#czytajzszatanem najlepsze najnowsze

wiecejszatana 2026-09-30 09:21:45 +5
"SZAMANI I KOWALE"
#cytat z Młyny Hamleta - Giorgio Diaz de Santillana


Wyjątkowa i nie całkiem zwykła rola Kullervo w Kalevali pozostaje za gadka. Tam, gdzie Lönnrot umieszcza go w narracji, jest postacią niemająca swojego miejsca i jak już wspomniano mamy wrażenie, że przybywa z innej epoki. Takich niezgodności jest wiele. Na podstawie odkrytych wariantów opowieści wysunięto śmiałą sugestie, że miał się on pojawić dopiero po odejściu Väinämöinena i że w rzeczywistości sam jest bezimiennym Cudownym Dzieckiem, które zmusiło Väinämöinena do zejścia ze sceny dlatego właśnie nigdy się nie spotkali. Czytelnicy eposu rozumieją teraz, że Dziecko to sam Chrystus, ale to już wpływ Kościoła, który nieuchronnie poddaje transformacji przekazy ludowe. Dziecko w Eklodze IV Wergiliusza było również później uważane za Chrystusa, a Wergiliusz dzięki swojej nie-zwykłej przepowiedni miał reputację proroka. Wracając do Väinämöinena, matka tak mówi o swoim i jego nieślubnym synku (50, 199n.): „Narodzić mam dostojnego, co swoją władzą przemoże nawet moc Väinämöinenal" To uderzyło angielskiego redaktora Kalevali, tym bardziej, że to dziecko nazywa się również dwutygodniowym Kaleva. Kullervo jest w zarówno fin-skiej, jak i estońskiej tradycji uważany za syna Kalevy, to Kalevanpoika" lub „Kalevipoeg" i mówi się o tym w tekście znacznie jaśniej niż o innych bohaterach, którzy przedstawiani są jako „synowie tylko w sensie generycznym. To wszystko wpasuje się w obraz mityczny z powodów, które wkrótce staną się jasne. Ujrzymy przypisaną do konkretnego miejsca w czasie tragiczną, symboliczną postać Väinämöinena podążającego za ży jącym poza czasem mędrcem.

"Dziecko to sam Chrystus, ale to już wpływ Kościoła" zmieniali gdzie mogli #bekazkatoli
#Kalevala Kalevala robi młyn w głowie
#literatura #ksiazki #czytajzwykopem #czytajzszatanem #religia wydawnictwo włóczęgów i szarlatanów
wiecejszatana 2026-09-20 23:18:33 +5
Przewodnik dla zagubionych, strony 72, 73, czyli o tym jak nieporadność tłumaczeń wypacza treść przekazu
#cytat z Młyny Hamleta - Giorgio Diaz de Santillana

Weźmy na przykład wielkie wysiłki podjęte, by odkryć znaczenie hieroglifów i języki starożytnego Egiptu, zawarte w imponującym słowniku języka egipskiego Ermana-Grapowa. Proste słowo „niebo" występuje tam w trzydziestu siedmiu różnych formach, a objaśnienie ich niuansów znaczeniowych pozostawia się tłumaczowi, który postępuje zgodnie z własną wiedzą i przekonaniami
Innymi słowy, musimy poważnie traktować język. Nieprecyzyjny język ujawnia brak precyzji myślenia. Nauczyliśmy się traktować język Archimedesa czy Eudoksosa poważnie, bo przekłada się wprost na nowoczesne formy myślenia. Takie poważne traktowanie powinno obejmować formy myśli z wyglądu zupełnie inne niż nasze. Weźmy na przykład wielkie wysiłki pod-jęte, by odkryć znaczenie hieroglifów i języki starożytnego Egiptu, zawarte w imponującym słowniku języka egipskiego Ermana-Grapowa. Proste słowo „niebo" występuje tam w trzydziestu siedmiu różnych formach, a objaśnienie ich niuansów znaczeniowych pozostawia się tłumaczowi, który postępuje zgodnie z własną wiedzą i przekonaniami. Także wyszukane i skomplikowane instrukcje znajdujące się w Księdze Umarłych, odnoszące się do podróży duszy do Nieba, przekładają się na „mistyczne" wypowiedzi i trzeba je traktować jako świętą paplaninę. Ale z drugiej strony współcześni tłumacze są tak mocno przekonani do słuszności własnych poglądów, zgodnie z którymi świata podziemi trzeba szukać we wnętrzu naszego globu a nie na niebo-skłonie, że nawet trzysta siedemdziesiąt konkretnych pojęć astronomicznych to dla nich pestka i o żadne się nie potkną.
Jeden prosty przykład pokazuje, jak teksty są „ulepszane". W inskrypcjach z Dendery, opublikowanych przez Dümichena, bogini Hathor jest nazywana „damą wszelkich radości". Dümichen dodaje chociaż tyle: „Dosłownie «dama wszystkich obwodów krążenia serca»"12. Nie chodzi o to, że Egipcjanie odkryli krążenie krwi. Często jednak hieroglifem oznaczającym „serce" jest ołowiany ciężarek na końcu sznurka, a to ilustracja dobrze znanego urządzenia pomiarowego stosowanego w budownictwie i w astronomii - mianowicie merkhet, czyli pionu. Najwyraźniej „serce” jest czymś bardzo specyficznym, czymś w rodzaju „środka ciężkości"13. A to możne prowadzić w zupełnie innym kierunku. Arabowie zachowali nazwę Kanopusa oprócz tego, że nazywali tę gwiazdę Kalb attaiman („serce południa") 14: Suhail elwezn, „Canopus Ponderosus", czyli Kanopus wagi ciężkiej, nazwa dość szybko uznana przez ekspertów za pozbawioną znaczenia, ale taka, która mogłaby być elementem starodawnego systemu, w którym Kanopus był ciężarkiem na końcu pionu, jak przystało na jego ważne pozycje jako ciężkiej gwiazdy na biegunie południowym „wód poniżej". Oto łańcuch wniosków, które
mogą, ale nie muszą być ważne, lecz można je przetestować, podczas gdy „dama wszelkich radości" nie dawałaby żadnej wskazówki. Wydaje mi się, że w tym wierszu mówi się o tym, iż Hathor (= Hat Hor, „Dom Horusa") rządzi obrotem wszystkich ciał niebieskich. Co do tożsamości panującej w nim więcej wskazówek przemawia za Syriuszem, ale nie można wykluczyć i Wenus; w Meksyku Wenus jest nazywana Sercem Ziemi. Czytelnik może sobie wyobrazić, ile tysięcy takich pseudoprymitywnych lub poetyckich interpretacji musi prowadzić do całkowicie zniekształconego obrazu życia intelektualnego w Egipcie.

#literatura #ksiazki #czytajzwykopem #czytajzszatanem #religia

@Marek_Tempe @kartofel

Wydawnictwo BRAMA - Książnica Włóczęgów i Uczonych - To już samo w sobie brzmi ładnie.
wiecejszatana 2026-08-06 08:06:52 +5
Pochodzenie władzy (KKK 1899): Wszelka prawowita władza pochodzi od Boga, dlatego wymaga respektowania porządku moralnego.Granice posłuszeństwa (KKK 2242): Obywatele nie muszą być posłuszni zarządzeniom władz cywilnych, jeśli te sprzeciwiają się sumieniu i prawu Bożemu.

