@Annoubis25
0 obserwujących
A.....5 2020-10-05 19:27:50 +2
Chciałoby się trochę ciepła ze strony innych ludzi ale po jakimś czasie zdaje sobie sprawę że sam tego ciepła nie generuję, jestem w skrajnej apatii, zgnuśniały, bez pozytywnego spojrzenia na życie. Ciężko wówczas przyciągnąć takich ciepłych, fajnych ludzi którzy mogą choć trochę ocieplić moje serduszko, i koło się zamyka.
#samotnosc #zalesie
A.....5 2020-10-05 16:53:19 +0
Pytanie do programistów. Czy praca w IT dla osoby bez doświadczenia ze znajomością języka niemieckiego i angielskiego za granicą jest możliwa?
#programowanie #programista15k
DoubleM 2020-10-05 17:01:35 +4
@Annoubis25 Czyli podsumowując nie możesz dostać pracy przy takich wymaganiach, to stwierdzasz że łatwiej Ci będzie gdy do tych wymagań dołożysz kolejne? Interesująca logika XD
DoubleM 2020-10-05 17:06:57 +6
@Annoubis25 No to są 3 opcje:
-) Mało umiesz i nie ma sensu Cię zatrudniać
-) Masz słabo przygotowane CV
-) Jesteś gorszy od innych kandydatów aplikujących na stanowisko

Jak widzisz możesz zacząć od pracy nad CV, a jeśli to nie pomoże to czas na naukę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A.....5 2020-10-01 10:07:22 +0
Poleci mi ktoś jakieś strony z ciekawymi artykułami po angielsku? Najlepiej żeby to były jakieś historie kryminalne, ciekawostki dotyczące filmów czy coś związanego z historią ale każdą inną stronę też chętnie przejżę. Mój angielski B2/C1
#angielski #jezykiobce #pytanie
A.....5 2020-09-29 20:44:10 +1
Pytanie związane z branżą IT. Wiem że wiele osób ma sceptyczne podejście do kursów programowania ale jeśli nawet to jaki kurs wg Was jest najbardziej warty polecenia? Trochę siedzę w tym już, sam coś robiłem ale mimo wszystko czuję że przydałaby mi się pomoc ze strony kogoś bardziej doświadczonego
#programowanie #pytanie #programista15k
s.....y 2020-09-29 20:44:40 +1
@Annoubis25: ale jaki język? Jaki poziom?
S.....i 2020-09-29 20:59:05 +3
@Annoubis25: Praca oczywiście. Naucz się minimum tego żeby dostać robotę jako junior i będziesz się douczał po drodze. Jeśli idzie ci o projektowanie jakichś większych systemów to możesz się pouczyć się z materiałów pod interview z system design w FAANG, albo poszukać standardowego podręcznika do tego na czym ci zależy (jak np ten https://www.oreilly.com/library/view/designing-data-intensive-applications/9781491903063/) . Licz na siebie i swój własny wysiłek, a nie na to że typ na botcampie będzie alfą i omegą albo powie ci niewiadomo co tylko dlatego że ma 10 lat doświadczenia.
A.....5 2020-09-28 21:43:59 +5
Niektórzy myślą że przegryw to brak ruchania, pieniędzy, znajomych, perspektyw a według mnie to nie tylko mogą być te rzeczy. Wszystkie te rzeczy mam, w mniejszej lub większej ilości ale głównym powodem dla którego utożsamiam się z przegrywem są problemy psychiczne. I wcale nie chodzi o to że słyszę głosy, mam fobię społeczną itd., głównym powodem tego wszystkiego jest fakt że boję się ukazywać emocji, bo przecież jestem mężczyzną więc nie powinienem, powinienem być za to zimny i dynamiczny a taki z samej natury nie jestem choć chyba część tych cech weszła mi już w nawyk.
Nie miałem podczas mojego dorastania wzorca męskości, wszystkie te wzorce, męskie zachowania twardzieli wziąłem z filmów i podpatrując niektórych mężczyzn w moim otoczeniu. Mimo że moje serce rozpada się na kawałki i krzyczy to ja za każdym razem nie mogę wykrzesać z siebie choćby odrobiny tej wrażliwej natury którą myślę każdy z nas ma.
Czasem myślę że jestem złym człowiekiem mimo że nie robię nikomu krzywdy z premedytacją, jestem tylko obojętny na wiele sytuacji które mnie nie dotyczą. Jeśli jednak zrobię komuś krzywdę to zupełnie nieumyślnie czego bardzo potem żałuję.
Chciałbym raz na jakiś czas się rozpłakać ale moje ego mi na to nie pozwala, stale staram się odłożyć moje szczęście na później- Będę szczęśliwy jak się wyprowadzę, będę szczęśliwy jak nauczę się języka, będę szczęśliwy jak znajdę nową pracę, będę szczęśliwy jak znajdę dziewczynę, nowych przyjaciół i tak cały czas, dochodzą nowe ambicje, dochodzą nowe wyzwania a ja w tej pogoni zatraciłem już całego siebie.
Próbowałem się nawet nawrócić i zacząć wierzyć ale wydaje mi się że już tego nie czuję, tego ciepła które kiedyś będąc nastolatkiem czułem modląc się do Boga.
Jest mi z tego powodu bardzo przykro choć pisząc ten wpis moja twarz nawet nie pokazała cienia grymasu, może uda mi się kiedyś wykrzesać z siebie jakiekolwiek wyższe emocje, bo szczerze mówiąc staram się jak mogę ale jest ciężko.
#przegryw #samotnosc #zalesie
JestemPrzegrany 2020-09-28 21:46:10 +4
@Annoubis25: czyli jesteś normickiem, możesz wyjść z tagu.
JestemPrzegrany 2020-09-28 21:50:54 +5
@Annoubis25: słusznie, bo tu ludzie mają poważne problemy, takie z których nie ma wyjścia.


