Ponieważ objawiły nam się tutaj zielonki oburzone tym, że ktoś zamieszcza na Wykopie ich cuchnące onucą teksty, które wrzuciły wcześniej na publicznie dostępne profile np. na fejsie, to warto przypomnieć, że:
"Aktywny uczestnik forów internetowych, będąc osobą znaną i rozpoznawalną w tej społeczności, jest w tym znaczeniu i dla tego środowiska osobą publiczną. Jako osoba publiczna, uczestnicząc w dyskusji i wygłaszając swoje poglądy wyraża zgodę na ich ocenę i musi się liczyć z tym, że zostaną one poddane krytyce, niekiedy radykalnej innych użytkowników oraz wykazać większy stopień tolerancji i odporności nawet wobec niepochlebnych opinii, a nawet brutalnych ataków.
Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, sygn. akt I ACa 949/09"
#polskieonuce
"Aktywny uczestnik forów internetowych, będąc osobą znaną i rozpoznawalną w tej społeczności, jest w tym znaczeniu i dla tego środowiska osobą publiczną. Jako osoba publiczna, uczestnicząc w dyskusji i wygłaszając swoje poglądy wyraża zgodę na ich ocenę i musi się liczyć z tym, że zostaną one poddane krytyce, niekiedy radykalnej innych użytkowników oraz wykazać większy stopień tolerancji i odporności nawet wobec niepochlebnych opinii, a nawet brutalnych ataków.
Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, sygn. akt I ACa 949/09"
#polskieonuce