Katechizm kościoła katolickiego - moja ulubiona lektura :)

#bekazlewactwa #bekazprawakow #bekazkatoli #czytajzszatanem
galicjanin 2026-08-06 08:19:16 +5
@wiecejszatana: teraz to pół biedy jeszcze w XIX wieku bunt przeciwko królowi to był jeden z najcięższych grzechów - sprzeciwienie się woli człowieka wybranego przez Boga, czyli tak jakby sprzeciwić się samemu Bogu.
krystekw2 2026-08-06 09:15:36 +3
@wiecejszatana: po to masz 2863 inny paragrafów oprócz tych przytoczonych, żeby właśnie tak nie było.
Dam jeden przykład, bo nie chce mi się za bardzo wchodzić w dyskusję z osobą, która według moich założeń z góry jest nastawiona negatywnie do danej grupy, która nie chce się dać przekonać, że jest inaczej niż myśli w danej kwestii, i która z góry będzie szukać skrajnych przykładów, żeby tylko podważyć argumentację drugiej osoby (jeżeli moje założenie jest błędne, to przepraszam ;) ) - aborcja.
wolności innych
Według norm katolickich to jest właśnie dbanie o wolność innych, gdzie od poczęcia to już jest nowe życie, które trzeba chronić, a więc zakaz aborcji jest na to odpowiedzią.
poszanowanie prawa
prawo w Polsce pozwala na kompromis aborcyjny, do którego zmiany może i katolicy zmierzają (co nie jest do końca prawdą, szczególnie wyłączając skrajne jednostki), jednak generalnie je szanują
norm społecznych
w dużej mierze normy społeczne są wynikiem pewnej wykształtowanej moralności katolickiej (przykładowo masz większe prawdopodobieństwo, że przy zawale na środku ulicy ktoś ci pomoże w Europie, niż np. w Chinach, czy innych częściach Azji). Normy te ulegają ciągłej zmianie, jednak nie jest to tylko domeną katolików, żeby tym zmianom zapobiec (co też nie jest do końca prawdą, że ci ludzie dążą do zapobieżenia jakimkolwiek zmianom).
I nie, nie będę wnikał w szczegóły, w skrajne przypadki, w zachowanie poszczególnych osób (które nazywają się katolikami, a postępują wbrew nauce katolickiej). Ogół jest taki, jak wyżej napisałem, bo zarzut przytoczyłeś najbardziej ogólnikowo jak się tylko da.
pokaż komentarze (5)
wiecejszatana 2026-07-20 10:39:33 +3
"Dlatego co wieczora spokojnie odmawiał różaniec przy blasku płonących osad niemieckich, a gdy krzyki mordowanych zmyliły mu rachunek, tedy zaczynał od początku, aby duszy grzechem niedbalstwa w służbie bożej nie obciążyć." - Cytat z "Potopu" Henryka Sienkiewicza (tom III, rozdział XXIV), który dotyczy postaci Kmicica. Odnosi się on do okrutnych realiów wojny podjazdowej i pacyfikacji osad.

Tematem tego wpisu jest przyjazd HENRYKA SIENKIEWICZA do Lwowa, warto zobaczyć jak wyglądały spotkania z prawdziwymi "celebrytami"

Źródło : Puklerz Mohorta. Lektury kresowe - Krzysztof Masłoń - Jubileusz we Lwowie


W kwietniu 1900 roku Henryk Sienkiewicz przybył do Lwowa na uroczystości będące częścią jego, odkładanego od 1897 roku, jubileuszu dwudziestopięciolecia pracy pisarskiej. Z wielką fetą zwlekano, najpierw ze względu na 100. rocznicę urodzin Mickiewicza i obchody z rocznicą związane, następnie zaś z uwagi na pisanie przez Sienkiewicza Krzyżaków, powieści która miała być zwieńczeniem jubileuszu wielbionego przez czytelników pisarza.

Uroczystości na cześć mistrza odbyły się w Warszawie i w Poznaniu, trwała też zbiórka pieniędzy na zakup majątku ziemskiego dla Sienkiewicza, w wyniku której w połowie 1900 roku nabyto za ponad 50 tysięcy rubli Oblęgorek koło Kielc (dwór, 300 hektarów ziemi, 60 sztuk bydła, 6 koni i wiele maszyn rolniczych).

W drodze do Lwowa Sienkiewicza witano ze czcią na wszystkich ważniejszych stacjach kolejowych, a w stolicy Galicji... oddajmy głos świadkowi tego wydarzenia Kornelowi Makuszyńskiemu:

„Dzień ten pamiętam jako wielką, bajeczną wizję, która mi się na sercu odbija. Byłem sztubakiem, tego dnia jednakże jednym z tysięcznych aktorów wielkiego, wspaniałego widowiska, którego bohaterem był Sienkiewicz.

Lwów jest zawsze rojnym ulem, w którym coś się dzieje, bo gorący temperament tego miasta jest zawsze w stanie wrzenia. Cóż się dopiero działo, kiedy miał w gród ten wjechać imć pan Sienkiewicz, hetman bez buławy, wojownik wielki, choć bez miecza! Oszalała na poły dusza Lwowa. Jeśli tak rzec można: miasto dostało gorączki i wypieków. Ale też urządziło przyjęcie — miły Boże! Kwiaty, dywany, festony, bramy tryumfalne — to nic. To każdy urządzić potrafi. Ale żeby do białości rozpalić duszę miasta, to tylko Lwów potrafi. Życie całe stanęło, właściwie zaś wyszło na ulicę, w domu zostali chyba tylko ciężko chorzy. Sienkiewicz miał przyjechać o ósmej wieczorem — od trzeciej zaś wzdłuż ulic stał tłum, głowa przy głowie. A u brzegu, tworząc szpalery nieskończonej długości, stały najdumniejsze w tej chwili istoty na świecie — my, sztubaki w mundurach, zdenerwowani, przejęci, a dostojni i marsowi, w trosce wielkiej, aby był porządek, aby nas tłum nie złamał i nie zepsuł linii. Mądrzy ludzie nas tam postawili; niech ujrzy tych, co temu miastu w sercach chłopięcych przysięgli miłość dozgonną.

