Zakola coraz wyraźniejsze, linia V coraz większa. Niby to nic, dla normików, nawet łysych, śmieszne, ale dla mnie utrata włosów to symboliczny moment. Przejście z młodości do starości. To codziennie będzie wbijało mi ćwieka, za każdym razem, gdy spojrzę w lustro, dotknę swojej głowy. Jakoś mi wstyd, że szybciej mam zakola niż tata, czy jego brat.
#przegryw
XDDDDD