Akurat wiele rzeczy które wymieniłeś nie kwalifikują się jako przegryw (brak hajsu na ten przykład) bo można pójść do dobrej pracy.


Tu raczej chodzi o kwestia na które się żadnego wpływu nie ma i nigdy się nie będzie miało. A twój przypadek to żaden przegryw bo okazywanie słabości w dzisiejszym świecie to nie jest dobry pomysł, gdybyś się zachowywał tak jak byś chciał to byłyby z tego same problemy.
A.....5 2020-09-27 12:06:37 +13
Byłem wczoraj u takich dalszych znajomych na domówce. Było kilka osób, kilka chłopaków i dziewczyn. I tak się złożyło że dwie dziewczyny się pokłóciły i jedna wybiegła z płaczem przed dom ale tak żeby było ją widać i żeby wszyscy ruszyli z pocieszeniem czy coś, taka atencja.
Oczywiście ja to dostrzegłem bo trochę na wykopie już siedzę i nie omieszkałem się tym podzielić z jakimś ziomkiem siedzącym obok mnie i wiecie co? xd Przyznał mi rację bo gdyby laska chciała popłakać to by gdzieś poszła dalej, tam gdzie nikt jej nie znajdzie albo zamknęłaby się w pokoju na górze, cokolwiek a ona ostentacyjnie wybiegła z domu i ryczała tuż obok wejścia na taras. Jak mnie w-----a taka atencyjność, poza tym co to za atencja, kult ofiary j----y. Jakby coś osiągnęła, wygrała walkę na śmierć i życie z tamtą dziewczyną to jeszcze rozumiem a do tego w przeciągu kilku minut n------e kolezaneczki ruszyły z pocieszeniem ale to też było atencyjne bo jedna przez drugą się przeciskała żeby ją przytulić czyli pokazać atencyjnie jak bardzo jest troskliwą koleżanką.
#logikarozowychpaskow #rozwepaski #bekazpodludzi
K.....x 2020-09-27 12:10:24 +9
@Annoubis25: zalecam odwyk od wykopu. Laski się pokłóciły, jedna nie wytrzymała emocji i poszła się wypłakać w pierwsze lepsze miejsce, a ty dorabiasz ideologie.

I najlepsze - laski się pokłócą, nawzajem się popocieszaja w gupie itp. i wy, zamiast wziąć przykład, stwierdzacie że to wszystko dla atencji i innych wykopkowych wymysłów

Faceci się pokłócą, dadzą sobie po razie i niby zgoda, wszystko ok, nikt nie ma żali.