O godzinie ósmej padł na miasto głęboki mrok. Tłum szemrał jak spokojne morze. Nagle się zakołysał, bo tam w oddali coś się stało. Dreszcz stu tysięcy ludzi zdobył się wreszcie na jedno słowo: »Przyjechał!« Wtedy się stało coś dziwnie pięknego; tysiąc czy dwa tysiące młodzieży zapaliło pochodnie smolne, krwawe, błyskotliwe, migające i syczące: dodawszy do tego ten blask, który bił z młodych rozognionych oczu, można sobie wyobrazić, jak się stało jasno na wielkiej ulicy, wiodącej od dworca kolei. Efekt był jak z bajki, niewidzialny. Ale nawet w bajce chór największy olbrzymów nie wydaje takiego grzmotu z gardzieli, jak ten grzmot okrzyków, który wystrzelił piorunem z chmury tłumu, krwawo oświetlonej pochodniami. Głos ten potężny, urodzony gdzieś w oddali, zaczął się toczyć jak lawina i grzmiał coraz wspanialszy. Gwiazdy poczęły drżeć, przerażone. A to Lwów krzyczał: »Niech żyje!«

W ten szał burzy, w ten krzyk radości, w to huczne morze wjechał Sienkiewicz. Siedział w powozie z jakimiś pięknymi Polakami w kontuszach; dwa siwe araby w zaprzęgu wyrzucały dumnie głowami i tańczyły pięknie, jakby wiedząc, kogo wiozą. Sienkiewicz się uśmiechał jakoś dziwnie, rzewnie i tak, jakby się tym uśmiechem ratował od łez. Kłonił wciąż głowę i ręką posyłał pozdrowienia. Kiedy nas mija powoli, płuca dobyły z siebie ostatka sił. Nikt nikomu za żadną cenę nie chciał się dać przekrzyczeć, bo jakżeż inaczej mógł lichy sztubak okazać mu swoją miłość, większą niż miłość Bohuna do Heleny.

Tłum się chwiał, wył, szalał, wołał, klaskał, huczał i grzmiał; matki podnosiły dzieci na ręce, starcy patrzyli z zachwytem. Dusza Lwowa była szczęśliwa, pyszna, dumna i wniebowzięta.

Miasto huczało tak do późnej nocy; tłumy ludzi, które niedawno machnęły ręką na szacha perskiego, oczekiwanego tylko przez wyrostków przed hotelem, nie ustępowały sprzed okien Sienkiewicza.

Wspaniałe się potem odbyły uroczystości, o których nic już nie wiem, gdyż nie potrzeba było przy nich trzymać pochodni; w żakowskiej duszy został na zawsze tylko ten obraz: morze światła, siwe, pyszne araby i uśmiech Henryka Sienkiewicza".

Ten fragment Bezgrzesznych lat (1925) uzupełnijmy informacją z ówczesnej prasy, że tę młodzieżową owację urządziło 2 tysiące uczniów lwowskich szkół. Na spotkaniu w ratuszu Sienkiewicz czytał fragment Krzyżaków o bitwie grunwaldzkiej, a od miejscowych dziennikarzy otrzymał złote pióro.

Lwów raz jeszcze, w marcu 1907 roku, był świadkiem triumfalnego wjazdu do tego miasta autora Quo vadis. Jednej z ważniejszych ulic nadano wówczas jego imię, zainicjowano bursę sienkiewiczowską dla najuboższej młodzieży, a Henryk Sienkiewicz został też patronem nowo zbudowanej szkoły ludowej.

Źródło 2: Bezgrzeszne lata KORNEL MAKUSZYŃSKI link do książki w domenie publicznej

Tego to roku po raz pierwszy w życiu ujrzałem Henryka Sienkiewicza, kiedy zjechał do Lwowa. Lwów bowiem, miasto jak brylant wprawione w Trylogię, miłował go bardzo swoją miłością gorącą i impulsywną, a pogłaskane w swojej hardęj mieszczańskiej dumie przez opis gotowania się do obrony, chciało to miasto, ten lew wśród polskich miast, uczcić go tak jak żadne.

Kraków umie czcić umarłych, Lwów tylko żywych; czyni to takim gestem Wierzynka, nietrwożącego się królów, z taką serdecznością rycerską i piękną, że tylko serca tego miasta zażądać, a odda swoje serce. Tak czyni zawsze, cóż dopiero, kiedy chce uczcić Sienkiewicza albo potem Konopnicką.

Przyjęcie Sienkiewicza we Lwowie było urządzone w stylu sienkiewiczowskim. Nie mógł godnie i wspaniale przyjąć Jana Kazimierza ks. Lubomirski w Lubowli, niż Sienkiewicza przyjął Lwów, lwowskie mieszczaństwo, kolorowe, z karabelami chodzące, trzęsieniami u kołpaków błyszczące, spinające kontusze guzami wielkich korali lub turkusów. Gdzie był wówczas taki kontusz w tym arcymieście, wtedy wystąpił do parady razem z niesłychanym bogactwem delii i sobolów arystokraci galicyjscy. Ale szewc lwowski czy książę Lubomirski, czy hrabia Potocki byli sobie wtedy równi — miną, gestem i karabelą, a przede wszystkim zupełnie zachłanną miłością do tego, który prostą, uczciwą, a tak cudownie bohaterską duszę tego miasta z kronik wyczytał i na nowo opromienił błyskami armatniego ognia pana generała Arciszewskiego i słowy swoimi, grzmiącymi jak spiżowa surma Gradywa.

Dzień ten pamiętam jako wielką, bajeczną wizję, która mi się w sercu odbija. Byłem sztubakiem, tego dnia jednakże jednym z tysiącznych aktorów wielkiego, wspaniałego widowiska, którego bohaterem był Sienkiewicz.

Lwów jest zawsze rojnym ulem, w którym coś się dzieje, bo gorący temperament tego miasta jest zawsze w stanie wrzenia. Cóż się dopiero działo, kiedy miał w gród ten wjechać imć pan Sienkiewicz, hetman bez buławy, wojownik wielki, choć bez miecza! Oszalała na poły dusza Lwowa. Jeśli tak rzec można: miasto dostało gorączki i wypieków. Ale też urządziło przyjęcie — miły Boże! Kwiaty, dywany, festony, bramy triumfalne — to nic. To każdy urządzić potrafi. Ale żeby do białości rozpalić duszę miasta, to tylko Lwów potrafi. Życie całe stanęło, właściwie zaś wyszło na ulicę, w domu zostali chyba tylko ciężko chorzy. Sienkiewicz miał przyjechać o ósmej wieczorem; od trzeciej zaś wzdłuż ulic stał tłum, głowa przy głowie. A u brzegu, tworząc szpalery nieskończonej długości, stały najdumniejsze w tej chwili istoty na świecie — my, sztubaki w mundurkach, zdenerwowani, przejęci, a dostojni i marsowi, w trosce wielkiej, aby był porządek, aby nas tłum nie załamał i nie zepsuł linii. Mądrzy ludzie nas tam postawili; niech ujrzy tych, co temu miastu w sercach chłopięcych przysięgli miłość dozgonną.

O godzinie ósmej padł na miasto głęboki mrok. Tłum szemrał jak spokojne morze. Nagle się zakołysał, bo tam w oddali coś się stało. Dreszcz stu tysięcy ludzi zdobył się wreszcie na jedno słowo: „Przyjechał!”. Wtedy się stało coś dziwnie pięknego: tysiąc czy dwa tysiące młodzieży zapaliło pochodnie smolne, krwawe, błyskotliwe, migające i syczące; dodawszy do tego ten blask, który bił z młodych rozognionych oczu, można sobie wyobrazić, jak się stało jasno na wielkiej ulicy, wiodącej od dworca kolei. Efekt był jak z bajki, niewidziany. Ale nawet w bajce chór największy olbrzymów nie wydaje takiego grzmotu z gardzieli jak ten grzmot okrzyków, który wystrzelił piorunem z chmury tłumu, krwawo oświetlonej pochodniami. Głos ten potężny, urodzony gdzieś w oddali, zaczął się toczyć jak lawina i grzmiał coraz wspanialszy. Gwiazdy poczęły drżeć, przerażone. A to Lwów krzyczał: „Niech żyje!”.

