Zeznać w ten czy inny sposób na osoby które cudem cię nie zabiły...Jak się można nad tym w ogóle zastanawiać? Ferarri jest zakładnikiem własnych farmazonów. Można mu te farmazony puscić płazem, bo są ciekawym elementem jego celebryckiej kreacji. Kreacji która dostarcza nam rozrywki, oglądajacym odmóżdżacze widzom. Między wierszami można rozczytać, ze Ferrari to spoko gość. Od towarzystwa szumowin, woli sie kumplować z np. adrianem ciosem, dawidem koxem. A wiadomo, ze to nie są patusy i który chciałby się z nimi kumplować? Na pewno nie np. boxdel, bo by mu zasięgi spadły. Nie lubiłem tego gościa, ale koniec, konców stwierdzam, ze jest odpowiednim człowiekiem, zeby reklamować freak fighty. Nawet jeśli pukał tą szurnietą blondynkę, to co z tego? Jak suka nie da, to pies nie weźmie.
#famemma