@footix
Hej footix, może napiszesz coś o sobie i uzupełnisz dane w profilu?
Nie no, takie przerwanie walki xD
#boks
#boks
mrwilder
2026-05-24 01:11:29
+2
@footix: no jak facet ledwo co kontaktowal to co się dziwić xd
ZarejestrowanyMimoWoli
2026-05-24 01:12:32
+1
@mrwilder tu nie chodzi o to czy kontaktowal czy nie. Samo przerwanie było po gongu i po ciosach po gongu. A gdybanie co by sie stalo to inna sprawa @CzeczenCzeczenski
Może jakby walczyli do 15 rund, to Usyk by go zamęczył, ale te 2 pozostałe powinien Rico wytrzymać.
#boks
#boks
Siema.
Szukam mema z Antonim Dudkiem. Mem był w stylu
Dudek o historii: ekspert
Dudek o polityce: ujdzie
Dudek o ekonomii: 💀
chatgpt i gemini poległy
#antonidudek #polityka
Szukam mema z Antonim Dudkiem. Mem był w stylu
Dudek o historii: ekspert
Dudek o polityce: ujdzie
Dudek o ekonomii: 💀
chatgpt i gemini poległy
#antonidudek #polityka
Wiele widziałem dziwnych/glupich/niedorzecznych transferów, ale żeby w-----ć 48mln na Stranda Larsena, to mi się we łbie nie mieści.
Albo w CrystalPalace za transfery odpowiada ktoś, kto zarywał nocki w FM 2018, albo tu jest jakieś podwojne dno. Tak czy inaczej, prawie 50mln... Borze szumiący...
#premierleague #transfery #pilkanozna
Albo w CrystalPalace za transfery odpowiada ktoś, kto zarywał nocki w FM 2018, albo tu jest jakieś podwojne dno. Tak czy inaczej, prawie 50mln... Borze szumiący...
#premierleague #transfery #pilkanozna
W przeciągu roku dwa wpisy z tagiem #haxball
Wstydu nie macie...
Zapraszam na 15 minut
https://www.haxball.com/play?c=Jy2aq6N0vJU
Wstydu nie macie...
Zapraszam na 15 minut
https://www.haxball.com/play?c=Jy2aq6N0vJU
Dokładnie 20 lat temu, Liverpool wychodzi z szatni przegrywając po pierwszej połowie 0:3... Reszte opowieści wszyscy dobrze znamy. Lubię wracać do tamtego dnia, do tamtego wieczora.
Począwszy od spóźnienia na początek meczu, i już było 1:0. Poprzez emocje kumpla, który w trakcie meczu odwrócił się od Milanu i zaczął kibicować LFC.
W pamięci pałęta mi się wspomnienie z wczesnych edycji LM, gdy Werder Brema wyciągnął 0:3 na 5:3 w meczu LM z Anderlechtem. Pamiętałem podróż Manchesteru United od 0:3 do 5:3 w meczu ze Spurs, czy końcówkę LM 99. Ale żeby finał odwrócić z 0:3 i to w 6minut... WOW.
A potem dogrywka i ta obrona Dudka, najbardziej niemożliwa w historii. Nigdy czegoś takiego nie widziałem, to był kosmos. Wydawało się, że gdy Shevchenko dopadał do piłki po pierwszej paradzie Polaka, nie ma opcji żeby nie padła bramka. Nie padła. Gatuso przyznał po meczu, że wtedy zrozumiał, że nie będą wstanie wygrać tego spotkania.
A potem karne. Dudek Dance. Polak bohaterem najbardziej spektakularnego finału LM w historii.
Lubię wracać...
#mecz #pilkanozna
Począwszy od spóźnienia na początek meczu, i już było 1:0. Poprzez emocje kumpla, który w trakcie meczu odwrócił się od Milanu i zaczął kibicować LFC.
W pamięci pałęta mi się wspomnienie z wczesnych edycji LM, gdy Werder Brema wyciągnął 0:3 na 5:3 w meczu LM z Anderlechtem. Pamiętałem podróż Manchesteru United od 0:3 do 5:3 w meczu ze Spurs, czy końcówkę LM 99. Ale żeby finał odwrócić z 0:3 i to w 6minut... WOW.