W ten szał burzy, w ten krzyk radości, w to huczne morze wjechał Sienkiewicz. Siedział w powozie z jakimiś pięknymi Polakami w kontuszach; dwa siwe araby w zaprzęgu wyrzucały dumnie głowami i tańczyły pięknie, jakby wiedząc, kogo wiozą. Sienkiewicz się uśmiechał jakoś dziwnie, rzewnie i tak, jakby się tym uśmiechem ratował od łez. Kłonił wciąż głowę i ręką posyłał pozdrowienia. Kiedy nas mijał powoli, płuca dobyły z siebie ostatka sił. Nikt nikomu za żadną cenę nie chciał się dać przekrzyczeć, bo jakżeż inaczej mógł lichy sztubak okazać mu swoją miłość, większą niż miłość Bohuna do Heleny.

Tłum się chwiał, wył, szalał, wołał, klaskał, huczał i grzmiał; matki podnosiły dzieci na ręce, starcy patrzyli z zachwytem. Dusza Lwowa była szczęśliwa, pyszna, dumna i wniebowzięta.

Miasto huczało tak do późnej nocy; tłumy ludzi, które niedawno machnęły ręką na szacha perskiego, oczekiwanego tylko przez wyrostków przed hotelem, nie ustępowały sprzed okien Sienkiewicza.

Wspaniałe się potem odbyły uroczystości, o których nic już nie wiem, gdyż nie potrzeba było przy nich trzymać pochodni; w żakowskiej duszy został na zawsze tylko ten obraz: morze światła, siwe, pyszne araby i uśmiech Henryka Sienkiewicza.

Oczarowany tym uśmiechem, napisałem wiersz na cześć Sienkiewicza i oto ten wiersz został przyjęty i wydrukowany na pierwszej stronie pisma „Polonia”, wydawanego dla młodzieży szkolnej. Mam ten wiersz do dziś w oczach, szczególnie podpis, który błyska, jakby był wybity diamentami: „Kornel Makuszyński, uczeń IV klasy gimnazjalnej”. Wiersza już nie pamiętam. Były w nim i „łany”, i „kurhany”, i „hetmany”, i „blizna”, i „Ojczyzna”. Głupi wiersz, z całą pewnością głupi, ale napisany całym sercem, z patosem, ze wzruszeniem, z czym kto chce. Ja byłem zadowolony.

#kresy #literatura #ksiazki #ebook #czytajzszatanem #sienkiewicz #makuszynski

wiecejszatana 2026-05-19 12:39:03 nsfw +2
ZIEMIA JEST PŁASKA! Łk 4:5-7 czyli #czytajzszatanem #biblia

Kuszenie na pustyni*

Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata
i rzekł diabeł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę.
Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje».

Inny kawałek AP-7:
Potem ujrzałem czterech aniołów
stojących na czterech narożnikach ziemi1,
powstrzymujących cztery wiatry ziemi,
aby wiatr nie wiał po ziemi

#plaskoziemcy #plaskaziemia #czytajzwykopem #bekazkatoli #bekazparawakow #prawdyobjawione #ksiazki #literatura
wiecejszatana 2026-04-22 22:46:13 nsfw +6
Bóg. Ludzka historia religii (Reza Aslan)

#biblia #czytajzszatanem #bekazkatoli #czytajzwykopem #ksiazki #literatura

(...) pierwszy cel, jaki madianicki bóg wyznaczył Mojżeszowi, stanowił powrót do Egiptu, uwolnienie Izraelitów z okowów niewolnictwa i sprowadzenie ich do domu w krainie Kanaan. „Mówił dalej Bóg do Mojżesza: »Tak powiesz Izraelitom: ’JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was’«” (Wj 3, 15)11. Abraham, Izaak i Jakub byliby dość zaskoczeni roszczeniem zawartym w powyższym sformułowaniu. Albowiem ci biblijni patriarchowie wcale nie czcili madianickiego pustynnego bóstwa o imieniu Jahwe, lecz zupełnie innego boga, którym było kananejskie bóstwo znane im jako El. Abraham, Izaak i Jakub byliby dość zaskoczeni roszczeniem zawartym w powyższym sformułowani

Naukowcy wiedzą od stuleci, że biblijni Izraelici oddawali cześć dwóm różnym bóstwom, które miały różne imiona, różną genezę oraz zupełnie odmienne cechy. Tora albo Pięcioksiąg Mojżeszowy, czyli pięć pierwszych ksiąg biblijnych (Księga Rodzaju, Księga Wyjścia, Księga Kapłańska, Księga Liczb i Księga Powtórzonego Prawa), jest w gruncie rzeczy kompilacją, w skład której wchodzą teksty pochodzące z różnych źródeł obejmujących setki lat. Bliższe spojrzenie pozwoli raz czy drugi odnaleźć szwy, którymi zszyto dwie czy nawet więcej różnych tradycji. Mamy na przykład dwie różne opowieści o stworzeniu spisane dwiema różnymi rękami. W rozdziale pierwszym Księgi Rodzaju mężczyzna i kobieta powstali razem i równocześnie, z kolei w bardziej znanym rozdziale drugim tej samej księgi Ewę stworzono z żebra Adama. Są też dwie różne historie o potopie, ale – w przeciwieństwie do opowieści o stworzeniu – spleciono je razem tak, że utworzyły jedną, wewnętrznie sprzeczną relację, w której potop trwał albo 40 dni (Rdz 7, 17), albo 150 (Rdz 7, 24), zwierzęta zabrane na pokład podzielono albo na siedem samców i siedem samic (Rdz 7, 2), albo po parze z każdego rodzaju (Rdz 7, 19), a powódź zaczyna się albo siedem dni po wejściu Noego na pokład arki (Rdz 7, 10), albo zaraz po tym jak wszedł na nią z rodziną (Rdz 7, 11–13).

Poprzez pieczołowite badanie każdego spośród tych różniących się wątków narracyjnych biblistom udało się zidentyfikować przynajmniej cztery źródła pisane, które złożyły się na zestaw wczesnych ksiąg Pisma Świętego. Nazwano je tradycją: jahwistyczną albo po prostu J, pochodzącą z X–IX wieku przed naszą erą, do której przynależy spora część Księgi Rodzaju, Księgi Wyjścia oraz Księgi Liczb; elohistyczną (E)12, z VIII–VII wieku przed naszą erą, ograniczającą się zasadniczo do Księgi Rodzaju i częściowo Księgi Wyjścia; kapłańską (K13), powstałą albo zaraz po wygnaniu babilońskim w 586 roku przed naszą erą, albo w jego trakcie, stanowiącą głównie powtórzenie wątków zawartych w przekazach J i E; i wreszcie deuteronomiczną (D), która wiedzie od Księgi Powtórzonego Prawa14 do Pierwszej i Drugiej Księgi Królewskiej, a jej początki sięgają VII–V wieku przed naszą erą.