A potem jebs 8:1 w samobojstwach, pikachu.jpg
Sitra_Ahra 2020-09-27 13:47:12 +5
@Annoubis25: To prawda, nie ma bardziej żałosnego zachowania, jak robienie z siebie pokrzywdzonej sierotki na pokaz. I to po czym, po kłótni z jakąś inną laską. Albo trzeba umieć się odgryźć, albo z politowaniem olać, a nie robić teatr i z siebie pośmiewisko.
A.....5 2020-09-24 18:12:24 +10
Jak znaleźć znajomych?
Jako osoba która już trochę podchodziła do szukania znajomych powiem że jeśli jesteś osobą po studiach i nie masz znajomych to będzie Ci bardzo, bardzo ciężko mimo wszystko poznajdowałem kilka osób, niestety nie było z tego żadnej ekipy i obecnie jestem tą osobą która spotyka się raz, dwa razy w tygodniu z inną osobą.
Zacznijmy od podstawowej rady typu:
1. Kółka zainteresowań
Bardzo proste do ogarnięcia. Lubisz sztuki walki? Idź na sztuki walki. Lubisz tańczyć? Idź na kurs tańca. Nie wiesz co lubisz robić? Idź na cokolwiek, a nuż polubisz.
Poznasz kilka, kilkanaście osób z którymi będzie Cię łączyła pasja, hobby, prawdopodobnie też o zbliżonych charakterach.
Minusem kursów, kółek zainteresowań jest to że spotykasz się z innymi ludźmi na kilka godzin w tygodniu a to jest niewystarczająca ilość czasu do nawiązania jakiś głębszych znajomości.
Z mojego doświadczenia powiem że poznałem tam znajomego z którym raz byłem na piwie (z mojej inicjatywy), zazwyczaj jednak kontakt urywał się do następnych zajęć.
Rada dodatkowa: Zaproponuj raz wyjście gdzieś z osobą poznaną na kursie, jeśli następnym razem ta osoba nie zaproponuje wyjścia olej temat, bo wyjdziesz na frustrata
2. Internet
Łatwy i przyjemny sposób na zbadanie gruntu przed spotkaniem na żywo jednocześnie trzeba zdawać sobie sprawę że wiele osób wystawiających ogłoszenia o chęci nawiązania z kimś relacji koleżeńskiej ma często jakieś społeczne braki, jest sfrustrowana, chora umysłowo lub fizycznie. Jedyną opcją dającą nadzieję jest szukanie ogłoszeń ludzi którzy przeprowadzili się do Twojego miasta i chcą nawiązać relację z jakimiś ludźmi a więc są normalni ale nie mają podstaw do rozpoczęcia nowych relacji.
Rada dodatkowa: Po rozmowie tekstowej zaproponuj na początek wymianę zdjęć lub spotkanie online, zaoszczędzi Ci to czasu i dodatkowych kłopotów
3. Tinder
Wiem że tinder to aplikacja randkowa a poza tym powinna podchodzić pod kategorię interenet ale ze względu na popularność tej aplikacji postanowiłem że dam osobny wpis. Na tinderze głównie chodzi o randki, ons, fwb itd jednak zdarzają się perełki w postaci szukania nowych znajomości. Wiele kobiet ma w opisie: Szukam nowych znajomych.
Osobiście mogę powiedzieć że w ten sposób nawiązałem trwałe dwie znajomości z dziewczynami które obecnie są moimi koleżankami. Zaczynaliśmy od relacji romantycznych ale po jakimś czasie postanowiliśmy nie urywać kontaktu gdyż bardzo siebie polubiliśmy
Rada dodatkowa: Nie szukaj kolegów na tinderze jeśli jesteś facetem xd
4. Praca
I to nie byle jaka. Tylko w przypadku pracy gdzie masz kontakt z ludźmi typu korpo, dodatkowo musisz być bardzo ogarnięty. Wiem że dużo się mówi że w pracy też nie ma co znajdować znajomych bo to bardzo toksyczne środowisko. Sam nie pracowałem w korpo ale mój znajomy już tak i powiedział że trafił na dobry zespół i obecnie wiedzie bardzo udane życie towarzyskie. W przypadku korpo jest jak z ruletką, raz trafisz na dobry, zgrany zespół, innym razem na toksycznych ludzi.
5. Studia zaoczne
Masz 25 lat i więcej a wciąż tęsknisz za czasami studiów albo brak Ci znajomości. Z pomocą przyjdą studia zaoczne. Nie oszukujmy się, mało jest ludzi którzy mogą sobie pozwolić ze względów finansowych na zostanie wiecznym studentem choć znam jednego 30 latka który kończył z nami studia dzienne ale nie o to w tym chodzi. Oprócz tego że wypełnisz swój czas co drugi weekend na wyjściu ze swojej piwnicy to dodatkowo nauczysz się czegoś nowego a nawet możesz zmienić swoją branżę. Czy poznasz znajomych? Odpowiem: I tak, i nie. Jeśli jesteś w miarę obrotny możesz pozyskać kilka "kontaktów biznesowych" które może pomogą Ci w przyszłości znaleźć wymarzoną pracę, w skrajnych przypadkach poznasz kolegów i koleżanki ale nie licz na integrację podobną jak na studiach dziennych. Ci ludzie pracują od poniedziałku do piątku, często mogą to być też starsi ludzie od Ciebie, matki które wcześniej nie spełniły swoich ambicji. Jedynym minusem studiów zaocznych jest wydatek na semestr w zależności o tego jakie studia podjęliście kilku tysięcy złotych. Jeśli jednak nie jest to problem i dodatkowo macie za sobą wykształcenie wyższe na poziomie licencjatu albo inżyniera magistra odbierzecie w przeciągu dwóch lat.
Sam idę na takie studia głównie z przyczyn zawodowych ale chętnie też kogoś poznam.
Rada: Nie idź na studia zaoczne jeśli Twoim głównym celem jest znalezienie znajomych, to głupie

Znalezienie znajomych nie jest większym problemem, ale cud tylko sprawi że po 25 roku życia będziecie mięli ekipę albo bardzo bliskiego przyjaciela. Mimo wszystko warto próbować bo nic innego nie zostało
#samotnosc #zalesie #wychodzimyzprzegrywu
DerMirker 2020-09-24 19:01:22 +3
@Annoubis25: prawdziwy wpis
DerMirker 2020-09-24 20:02:44 +3
@Annoubis25: co, myślisz, że będą cię mieli za przegrywa, bo szczerze tutaj piszesz o swoich problemach? Moim zdaniem byłbyś tylko bardziej autentyczny od nich.

Osobiście się tutaj bardzo odkryłem i opisywałem nieprzyjemne wydarzenia z mojego życia, ale nie przeszkodziło mi to zapoznać wieku ciekawych Mirków w realu
A.....5 2020-09-18 23:28:14 +5
Michał Białek kończył nocną wartę w serwerowni wykopu. Za oknem zadłużonej willi poznańskie koziołki ocierały się częściami, których Białek wolałby nigdy nie mieć. Przypomniał sobie o żonie, którą zabraniała mu jeść mięso, głównie w niedzielne poranki.