A potem dogrywka i ta obrona Dudka, najbardziej niemożliwa w historii. Nigdy czegoś takiego nie widziałem, to był kosmos. Wydawało się, że gdy Shevchenko dopadał do piłki po pierwszej paradzie Polaka, nie ma opcji żeby nie padła bramka. Nie padła. Gatuso przyznał po meczu, że wtedy zrozumiał, że nie będą wstanie wygrać tego spotkania.
A potem karne. Dudek Dance. Polak bohaterem najbardziej spektakularnego finału LM w historii.
Lubię wracać...
#mecz #pilkanozna
Hej,
Mam następujący problem. Chcę zrobić jedna sieć z dwóch urządzeń.
Dwa identyczne routery dlink x1530. Jeden od dostawcy neta, drugi mój. Jeden na parterze, drugi na piętrze.
W drugim routerze zmieniłem adres na 192.168.0.2 tak żeby się nie pokrywał z routerem 1.
Ssid i zabezpieczenia w obu routerach ustawiłem jednakowo.
Zarobiłem kabel (poprawnie, sprawdzone miernikiem - oraz na Lini modem - router dostawcy).
Polaczylem routery na portach lan-łan.
I g---o. Kombinowałem na wiele sposobów, ale efekt ten sam. Internet z drugiego routera "nie wychodzi". Łącząc się z siecią dostaję komunikat, że brak internetu. Do obu routerów mogę wejść przez 192.168.0.1 i 192.168.0.2. Więc łączność na Lini router 1 i 2 jest. Siec wifi w przestrzeni też jest jedna. Gdy połączę się przy routerze dostawcy, będę mógł surfowac, gdy przechodzę w zasięg 2, nie działa.
Pomuszcie (╯︵╰,)
#pomocy #internet #router #siecikomputerowe #komputery #helpdesk
Mam następujący problem. Chcę zrobić jedna sieć z dwóch urządzeń.
Dwa identyczne routery dlink x1530. Jeden od dostawcy neta, drugi mój. Jeden na parterze, drugi na piętrze.
W drugim routerze zmieniłem adres na 192.168.0.2 tak żeby się nie pokrywał z routerem 1.
Ssid i zabezpieczenia w obu routerach ustawiłem jednakowo.
Zarobiłem kabel (poprawnie, sprawdzone miernikiem - oraz na Lini modem - router dostawcy).
Polaczylem routery na portach lan-łan.
I g---o. Kombinowałem na wiele sposobów, ale efekt ten sam. Internet z drugiego routera "nie wychodzi". Łącząc się z siecią dostaję komunikat, że brak internetu. Do obu routerów mogę wejść przez 192.168.0.1 i 192.168.0.2. Więc łączność na Lini router 1 i 2 jest. Siec wifi w przestrzeni też jest jedna. Gdy połączę się przy routerze dostawcy, będę mógł surfowac, gdy przechodzę w zasięg 2, nie działa.
Pomuszcie (╯︵╰,)
#pomocy #internet #router #siecikomputerowe #komputery #helpdesk
@footix: Jak ustawiles dhcp? Przy takich zabawach wylacza sie go na drugim routerze albo wlacza tryb access point.
Ależ to myły meczycha! Kto nie dołączył niech żałuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Często przed ME czy MŚ w piłce nożnej pokazuje się zestawienia piłek, każdy ma jakieś swoje ulubione, najgorsze etc.
Ale dziś wpadło mi w oko zestawienie olimpijskich pochodni. Kurczę, ale to jest złoto, każda mi się podoba, każda jest jakaś i o żadnej nie mogę powiedzieć, że mi się nie podoba. Klasa.
#paryz2024 #igrzyskaolimpijskie #olimpiada
Ale dziś wpadło mi w oko zestawienie olimpijskich pochodni. Kurczę, ale to jest złoto, każda mi się podoba, każda jest jakaś i o żadnej nie mogę powiedzieć, że mi się nie podoba. Klasa.
#paryz2024 #igrzyskaolimpijskie #olimpiada
Dotychczas mamy spotkanie gołej bili z kijem.