Pomiędzy tymi źródłami istnieją wyraźne różnice. Na przykład źródło elohistyczne, którego autorem był prawdopodobnie kapłan z północy Izraela, podaje, że góra Synaj to góra Horeb (Wj 3, 1), oraz nazywa Kananejczyków „Amorytami”. W przynależnych do tej tradycji fragmentach Bóg zwykle objawia się w snach i wizjach, czyli zupełnie inaczej niż w źródłach jahwistycznych, pochodzących z południa kraju, które często przedstawiają Boga w podejrzanie antropomorficzny sposób.

Powiem wam, że to czysta zabawa jest.

@reszta_z_potomstwa_kobiety: odpalaj chata_IHS i szykuj komentarz!

na koniec jeszcze jedna ciekawostka

(...)brakuje jakichkolwiek dowodów archeologicznych, które wskazywałyby na obecność Izraelitów w starożytnym Egipcie. Jest to tym bardziej zdumiewające, jeśli weźmiemy pod uwagę zaawansowaną egipską biurokrację w okresie Nowego Państwa (czyli w okresie gdy, jak się przyjmuje, żył Mojżesz), z jej sławetnym upodobaniem do prowadzenia ewidencji. Co więcej, chociaż Egipcjanie regularnie korzystali z niewolniczej pracy, to rola i status społeczny niewolników podlegały pod jedną z trzech kategorii: tych, których pojmano w czasie działań wojennych, tych, którzy dobrowolnie poddali się niewolnictwu, chcąc uregulować swoje długi, oraz tych, którzy byli zobowiązani odsłużyć pewien czas na rzecz państwa, tak jak niewolnicy kontraktowi.
reszta_z_potomstwa_kobiety 2026-04-24 10:11:00 +0
@wiecejszatana: brak natchnienia w księdze. Do śmietnika! ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

Można ją zgasić cytatami z samej Wielkiej Księgi Źródłowej, zwanej Biblią, która jest Słowem Bożym - nie skompilowanym przez jakieś tam bele postaci, ale skompilowanym przez konkretne postaci, natchnione "ruah" czyli Duchem Bożym. Biblia jest bardzo hermetyczna i jej Bogiem jest JHWH, co zostało potwierdzone m. in. w imieniu Jego Syna, tzn. JHWH-Jest-Zbawieniem Pomazańca Bożego, którego my współcześni znamy jako Jezus Chrystus, a ów jest wcielonym Słowem Bożym. On jest tym, który z woli swego Ojca JHWH stworzył wszystko i wszystko podtrzymuje w istnieniu, wliczając wszelkie życie, w tym także - co jest dowodem Jego ogromnej łaski - podtrzymuje przy życiu Ciebie, Więcejszatanie.

Będę się odnosił tylko do wybranych fantazji autora, bo nie mam jakieś tam wewnętrznej potrzeby apologetyzować całości.
Jeżeli zgaszę go kilkukrotnie, to cała jego fantazmagoria upadnie.

Patrz:

Naukowcy wiedzą od stuleci, że biblijni Izraelici oddawali cześć dwóm różnym bóstwom, które miały różne imiona, różną genezę oraz zupełnie odmienne cechy. Tora albo Pięcioksiąg Mojżeszowy, czyli pięć pierwszych ksiąg biblijnych (Księga Rodzaju, Księga Wyjścia, Księga Kapłańska, Księga Liczb i Księga Powtórzonego Prawa), jest w gruncie rzeczy kompilacją, w skład której wchodzą teksty pochodzące z różnych źródeł obejmujących setki lat.

Gasimy tę baśń jednym cytatem:

Jana 5:45-47

45 Nie myślcie, że Ja was będę oskarżał przed Ojcem; oskarża was Mojżesz, w którym wy złożyliście nadzieję.
46 Gdybyście bowiem wierzyli Mojżeszowi, wierzylibyście i mnie. O mnie bowiem on napisał.
47 A jeśli jego pismom nie wierzycie, jakże uwierzycie moim słowom?

Jedziemy dalej:

zwierzęta zabrane na pokład podzielono albo na siedem samców i siedem samic (Rdz 7, 2), albo po parze z każdego rodzaju (Rdz 7, 19)

Tylko ewentualnie na wpoły upośledzony człowiek mógłby wyskrobać takie brednie.
Przecież to nawet małopiśmienne dziecko może zweryfikować.

Rodzaju 7:2

2 Ze wszystkich zwierząt czystych weź z sobą po siedem, samca i samicę, a ze zwierząt nieczystych po parze, samca i samicę.

Poźniej autor wymienia błędny numer wersetu i mniemam, że niczym kur - pieje do tych wersetów:

Rodzaju 7:15-16

15 I weszło do Noego, do arki, po parze z wszelkiego ciała, w którym było tchnienie życia.
16 A te, co weszły jako samiec i samica, z wszelkiego ciała weszły, jak mu rozkazał Bóg. I zamknął Pan za nim.

Powyższe zestawienia wersetów w ogóle sobie nie przeczą.

Gdyby Mojżesz miał pisać tak, żebyśmy w każdym wersecie mieli spisaną całość wykładni, to Biblia miałaby przynajmniej 500 stron więcej, tylko po to żeby jakiś zagubiony człowiek lat przyszłych nie mógł sobie budować hipotez. Natchnienie. Do Biblii potrzeba natchnienia. Wtedy wszystko jest zrozumiałe.

Zwierzęta czyste weszły w ilości po 7 par, a nieczyste po 1 parze.
Proste jak drut.
Jest to jednocześnie dowód, że już w czasach Noego były znane wytyczne JHWH odnośnie kwestii czystości mięsa, które zyskały oficjalną wykładnię dopiero w czasach opisanych w Kapłańskiej 11, to jest jakieś 500-600 lat po potopie - w czasie exodusu.

Tutaj poprzestanę.

Pentagramiku, ciężko będzie mnie wciągnąć w przestrzeń wężowych baśni. ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

P. S. Interpretacja racjonalistyczna, rozwinięta w rewizji w ramach wyższej krytyki tekstu biblijnego nie nazywa tzw. źródeł kapłańskich ksiąg Mojżeszowych jako K13, tylko jako P - od priesthood. Nawet tego autor tej śmiesznej książeczki nie potrafi ogarnąć.

P. P. S. Skrócik IHS należy do kościółka, w którym Ty śpiewasz w chórku, a że jest to kościółek antychrysta, któremu tron dał sam smok, to nie dziwota że Ciebie tam ciągnie. Ciągnie swój do swego. Obłudny do obłudnego. (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞
wiecejszatana 2026-04-24 12:57:54 +0
@reszta_z_potomstwa_kobiety:

a którego czata AI użyłeś?

