@maxiek
5 obserwujących
maxiek 2026-09-20 17:39:35 +0
#perfumy Cześć, sprzedam flakon prada luna rossa black.

Kupiony pół roku temu, użyty może z 5 razy (obecna zawartość to około 95-97ml/100) mam pudełko.

Sprzedam za 150zł, DPD InPost
maxiek 2026-09-20 18:06:08 +1
@maxiek:
Ważna poprawka!

Nie wiem czemu, myślałem że to flakon 100ml, to jednak 50ml jest. Więc cena niech będzie 100zł
Czypsy 2026-09-20 18:19:43 +4
@maxiek: super cena!
maxiek 2026-03-09 18:44:42 +2
pamiętajcie lekarzy jest za dużo NIL dobrze mówi. 170+pl/h to za mało bez doświadczenia.Zapluty polaku płać w podatkach dla doktura miliony za siedzenie na stołku przedłużanie recept i wystawianie skierowań. Ta wypłata jest w pełni zasłużona polaku!!! za dużo kształcimy !!

PS to 170-200zł/h to są stawki co inni specjaliści z innych branż to MOŻE osiągną jak są wybitni i to po wielu wielu latach praktyki ale kasta się innymi prawami rządzi po prostu. w każdym razie polaku płać
maxiek 2025-12-09 21:44:39 +1
Czy użytkownicy łykopu są już tak starzy, że prawie nie ma tu żadnych studentów?? czy po prostu tag #studbaza stał się nieużywalny (głównie dzięki kilku asom, którzy doskonale wiedzą, że chodzi o nich) i fellow osoby studenckie przenieśli się na inne tagi?XD

Serio. jeszcze rok temu były tu normalne dyskusje o studenckich tipach, życiu, przygodach, poradach, narzekaniach itd itp. Cokolwiek w tematyce studiów. A teraz siedzi tam 2–3 gości i produkują wysrywy o scrumie, „kamilkach”, ciśnięciu po IT i innych rzeczach bez opaniętania.

Nie mówię, że wcześniej na Wykopie był jakiś super quality content, ale można było coś poczytać i wejść w dyskusję z fellow studenciakami. A teraz zamiast dowiedzieć się, gdzie na UAM zjeść tani obiad, to co najwyżej przeczytam, że kamilek po magistrze z AGH mający w bród certyfikatów AW ”jest poganiany przez wysokiego Oskara hunter eyes POi Julkę w czerwonej sukience niunie SM po europeistyce

jedyne czego się człowiek dowiedział to:
- co to jest kubernetes (dalej nie rozumiem)
- żę b2b nie jest dobre

no takie tam ogólnie moje narzekanko przy wtorku
SmokStarodawny 2025-12-09 21:46:13 +1
@maxiek tutaj już tylko stare dziadki mirkują, wiem co mówię sam jestem jednym z nich
ly000 2025-12-10 08:50:45 +1
@Castellano: i ma rację. zdawalność na medycynie wynosi ponad 98% z tego co pamiętam. porównaj to z dowolną politechniką. przepaść.
maxiek 2025-10-27 20:01:14 +7
Wykopkuuuu, odklejeńcuuuuu, troluuuu!!! Oni wcale nie są kastą!! Oni wcale nie zarabiają złotych gór!! Oni BIE DU JĄ!. Rozumieta jeden z drugim!? Oni klepią BIE-DE. Oni GŁODOWE PENSJE ONI TO Z PASJI! TROLU ONUCO jak możesz mówić że za dużo zarabiają!!! ONI RATUJOM ŻYCIE !! TO MISJA PASJA SPOTKANIE Z NAJWYŻSZYM !!

tymczasem, jak wrzucono post z propozycją żeby dać sufitowe zarobki na etat na 48k pln brutto miesięcznie. To podniósł się taki kwik kasty że to jest straszne. Ja myślałem, że wykopki trochę przesadzają, a tu nie! Wykopki wręcz ich niedoszacowują! Dziesiątki komentarzy - samych praktycznie lekarzy wyśmiewajacych ten pomysł. Mówiących że PRZECIEŻ SYSTEM UPADNIE. Dodatkowo of jechanie po plebsie, chołocie i, że trzeba się było uczyć plebsowi a nie teraz zazdrościć. Kochamy elity a one kochają nas. I to jest najpiękniejsze.

A i przypomnę, iż im tak trzaskają pupcie bo ktoś sugeruje że 48k to max.