Śmiech masakrującego lewaków Kinera dobiegało zza rzędu wykopowych monitorów. Białek automatycznie podłożył wesołe i donośne dźwięki pod obraz Króla Korwina w pokoju Macieja. Intuicja podpowiadała mu, że lekko otyły kolega z pracy przebiera palcami po klawiaturze oglądając zdjęcia reklam białka KFD na fejsbuku. Nie mylił się. Czuł jednak dziwaczną dumę połączoną z rozbawieniem, które przyniosła mu owa wizja.

,,Puk puk".
Pierwsza myśl - Elfik32. Dama, która zrobiłaby wszystko za wizytę w elewatorze zbożowym.

Białek poczuł się ważny. Myśl o ogromnych silosach przerodziła się w pewność, że w tę sobotnią noc powstaje afera, którą żaden z moderatorów nie będzie mógł opanować. Zatliła się w jego biednym umyśle żądza zemsty. Ocknąwszy się wstał i nonszalancko otworzył drzwi.

Elfik32. Czarna owca moderacji stała w progu oparta o framugę ze swoim uśmieszkiem modelki. Baletki, krótka spódniczka i motzno wiosenny wianek jaśniały kontrastującą z nocnym krajobrazem bielą.

- Wstawiona jak zwykle - pomyślał Michał.

Elfik położyła palec na ustach. Białek domyślił się, że odseparowany od świata zewnętrznego Kiner nie usłyszał pukania aktywnej wykopowiczki, która właśnie przyniosła im kanapki. Spod granicy niemieckiej.

Elfik sprawnie zrzuciła obuwie i figlarnie mrugając ruszyła w stronę Kinera. Białek podążał wzrokiem za opalonymi stópkami zmierzającymi w stronę McKinera, nie mogąc powstrzymać wewnętrznego rozbawienia. Za chwilę miał wyjść na jaw fakt, którego nikt z pracowników wykopu osobiście nie widział, choć był świadom jego istnienia. Fakt, który miał zburzyć spokój Kinera na zawsze.

Elfik wczołgała się pod biurko i sprawnie wyskoczyła po drugiej stronie. Kiner wybałuszył oczy i odskoczył w tył z kebabem na cienkim cieście w ręku. Ale... Spojrzenia Białka i Kinera spotkały się. Kiner był zażenowany całą sytuacją, o czym świadczył wyraźny rumieniec na jego aryjskiej twarzy.

Śmiech Elfika rozniósł się po pomieszczeniu.
- Mały kebsik jak na administratora. - powiedziała Elfik, ledwie powstrzymując śmiech. Kiner spąsowiał bardziej. Ręce machinalnie powędrowały w stronę egzotycznego dania, gdy podchmielona Elfik rzuciła się w tę samą stronę.
- Zostaw. - powiedziała stanowczo.

Zaskoczony Kiner wypuścił zawiniętego placka z ręki. Trzydziestoparocentymetrowy posiłek bezwładnie opadł lekko brudząc spodnie Kinera, gdy Elfik doskoczyła do sparaliżowanego grubaska niczym wygłodniała kura i stanowczym ruchem rzuciła się na kebaba. Od czasu nieudanego eksperymentu z falafelami Kiner powrócił bowiem do starych nawyków, co ułatwiło wykopowiczce zadanie.

- Jesteś pijana. - wystękał, gdy Elfik chwyciła go za pokrytą sosem część mięsa z sałatą i chichocząc zaczęła prowadzić w stronę Białka, który obserwował sytuację z zaciekawieniem. Programista nie protestował jednak zbyt zaciekle. Był to pierwszy raz, kiedy kobieca ręka chciała wziąć jego kebsa. Było to niewątpliwie ciekawe doznanie, gdyż sam Kiner zdawał się zapomnieć o dziwnych okolicznościach, w jakich doszło do tego przełomowego momentu.

Białek nie mógł już powstrzymać rozbawienia, obserwując zesztywniałego Kinera kroczącego za dzierżącą jego kolację Elfikiem. Wybuchnął serdecznym śmiechem, mimowolnie puszczając krótkiego bąka o dosyć wysokiej tonacji.
- Przepraszam, - rzekł Białek przez łzy - ale nie bardzo rozumiem sytuację.

Elfik puściła kinerowy smakołyk i kołysząc biodrami powoli podeszła do administratora o podkrążonych od pracoholizmu oczach, zalotnie kręcąc loczek wydłubany spod natapirowanej burzy blond włosów.
- Nie planowałam tego. Zawsze byłam spontaniczna. - wyszeptała prowokacyjnie, gmerając już teraz palcami w okolicy guzików różowej koszuli Białka.

Kiner zastygł jak posąg w centrum serwerowni. Nie zdawał sobie sprawy, jak komicznie wyglądał z ubrudzonymi spodniami kupionymi przez mamę w second-handzie, z włosami w nieładzie i zaczerwienioną od pikantnego sosu twarzą. Poczuł ukłucie zazdrości widząc pierwszą kobietę, której pozwolił dotknąć kebaba, z zapałem oblizującą usta poplamione sosem. To on powinien być na jej miejscu.

