@wypok_wypok
12 obserwujących
OdcienZieleni 2026-10-04 21:21:15 +28
#ksiazulo ale strzał w stopę i kolano xDDD podła chemiczna mrożonka za 25ziko, estonski biznes, chlop na imageu fajnego blokowego koleżki dyma frajerów aż miło xDDD ciekawe czy od rana będą kolejki debili pod żabką
ocynkowanyodpornynahejt 2026-10-04 21:09:52 +31
Tak czy srak to jest współpraca, a nie jego pizza. Albo on napisał do Żabki, że chce zrobić z nimi biznes na pizze "Muala" albo oni napisali do niego. No chyba, że chcecie mi powiedzieć, że rok robił tajną recepturę na mrożoną pizze, a później jak już to zrobił to szukał gdzie może to sprzedać? XD

#ksiazulo
BigBoy1990 2026-10-04 21:16:48 +0
Oczywiście, że najpierw szukał gdzie ogarnąć pizze, a potem gdzie to sprzedawać może.
rochto 2026-10-04 21:36:26 +11
@ocynkowanyodpornynahejt: Firma (jak się okazuje zarejestrowana w Estonii), ponoć ta sama, która stała za DOZE znalazła ksiapula, dogadali się co do kaski i tyle.

bero-telefon 2026-10-04 20:10:36 +4
#polityka
Tak samo uśmiechnięci na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Placi 2026-10-04 20:44:08 +15
no ale była ustawa rządu - jest inicjatorem. A prezydent tę inicjatywe blokował, więc co tu się nie zgadza? ew. "prezydent nie obniza cen paliw" to zbyt daleko idący skrót myslowy, powinni powiedzieć "prezydent blokuje obniżenie cen paliw dla dobra partii" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Leniek 2026-10-04 22:14:24 +0
Patrz, niby kierowca z---------ł, a to policja wystawiła mandat. Niesłychane INCREDIBLE!
B2B_Survivor 2026-10-01 12:52:03 +50
1 października. Dzień, w którym tysiące młodych ludzi z legitymacjami w kieszeni melduje się na wydziałach matematyki i informatyki w całej Polsce. W głowie wizje 15k na B2B po pierwszym roku, pracy z plaży na Bali i owocowych czwartków w klimatyzowanym szklanym wieżowcu.

Prawda jest taka, że większość z tych ludzi idzie właśnie na r--ź. Zapłacą tysiącami godzin spędzonymi nad algebrą liniową, analizą matematyczną, transformatami Fouriera i programowaniem współbieżnym w C++, tylko po to, żeby za 3,5 roku zderzyć się z najtrudniejszym rynkiem w historii tej branży.

Brutalny blackpill na dzisiejszy poranek:
- Junior to gatunek wymarły: Rekrutacje na stanowiska juniorskie to dzisiaj rzeźnia. Na jedno bezpłatne miejsce stażowe w Januszexie spływa po 500 CV. Wymagania? Portfolio z 5 komercyjnymi produktami, znajomość trzech chmur, Docker, Kubernetes i dwuletnie doświadczenie...
- Globalna konkurencja nie śpi: Podczas gdy polski student marzy o przetrwaniu kolokwium z teorii grafów, w Dolinie Krzemowej i Azji setki tysięcy 18-latków spędza po 48 godzin ciągiem na hackathonach, stawiając produkcyjne mikroserwisy spięte z najnowszymi modelami AI.
- Kod staje się tanim towarem: Narzędzia AI generują w sekundy to, nad czym dzisiejszy pierwszoroczniak będzie siedział cały semestr. Rynek nie potrzebuje już ludzi, którzy po prostu „lubią komputery” i potrafią napisać pętlę for. Większość z tych entuzjastycznych chłopaków z pierwszego roku za parę lat obudzi się z dyplomem inżyniera, zakolami i ciężkim wypaleniem, aplikując na kasy do Biedronki albo szukając ratunku w przebranżowieniu na glazurnika.Będą bardzo potrzebować cierpliwości.