Oni dosłownie dostają wylewu, na samą myśl że mogą przestać być top 1% najlepiej zarabiających polaków
by znaleźć się w top 1% najlepiej zarabiających osób w Polsce, trzeba zarabiać co najmniej 48 829 zł brutto miesięcznie według danych z 2025 roku

#lekarz100k #medycyna #lekarz #zarobki
maxiek 2025-10-27 21:33:19 +2
@Soothsayer: wylewa się to prawda
ale za 2 lata jak odbiorę swoje PWZ to sam zacznę bronić. Na razie jeszcze mogę krzyczeć i srać we własne gniazdo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
EditorTM 2025-10-29 14:39:01 +1
@maxiek: Płacenie tym ludziom cokolwiek ponad średnia krajowa to jest zart. Przecież oni nic nie potrafią, tylko jeden przykład - 4 lata bliska mi osoba jest diagnozowana i "leczona" przez tych pseudo-lekarzy i dopiero jeden wpada na to że jeden parametr w morfologii wskazuje na przyczynę problemu ktora jest diametralnie inna. Tak, w zwykłej morfologii. Dobrze ze któryś w końcu na to wpadl tylko ze Grok po opisie objawów i wklejeniu tej morfologii sprzed lat OD RAZU wpadl na to samo, nie trzeba było nawet włączać trybu expert.
maxiek 2025-01-02 23:26:04 +1
Czołem!

To znowu ja, młody, jurny, zachłanny człowiek, któremu przyświeca jeden cel - przewalić na giełdzie jak najwięcej forsy. Oczywiście przy tym nie mając absolutnie żadnego pojęcia o tym co robi,ofc robi na cfd bo jak h----d to h----d, a jego decyzje robione są na oko i jedyne co im przyświeca to patrzy jak kreska na xtb przy take profit się ułoży i do ładnej, okrągłej liczby równanie owej kreski(na razie działa).

Ale do rzeczy. Próbował ktoś z was taktyki typu kopiowanie portfolio? Ostatnio usłyszałem, o babci senator (senator ale taka w wieku babci, nie że jej babcia xd) co dorobiła się chorych pieniędzy na giełdzie w trakcie swojego sprawowania urzędu - wiadome jest to że nie ma opcji, że tyle razy stawiała akurat idealnie i optymalnie, więc insider trading był znany po całości zapewne. Teraz jej nazwiska nie przytoczę (a uwierzcie - szukałem), ale inne gagatki typu brian higgins chociażby- ten też zarobił mnóstwo, ich portfolia są publiczne (idk co prawda z jakim opóźnieniem i jak aktualne, ale generalnie są). No i gdyby tak kopiować portfolia tych senatorów, obserwując na jakies shit coiny, na pierwszy rzut oka risky cfd, idąc ideą, że chłop jak tak robi i jest kim jest, to pewno dostał jakieś info i na dobre mu to wyjdzie, to dlaczego my mamy nie skorzystać?

Robił ktoś takie coś? Albo chociażby rozważał? Pomysł mój nie jest, jakiś chłop mi to powiedział na imprezie sylwestrowej, więc wiadomo mogło być to pijackie gadanie, ale może ktoś robił coś podobnego tutaj i chce się podzielić doświadczeniami (a jeśli ktoś robił coś takiego i mu się udawało i chce zachować ten infinite money glitch dla siebie, to niech chociaż napisze że tak, że ma to sens bez wchodzenia w szczegóły( ͡° ͜ʖ ͡°))

PS wiadomo - kopiowanie kogokolwiek jest nie najlepeszym pomysłem, bo zobaczycie że jakiś senator wkłada 15k w jakiegoś shitcoina, wy też postanowicie coś w niego włożyć, a potem się okazuje, że senator włożył po 15k do 20 shit coinów i nie ma co się w to bawić.

#gielda
dzialkowiecnierolnik 2025-01-02 23:31:07 +1
@maxiek: To nie jest porada inwestycyjna https://hedgefollow.com/ Nie korzystalem z tego ale imo trzeba nadrobic zaleglosci
SmartCheetah 2025-01-02 23:44:03 +2
@maxiek: chodzi Ci o Nancy Pelosi.

Problem w tym, że dowiadujesz się o jej ruchach zwykle dużo za późno, by się obłowić - przy okazji jej kwartalnych fillingów. Czyli opóźnienie możesz mieć do 90 dni.
maxiek 2025-01-02 17:42:11 +0
#gielda
Cze!
Moja wiedza na temat giełdy wnosi całkowite zero. I w sumie, mi to tam nawet tak dobrze - mniej wiesz, krócej będziesz przesłuchiwany, czy jakoś tak. Z tego co widzę, to na niniejszym tagu, głównie pisze się o akcjach, bądź etf'ach, wpisów o CFD tutaj niewiele idzie doświadczyć. Z czego to wynika? Z tego że CFD są nawet gorsze niż h----d i nie wspieramy tu autodestrukcyjnych zachowań ( ͡° ͜ʖ ͡°)? Czy może tutejsi Mirkowie preferują stabilne, spokojne długoterminowe dochody pasywne z akcji, etf, obligacji i innych IKE?
maniek74 2025-01-02 17:47:01 +14
@maxiek stad, ze średnia żywotność wykopka szpekulanta na CFD to trzy miesiące
natanyaach 2025-01-02 17:49:27 +5
@maxiek: parkiet CFD bywa śliski
maxiek 2024-11-13 21:31:53 +1
#sztucznainteligencja #programowanie #chatgpt #google #datascience #microsoft

Czołem!

