@RedABDD970
0 obserwujących
RedABDD970 2025-12-21 15:49:28 +0
Witam,
zdaję sobie sprawę że to nie gabinet lekarski ale może ktoś coś wie/zna się/ jest lekarzem i coś doradzi.

Około 2 lata temu zaobserwowałem u siebie problemy ze wzrokiem, a dokładniej z widzeniem peryferyjnym. Daje się to we znaki szczególnie wtedy kiedy np siedzę przy laptopie i mam wrażenie że trudniej mi "ogarnąć" cały obraz przed sobą. Jednak mam wrażenie że dotyczy to ogólnie mojego widzenia non stop, chociaż nie powoduje jakichś większych problemów w życiu codziennym. Jednak jest upierdliwe. Niecałe 2 lata temu byłem u okulisty - zrobiłem tradycyjne badania, ciśnienie gałki ocznej, coś tam gonioskopem chyba, plus OCT nerwu wzrokowego i plamki żółtej. Okulista stwierdził że jest wszystko okej. No to neurolog.... Tutaj natomiast miałem robione EEG, rezonans i angio-MR głowy. Wszystko okej, no poza konfliktem nerwowo-naczyniowym który zdaniem neurologa może wpływać na narząd słuchu. Ale nic co by miało powodować problemy ze wzrokiem. Zlecił mi jeszcze jedno badanie - wzrokowe potencjały wywołane. No i tutaj coś wyszło nie tak - dyskretne zaburzenia przewodzenia i wydłużenie fali latencji. Ale pokazując wynik okulistyce usłyszałem od niej że wynik VEP odczytuje się w kontekście innych badań, które wyszły dobrze. Dlatego zostawiłem sprawę. Może warto dodać że akurat kilka tygodni przed problemami ze wzrokiem miałem objawy nerwicowe - byłem u kardiologa, alergologa, problemy ze snem, jakiś atak paniki.... Poza refluksem inni lekarze stwierdzili że jestem nerwus. W związku z tym mam do siebie ograniczone zaufanie w kwestii wszelkich objawów. Ale wracając do wzroku - po wizytach u okulisty i neurologa olałem temat wzroku i normalnie funkcjonowałem. Miałem świadomość że coś jest nie tak ale nie myślałem o tym - w końcu lekarze mnie uspokoili. Dopiero w tym roku jakoś w czerwcu znowu zacząłem się nad tym zastanawiać - czy badania były na pewno wystarczające, czy lekarze potraktowali mnie poważnie itd. Im więcej o tym myślałem tym miałem wrażenie że z moim wzrokiem jest gorzej. We wrześniu poszedłem tym razem do innego okulisty - zrobiłem dodatkowo badanie pola widzenia- perymetrię. Okazało się że są jakieś mniejsze lub większe ubytki w jednym i drugim oku. Pokazałem wynik okulistce, powiedziała że w sumie to perymetrię powinienem powtórzyć bo to subiektywne badanie, ale dla mojego spokoju zrobiła ponownie OCT nerwu i skierowała mnie na USG oczu żeby wykluczyć problemy z siatkówką. Badania wyszły dobrze, powiedziała że nie mam czym się martwić. Czy mnie to uspokoiło? Chwilowo tak, ale żeby się UPEWNIĆ biegnę jeszcze do innego neurologa. Miałem wrażenie że facet trochę bardziej się przejął moją perymetrią a także faktem, że VEP rok temu wyszło nie tak jak powinno. Mówił że może być zapalenie nerwu, albo coś w korze czołowej, stwardnienie rozsiane itd. Kazał mi zrobić MRI głowy z podaniem kontrastu. Po tej wizycie zapisałem się na badanie MRI. Do momentu uzyskania opisu badania przeżywałem istna depresję. Poza tym miałem wrażenie że wzrok się pogorszył jeszcze bardziej. Ale w końcu po dwóch tygodniach dostałem opis, pojechałem z płytą do neurologa. Badanie obrazowe wyszło dobrze. Powiedział że w mojej głowie nie ma zupełnie nic złego. Czyli w zasadzie znowu okulista i neurolog potwierdzili że jest okej, ale ja ciągle mam przed oczami zły wynik perymetrii, VEP i swoje osobiste doświadczenia problemu z widzeniem. W międzyczasie często przeglądam internet w tym temacie, ciągle mi wyskakuje "stwardnienie rozsiane" o czym też się naczytałem sporo, albo jakieś inne nietypowe historie... Dlatego nadal spokojny nie jestem i myślę co z tym wszystkim zrobić.

#zdrowie #wzrok #okulista #neurologia
KollA 2025-12-21 20:11:27 +0
@RedABDD970: ja na wzrok piję marchewki, jem borówki, kwaśne owoc i ogólnie dieta powinna być urozmaicona
drakan8 2025-12-22 09:52:17 +0
@RedABDD970: o stary nerwica odpalona na pełnej :)