Białek zamknął oczy, czując delikatny zapach wołowiny blisko swojej postaci. Nie była to zdrada, był to g---t. Stąd też, domyślając się dalszego przebiegu sytuacji, nie miał żadnych wyrzutów sumienia. Aby jednak im zapobiec, wyobraził sobie że jego żona właśnie zjada ogromnego steka z antrykotu. ,,Co za kłamliwa kobieta, a miała być weganką" - pomyślał. Czuł się całkowicie oczyszczony z zarzutów.

Elfik przeszła do lizania swoich palców, by w końcu zbliżyć się do ucha Białka.
- Wiesz co jadł twój kolega? - szeptnęła, kurtuazyjnie przenosząc wzrok na jego twarz. - Soczystego kebaba z wołowiną robionego przez...
- Nie kończ. - przerwał jej Białek. Nie chciał by słowo codziennie odmieniane przez przypadki w miejscu jego pracy ostudziło obrzydzenie. Na moment jednak otrzeźwiał i odepchnął najedzoną Stecką od siebie.
- Czego tak właściwie chcesz, hm? - zapytał, badawczo spoglądając na Elfika. Nie doczekał jednak odpowiedzi, gdyż Kiner niespodziewanie zwinnie, biorąc pod uwagę jego warunki fizyczne, chwycił drukarkę Samsunga i ogłuszył Elfika celnym uderzeniem w tył głowy. Elfik bezwładnie osunęła się na ziemie, potwierdzając swoją renomę kobiety delikatnej. W sekundę później Kiner stanął ze spragnionym soczystego i pikatnego posiłku Białkiem twarzą w twarz, oko w oko. Ich pragnienia równiez były całkiem blisko. Zszokowany Białek nie rozpoznawał nieśmiałego dotąd kolegi. Coś w nim zdecydowanie pękło, a w spojrzeniu programisty była niewidoczna dotąd determinacja.

- Zjedz go ze mną - wycedził Kiner. - Zjedz go ze mną tak, żeby zapiekł nas potem motzno odbyt. - powtórzył. Powieka nawet nie drgnęła podczas wypowiadania tych słów.
Białek w swoim zaskoczeniu wydał niezidentyfikowany dźwięk, lecz Kiner natychmiast podsunął mu kebaba pod usta.
- Nikt się nie dowie. Ta weganka Elfik i tak ci już powiedziała. Nie mam nic do stracenia. - powiedział. Nie czekając na reakcję Białka, przeszedł od słów do czynów.

Świat Białka wywrócił się do góry nogami, starał się jednak chłodno kalkulować, jak wiele nieoczekiwana przygoda z jedzeniem mięsa mogła zmienić w imidżu wegana alfa, na który tak ciężko pracował. A Kiner nie żartował. Był silniejszy od niego, co potwierdził brutalnie atakując Elfika kilkanaście sekund wcześniej. Setki podobnych myśli przelatywały mu przez głowę, gdy rudawy programista delikatnie rozchylił mu wargi, by włożyć mięciutki, zawinięty w ciasto kawałek wołowiny do ust i wymusić odruch żucia.

Patrząc odważnie w oczy Białka, Kiner zrobił kilka kroków w tył i wytarł t-shirt jednym pewnym ruchem. Biały delikatny wzór adidasa i plamy z sosu na p----i Kinera były dziwacznie atrakcyjne, choć jeszcze kilka minut wcześniej podobna myśl nie miała szans pojawić się w umyśle Białka.

- Maciek, ty tak na serio? Oddasz mi go? - zapytał z niedowierzaniem. Kiner skinął głową i oswobodził kebaba z folii, który aż do tej chwili otaczał tego pysznego s--------a. Odwrócił się i ułożył go w pozycji poziomej na stole, która byłaby dla większości mężczyzn upokarzająca. Ciasno zawinięte ciasto zachęcająco przedzierało się przez gąszcz delikatnego sreberka, aż prosząc się o gryza. Brzuch Białka zareagował na ten widok od razu, dość donośnie wydając z siebie burczenie o dźwięku podobnym do silnika V8. - Raz się żyje - pomyślał Białek. Zjedzenie kebaba z kolegą z pracy mogło się okazać bardziej męskie, niż przypuszczał. To on miał przecież być stroną dominującą.

Białek pozbył się resztek folii i pewnym krokiem podszedł do czekającego Kinera. Postanowił zaatakować znienacka. Zacisnął rękę i jednym ruchem wbił wciąż ciepłego kebaba w miękkie usta programisty. Sięgnął ręką do podbrzusza, by przekonać się, że i brzuch Kinera był tak pusty, jakby miał za chwilę zaburczeć. Dodało mu to siły i pewności siebie. Poczuł sie atrakcyjny.