Dobre ponad pół roku temu usłyszałem o tym, jakoby Google i Microsoft po raz pierwszy wydali więcej pieniędzy na hardware niż na „ludzi”. Wiadomo – chodzi o infrę do AI (hostowanie AI usług, maintenance i całą resztę). Na pewno nie było to jedynie na te wymienione wcześniej, a również, a nawet z przekonaniem mogę powiedzieć, iż przede wszystkim – na rozwój swych AI. AI mówię tu jako zbiorczy opis usług opartych na sztucznej inteligencji – głównie LLMy, ale też jakieś GenAI do grafik, filmów, dźwięków, czy inne whisper AI, czy co tam jeszcze jest. Poszły grube miliardy, kwoty, jakich jeszcze nie widzieliśmy, na GPU, TPU, storage hardware. Skupiłbym się najbardziej na LLMach – bo jak można zauważyć, to one są najgłośniejsze i najbardziej przydatne w codziennym życiu.

Po wypłynięciu wiadomości o horrendalnych kwotach przeznaczanych przez te dwie wiodące firmy (co może tylko w mojej bańce przeszło w ogóle bez echa, nikt tematu nie podnosił za bardzo) usłyszałem głosy, że jest to diametralny koniec open source LLMów – a dokładniej ich potencjalnej „konkurencyjności”. Jeszcze w 2023 w okolicach wiosny/lata sam dobrze pamiętam, że były różne Falcony70B, jakieś LLAMY (szybko przeszła na open source), no i w ogóle cała masa obiecująco wyglądających LLMów, które były open source i darmowe do użytku (o ile je sobie sam zahostujesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)) i mogłeś je wykorzystywać do celów komercyjnych. Były one na tyle obiecujące, że faktycznie miały być stawiane obok mainstreamowych closed source modeli – wiadomo, daleko im było do chataGPT4. Oczywiście nie było to przedstawiane jako równy konkurent, ale jako alternatywna opcja, ale dalej opcja do wyboru między tym open source a GPT4 chociażby, a nawet wówczas ambitne głosy mawiały, że skoro byli w stanie zrobić cutting-edge Falcon70B i dać go za darmo, to za niedługo open source może nawet prześcigną wiodące modele.

W momencie ogłoszenia, ile to inwestują w rozwój modeli wiodące firmy – podniosły się głosy, że it's over for open source LLMs. Że fizycznie nie są w stanie przeskoczyć barier technologicznych wynikających z finansowania o rząd wielkości mniejszego; że nie ważne, jakich kozaków nie zatrudnią, to te dwie firmy mogą zaoferować więcej, a nawet jak nie, to wezmą innego dobrego – plus nie ukrywajmy, żaden geniusz nie nadrobi miliardów różnicy w sprzęcie.

No z tą kwestią przychodzę do państwa – co sądzicie? Jak się sprawy mają? Prawda to? Osobiście to faktycznie – praktycznie już nic nie słyszę o open source LLMach mających „zamieszać” na rynku, nie są już przedstawiane jako alternatywy. O Falconie to ostatni raz słyszałem coś o Falconie300, ale to tak przelotem i nic specjalnego. Czy to faktycznie koniec nadziei na lepsze LLMowo-open-sourcowe jutro? Czy naprawdę będziemy skazani na oligopol Google’a i Microsofta (OpenAI)?

No i dziękuję za wypowiedź.

Tu jeden z artykułów, na który się powoływałem (daję tylko jeden, bo jak mówię – słyszałem o tym mega dawno, a teraz mi się tak po prostu przypomniało i nie chce mi się szukać reszty artykułów na te tematy :< )

https://www.griproom.com/fun/google-reportedly-now-spending-more-on-computer-power-than-people
hub_bub 2024-11-14 01:18:16 +1
@maxiek: Czołem!

Póki najlepsze modele są udostępniane za śmieszne pieniądze (20$/miesięcznie) to nie jest tak źle. Na rynku chodzą głosy że kolejne generacje najpotężniejszych modeli mają być udostępniane w dużo wyższych cenach.

Co do Llamy nie powiedziałbym że to jej koniec. Po prostu progres następuje tak szybko, że to co wyszło pół roku temu, przestaje być najlepsze i trendy. Natomiast wciąż llama znajduje wiele zastosowań.

