czarno-białe zdjęcia lasek to płycizna.