#programista15k #programowanie #pracait #korposwiat #kryzysit #studbaza #informatyka #agh
kakauk0 2026-10-01 12:54:27 +9
Tak jest na wiekszosci kierunkow.
kolar1 2026-10-01 14:01:50 +18
Nie, no to nie do wiary. Nie, to być nie może. Osiem lat podstawówki i cztery liceum. Potem pięć, bite, studiów, dyplom z wyróżnieniem, dwadzieścia lat praktyki i oto mi płacą, jakby ktoś dał mi w mordę. Ja pie.., kur…! O, bracia poloniści, siostry polonistki, sto trzydzieścioro było nas na pierwszym roku. Myśleliśmy, że nogi Boga złapaliśmy, że oto nas przyjęto do szkoły poetów. Szkoła poetów, Dżizus, kur…, ja pier…! Przez pięć lat stron tysiące, młodość w bibliotekach. A potem bida, bida i rozczarowanie! A potem beznadzieja i starość pariasa. I wszechporażająca nas wszystkich pogarda władzy, od dyktatury aż po demokrację, która nas, ”kałamarzy”, ma za mniej niż zero. Dlaczego władza każdej maści ma mnie za nic? Czy czerwona, czy biała, jestem dla niej śmieciem, kur..! Pod każdą władzą czuję się jak kundel! Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku? Ktoś by się ze mną liczył, gdybym rzucił cegłą! A przecież stanowimy sól ziemi. Tej ziemi! Mimo, że nie jesteśmy prymitywną siłą, dyktaturami zawsze wstrząsają poeci! Wtedy nas potrzebują, zrozpaczone masy, które nie widzą dalej niż kawał kiełbasy!
mirko_anonim 2026-10-02 12:01:48 +283
✨️ Kryzys w IT – moje doświadczenia Ⓘ
Muszę tutaj wylać swoje żale, bo dostaję już białej gorączki. W 2008 roku szukałem swojej pierwszej poważnej pracy po liceum i dostałem ją po od razu w banku. Mając tylko maturę i będąc bez statusu studenta, bo poprawiałem maturę. W 2009 poprawiłem egzaminyi poszedłem na studia (informatyka stosowana).

Wróciłem na rynek pracy w 2011 roku, po 3 miesiącach dostałem pierwszą pracę w zawodzie - w momencie kiedy byłem już zatrudniony zadzwonili do mnie z trzech innych firm, gdzie brałem udział w rekrutacji, z ofertą.

Jest 2026 rok, zero podwyżek od lat, zero perspektyw, od 2022 roku siedziałem trzy razy na benchu, łącznie z akceptowaniem projektów ze stawką dla mida, byle zostać w firmie.

W marcu po trzecim benchu okres 30 dni się przekręcił i zostałem zwolniony. Jest październik, do tej pory codziennie wysyłam kilkadziesiąt CV, ogromna liczba rozmów, ogromna liczba ostatnich etapów (ostatnio zaliczałem 7 etapowy pipeline) i zero ofert.

Wiecie co robię od czerwca? Sprzątam klatki na osiedlu od 06:00 do 14:00, od 17:00 do 20:00 sprzątam biura w firmie produkcyjnej, bo muszę mieć skądś pieniądze.

W dupie mam czy ktokolwiek napisze, że trolluję, kłamię, że baituję. Serio, g---o mnie to obchodzi. A każdemu kto ma trochę oleju w głowie i pracuje w IT, albo w jakikolwiek sposób wiąże swoją przyszłość z IT, polecam wyrobić sobie jakiegoś innego skilla, żeby móc w krótkim czasie przekwalifikować się. To co się dzieje z IT od kilku lat jest tak surrealistyczne i absurdalne, że mój mózg nie chce tego zaakceptować.

#kryzysit #programista15k

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

📒 Notatka moderatora: Tylko przypominam, że programiści sami sobie zgotowali ten los. Trzeba było pilnować, jak lekarze.