LLama też pochodzi od giganta, bo od Mety który inwestuje niesamowicie dużo w AI. Pomysł Zuckerberga jest taki, że jeśli będą tworzyć open-source i dzielić się wynikami badań to przyciągnie do siebie więcej top-minds do pracy. Dla takich ludzi większym motywatorem będzie ich nazwisko przy przełomowej pracy naukowej, niż wielkie pieniądze za udział w projekcie Manhattan i wieloletnimi NDA.

Poza tym LLama nie jest open-source, udostępnione są jedynie jej wagi - czyli możesz ją zahostować lokalnie, ale nie wiemy nic na temat danych treningowych, pretrainingu, posttrainingu itd..

Co do monopolu to mam cztery duże firmy na rynku konkurujące o czołową pozycję. Google, Microsoft(openai), Anthropic, xAI(jeszcze nic ciekawego nie wypuścili, ale mocno są zainwestowani).
JamesJoyce 2024-12-06 00:36:14 +0
@maxiek nie będziemy. Słuchasz boks.
maxiek 2024-06-20 22:50:40 +2
Czołem! Przybywam do szanownej braci z zapytaniem. Zanim jednak owe zapytanie nastąpi, pozwolę sobie na małe wprowadzenie - co by nadać kontekstu całej sprawie. Moja nauka drugiego języka obcego wyglądała standardowo - zaczęła się w Gimnazjum, tam z przydziału padło na niemiecki (nie żeby szkoła oferowała inne opcje) - typowo lecimy od początku materiał i jakoś idzie, a idzie raczej gorzej niż lepiej, gdyż jak na burzliwego chłopaka w wieku gimnazjalnym przystało - przyświecała mi idea 'po uj mi to, jak wszędzie i tak po angielsku... znowu sie facetka uweźmie że praca domowa nie zrobiona eghhh'. Gimnazjum się skończyło, w liceum klasa jak klasa - zbieranina ludzi z różnych szkół, języki obce do wyboru następujące - niemiecki, albo zmiana szkoły. Co się okazało (ku wielkim zdziwieniu pani nauczycielki), ludzie pochodzący z różnych szkół.. pochodzą z różnych szkół, przez co rożniliśmy się między innymi nauczanym w poprzedniej szkole drugim językiem obcym. Czyli sytuacja znowu standardowa - lecimy od początku materiał, jak na historii z tym, że zamiast po raz 3 faraonów przerabiać to po raz kolejny wykłady z deklinacji po niemicku, der, die, das - klasyka jednym słowem. Co ciekawe pani wpadła na 'genialny pomysł', tak żeby pogodzić jakoś rożnicę w poziomach uczniów - mianowicie robiliśmy absolutne podstawy, tak że ci co już mieli wcześniej zaliczali masywny regres, ale jednocześnie sprawdziany dawała dość trudne (i często) przez co ci co wcześniej nie mieli styczności mieli niemałe problemy z tymże przedmiotem i nawet nie że się nauczyli więcej dzięki temu, tylko raczej przez to zaczeli ściągać i lecieć maksymalnie w uja. O zniechęceniu świeżaków do tego języka na całe życie to nawet nie wspomnę. Później na studiach miałem 3 semestry włoskiego (od podstaw) i dalej ciula umiem, może to i lepiej, bo ze wszystkich języków o jakich jestem w stanie na ten moment pomyśleć to włoski się najmniej ciekawy//praktyczny wydaje, a jedynym powodem dla którego padło na włoski to to, że zaspałem na zapisy na niemiecki.

Dobra tyle słowa wstępnego, przejdę teraz do konktretów. Po zakończeniu mojej niechlubnej przygody z włoskim, chciałem wrócić do nauki niemieckiego - tak o dla siebie + w dalszej przyszłości perspektywy zawodowe (IT here). Nie narzucam sobie jakiegoś tempa, w okresie letnim (gdzie odchodzą mi na trochę studia i zostaje sama praca) mam zamiar poświęcać około +4h tygodniowo (takiej nauki, nauki - nie wliczam w to przyswajanie mediów po niemiecku na które mam zamiar się wystawiać jak często tylko będę miał okazję). Zatem plan jest(kinda), cel mglisty ale jest (uczyć a w dłuższej perspektywie nauczyć niemieckiego). Potrzebuję jeszcze jednak materiałów.
I z tym pytaniem właśnie przychodzę: Podstawy ogarnę sobie w internecie, to nie jest problem (chyba że macie jakieś solidne DARMOWE kanały/strony/kursy do polecenia to też z chęcią przyjmę), jednakże prawdziwe pytanie przychodzi do książki - tak książki. Chciałbym zaopatrzyć się w podręcznio-ćwiczenia/sam podręcznik??/same ćwiczenia??, ważne jest dla mnie aby przynajmniej pewną część nauki oprzeć na papierze a nie na ekranie (gapienia się w ekran już mi w robocie wystarczy). Zatem poradźcie proszę, duszyczki mądrzejsze ode mnie - jakie książki do nauki niemieckiego, najlepiej zawierające też zestawy ćwieczeń polecacie (najlepiej takie nie za miliony monet, ale za dobre jestem w stanie zapłacić). A no i chętnie przyjmę wszelkie porady odnośnie nauki tegoże języka - gdyż uczenia się języków samemu na własną rękę jeszcze nigdy nie praktykowałem i jestem w tym totalnie świeży.

