Dobra Panie i Panowie bo nie samą niszą żyje się.
Dzisiaj w Zarze stały nowości, wszyskie flakony pełniutkie to nie pozostało mi nic innego jak popsikać bloterki, wrócić do domu i poniuchać te hiszpańskie smrody. Poprosiłem sprzedawcę o długopis co by opisać bloterki. Spodziewałem się typowej miny typowego sprzedawcy Zary czyli konsternacja z politowaniem ale tutaj zaskoczenie... dał i poopowiadał o tych nowościach (gdzieś nastąpiła pomylka w procesie rekrutacji ;)
Co do zapachów, jako pierwsze flakony po 99zł. Od razu mówię żaden z tych zapachów nie zrobił większego wrażenia.
VENTO DI VETIVER spodziewałe się wyraźnej wetywerii, coś jak Vetiverich ale raczej bliżej temu do Grey Vetiver od TF. Jak dla mnie nic specjalnego, a oczekiwania były duże.
BIANCO D´ARANCIO zapach oparty na białych kwiatach i cytrusach, bezpieczny, ładny ale równiez d--y nie urywa. Na pewno gdzieś już go wyczuwałem w kompozycjach Zary.
SOLE DI BERGAMOTTO dziwny zapach, cytrusy i piżmo. A mi pachnie jak coś brudnego, nawet fekalnego.
No i zapachy po 129zł, tutaj już jest dużo lepiej.
ORO DI ROMA Klimat By The Fireplace, podobny też do Ameer Oud Intens Oudh od Lattafy tylko nie jest tak Agarowy. Dawno testowałem BTF i jak przez mgłę pamiętam ten zapach ale na pewno Zara jest słodsza w odbiorze.
COLOSSO Skóra, żywica, przyprawy i wetyweria, brzmi jak coś co będzie nienoszalne. A tymczasem jak najbardziej jest to noszalne, to ten rodzaj zapachu jak w przypadku Bossa Elixir, gdzie może nie usłyszysz komplementu ale na pewno zwrócisz uwagę oryginalnością zapachu. A chyba też czasami o to w tym chodzi aby "zszokować" otoczenie.
ACQUA DELLA FONTANA No i chyba mój faworyt, orzeźwiający zapach z Neroli jako bazą, do tego nuty mineralne. Wymienione są też w składnikach cytrusy ale ja ich nie wyczuwam. Dla mnie zapach bardzo dobrego jakościowo mydełka, przede wszystkim naturalnie wybrzmiewającego.
Ogólnie cała ta drugo seria zapachów po 129zł jest wg mnie bardzo dobra. Elegancko gdyby Zara wypuściła je w trójpaku 3x50ml.
#perfumy