Pierwsze ruchy były jeszcze dość powolne, lecz Kiner starał się przyjąć jak najwięcej pomimo małej ilości sosu. Kolejne centymetry potężnego kebaba od Białka znikały w czeluściach jego ust, a zwierzęce mlaskanie Kinera tylko podniecało właściciela dość dużego jak na polskie warunki klona reddita. Białek złapał Kinera za ramię i przyciągnął do siebie.
- Chciałeś żarcia? To masz. - wycedził i zaczął miarowo, całym ciężarem napierać na puszystą żuchwę kolegi. - Wypełnij mnie tym mięsem, Michał! - krzyknął resztkami sił Kiner, uginając się do samej podłogi, a odgłosy największego w----------a kebaba w historii firmy ocuciły omdlałego Elfika, leżącego od dwa metry dalej.

Elfik wstała i zataczając się podeszła do sapiącego Białka. - Hej, chłopakii... - z ust dziewczyny wychodził pijacki bełkot, który trudno było rozszyfrować. - mogę się przyłączyć?
- W---------j stąd! - wrzasnął Białek i odtrącił rękę Elfika, która zaczęła mierzwić jego włosy.
Elfik prychnęła i odeszła na kilka kroków. Udawała obrażoną, choć ciekawie zerkała na Białka, który bez opamiętania wpychał Kinerowi kebaba do ust jak maszyna. Sam Kiner odwrócił się w jej stronę i złośliwie wystawił język na wierzch. Wygrał tę partię.

Poszukiwania piersiówki w torebce w panterkę okazały się owocne. Elfik pociągnęła resztkę bimbru dla kurażu i postanowiła nie rezygnować z szansy zostania moderatorką swojego ulubionego serwisu. Stanęła na wysokości oczu Białka i ostentacyjnie rozpoczęła burczenie brzucha. Niespodziewanie pękł jej guzik w koszuli. Dopiero w tym świetle znać było ślady sosu i mięsa, które pokrywały jasny materiał. Elfik zaplątała się w bluzkę, lecz niezrażona tym faktem wciąż starała się wyglądać seksi. Będąc już całkowicie wytartą, odwróciła się i wypięła brzuch prosto przed twarzą Kinera, który niewiele myśląc beknął prosto na naddarty materiał elfikowych ciuszków. Elfik wybuchnęła śmiechem.

Po założeniu na siebie fartuchu ułożyła się na podłodze i uchyliła kołnierzyk, pokazując nieco brudną szyję o wyraźnej barwie sosu czosnkowego. - Nudzi mi się. - powiedziała. - Długo jeszcze będziecie się p-------ć z tym kebabem?. Białek jednak nie odpowiedział, zbyt zaaferowany stanem pełnego brzucha, który sobie zafundował.

Największy różowy pasek wykopu postanowił zabawić się sam. Sięgnęła ręką po trzonek od łopaty, która była maskotką serwisu i zaczęła nim jeździć po ustach. Ślina gęsto skapywała na podłogę, a Elfik pociągała się za wargi, wijąc się jak piskorz po tanich panelach. Trzonek wszedł w głodną jamę ustną Elfika jak w masło. Prawdopodobnie nie czuła niczego, a choć starała się zwrócić na siebie uwagę przez mlaskanie i udawany zachwyt fejkowym tureckim przysmakiem o drewnianych korzeniach, Białek i Kiner byli zajęci prawilnym kebabem.

Spojeni w męską jedność dochodzili właśnie razem do końca kebaba, o czym obwieścił światu pierwotny śmiech rudego programisty. Zmęczony m__b od razu podziękował Kinerowi, racząc się widokiem ciepłych jeszcze resztek ciasta z sosem. Na pożegnanie przytulił się do opakowania po kebsie, który dostarczyło mu wiele satysfakcji. I - jak podpowiadała mu intuicja - miało dostarczyć jeszcze nieraz. Usta Białka pokryty byłe lekko sosem, lecz Kiner sprawnie sobie z tym poradził, naprędce wycierając białą maź z dojrzałych ust administratora wykopu. - Ten kebab był zajebisty, nigdy tak się jeszcze nie najadłem. - powtarzał zmęczonym głosem Kiner. - Usiądź sobie, chcę ci podziękować jeszcze bardziej.