PS mam też #duolingo - jak na razie po włosku bo jeszcze nie przestawiłem, i będę codziennie robić po trochu - no ale nie ukrywajmy nauka przez doulingo to śmiech a nie nauka, robię i robić będę bo szkoda streaka stracić

#naukajezykow #naukaniemieckiego #samorozwoj #niemiecki #niemieckizmirko
roadtodeath 2024-06-20 22:51:22 +1
@maxiek ale nuda
johny-kowalski 2024-06-20 23:01:34 +6
Nikt tego nie przeczyta. Skróciłem dla.ciebie, nie ma za co
Cześć! Mam pytanie o materiały do nauki niemieckiego. Uczyłem się niemieckiego w gimnazjum i liceum, ale bez większych sukcesów. Na studiach uczyłem się włoskiego, ale teraz chcę wrócić do niemieckiego ze względu na przyszłość zawodową w IT. Planuję poświęcać 4 godziny tygodniowo na naukę latem i szukam polecanych podręczników lub książek ćwiczeń, bo wolę uczyć się z papieru. Mam też Duolingo, ale wiem, że to nie wystarczy. Jakie książki i porady możecie polecić?
maxiek 2023-06-26 23:27:48 +0
Dzień dobry!
Przychodzę do państwa z pytaniem o języki. Nie chodzi mi jednak o języki programowania a te narodowe (lub obce), którymi ludzie się posługują na co dzień.
Wiadomo wszem i wobec, iż najważniejszym i podstawowym językiem w branży jest język Angielski - jest on bowiem ważniejszy w pracy niż wasz ojczysty (o ile waszą ojczyzną nie jest Wielka Brytania ani żadna jej spuścizna kolonizacyjna).
Angielski ogarniam już dobrze, nawet bardzo dobrze - solidne C1 (będzie zdawany certyfikat w przyszłym semestrze bo w tym czasu zabrakło). Jednak moje pytanie brzmi - jakiego obcego języka polecalibyście się uczyć jako kolejnego? Chodzi mi tu o język jaki przede wszystkim byłby atutem w branży IT jako programista. Jakie języki wymagają kraje zatrudniające zdalnie (domyślam się że ojczyste ale jakie to to są konkretnie kraje z najlepszymi ofertami)?

Pierwsze co do głowy przychodzi to Niemiecki - wiadomo Niemcy, Szwajcaria (zwłaszcza ta druga pozycja płaci nieźle podobno)
No ale z drugiej strony to Niemiecki tak popularnym językiem na świecie nie jest.
Z racji tego druga myśl to Hiszpański - czwarty (a drugi z alfabetem łacińskim) najpopularniejszy język na świecie, jednak nie wiem jak sama popularność języka przekłada się na jego użyteczność w branży i jak ochoczo patrzą na niego pracodawcy. Nie ukrywam że pomyślałem o Hiszpańskim bo się go kiedyś uczyłem i jakieś podstawy pamiętam.

O japońskim, mandaryńskim czy innym arabskim nawet nie myślałem, gdyż mimo świadomości że są popularne i przydatne to jednak trudność ich mnie znacząco zniechęca, ponieważ naukę dodatkowego języka traktuję jako side quest a nie coś na czym chcę się w pełni skupić.

Podsumowując: jaki (poza angielskim) język obcy polecacie pod kątem nauki w pracy programisty? Niemiecki? Może Hiszpański? A może Francuski? Doradźcie proszę koledze, będę wdzięczny (。◕‿‿◕。)

PS No chyba że te wszystkie języki obce prócz angielskiego są uja warte i lepiej cisnąć jeszcze bardziej swój obecny tech stack i dokładać nowe rzeczy to wtedy firmy z różnych krajów będą i tak miały wywalone w jakich językach mówisz........ (jak ktoś coś takiego doświadczył to niech też napisze bo ciekawy jestem waszych doświadczeń.)