#snooker
#snooker
Janas w AMA
xxxxxD
Tymczasem Franek po transferze: 16 spotkań, 974min, 3 razy wchodzi z ławki, 13 raz w pierwszym składzie.
W meczu z Wyspami Owczymi zagrał 25min.
To, że selekcjoner przy wyborze składu opiera się na tym co mu piłkarz powiedział, a nie na badaniach... Przemilczę z litości.
#pilkanozna
Tomek Frankowski miał podobny problem, przeszedł do klubu w Anglii i przez 6 miesięcy zagrał w nim 70 minut. W ostatnim sparingu przed mistrzostwami z Wyspami Owczymi zszedł po 10 minutach twierdząc, że ma kontuzję, która potem się nie potwierdziła.
xxxxxD
Tymczasem Franek po transferze: 16 spotkań, 974min, 3 razy wchodzi z ławki, 13 raz w pierwszym składzie.
W meczu z Wyspami Owczymi zagrał 25min.
To, że selekcjoner przy wyborze składu opiera się na tym co mu piłkarz powiedział, a nie na badaniach... Przemilczę z litości.
#pilkanozna
@footix może i karnego nie było, za to za uderzenie z łokcia i nieniezpieczny faul czerwonej kartki też nie było
Powrót po roku przerwy bardzo udany. Ostatnie 30 minut, to ciągły błąd aplikacji i serwerów i wszystkie transfery w koszu. Będzie losowy skład z losowymi ziomkami, odrazu się odechciewa...
#fpl
#fpl
Fatalnie wygląda mecz United i Chelsea. Masa niedokładności, zgubione piłki, poślizgi, gówniane krycie. Wszystko na poziomie naszej 2 ligi a nie Premier League
#mecz
#mecz
Czy można być bardziej odklejonym?
#polityka
#polityka
@footix: Ten kraj to mem. Dudu spiewa ostrym cieniem mgły, Tusk byłego doradcę( ͡° ͜ʖ ͡°) nazywa bambikiem a pisowcy p------ą, że to rasizm
Co o------o Fulham, to jest k---a hit XDDD
#mecz
#mecz
Trzy ostatnie mecze Lipska w Manchesterze
2020 0:5
2021 3:6
2023 0:7
bilans 3:18
#mecz #pilkanozna #ligamistrzow
2020 0:5
2021 3:6
2023 0:7
bilans 3:18
#mecz #pilkanozna #ligamistrzow
@footix: Co tu dużo mówić. RB Lipsk jest świetnie zarządzanym klubem, fabryką talentów, ma zrównoważoną kadrę i bardzo dobre zaplecze. W maratonie ligowym, kiedy masz 34-38 tygodni gry, to się liczy najbardziej. Rotowanie, siła składu.
Ale nie ma to znaczenia przeciwko takim piłkarzom, jak Haaland, de Bruyne. Ich może powstrzymać tylko inna wybitna jednostka.
Ale nie ma to znaczenia przeciwko takim piłkarzom, jak Haaland, de Bruyne. Ich może powstrzymać tylko inna wybitna jednostka.
Polecam #lidl dziś dobre promki
Miałem to szczęście w swoim życiu, że nie mogłem zobaczyć 1:6 z City, bo chrzciny, końcówki sezonu 11/12 bo komunia, 0:5 z LFC bo rocznica i niedzielnej porażki 0:7 nie widziałem, bo jestem przebywam w niemożliwej do oglądania meczów strefie czasowej.
No ale nadrobiłem, bo trzeba. Bo to nie jest normalne, widzieć jak klub, który przeszedł w tym sezonie bardzo fajną drogę, klub który wygrał najwięcej spotkań w Europie (!), który ograł wszystkie topowe ekipy PL, lidera La Liga itp. dostaje 0:7 w dupe. Wynik jest miażdżący, porażający i zostanie w głowach i sercach na długo. Wszystkich.
Ale przydałoby się trochę lodu, jak zwykle w takich sytuacjach.