Zdziwiony Białek usiadł na czarnym fotelu, po czym Kiner rzucił się do szafy w kącie pomieszczenia. Znudzona Elfik naprędce znalazła się obok niego, próbując go dogonić, by zyskać sobie przychylność Białka. Ten zaś był zaskoczony. Elfik i Maciej wyjęli z szafy poznańskie rogale. Michał był w siódmym niebie. Nie spieszyło mu się już do domu tak, jak kilka godzin wcześniej. Kiner wykorzystał rozmarzenie kolegi, by na koniec wepchnąć mu w usta własnoręcznie pieczonego rogalika i zmusić go do gryzienia. W oczach Białka pojawiły się pierwsze ślady przywiązania, co bardzo Maćka wzruszyło. Nie zepsuło tej chwili nawet faux-pas Elfika, która głoda zaczęła sama jeść rogale. Życie w serwisie już nigdy nie miało być takie samo
#pasta
A.....5 2020-09-18 23:29:51 +1
@Bofsky: raz już wstawiłem, @Moderacja nie ma jaj żeby mi dać bana xd
SarahC 2020-09-18 23:30:15 +1
@Annoubis25: najgłupsza pasta o serverowni jaką czytałam
A.....5 2020-09-18 18:59:55 +3
Smutno mi że nie mam jakiejś ekipy, wszystko się porozlatywało. Mam kolegów, koleżanki ale też nie są to jakieś bliskie relacje poza tym każda z tych osób jest gdzie indziej poznana i trochę to smutne. Wielu ludzi ma ekipę (nie wiem, 3 osoby i więcej) na zawołanie, dla mnie jest to marzenie żeby być częścią jakiejś grupy. Na studiach to wszystko to była iluzja choć z kilkoma osobami utrzymuje kontakt. W wieku 25 lat nie ma szans na nową ekipę no chyba że jakimś cudem ale jak wiadomo cuda zdarzają się bardzo rzadko, inaczej nie nazywano by ich cudami. Poznać nowych ludzi mogę w każdej chwili ale stworzyć ekipę to już nie do przebrnięcia. Jedyna możliwość znalezienia ekipy to tylko praca choć i z tym jest różnie.
#samotnosc #zalesie
kot_do_drzwi 2020-09-18 19:01:58 +1
@Annoubis25: współczuję i rozumiem. To bardzo smutne nie mieć swojego stada
Jacinda 2020-09-18 19:03:01 +1
@Annoubis25: rozumiem Cię doskonale, ale moża wartoby wyjść z inicjatywą do tych kilku osób z którymi się trzymasz ze studiów? Ja mam duze problemy z utrzymywaniem kontaktów, ale teraz się wzięłam i planuję zaprosić do siebie parę osób z liceum, z którymi potraciłam konktakt a bardzo się lubiliśmy. Albo tych kolegów i koleżanki co ich znasz z różnych miejsc - zaprosić na wspólne piwko i może coś się ukręci i się polubią.
A.....5 2020-09-17 21:11:45 +0
W takie wieczory jak ten czuję się bardzo samotny. Niby czwartek, niby jakiś tam znajomych mam ale tak to pustka. Odmówiłem jutro wyjścia z kilkoma osobami bo mimo że lubię tych ludzi to i tak czuję jakąś barierę, jakiś dystans. Poznane przeze mnie nowe osoby przez różne grupy zainteresowań nie spełniają tego czego zawsze szukałem, a szukałem przyjaźni. Mam dość ciągłego wychodzenia na miasto żeby się n---------ć i wrócić do domu po to żeby rano wstać na kacu. Minął rok odkąd pracuję w zawodzie po studiach i praca nie daje mi satysfakcji, a jedynie hajs. Jestem zmęczony tym wszystkim a to dopiero początek mojego w pełni dorosłego życia. Staram się przebranżowić ale na to potrzeba mi czasu i zapału. Uczę się języka, coś tam dziubię w programowaniu, staram się tworzyć alternatywy ale bez bliskich osób i jakiegoś tam życia towarzyskiego to wszystko przestaje mieć sens. Robię więc wszystko na siłę tylko po to żeby choć polepszyć swoje życie zawodowe bo tak naprawdę tylko takie życie obecnie mam.
#samotnosc #zalesie
darek-jg 2020-09-17 21:16:14 +1
Odmówiłem jutro wyjścia z kilkoma osobami bo mimo że lubię tych ludzi to i tak czuję jakąś barierę, jakiś dystans