#it #pracait #programista15k #pracazdalna #naukajezykow #pracbaza #kiciochpyta #korposwiat
Reretos 2023-06-26 23:35:35 +3
@maxiek: Jakbym był na studiach i do tej pory znał na dobrym poziomie jedynie angielski, to uczyłbym się więcej technologii, a nie kolejnych języków. Jak już koniecznie to niemiecki, bo pojawiają się często oferty na juniora (i nie tylko) z niemieckim i przeważnie są lepiej płatne, niż reszta. Plus Szwajcaria płaci najlepiej w Europie, gdybyś chciał emigrować lub pracować dla jakiejś takiej firmy (różnice są dosyć zauważalne). Ewentualnie japoński lub chiński, ale szczerze, to nie znam nikogo kto je zna i wykorzystuje w IT.
Hiszpański to język co prawda popularny, ale to język gangów i leni, niemal cały hiszpańskojęzyczny świat jest biedny, w USA dużo ludzi się posługuje tylko nim, ale i tak zostaje tam angielski. Francuskiego też nie ma co, bo pewnie we Francji czy w Kanadzie nie są odjechane w kosmos, a jedynie trochę wyższe niż w Polsce.
NieRozumiemIronii 2023-06-26 23:48:34 +5
@maxiek: do pracy wystarczy angielski jeśli nie chcesz się przeprowadzać.
jakiego obcego języka polecalibyście się uczyć jako kolejnego?
Imo takiego jaki Ci się najbardziej podoba, może być nawet suahili. Nie każde działanie musi prowadzić do zyskania jednego szczebelka więcej w wyścigu.
jeśli pchasz sie na ścieżkę managerska i masz ambicje by zostać nie wiem, dyrektorem lub wyżej, to dodatkowy język moze mieć znaczenie.
@Hermeous_z_Urantii: na takim poziomie bardziej liczy się umiejętność szybkiej oceny komu warto wejść w dupę i wykonanie powziętego zamiaru :-).
maxiek 2023-05-29 23:45:55 +1
Czołem!
Mam niedługo rozmowę techniczną na staż w pewnej firmie, zadania na owym interview będą głównie z t-SQL oraz z SQL Server Integration Services, być może coś związanego z ETL. Podzieli się jakaś dobra dusza informacją, lub własnymi przypuszczeniami jakiego typu zadań mogą mnie tam spotkać? Dziękuję z góry i pozdrawiam.

#sql #mysql #datascience #bazydanych #tsql #sqlserver
Pomarancza008 2023-05-29 23:52:37 +4
@maxiek: kilka luźnych sugestii

Zapytania t-SQL: Możliwe, że zostaniesz poproszony o napisanie złożonych zapytań SQL, które będą wymagały znajomości różnych funkcji, klauzul i operatorów t-SQL. Przykładowe pytania mogą dotyczyć filtrowania, sortowania, grupowania, łączenia tabel, podzapytań itp.

Tworzenie procedur składowanych: Możliwe, że będą Cię prosić o napisanie procedur składowanych w języku t-SQL. Procedury składowane są użyteczne do wielokrotnego wykonywania określonych operacji na bazie danych.

SSIS i ETL: SSIS to narzędzie do integracji danych w środowisku SQL Server. Możesz spodziewać się zadań związanych z tworzeniem pakietów SSIS, które służą do przeprowadzania procesów ETL (Extract, Transform, Load) - wyodrębniania, przekształcania i ładowania danych. Możesz być poproszony o stworzenie prostego pakietu SSIS, który przenosi dane z jednej tabeli do innej lub o wykonanie bardziej zaawansowanych zadań, takich jak łączenie danych z różnych źródeł, filtrowanie, oczyszczanie itp.

Optymalizacja zapytań: Możliwe, że będziesz musiał zaproponować sposoby optymalizacji zapytań SQL lub pakietów SSIS. Wymaga to znajomości technik indeksowania, optymalizacji struktur baz danych i technik wydajnościowych w celu poprawy szybkości i efektywności operacji na bazie danych.
maxiek 2021-12-12 14:27:31 +1
czy ktoś z obecnych na tagu spotkał się bardzo nieprzyjemnym body load podzas zażywania LSD? Jakiś czas temu pierwszy raz spróbowałem owej substancji, zarzuciłem z kolegą po 230ug na głowę pod język a następnie (zgodnie z zaleceniem kolegi) połknęliśmy kartonik. Po 15 minutach poszliśmy na szluga, po tym zaczęło się dziwnie kręcić w brzuchu i odruch wymiotny się załączył, nie chc9iałem zwracać, gdyż nie chciałem marnować towaru. Przecierpiałem jakieś 1.5h po czym bóle ustały, lecz wróciły, gdy wyszliśmy się przejść na godzinę do lasu i do sklepu, wtedy też zwymiotowałem po środku lasu. Czy to normalna reakcja? Kolegę, również bolał brzuch, lecz nie aż tak bardzo jak mnie, dodam tylko że tamtego dnia nie jadłem zbyt wiele i może miało to wpływ na owe samopoczucie. Zdziwiłem się szczerze, gdyż myślałem że takie rzeczy jak bóle brzucha zdarzają się tylko po grzybach a tu niespodzianka.
#narkotykizawszespoko #lsd #psychodeliki
v.....6 2021-12-12 14:42:10 +9
@maxiek: na 90 % dostałeś jakiś syntetyczny kwas
MagikLOL 2021-12-12 16:39:55 +2
@maxiek: czy był wyczuwalny jakiś dziwny smak? Dlaczego tak było to możliwości jest wiele ale to wymiotowanie to nie brzmi ok, sama szluga na pusty żołądek to niezbyt mądry pomysł xD. Na następny raz testuj
maxiek 2021-12-10 12:39:57 +0
Witam! w najbliższym czasie będę pierwszy raz walić LSD, doświadczenie z psychodelikami jest raczej małe, gdyż jedyne co brałem to dxm i weed. Zamierzam z kolegą zarzucić po 230ug na głowę, gdyż akurat takie kartony mamy a potem jeśli zajdzie potrzeba dowalić się weedem z wiadra. Pytanie brzmi kiedy dorzucać THC? w sensie po jakim czasie od załadowania się kartonu
#narkotykizawszespoko #lsd #psychodeliki
MagikLOL 2021-12-10 13:08:44 +10
@maxiek: na pewno bez jarania na pierwszy raz a jak juz to jak juz bedziecie na zejsciu totalnym z fazy i pol dawki a nie 230 bo inaczej możecie bardzo źle skończyć
oppserwatorr 2021-12-10 14:50:49 +10
@maxiek: Jak o---------z 230 na pierwszy raz, a Twoja kariera to tylko smażenie lolków, to Cię tak w--------i z butów, że moment dopalenia będzie dla Ciebie najmniejsza bolączką. Ogólnie idziesz na K2 zimą boso i pytasz się, czy brać batony energetyczne waniliowe czy orzechowe.
maxiek 2021-08-22 13:36:42 +1
"he just nutted inside me and started making dough for bread"
dokładnie tak było.