Chat_INRI czy Chat_IHS?
pokaż komentarze (2)
wiecejszatana 2026-04-08 11:05:30 nsfw +4
"Trafnie ujął to znakomity amerykański antropolog Clifford Geertz: „W swej długiej karierze religii zdarzało się prawdopodobnie równie często siać w ludziach niepokój, co ich pocieszać"

"Z religią bardzo często wiążą się gniewne i kapryśne duchy, których zadowolenie wymaga od wyznawców katorżniczej pracy tak fizycznej, jak i psychicznej. Z punktu widzenia ewolucji oznacza to daleko idące marnotrawienie energii i zasobów, które można by wykorzystać na przetrwanie i rozmnażanie"

"Bogów starożytnego świata z rzadka postrzegano jako „moralnych”. Patrzyli bowiem z góry na błahe problemy ludzkiej moralności. Bogowie Mezopotamii i Egiptu, dzicy i brutalni, za główny cel w odniesieniu do ludzi przyjmowali uczynienie ich niewolnikami dla własnego widzimisię. Bogowie greccy jako kapryśni, próżni i pretensjonalni igrali z ludźmi dla rozrywki. Jahwe był bogiem zazdrosnym, który regularnie domagał się ofiar z mężczyzn, kobiet i dzieci tylko dlatego, że nie oddawali czci wyłącznie jemu. Allah będący bogiem wojny wyznaczył mnóstwo drakońskich kar dotyczących życia doczesnego i wiecznego dla stających mu na drodze. Jakże więc ci bogowie, którzy w najlepszym razie są poza moralnością, a w najgorszym są po prostu niemoralni, mogliby służyć ludziom za moralny kompas?"

"Wbrew temu, co wydaje nam się, że wiemy, dowody wskazują na to, że religia nie czyni ludzi dobrymi czy złymi. W jej naturze nie leży utrzymywanie porządku ani wspieranie współpracy w obrębie społeczeństw. Nie służy wzmacnianiu postaw altruistycznych bardziej niż inne regulatory społeczne. Również nie mniej niż inne wpływa na moralne zachowania ludzi. Nie napędza w żaden immanentny sposób społecznej kooperacji ani nie przynosi korzyści żadnej ze zwaśnionych stron. Nie musi wcale pomagać w ukojeniu umysłu czy niesieniu spokoju duszy. Nie zmniejsza lęku i nie wpływa na sukces reprodukcyjny. Nie sprzyja też przetrwaniu najlepiej przystosowanych."

Bóg. Ludzka historia religii - Reza Aslan

#czytajzszatanem #kryminalnahistoriachrzescijanstwa #bekazkatoli #bekazlewactwa #bekazprawakow #czytajzwykopem #literatura #ksiazki #cytaty #fragmentksiazki
wiecejszatana 2026-04-08 11:10:54 +2
Cena prawie, prawie odpowiednia. #2137
Dwudziestydrugi 2026-04-08 11:15:15 +1
@wiecejszatana: nick zobowiązuje (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
a dodam sobie na listę, może się trafi przy następnych zakupach
wiecejszatana 2026-03-24 11:23:28 nsfw +2
Historia pracy: Historia pracy. Nowe dzieje ludzkości Jan Lucassen

O przemianach społecznych dla #blackpill #redpill #greenpill i #paliwodapill #rozowepaski. #bekazlewactwa #bekazpisu #bekazprawakow #bekazkatoli

Gospodarstwa domowe musiały zarabiać na z męskim luksus mieszczańskiego ideału żywicielem rodziny i żoną pozostającą w domu. Dobrym przykładem tego ideału jest wypowiedź pewnego inżyniera z holenderskiego miasta włókienniczego Tilburg w latach 80. XIX w.:
Dziewczęta fabryczne nie mogą zostać przyzwoitymi gospodyniami domowymi. Robotnik jest szczęściarzem, kiedy ma okazję poślubić przyzwoitą dziewczynę, która służyła w porządnym gospodarstwie domowym przez pięć lub sześć lat i wie, jak nim zarządzać. Kiedy jednak poślubi dziewczynę z fabryki, która nie ma pojęcia o prowadzeniu domu, to po powrocie z pracy zastanie chaos, pójdzie do pubu i się zmarnuje. Kobiety odgrywają dużą rolę, a to przemawia przeciwko ich pracy w fabrykach. W Europie Zachodniej szanse rodzin robotniczych na osiągnięcie tego ideału wzrosły pod koniec XIX w. wraz z podniesieniem płac realnych dla wyszkolonych pracowników. Dopiero wtedy lepiej opłacany, uzwiązkowiony pracownik mógł z dumą zadeklarować, że jego żona nie musi pracować, a zamiast tego może zadbać o dom, a także „umyte i wyczesane” dzieci, które zachęca do edukacji szkolnej, aby później mogły sobie radzić lepiej niż ich rodzice. W ten sposób zapanowała ideologia żywiciela rodziny i gospodyni domowej, a praca kobiet zniknęła z życia publicznego.
Oczywiście nie zmienia to faktu, że wydajna praca kobieca była nadal potrzebna w biedniejszych rodzinach z klasy robotniczej, gdzie ekspansja branż przemysłowych, a także popyt na służące, stwarzały dodatkowe możliwości. To samo dotyczyło biedniejszych rolników i robotników rolnych. Czasami rozwój modelu męskiego żywiciela rodziny był przerywany, a nawet dochodziło do chwilowego odwrócenia trendu, jak w wypadku wyjątkowych niedoborów siły roboczej podczas obu wojen światowych i tuż po nich. Gdy w krajach o powszechnym poborze wojskowym zmobilizowano wszystkich pełnosprawnych mężczyzn, pojawił się poważny problem z podtrzymaniem gospodarki – nie tylko w przemyśle wojennym za frontem, gdzie panował ogromny popyt na b---y, granaty, mundury i tym podobne, ale także na polach, w fabrykach i biurach. Jak widzieliśmy, w państwach takich jak Niemcy podczas pierwszej wojny światowej masowo wykorzystywano jeńców wojennych, a podczas drugiej wojny pracowników przymusowych; we Francji to samo spotkało mieszkańców kolonii, ale w Anglii i USA były to głównie kobiety. Angielskie związki zawodowe mówiły o „rozwodnieniu rzemiosła” i godziły się na współpracę tylko pod warunkiem, że kobiety po wojnie wrócą z powrotem do kuchni.

#naukispoleczne
#ksiazki #literatura #czytajzszatanem #pracbaza #gospodarstwodomowe #socjologia
IlllI 2026-03-24 11:33:32 +0
@wiecejszatana: chcialem to przeczytać i wymiękłem na kilku procentach ;D
wiecejszatana 2026-03-19 13:24:18 nsfw +3
Jeśli podejdziesz pod miasto, by z nim prowadzić wojnę [najpierw] ofiarujesz mu pokój, a ono ci odpowie pokojowo i bramy ci otworzy, niech cały lud, który się w nim znajduje, zejdzie do rzędu robotników pracujących przymusowo, i będą ci służyli. Jeśli ci nie od-powie pokojowo i zacznie z tobą wojować, oblegniesz je. Skoro ci je Pan, Bóg twój, odda w ręce - wszystkich mężczyzn wytniesz ostrzem miecza. Tylko kobiety, dzieci, trzody i wszystko, co jest w mieście, cały łup zabierzesz i będziesz korzystał z łupu twoich wrogów, których ci dał Pan, Bóg twój. Tak postąpisz ze wszystkimi miastami daleko od ciebie położonymi, nie będącymi własnością pobliskich narodów.
Księga powtórzonego prawa (Pwt 20, 10-12)

ponadto
Istniała nawet cała Księga Wojen Pana, z której pozostał tylko maleńki fragment przytoczony w Księdze Liczb

To musiało być bardzo krwawe dzieło #apokryf, być może gdzieś zalega w tajnych archiwach Watykanu. Czy @reszta_z_potomstwa_kobiety coś wie o tym apokryfie?