@Annoubis25: ale tak najłatwiej poznać inne osoby, jak się zamkniesz w domu a znajomi przestaną cię zapraszać to poznanie kogokolwiek nowego będzie niemal niemożliwe
Kalypsoo 2020-09-17 21:16:38 +1
@Annoubis25: takie wyjścia na miasto trochę wypełniają ta pustkę ale jak sam zauważyłeś na dłuższą metę jest to bez sensu ( ͡° ʖ̯ ͡°) niestety po studiach ciężko już znaleźć pożądanych znajomych a co dopiero przyjaciół
A.....5 2020-09-17 12:05:11 +1
Betaorbiterzy i spermiarze wbrew pozorom robią największą krzywdę kobietom bo wyręczają je we wszystkim, dają im atencję która będzie stopniowo malała z roku na rok, wielu betaorbiterow utrzymuje swoje karyny przez co nie mają doświadczenia w pracy, żadnych umiejętności. Sam gdybym otrzymywał atencję i we wszystkim mnie wyręczano stałbym się bezużytecznym dla społeczeństwa przegrywem. Kobiety takie w wieku 30/40 lat obudzą się i zdadzą sobie sprawę że nie ma samowystarczalności, nie ma doświadczenia zawodowego i nie ma betaorbiterów. Zostaje zazwyczaj tylko bombelek i ciągnięcie socjalu z naszych podatków.
#rozowepaski #spermochlip #zwiazki #logikarozowychpaskow #betabankomat
R.....y 2020-09-17 12:13:05 +0
K.....x 2020-09-17 12:45:53 +2
@Annoubis25: dziwne, bo codziennie kilkaset kobiet kończy 30/40 lat i nic takiego nie widać ( ͡° ͜ʖ ͡°) wasza wiara w magiczną barierę wieku, która przywróci wasza tzw. "sprawiedliwość" jest urocza
A.....5 2020-09-15 13:58:07 +0
Pracuje ktoś z Was w capgemini? Polecacie to korpo? Dobre zarobki jak na pierwszą pracę?
#korposwiat #capgemini #pracbaza
A.....5 2020-09-15 14:00:45 +1
@l_Grela_l: chodzi o to żeby popracować rok i s--------ć do innego korpo, mam wykształcenie z finansów i rachunkowości oraz angielski na poziomie c1
swinka_morska 2020-09-15 15:20:30 +2
@Annoubis25: nie, po prostu mam wrażenie że przestali przyjmować wszystkich jak leci. Teraz każdy zna angielski i office.
A.....5 2020-09-14 20:53:16 +2
1/90
Pierwszy dzień upłynął na dużym napięciu, co chwilę sięgałem w stronę krocza żeby zwalić jednak w ostatniej chwili się opamiętywałem. Jestem trochę rozdrażniony ale wiem że jak zwalę to zawiodę samego siebie i będę na siebie zły a to jeszcze bardziej pogorszy mój stan psychiczny. Staram się zająć czymś innym, dziś zacząłem powtarzać angielski, oglądam też filmiki na yt o programowaniu.
#nofapchallenge #nofap
n.....y 2020-09-14 21:05:29 +0
@Annoubis25 jeden dzień?
A.....5 2020-09-14 21:23:22 +1
@niktotalny: no tak, chciałbym powiedzieć inaczej ale tak
A.....5 2020-09-14 11:27:36 +6
Jak masz zapewnione w młodości miłość, bezpieczeństwo i opiekę rodzicielską oraz akceptację społeczną to nawet jak przez kilka lat w przyszłości pracujesz w bieda pracy, nie masz do kogo gęby otworzyć i tak wyjdziesz na prostą bo ten kod zapisany w Twojej podświadomości i wola życia nie pozwolą ci upaść. Przegryw w młodości który jakimś cudem coś osiągnął, znalazł dziewczynę, znajomych przy stracie tych rzeczy wróci do swojego poprzedniego stanu. Jest wielu ludzi z DDA którzy osiągają sukcesy w życiu by potem wpaść w a-----l, depresję, problemy z samooceną. Myślę czasem że przeceniamy za bardzo dzisiejszą narrację świata mówiącą że jesteś panem swojego losu, że to co kiedyś było to minęło i liczy się tylko przyszłość.
Mimo wszystko chciałbym się mylić i tak samo supportować tą kolorową, bajkową pełną ignorancji narrację że przeszłość się nie liczy
#przegryw
Eugeniusz_Zua 2020-09-14 11:40:14 +4
Przegryw w młodości który jakimś cudem coś osiągnął, znalazł dziewczynę, znajomych przy stracie tych rzeczy wróci do swojego poprzedniego stanu

@Annoubis25: oraz bedzie żył w ciągłym stresie w obawie przed stratą tego na osiągnięcie czego tak ciężko pracował przez co może na przykład wpaść w pracoholizm czy odreagowywanie wiecznego napięcia poprzez u----i
BrockLanders 2020-09-14 15:30:52 +0
przeceniamy za bardzo dzisiejszą narrację świata mówiącą że jesteś panem swojego losu

@Annoubis25:
oczywiście, że tak. No ale to zasługa szeroko pojętych "ludzi sukcesu", którzy za wszelką cenę muszą podtrzymywać mit self made mana, żeby podbudować własną samoocenę i nie dopuścić myśli, że coś im się udało nie dzięki swojej zajebistości, tylko z udziałem wielu czynników zewnętrznych.
A.....5 2020-09-14 10:01:54 +0
Czy praca w korpo po finansach i rachunkowości przynosi jakieś większe benefity niż po innych kierunkach?
#pracbaza #korposwiat #pytanie
budus2 2020-09-14 10:08:02 +1
Mysciak 2020-09-14 16:23:40 +1
@Annoubis25:
Łatwiej się dostać do pierwszej pracy niż osoba po innym kierunku. W zalezności od działu możesz niektóre rzeczy szybciej łapać, bo cosik tam się przewinęło na studiach.
Ale poza tym nie.
A.....5 2020-09-13 20:43:54 +3
Uderzam dziś ręką w stół i zaczynam kolejną edycję w moim życiu #nofapchallenge
Krótko o mnie:
-26 lat,
-fapie od października 2008 roku,
-rekord fapania jednego dnia, koło 7 razy
-moja najdłuższa przerwa w fapaniu wynosiła coś koło miesiąca
-przez fapanie nie dochodziłem albo z wielkim trudem podczas seksu z kobietą
Wstępnie zakładam sobie skromne 90 dni, później będę się starał sobie to wydłużać
Dzisiaj jest (mam nadzieję) ostatni dzień w którym fapałem dlatego też od jutra zaczynam pierwszy dzień.
#nofap
Jogi4 2020-09-13 20:49:34 +3
@Annoubis25: poblokuj wszystkie tagi na których jest potencjalny content zachęcający do fapu
AtencjuszPaczek 2020-09-13 20:51:11 +4
@Annoubis25: Nawet nie myśl o wejściu na potencjalnie zachęcającą stronę z myślą:" a popatrze tylko"
spojler. nie popatrzysz