Mój pierwszy w życiu wypiek chleba, decyzja podjęta spontanicznie na zasadzie - nie mam chleba ale nei chce mi się iść do sklepu to zrobię z tego co jest w domu. Udało się mniej więcej, różowej smakuje, lecz ja uważam go za trochę zbyt słony, przepis był autorski (przepis autorski jak sam s-------n - mąka woda drożdże sól w random proporcjach). Generalnie polecam spróbować jak ktoś nigdy nie piekł chleba bo jest ultra łatwe i oddaje wiele bo jest o niebo lepsze niż ze sklepu
#gotujzwykopem
dm0wsk1 2021-08-22 13:51:40 +0
@maxiek jaki kolego przepis podaj pewnie są tu prawiczki w tej dziedzinie takie jak ja
maxiek 2021-08-22 14:28:28 +0
@dm0wsk1:

- 700g mąki (ja miałem typ 500, ale idk czy nie lepsza by była 650)
- 450ml wody
- 25g drożdży świeżych (ja dałem jakos 1/3 kostki i to za duzo daj 1/4)
- max 2 łyżeczki soli, idk ile dałem ja ale za dużlo
- opcjonalnie troszkę cukru, mozna dac olej/oliwę ale nie dużo (max 2 łyżki)
wyrobić dobrze, dać do wyrośnięcia na przynajmniej godzinę (najlepiej na całą noc do lodówki), przed pieczeniem wyjąć i uformować kształt chleba, po włożeniu do naczynia żaroodpornego (ma być rozgrzane, niech się grzeje w piecu przy nagrzewaniu piekarnika) naciąć żyletką/skalpelem/cokolwiek ostre i włożyć do pieca na 200 stopni z przykryciem na około 50 minut po czym zdjąć przykrycie i na następne 10-20 minut
maxiek 2021-08-11 17:19:20 +2
Ciekawostka na dziś: bardziej lub mniej śladowe ilości dxm'u utrzymują organizmie dość długo - to wiadomo ale czy wiecie że zajaranie zielonego dzień po zażyciu dxm'u dostarczy wam takiej fazy jak jeszcze nigdy.

Ale od początku: Przedwczoraj wziąłem w raz 3 znajomymi #dxm w ilościach 450mg z hydroksyzyną i grejpfrutem czerwonym. Był to mój pierwszy raz z czymś mocniejszym niż weed (z którym i tak mam bardzo małe doświadczenie). Dnia następnego (wczoraj) będąc na urodzinach znajomego, wypiwszy 1.5 piwa i z 4 kieliszki bimbru (co dla mnie naprawdę mało bo na alko mam głowę mocną) zaproponowano mi lufkę, zgodziłem się, gdyż obawiałem się trochę o wątrobę (dxm siada na wątrobę to stwierdziłem że nie ma co jej obciążać etanolem). Na zielsko tolerancję mam zerową i siada mi zawsze bardzo mocno nawet po małych ilościach, ale to co się działo po zapaleniu wczoraj przekraczało moje najśmielsze oczekiwania. Nie będę się rozpisywał co czułem ani jak bardzo odleciałem ale mogę stwierdzić z pewnością, iż byłem nawet bardziej odklejony i wybombiony na orbitę niż po dawce 450dxm zażytej dzień przed.