Rozpoczynamy czytanie książki: Kościół i wojna. Od czasów Biblii do ery atomowej - Georges Minois, tam już na samym wstępie jest intensywnie orane.

#ksiazki #book #literatura #biblia #bekazkatoli #bekazreligii #biblia #czytajzszatanem #czytajbibliezszatanam
TeoriaPraktyki 2026-03-19 16:39:53 +4
Wszyscy jesteście skupieni w jednym uniwersum i bijecie pokłony do tego samego bytu a przynajmniej w tą samą stronę

@wiecejszatana: to tak wygląda, ale jak to Pan Jezus powiedział, należy patrzeć na owoce.
Cały sens antychrysta to stawianie się w miejscu Chrystusa. "Anty-" to jest coś w stylu "zamiast, w miejsce czegoś/kogoś". Dlatego są kościoły, które wyglądają na chrystusowe, ale w rzeczywistości oddają antychrystowi cześć i chwałę, które są należne tylko Bogu.

Ja myślę, że jest, tak jak go święty Szaweł budował

@wiecejszatana: ja nie rozumiem dlaczego ludzie ich rozdzielają. Chłopaki ładnie współpracowali, mieli podział pracy. Razem są częścią fundamentu kościoła wraz z pozostałymi apostołami oraz prorokami, gdzie kamieniem węgielnym jest Chrystus.

Jeżeli dana księga nie jest w kanonie Pisma Świętego,
A kto o tym decydował? Sataniści?

@wiecejszatana: to zasługa Ducha Świętego, że ludzie rozpoznali natchnienie pism pisanych pod natchnieniem. A trzeba było to zrobić w miarę szybko, bo sekty wymieniały księgi w kanonie jak skarpetki.

Jednak kawałek się zachował i jest w części "oświeconej"! Przypomnę ci, że biblia zawiera mnóstwo plagiatów, niektóre mogą być starsze niż 6000 lat,

@wiecejszatana: to nie tyle plagiaty, co "relacje z miejsca zdarzenia". Zacytowanie fragmentu jakiejś księgi nie powoduje, że cała ta księga będzie natchniona.

Ciekawe na jakim poziomie wtajemniczenia jesteś w satanizmie i tego typu sprawach. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Już wszystko co dzieje się na świecie łączy się w całość, czy jeszcze nie?
TeoriaPraktyki 2026-03-19 19:12:00 +2
Miło porozmawiać z ekumenistą!

@wiecejszatana: tragedia, że brzmię jak ekumenista. xD No trudno się mówi, płynie się dalej. :p

Ten paradoks świętej trójcy to nie do końca przemyślany, logicznie nie pasuje to do siebie.

@wiecejszatana: zrobiłam o sensie Trójcy wpis, to możesz spojrzeć i powiedzieć co myślisz. :) Tzn. nie musisz, luźna propozycja.

https://wykop.pl/wpis/84503813/dowiedzialam-sie-dlaczego-trojca-swieta-jest-logic

Dziwne, że żywot Jezusa to wypisz wymaluj żywot Faraona sprzed 3 tysięcy lat, plus podobieństwa do innych bóstw solarnych

@wiecejszatana: no też się kiedyś dałam na to złapać, ale potem okazało się, że diabeł tkwi w szczegółach, różnice są zbyt krytyczne. Ale to luźno rzucam, bo teraz nie jestem w stanie tego wyjaśnić na wystarczającym poziomie.

Jezus spełnił wszystkie kilkaset proroctw mesjańskich, co jest niemożliwe z perspektywy rachunku prawdopodobieńswa.

Historycznie, naukowo, Nowy Testament jest w tym dość wiarygodny, bo jego pisma powstawały, gdy jeszcze żyli ludzie, którzy widzieli życie Jezusa - zarówno zwolennicy i przeciwnicy gorąco wytykaliby błędy w przekazie. Wtedy nie mieli takiego przebodźcowania ani dezinformacji informacjami jak my mamy, więc łatwiej było zachować prawdę. Przy tym od razu zaczęły powstawać sekty, które wymieniały księgi w kanonie jak skarpetki, więc należało wcześnie oddzielić pisma natchnione od nienatchnionych.
pokaż komentarze (14)
wiecejszatana 2026-02-20 16:28:58 +3
W książce "Przez drogi i bezdroża Podróż po nowych Chinach" Peter Hessler kilka razy przewijała się informacja, ze najgorsza i najbardziej szkodliwa praca w chinach jest praca przy wytwarzaniu sztucznej skóry. Autor przyglądał się jak powstają fabryki w Chinach, rozmawiał z pracownikami i przedsiębiorcami. A my tych produktów używamy

i proszę znalezisko:

https://wykop.pl/link/7893297/szkodliwe-substancje-wykryte-w-sluchawkach-m-in-bose-steelseries-sennheiser

a wykopek: @bombel321 dodaje:

We wszelkich "sztucznych skórach" używa się po prostu podkładu materiałowego z naniesionym miękkim, elastycznym tworzywem.
I to jest najtrudniejsze w tworzywach - aby nie było kruche. Dodawało się bisfenole i inne plastyfikatory, a potem badania pokazują, że to cholerstwo jest bardzo szkodliwe. Wpływa na układ hormonalny, który przecież jest wrażliwy na śladowe ilości tych związków.
Butelki dla dzieci od lat mają już "BPA free", ale takie "skórzane fotele" w samochodach? Facet ma koszulkę, i tego nie dotyka, ale laski w lato co np. mają top na ramionkach? Powierzchnia skóry która dotyka tworzywa jest znacznie większa niż ta ze słuchawek.

