#lacunafabularniestarwars #lacunafabularnieczarnolisto #lacunafabularnie
Darth Relith chodził tam i z powrotem wzdłuż mostka imperialnego Pancernika. Przypadek sprawił, iż był to ten sam, z pokładu którego kierował bombardowaniem Nal-Hutty.
Stało się. Doprowadził do powstania Imperium. Może nie tak jak planował, ale jednak... Przy okazji kolejny raz udowodnił Jedi ich słabość.
Z zamyślenia wyrwał go głos jednego z oficerów pokładowych:
- Panie, Ordo-Karr chce z Tobą rozmawiać.
- Daj go na linię - rzucił Relith i spojrzał na hologram swojego ucznia.
- Mistrzu, widziałeś? - zapytał Sith.
- Tak - Mistrz Sithów wiedział o czym mówi jego uczeń, sam o tym wiele myślał.
- Cztery, sześć? - dopytywał Ordo
- Myślisz jak Jedi! - powiedział i zakończył połączenie, zanim zostanie zasypany kolejnymi pytaniami.
Spojrzał na stacjonujące na orbicie Pancerniki. Wiedział, że teraz nie mogą pozwolić sobie na błędy i gonienie za marzeniami jak Jedi. Musieli rozważnie korzystać z tego co posiadali.
W tym czasie na mostek weszła samotna postać.
- Miło cię widzieć, Zoidberg - Sith nie musiał się odwracać, by wiedzieć kto wszedł - Gotów?
- Jeszcze jak - odrzekł były senator.
- W takim razie... Pełna moc na hipernapęd! Przygotować się do skoku w nadświetlną! - rozkazał i z satysfakcją obserwował uwijającą się kadrę oficerską Pancernika.
Darth Relith chodził tam i z powrotem wzdłuż mostka imperialnego Pancernika. Przypadek sprawił, iż był to ten sam, z pokładu którego kierował bombardowaniem Nal-Hutty.
Stało się. Doprowadził do powstania Imperium. Może nie tak jak planował, ale jednak... Przy okazji kolejny raz udowodnił Jedi ich słabość.
Z zamyślenia wyrwał go głos jednego z oficerów pokładowych:
- Panie, Ordo-Karr chce z Tobą rozmawiać.
- Daj go na linię - rzucił Relith i spojrzał na hologram swojego ucznia.
- Mistrzu, widziałeś? - zapytał Sith.
- Tak - Mistrz Sithów wiedział o czym mówi jego uczeń, sam o tym wiele myślał.
- Cztery, sześć? - dopytywał Ordo
- Myślisz jak Jedi! - powiedział i zakończył połączenie, zanim zostanie zasypany kolejnymi pytaniami.
Spojrzał na stacjonujące na orbicie Pancerniki. Wiedział, że teraz nie mogą pozwolić sobie na błędy i gonienie za marzeniami jak Jedi. Musieli rozważnie korzystać z tego co posiadali.
W tym czasie na mostek weszła samotna postać.
- Miło cię widzieć, Zoidberg - Sith nie musiał się odwracać, by wiedzieć kto wszedł - Gotów?
- Jeszcze jak - odrzekł były senator.
- W takim razie... Pełna moc na hipernapęd! Przygotować się do skoku w nadświetlną! - rozkazał i z satysfakcją obserwował uwijającą się kadrę oficerską Pancernika.




Wy tez terefere! Pomyślał mistrz Stah Schek czytając treść dekretu