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
📢 Sprawdź nowe narzędzia na mirko.pro - Mirko Pobieracz oraz Mirko Ban

BlackpillMonster 2026-10-02 12:06:02 +202
Zaraz przyjdzie jakiś odklejeniec i powie, że za mało się doszkalałeś, i że dobry programista zawsze sobie poradzi xD
2-aminopirydyna 2026-10-02 12:25:23 +449
mnie to interesuje jakim cudem p-------------ś pieniądze zarobione przez te wszystkie lata, że nie możesz sobie zrobić parę miesięcy przerwy i zastanowić się co z tym zrobić xd
BlackpillMonster 2026-09-30 14:37:23 +28
Wszystko, czego dotknie się normictwo, idzie się j---ć

Każda rzecz, która kiedykolwiek była fajna, przechodzi przez te same fazy:

1. Nisza. Płaska linia. Garstka dziwaków robi coś, bo ich to jara. Nikt za to nie płaci, nikt o to nie pyta, rodzina uważa cię za odklejeńca. Programista w latach 90. to był typ, co siedzi w piwnicy i "coś tam robi na komputerze".

2. BEST. Linia zaczyna rosnąć. Ale powoli. Rośnie, bo ci dziwacy przez lata budowali community - pisali tutoriale za darmo, odpowiadali na forach, robili open source po nocach. Wysiłek zaczyna się zwracać. Jest kasa, jest szacunek, ale do środka wchodzą nadal ludzie, którzy to lubią. To jest ten moment. Jedyny moment. Nikt nie wie, że w nim jest.

3. HYPE. Pionowa ściana. Normictwo zwęszyło pieniądze. Pojawiają się influencerzy z Lambo w tle, bootcampy "zostań programistą w 12 tygodni", ciocia na imieninach pyta, czy nauczysz jej syna "tego kodowania, bo tam dobrze płacą". Ludzie, którzy nigdy nie napisali pętli dla zabawy, nagle mają pasję. Pasja pojawia się dokładnie wtedy, gdy pojawia się stawka. Dziwny zbieg okoliczności xD

4. DECLINE. Klif. Rynek zalany, stawki w dół, rekrutacja to loteria, korpo odkrywa, że "zasób" można wymienić. Normictwo się rozczarowuje i ucieka do następnej rzeczy, na którą da się naganiać. A ci, co budowali niszę od początku? Zostają na zgliszczach.

I teraz najlepsze - patrzcie na koniec wykresu. Linia spada, ale nigdy nie wraca do niszy. Stabilizuje się wyżej niż na starcie. Czyli rzecz jest niby "popularna", niby "mainstreamowa", ale już martwa w środku. Nie ma powrotu do czasów, gdy robiło się to z miłości, bo nikt już nie pamięta, że tak się dało. Zostaje zombie - korpo, certyfikaty, "ścieżki kariery", story pointy.

Nawet open source, czyli ta jedna rzecz, która miała być odporna na kasę, przeszedł cały wykres. Kiedyś to była idea - piszę, oddaję, ty też coś oddasz. Dziś to rubryka w CV. Rekruterka pyta o zielone kafelki na GitHubie, influencerzy mówią juniorom "kontrybuuj do open source, to dostaniesz pracę", czyli pracuj za darmo, może ktoś cię kiedyś zatrudni. A korpo? Pełna miska. Jeden wypalony typ po godzinach utrzymuje bibliotekę, na której stoją banki i big techy, a oni biorą, nie płacą i jeszcze otwierają issue z tonem, jakby mieli z nim podpisane SLA. Log4Shell - pół internetu w ogniu przez bibliotekę utrzymywaną przez wolontariuszy. xz utils - samotny, zajechany maintainer, któremu ktoś latami "pomagał", żeby w końcu wrzucić backdoora. Autor colors.js i faker.js tak się w-----ł, że korporacje żrą jego pracę za darmo, że sam popsuł własne paczki. A na deser twój publiczny kod może być karmą dla modeli, które mają zastąpić ciebie. Zbudowałeś sobie gilotynę, za darmo, w weekend, z pasji xD

I to nie tylko IT. Krypto - najpierw cypherpunki, potem małpki JPG za miliony. Social media - najpierw ludzie wrzucali, co chcieli, potem algorytm i reklamy co drugi post. Gamedev, fotografia, siłownia, cokolwiek. Wzór ten sam. Normik nie tworzy. Normik konsumuje, aż nie zostanie nic do skonsumowania.

Więc jak następnym razem ktoś wam powie, że "teraz jest dobry moment, żeby wejść w X" - to znaczy, że jest za późno. Jeśli o czymś mówią na LinkedInie, to jesteś już na szczycie. A wiecie, co jest za szczytem.