Co zawiodło? Zawodnicy, wszyscy. Nie wiem czy jest sens pastwic się nad poszczególnymi piłkarzami. Chyba szkoda na to czasu, bo jakie wnioski można wyciągnąć. Ze De Gea nie potrafi grać nogami, no wow. Że Dalot nie nadaje się na nr 1 prawej obrony, wiedziano to na długo przed ETH, że technika użytkowa Antonego jest odwrotnie proporcjonalna do jego kiwek dla kiwek? Nic nowego. Ze Bruno gra mecze wybitne, ale jak dosięgnie go wylew, to krok za nim idzie paraliż. Tak. I że podstawowym napastnikiem jest gość, który wszystko robi dobrze, tylko nie robi jednego - nie strzela bramek.
Zawiódł ETH, robiąc kilka zmian (wtedy gry zszedł Casemiro). I tak to z tym naszym Holendrem jest. 90% sezonu to dobra taktyka i dobre zmiany. Ale są mecze totalne meltdowny. I co ciekawe, to nie jest nic niezwykłego, proponuję zapoznać się z wynikami Ajaxu. Oj zdarzało się to nie raz. I w United też mieliśmy tego przejawy. ETH po okresie przygotowawczym myślał, że będziemy grać jak Barcelona, dwa konkretne w-------e naprostowaly taktykę.
Przyszła fala zwycięstw i znów uwierzył trener, że jesteśmy lepsi niż wszyscy. Z City zagrał wysoko, pozostawił wolne strefy, w które rywal wchodził jak w masło. Potem był jeszcze mecz z CP zremisowany 1:1, gdzie swoimi zmianami załatwił nam 2 mecze. Żółta Casemiro (pauza na Arsenal), wpuszczenie Freda (zagrożony żółtą, faul przed polem karnym). Nie ma przypadku, że ci piłkarze już kilkukrotnie przegrywali sromotnie mecze (cały poprzedni sezon), coś w pewnym momencie pęka i rywal ma autostradę do bramki.
No ale dobrze, rozbierzmy trochę ten mecz z LFC. Mecz, który mi osobiście bardzo przypominał spotkanie AV- LFC 7:2 sprzed 2,5 roku. Pamiętam, że byłem wtedy w szoku jak każdy rykoszet, każda przebitka i każda bezpańska piłka trafiała pod nogi graczy z Bormingham. I to samo było w tym meczu. 3 może 4 bramki, to jest ciężki do zrozumienia pinball, po którym piłka ląduje pod nogami graczy LFC. Poza tym piękne podanie otwierające Robertsona, główka Nuneza, której nie kontrolował i kanał Firmino. Wiele dziwnych rzeczy się w tym meczu wydarzylo, żeby wynik ostateczny był zgodny z tym co widzimy dzisiaj w nagłówkach prasowych. Począwszy od xG, którego nie fetyszyzuję, ale odbiega dość znacznie od wyniku. Bramka do szatni, po w sumie wyrównanej pierwszej połowie. Bramka po rozpoczęciu, gdzie wszystkie ustalenia taktyczne poszły się j---c (to samo było z Leeds). A potem ta kula śnieżna się toczyła, a jak już wspomniałem, ETH nie pomógł.
Natomiast nie ma co się negatywnie nakręcać. Trzeba dalej robić swoje. Ten mecz i tak był lepszy niż 0:5 z ubiegłego roku, gdzie tylko dlatego, że wynik był ustalony do przerwy LFC nie zrobił nam dwucyfrowki.
Jestesmy w grze o wszystkie trofea, chociaż akurat PL wydaje się być tylko matematyczna. W Pucharze z mocnych ekip ostalo się tylko City, z LE wywaliliśmy najmocniejszego rywala. Nie jest źle. Rok temu o tej porze nie graliśmy o nic. Proces trwa, kadra nie jest szeroka, jest zmęczenie, szczęście też nie zawsze pomoże. Trzeba robić swoje i wierzyć, że wrócimy na właściwe tory, jak zawsze. GG Man United!
#united
No ale nadrobiłem, bo trzeba. Bo to nie jest normalne, widzieć jak klub, który przeszedł w tym sezonie bardzo fajną drogę, klub który wygrał najwięcej spotkań w Europie (!), który ograł wszystkie topowe ekipy PL, lidera La Liga itp. dostaje 0:7 w dupe. Wynik jest miażdżący, porażający i zostanie w głowach i sercach na długo. Wszystkich.