Fazę miałem potężną, bardzo długą i niezwykle ciężką - nie że typowy badtrip ale była to taka psychodela że nie szło się bawić dobrze.
Podczas trwania fazy byłem pewien, iż był to najbardziej podły chemol-domestoshaze-dopalczomocarz, dziś po przebudzeniu się rano dalej byłem ultra śpiący tak że ledwo ogarniałem - mimo iż położyłem się spać wczoraj o północy i spałem prawie 8h, mimo tego ledwo żyłem a efekty jakby dalej mi siedziały lekko. Byłem wtedy przekonany że dostałem bucha z najgorszego syfu na świecie, lecz dziwiło mnie to, że inni palili i nie było im aż tak źle a ja wcale nie wypaliłem więcej.

Byłem przekonany o nieczystości tego specyfiku do czasu, kiedy to napisałem do dwóch znajomych, którzy walili ze mną dxm wcześniej, okazało się iż oni też palili tego wieczoru zielone, mieli najmocniejszą fazę po thc w życiu a rano dokładnie takie same objawy senności i derealizacji otoczenia. Paliliśmy z 3 różnych źródeł w 3 oddalonych od siebie miejscach, niemożliwe jest wręcz prawie to żebyśmy wszyscy dostali jakieś g---o zamiast naturala (zwłaszcza że dojścia mieli zawsze legitne). Jedyne co łączyło nas to zażycie tej samej substancji dzień wcześniej, więc musi być coś z nią na rzeczy.

Taka o, zaobserwowana ciekawostka odnośnie tych dwóch substancji i tego że wydają się wykazywać swego rodzaju synergię nawet po 24 godzinnym odstępie czasu od zażycia pierwszej



#narkotykizawszespoko #acodin #wykopjointclub
Michuyyy 2021-08-11 17:33:23 +2
@maxiek: Miałem podobnie. 300mg a na drugi dzień po zapaleniu totalne odrealnienie. Mimo wszystko polecam to i to naraz, to dopiero zabawa.
maxiek 2021-08-11 17:43:44 +1
@Michuyyy: planuję walnąć pod koniec sierpnia dawkę 10mg/kg masy ciała to będzie 650mg i zobaczymy jak będzie bo szczerze to 450mg, mimo iż jak na pierwszy raz to podobno nie jest jakoś mało to czułem lekki niedosyt i pragnąłem dowalić się zielonym ale niestety nie mieliśmy przy sobie, następnym razem już nie popełnię tego błędu
maxiek 2021-08-05 19:29:50 +0
Witam. Zamierzam w poniedziałek spróbować dxm'u w postaci acodinu. Zamierzam wziąć go z dwoma innymi znajomymi w mieszkaniu jednego z nich. Doświadczenie ma jeden z nich, gdyż brał to już parę razy, ja w raz z kolegą bez doświadczenia zamierzamy wziąć 450mg na głowę (ja waga 65, kolega 71kg) a kolega doświadczony 600mg, do tego hydroksyzyna i sok grejpfrutowy. Myślicie że taka dawka będzie okej? Czy może za dużo, będzie to moja pierwsza faza po dxm i ogólnie po czymś mocniejszym niz w33d (którego paliłem może z 10 razy w życiu, więc nie za wiele), kiedyś wziąłem pół paczki acodinu aby sprawdzić czy nie mam jakiejś nadrważliwości na składnik i już wtedy czułem lekko coś, lecz wydaje mi się że to głównie placebo.

PS czy jak wezmę 450mg dxm około 18 to czy mogę pić a-----l jakoś o 20 dnia następnego?
#acodin #narkotykizawszespoko #n-------i #dxm
0Fifi 2021-08-05 19:54:30 +1
@maxiek: walcie każdy po 600mg, nie ma, że za mocno
northernhare 2021-08-05 20:11:07 +2
na luzie, będzie górna granica drugiego poziomu czyli git na pierwszy raz. na następny dzień możesz pić tylko się nie wystrasz że ci tak zostanie do końca życia jak większość bo efekt odrealnienie zostaje jeszcze na następny dzień. miłego lotu i pamiętaj że prawdziwa jazda zaczyna się od dawek 8mg/kg masy ciała w zwyz
maxiek 2021-08-05 19:22:02 +6
wolny dom na parę dni, chyba zaraz idę do sklepu po zupkę chińską, chipsy po czym odpalę sobie "las vegas parano" i doprawie się dwoma wiaderkami. aghhhh to jest zycie 0:)
#narkotykizawszespoko
Zevis 2021-08-05 19:29:35 +1
@maxiek: super jest ten film
Wilsone 2021-08-05 19:29:37 +3
@maxiek: zamów buty do golfa, bo nie wyjdziemy stąd żywi