@Fiszek: Polskie państwo to jest jedna wielka patologia dla uczciwych, pracujących obywateli. Po śmierci taty z której nie mogę się otrząsnąć zacząłem od razu załatwiać formalności związane ze wszystkim od pogrzebu, po spadek itp żeby odciążyć rodzinę, szczególnie mamę.
Rada dla wszystkich myślcie i jeszcze raz myślcie, bo ja amoku popełniłem masę błędów. Zacznę od długu, od razu po załatwieniu formalności papierkowych z pogrzebem przystąpiłem do powiadomienia oddziału banku, gdzie tata miał kartę kredytową o śmierci właściciela. Pierwszy błąd, wszystko fajnie dług zamrożony, ale... no tak po zamrożeniu dowiaduję się, że odsetki i tak będą lecieć, a ja o ilość długu mogę dowiedzieć się dopiero po przyjęciu spadku notarialnie lub przez sąd. Oczywiście mogę sobie to spłacić, ale na chybił trafił ( ͡° ͜ʖ ͡°) wpłacić jakaś kwotę może trafię może nie, oddadzą jak przyjmę spadek albo powiedzą, że za mało hehe. Dług po przyjęciu spadku spłaciłem, ale w związku z pobytem siostry w USA czekaliśmy 3 miesiące by notarialnie go przyjąć. Odsetki 900 zł.
Wcześniej wielki problem robi urzędniczka w sądzie, by podać mi numery ksiąg wieczystych mimo, że mam akty notarialne, akt zgonu. Pytam się dlaczego, jest mi to potrzebne by przyjąć spadek odpowiedz bo nie, niech sobie notariusz sam szuka.
Teraz próba sprzedania auta które stoi już 3 miesiąc i nie jest nikomu potrzebne.. 6 miesięcy od przyjęcia auto musi sobie postać żeby nie płacić podatku dochodowego ( ͡° ͜ʖ ͡°), w tym czasie zapłać ubezpieczenie, wartość samochodu leci w dół.
I tak tu się żyje..
#polska #podatki #spadek