Ale przydałoby się trochę lodu, jak zwykle w takich sytuacjach.
Co zawiodło? Zawodnicy, wszyscy. Nie wiem czy jest sens pastwic się nad poszczególnymi piłkarzami. Chyba szkoda na to czasu, bo jakie wnioski można wyciągnąć. Ze De Gea nie potrafi grać nogami, no wow. Że Dalot nie nadaje się na nr 1 prawej obrony, wiedziano to na długo przed ETH, że technika użytkowa Antonego jest odwrotnie proporcjonalna do jego kiwek dla kiwek? Nic nowego. Ze Bruno gra mecze wybitne, ale jak dosięgnie go wylew, to krok za nim idzie paraliż. Tak. I że podstawowym napastnikiem jest gość, który wszystko robi dobrze, tylko nie robi jednego - nie strzela bramek.
Zawiódł ETH, robiąc kilka zmian (wtedy gry zszedł Casemiro). I tak to z tym naszym Holendrem jest. 90% sezonu to dobra taktyka i dobre zmiany. Ale są mecze totalne meltdowny. I co ciekawe, to nie jest nic niezwykłego, proponuję zapoznać się z wynikami Ajaxu. Oj zdarzało się to nie raz. I w United też mieliśmy tego przejawy. ETH po okresie przygotowawczym myślał, że będziemy grać jak Barcelona, dwa konkretne w-------e naprostowaly taktykę.
Przyszła fala zwycięstw i znów uwierzył trener, że jesteśmy lepsi niż wszyscy. Z City zagrał wysoko, pozostawił wolne strefy, w które rywal wchodził jak w masło. Potem był jeszcze mecz z CP zremisowany 1:1, gdzie swoimi zmianami załatwił nam 2 mecze. Żółta Casemiro (pauza na Arsenal), wpuszczenie Freda (zagrożony żółtą, faul przed polem karnym). Nie ma przypadku, że ci piłkarze już kilkukrotnie przegrywali sromotnie mecze (cały poprzedni sezon), coś w pewnym momencie pęka i rywal ma autostradę do bramki.
No ale dobrze, rozbierzmy trochę ten mecz z LFC. Mecz, który mi osobiście bardzo przypominał spotkanie AV- LFC 7:2 sprzed 2,5 roku. Pamiętam, że byłem wtedy w szoku jak każdy rykoszet, każda przebitka i każda bezpańska piłka trafiała pod nogi graczy z Bormingham. I to samo było w tym meczu. 3 może 4 bramki, to jest ciężki do zrozumienia pinball, po którym piłka ląduje pod nogami graczy LFC. Poza tym piękne podanie otwierające Robertsona, główka Nuneza, której nie kontrolował i kanał Firmino. Wiele dziwnych rzeczy się w tym meczu wydarzylo, żeby wynik ostateczny był zgodny z tym co widzimy dzisiaj w nagłówkach prasowych. Począwszy od xG, którego nie fetyszyzuję, ale odbiega dość znacznie od wyniku. Bramka do szatni, po w sumie wyrównanej pierwszej połowie. Bramka po rozpoczęciu, gdzie wszystkie ustalenia taktyczne poszły się j---c (to samo było z Leeds). A potem ta kula śnieżna się toczyła, a jak już wspomniałem, ETH nie pomógł.
Natomiast nie ma co się negatywnie nakręcać. Trzeba dalej robić swoje. Ten mecz i tak był lepszy niż 0:5 z ubiegłego roku, gdzie tylko dlatego, że wynik był ustalony do przerwy LFC nie zrobił nam dwucyfrowki.
Jestesmy w grze o wszystkie trofea, chociaż akurat PL wydaje się być tylko matematyczna. W Pucharze z mocnych ekip ostalo się tylko City, z LE wywaliliśmy najmocniejszego rywala. Nie jest źle. Rok temu o tej porze nie graliśmy o nic. Proces trwa, kadra nie jest szeroka, jest zmęczenie, szczęście też nie zawsze pomoże. Trzeba robić swoje i wierzyć, że wrócimy na właściwe tory, jak zawsze. GG Man United!
#united
Strona 1 z 172
następna →