Kiedy IT przekroczyło granicę BEST → HYPE? Kiedy bootcampy reklamowały się już na billboardach i autobusach.

#programista15k #programowanie #pracait #korposwiat #kryzysit #takaprawda #gielda #gry
ObywateliJegoPies 2026-09-30 14:41:09 +13
Tak działa kapitalizm. Wchłania i monetyzuje opozycje.
Eugeniusz_Zua 2026-09-30 15:50:38 +11
@BlackpillMonster: podobnie bylo z OpenSSL

When Heartbleed was discovered, OpenSSL was maintained by a handful of volunteers, only one of whom worked full time. Yearly donations to the OpenSSL project were about US$2,000.

Jeszcze ci wolontariusze byli atakowani za nienalezyte przykladanie sie do pisanego kodu XD w ramach tego inni wzieli ten kod i zrobili LibreSSL.

Autor colors.js i faker.js tak się w-----ł, że korporacje żrą jego pracę za darmo, że sam popsuł własne paczki.

Koniec koncow to te jego zepsute wersje zostaly usuniete z npm, a ludzie sforkowali stary dzialajcy kod i poszli dalej z rozwojem biblioteki XD tyle wyszlo z jego buntu, ze juz calkiem stracil swoja prace
krystian-stepaniak 2026-09-13 11:36:29 +49
( ͡° ͜ʖ ͡°)
#tinder #logikarozowychpaskow #blackpill #p0lka
JajkaNieMajaBialek 2026-09-13 11:38:23 +43
@krystian-stepaniak: _
„(…) słuchaj jeno, pono nasi biją w tarabany. Marsz, marsz, Dąbrowski…”_
centerario 2026-09-13 12:20:15 +31
@krystian-stepaniak: słuchaj, jak pojedziesz ze mną do Polski, to Ci załatwię kartę stałego pobytu i będę na Ciebie pracować, a ty mnie dymaj, swoją wielką, hebanową pałą i sikaj do mordy kiedy chcesz. Kocham Cię, wiem, że na Ciebie nie zasługuję ale proszę, zgódź się. Ale się nie zgodził i musi szukać na tinderze, brutalne.
Wojciech_Skupien 2026-09-28 06:24:37 +1996
Sami narzucacie sobie permanentny stres i presję.
Nie każdy ma predyspozycje, żeby codziennie cisnąć, wstawać o 5:00, robić zimne prysznice, czytać 50 stron książki, medytować, biegać, rozwijać kompetencje i jeszcze przed snem zaplanować, jak jutro zostać lepszą wersją siebie, skrupulatnie notując każdy aspekt swojego życia w nowo zakupionym notesie który ma robić wam za wasz dziennik.
W tych wszystkich motywacyjnych bredniach jakoś mało kto mówi o tym, ile obciążenia dla łba przychodzi razem z tym ciągłym rozwojem. Bo nagle zwykły dzień, w którym niczego nie osiągnąłeś, zaczynasz traktować jak zmarnowany dzień. Odpoczynek staje się lenistwem. Weekend bez produktywności jest wyrzutem sumienia. A siedzenie i patrzenie w sufit musi zostać usprawiedliwione, najlepiej książką o produktywności. Ale uwaga, może nie musicie cały czas nad sobą pracować. Czasami wystarczy po prostu żyć. Nie ma nic złego w tym, że sobie odpuścicie.
#regresosobisty
Prawdziwy_Oponiarz 2026-09-28 07:13:53 +324
Wystarczy sobie stawiać realistyczne cele i mieć do tego zdrowe podejście. Oczywiście, że nie ma nic złego w tym gdy sobie odpuścisz. Wszystko zależy od stanu w jakim jest twoje życie.
max-m 2026-09-28 08:13:38 +733
Pięknie powiedziane. Prace, pozycja, dzieci, remonty, reputacja, to wszystko nie ma znaczenia. Nawet jeśli cywilizacja przetrwa to słońce i tak pożre ziemię za miliard lat.

Ważne są momenty w naszym krótkim życiu. Czasem patrzę na kebaba i po prostu cieszę się, że istnieje na świecie na którym istnieje on i mnie na niego stać.