No i czas na moje
#pokazkosmetyczke jako, że onne
#rozowepaski mnie zainspirowały. Nie ma tego za wiele, ostatnimi czasy staram się zminimalizować ilość produktów, które używam do pielęgnacji i makijażu, bo po wielu próbach i błędach wreszcie udało mi się znaleźć kosmetyki, które mi służą.
No to jadziem!
1. 8 pędzli od DUcare z Aliexpress
https://pl.aliexpress.com/item/DUcare-8pcs-Professional-Make-up-Brushes-Set-Foundation-Blusher-Kabuki-Powder-Eyeshadow-Blending-Eyebrow-Brushes/32662841174.html?spm=2114.13010608.0.0.mZosez
Mój nowy zakup czyli pędzle z Aliexpress marki DUcare. Bardzo dobrze mi się sprawują, przypominają trochę mi te z Zoevy, bardzo mięciutkie i nie wyłażą z nich żadne włosy. Nie miałam jeszcze okazji ich myć, ale obstawiam, że nic nie będzie się z nimi działo. Jest tam jeszcze dołożony mój wierny pędzel do konturowania z Kavai- swoje już przeżył, ale cały czas nie mam z nim problemów.
2. Paletka do konturowania Makeup Revolution - Ultra Contour Palette
Jestem strasznym pyzolem i bladziochem, więc konturowanie jak najbardziej jest u mnie wskazane, żebym nie wyglądała jak piłka :D Dobrze napigmentwane, nie sypią się i trzymają twarzy przez cały dzień. W zestawie jest też bardzo przyjemny rozświetlacz ze złotymi i srebrnymi drobinkami, który straasznie mi odpowiada.
3. Paletka cieni Makeup Revolution - Fortune Favours the Brave
O tej paletce mogłabym pisać poematy. Jest genialna! Nadaje się i na makijaż codzienny jak i wieczorowy. Jest bardziej w tonach n--e, brązów, brudnej zieleni i granatów. Kolory przemieszane są mat i błysk a to wszystko tworzy dla mnie paletkę idealną (。◕‿‿◕。). Mam przetłuszczające się powieki, ale przy zastosowaniu dobrej bazy nie sypią się ani nie wyglądają na oku nieestetycznie po jakimś czasie.
4. Wibo - Holy Chic. Paletka matowych pomadek do ust
Nie mogę o tym za wiele powiedzieć, bo to świeży, dzisiejszy zakup :D Nie ukrywam, nowa kolekcja od wibo strasznie kusi opakowaniem (serio, mam zafiksowanie na punkcie ładnych opakowań kosmetyków). Kolory bardzo mi się podobają, paletka uniwersalna, zarówno na wyjścia jak i na co dzień. W razie czego mogę dać znać jak to wygląda z trwałością jeśli ktoś będzie ciekawy ʕ•ᴥ•ʔ
5. Róż Golden Rose Silky Touch w odcieniu numer 205
Był i jest sporadycznie używany, bo kolor okazał się dla mnie za jasny. Nie jestem zbytnio z niego zadowolona, więc pewnie wkótce trafi w odstawkę.
6. Puder ryżowy od Ecocery
Widziałam, że pojawiał się już u niektórych rózowych więc i ja się pochwalę :D Strasznie lubię jego zapach, który przypomina fiołki. Mam cerę mieszaną, która standardowo przetłuszcza się w strefie T, więc ten puder to dla mnie wybawienie, żeby nie wyglądać jak latarnia morska w Pharos.
**7. Missha - krem bb z SPF +25
kolor: No.23**
I tak i nie. W tym momencie czekam na skończenie opakowania, bo bardzo średnio mi leży i kolorystycznie i trwałościowo (jest niestety dla mnie za ciemny i muszę go rozjaśniać). W moment się po nim świecę, krycie jest średnie. Ogólnie meh.
**8. Holika Holika - Sweet Cotton SPF 30+
kolor: 01. Soft beige**
Jak dotąd mój ulubiony krem BB, poszedł w chwilową odstawkę przez Misshę, ale po jej wykończeniu ponownie powróci na salony w glorii i chwale. Jest prześwietny- tworzy efekt porcelanowej cery przez to, że zakrywa skutecznie pory a jednak ich nie zapycha no i pachnie jak wata cukrowa ʕ•ᴥ•ʔ. Bardzo dobrze trzyma się na twarzy i dopasowuje do koloru skóry, ale zalecałabym go dla osób z zółtym odcieniem skóry niż różówym.
9. Korektor pod oczy Bell z serii Hypoalergenic
Niewypał, średnio się trzyma na skórze, paskudnie ujawnia wszelkie zmarszczki, ale od biedy go stosuję, kiedy widać po mnie, że zarwałam nockę.
10. Mój kochany oczopodreślacz czyli Ace of Face Eyerule Intense
Bardzo dobrze mi się sprawował. Wodoodporny jak jasy diabli, trzeba było się przy nim namęczyć, żeby go zmyć razem z resztą makijażu - nawet maskara poddawała się szybciej :D Bardzo precyzyjna końcówka która pozwalała na stworzenie idealnego kociego oka. Niestety z nieznanego mi powodu wysechł (a się nie skończył) i nie chce już ze mną współpracować ;(
11.Kredka do brwi prawdopodobnie z Catrice, ale wszelkie napisy mi się zmazały, więc nie jestem w 100% pewna
Kredka jak kredka, pozwala mi odzyskać brwi, które zabrano mi przy porodzie (bycie jasną blondynką niesie ze sobą konsekwencje). Trzyma się przez cały dzień, nie zdażyło mi się, żebym cokolwiek musiała przy nich poprawiać.
12. Niegodny ale konieczny zastępca Ace of Face- Rimmel Scandaleyes
Chyba nic mi już nie zastąpi Ace of Face. Rimmel jest ok, ale mimo, że jest wodoodporny to przez moje przetłuszczające powieki nie trzyma się za długo na oczach i wymaga kontrolowania sytuacji, żeby przypadkowo nie wygladać jak panda. Przed Ace of Face bardzo chwialiłam sobie Eyelinier od Gosha, ale niestety przestali już go produkować.
13. Mascara Catrice - All Round
Oczywiście również wodoodporna. Jedna z lepszych mascar jakie miałam- bardzo ładnie rozczesuje, wydłuża i nie skleja rzęs. No i jest przy tym bardzo dostępna dla kieszeni. Szczerze polecam.