Hej, mirki potrzebuję porady. Szukam nowej pracy nie wiedząc do końca co chciałbym właściwie robić. Mam 35 lat, mam mgr inż. Skończyłem elektrotechnikę. Przez ok 9 lat wyceniałem instalacje elektryczne i teletechniczne dla generalnego wykonawcy do różnego rodzaju przetargów. W większości były to duże zamówienia publiczne, trochę dla prywatnych klientów np dużych deweloperów w Warszawie. Szczerze nie za bardzo lubiłem tę pracę i już od dawna zastanawiałem się nad odejściem. Jakiś czas temu w końcu rzuciłem tę pracę.
Później jakoś tak z przypadku pracowałem dla producenta mebli biurowych. W zakresie była dostawa, montaż czasami serwis mebli. Następnie kilka miesięcy spędziłem w branży eventowej przy montażach/demontażach sceny, oświetlenia, ekranów LED głownie w Warszawie ale też czasami na krótkich wyjazdach.
Potem z pewnych względów wyjechałem do Hiszpanii, a tam złapałem się pierwszej lepszej roboty na budowie. Jako że nie miałem zbyt dużego doświadczenia robiłem tam głównie proste rzeczy typu: szlifowanie gładzi, kucie, malowanie, cięcie płytek itp.
Ogólnie po tych doświadczeniach z pracą fizyczną zwiększyłem zdolnościi manualne i stałem się bardziej wszechstronny. Właściwie to teraz bardziej odpowiada mi praca fizyczna lub częściowo fizyczna niż ciągłe siedzenie w biurze jak to robiłem wcześniej przez lata.
Do tego zauważyłem, że dużo lepiej pracuje mi się w różnych miejscach, na wyjeździe niż monotonnie robiąc ciągle to samo w tym samym miejscu.
Teraz myślę że, chciałbym znaleźć pracę bardziej w mojej branży, czyli coś związanego z elektryką. Najlepiej jakby to była praca przy jakiś projektach, które trwają kilka tygodni lub miesięcy. Do tego nie mam problemów z wyjazdem za granicę. Po kilkumiesięcznym pobycie w Hiszpanii. Spodobała mi się emigracja. Przynajmniej taka tymczasowa.
Co zrobilibyście na moim miejscu? Macie jakieś rady, czym się zająć? W jaką branżę uderzyć przy moich skillach i doświadczeniu?
#praca #emigracja
Później jakoś tak z przypadku pracowałem dla producenta mebli biurowych. W zakresie była dostawa, montaż czasami serwis mebli. Następnie kilka miesięcy spędziłem w branży eventowej przy montażach/demontażach sceny, oświetlenia, ekranów LED głownie w Warszawie ale też czasami na krótkich wyjazdach.
Potem z pewnych względów wyjechałem do Hiszpanii, a tam złapałem się pierwszej lepszej roboty na budowie. Jako że nie miałem zbyt dużego doświadczenia robiłem tam głównie proste rzeczy typu: szlifowanie gładzi, kucie, malowanie, cięcie płytek itp.
Ogólnie po tych doświadczeniach z pracą fizyczną zwiększyłem zdolnościi manualne i stałem się bardziej wszechstronny. Właściwie to teraz bardziej odpowiada mi praca fizyczna lub częściowo fizyczna niż ciągłe siedzenie w biurze jak to robiłem wcześniej przez lata.
Do tego zauważyłem, że dużo lepiej pracuje mi się w różnych miejscach, na wyjeździe niż monotonnie robiąc ciągle to samo w tym samym miejscu.
Teraz myślę że, chciałbym znaleźć pracę bardziej w mojej branży, czyli coś związanego z elektryką. Najlepiej jakby to była praca przy jakiś projektach, które trwają kilka tygodni lub miesięcy. Do tego nie mam problemów z wyjazdem za granicę. Po kilkumiesięcznym pobycie w Hiszpanii. Spodobała mi się emigracja. Przynajmniej taka tymczasowa.
Co zrobilibyście na moim miejscu? Macie jakieś rady, czym się zająć? W jaką branżę uderzyć przy moich skillach i doświadczeniu?
#praca #emigracja


@dassem: To pa tera:
2 lata temu zatrudnilismy kolesia. Koles zadnej szkoly elektrycznej - przez lata byl szefem kuchni. Teraz juz jest po drugiej podwyzce :P
Jest jeden haczyk. To moj szwagier a znajomy mojego przelozonego. Tylko ze to nie jest tak ze robota zalatwiona po znajomosci.
Wszystko oficjalnie i szefu nie znal naszych powiazan :P
idziemy do szefa i mowimy ze mamy kandydata ale jest jeden problem. To jest szef kuchni. Ale wiemy ze on sie nie boi wyzwan i ze go nauczymy.
I szefu powiedzial cos co nas wyrwalo z butow. Mianowicie powiedzial "super". A my szczeki na podlodze.
A szefu konczy wypowiedz: "w gastronomii trza zapierdzielac wiec koles roboty sie nie boi - wyszkolicie go i bedzie idealnie"
Brak doswiadczenia nie jest przeszkoda. Glowna przeszkoda w firmach z branzy jest to ze szukaja na wyjazdy delegacyjne. I o to juz trudno. A Ty z tego co piszesz nie masz z tym problemu.
Ale wszystko zalezy na jaka firme trafisz. Bo przyznaje - jakby do nas CV wplynelo ze szef kuchni to... no coz :P Ale Ty masz wyksztalcenie kierunkowe wiec juz masz punkt zaczepienia.
No i z tym starym koniem to poleciales po bandzie. Szwagier ma 38.