#ksiazki #czytajzszatanem #literatura #chiny
miszczu90 2026-02-20 16:32:17 +0
wiecejszatana 2025-12-03 11:06:44 nsfw +1
(...) Jak wynika z okoliczności towarzyszących zamówieniu dzieła Mantegny Madonna della Vittoria, Żydzi musieli płacić za złe traktowanie chrześcijańskich wizerunków. Jednak dopiero, gdy przebijemy się przez setki podobnych relacji, zaczynamy doceniać siłę oddziaływania takich okoliczności i oddźwięk, jaki one budzą. Opowieścią, która najczęściej powraca, jest historia Żyda z Konstantynopola, który ukradł obraz przedstawiający Chrystusa, uderzył go, po czym zabrał do domu, by spalić; tymczasem obraz zaczął krwawić z miej sca, którego dosięgnął cios. Opowieść pojawia się już w najstarszych źródłach, począwszy od Grzegorza z Tours i jest na przestrzeni wieków poszerzana, rozwijana i przekształcana we wszystkich kolejnych kompilacjach, z dziełami Cezariusza i Gautiera de Coinciego włącznie. Cezariusz utrzymuje zresztą, że obraz, o którym mowa, jest tym samym malowidłem, co przebity mieczem wizerunek w Hagia Sophia w Konstantynopolu, który ciągle jeszcze - w jego czasach - można było zobaczyć.
(...)
Pewien mnich otaczał szczególnym kultem wizerunek Matki Boskiej, przed którym zwykł odmawiać modlitwy. Pewnego dnia zachorował, a w gardle pojawiła mu się ogromna narośl. Nie mógł mówić, był blady i obolały. Cier-piąc tak w boleściach, doznał objawienia, w którym Matka Boska wydała mu się wyjątkowo piękna; ona to, otarłszy jego rany płótnem, wyjęła pierś i włożyła mu w usta, „et ouis en arousa toutes ses playes" Trudno o bardziej ewidentne świadectwo seksualnego podłoża tej wizji, podobnie zresztą jak mniej dosłownej opowieści o św. Bernardzie, któremu wpływa do ust strumień mleka wytryskujący z p----i Matki Boskiej.

Oczywiście mamy do czynienia z wizją, a nie rzeczywistym wizerunkiem. Ważne jest jednak usytuowanie wizji i wizerunku, z bardzo jasnym wskazaniem na fakt, że jak to często bywa - uwaga, z jaką mnich podchodził do wizerunku, pobudziła wizję. Zaczynamy pojmować coraz jaśniej, dlaczego duchowni, którzy chcieli, by wizerunki znajdujące się w ich kościołach i klasztorach były otaczane kultem. Często chodziło po prostu o korzyści finansowe uciekano się do mechanicznych sztuczek, aby wizerunek wydzielał jakiś płyn, który z kolei, oczywiście, działał uzdrawiająco. Nawet jeżeli większość tego rodzaju zarzutów jest fałszywa (choć nie zawsze taka być musiała), nietrudno nam zrozumieć, dlaczego przypisywano duchownym tego rodzaju działania. Ich skutki były zbyt namacalne.

#bekazkatoli #dewiacjeseksualnekatolikow #lactatiobernardi #marialactans #gimboateizm #gimbosatanizm #bekazlewactwa #bekazprawakow #cuda #ksiazki #literatura #czytajzszatanem

Cytat z książki Potęga wizerunków. Studia z historii i teorii oddziaływania - David Freedberg
kontynuacja tematu : https://wykop.pl/wpis/83765141/bekazkatoli-dewiacjeseksualnekatolikow-lactatiober

A na koniec obraz w temacie Lactatio Bernardo
Cadfael 2025-12-03 21:51:44 +1
@wiecejszatana: hagiografie i sztuka chrześcijańska to kopalnia ukrytych pragnień seksualnych
wiecejszatana 2025-12-04 13:36:13 +1
@Cadfael:

Nagość, seksualizm i popędy to było coś czego trzeba było się wstydzić. Jedyne golizny były na obrazach, malowidłach i freskach w kościołach. Najczęściej Aniołki, cherubinki..... małe dzieci płci męskiej. S--s był możliwy tylko po ślubie a wszelkie podniety były zakazane i napiętnowane. To nie mogło się dobrze skończyć.
pokaż komentarze (1)
wiecejszatana 2025-11-27 20:56:59 +3
Jezus Magus pierwotne chrześcijaństwo w kręgu magii - Jacek Sieradzan ( autor: Szaleństwo w religiach świata)

Czy ktoś widział, czy ktoś ma?

#ksiazki #literatura #ebook #czytajzszatanem
jan-janusz-nekala 2025-11-27 21:04:25 +4
@wiecejszatana bardzo bym chciał przeczytać bo mam opór zajoba na punkcie wczesnego chrześcijaństwa gnostyckiego ale dopiero podejmuję pracę po baaaaaaardzo długiej przerwie i pierw muszę się wygrzebać z długów
-ALE-
Jak tylko mi się już wszystko ułoży to pierwsze pieniądze przeznaczę na to.
Trzymajcie kciuki koledzy
wiecejszatana 2025-11-27 21:24:09 +0
@jan-janusz-nekala: Książki Pana Jacka Sieradzana są wyjątkowo trudne do zdobycia
wiecejszatana 2025-11-25 14:49:47 nsfw +6
#ciekawostki z biblii

Bóg będzie karał kobiety, powodując poronienie płodu.

„Daj im, Panie – co dasz? Daj im macicę poronną i suche p----i.” (Ozeasz 9:14)

Bóg naucza użycia dziwnego rytuału z przeklętą „gorzką wodą” w celu poronienia płodu poczętego w wyniku niewierności. (Liczb 5:11-21)

Bóg rozkazuje Mojżeszowi zabić każdą kobietę z Midianu, która nie była już dziewicą. (wiele z tych kobiet z pewnością było w ciąży) (Liczb 31:15-18)

Bóg obiecuje zniszczyć niemowlęta Samarii i rozpruć brzuchy ciężarnych kobiet.
Lud Samarii poniesie winę, bo zbuntował się przeciwko swemu Bogu. Padną od miecza; ich dzieci będą roztrzaskane o ziemię, a brzemienne kobiety rozprute. (Ozeasz 13:16) Bóg pozwala na rozprucie brzemiennych kobiet z Tappuach . W tym czasie Menahem, wyruszając z Tirzy, zaatakował Tipsach i wszystkich mieszkańców miasta i okolic, ponieważ odmówili otwarcia bram. Rozbił Tipsach i rozpruł wszystkie brzemienne kobiety. (2 Królów 15:16)

Bóg nakazuje zabijanie niemowląt i karmionych piersią dzieci.

Teraz idź i zaatakuj Amalekitów, i całkowicie zniszcz wszystko, co mają, i nie oszczędzaj ich. Zabij mężczyznę i kobietę, niemowlę i karmione piersią dziecko , wołu i owcę, wielbłąda i osła. (1 Samuela 15:3)

Bóg odpłaca się wrogom, niszcząc ich dzieci.

Szczęśliwy ten, kto odda ci za to, co nam uczyniłeś. Ten, kto chwyci twoje niemowlęta i roztrzaska je o skały. (Psalm 137:8-9)

Najwyraźniej całe życie jest cenne dla boga Biblii, chyba że jest to płód poczęty poza związkiem małżeńskim lub poczęcie nastąpiło w „wrogim” narodzie, który mu nie oddaje czci. Biblia uczy, że aborcja jest dopuszczalna, jeśli Bóg ją przeprowadza lub rozkazuje jej dokonanie za pomocą skażonej wody lub siłą…."

@reszta_z_potomstwa_kobiety: Szatan przy bogu to harcerzyk jakaś popierdółka a nie pan piekieł i ciemości :)

#bekazkatoli #czytajzszatanem #czytajbibliezszatanam #katolicyzm #chrzescijanstwo #mikromodlitwa
Niesondzem 2025-11-25 18:19:11 +4
@wiecejszatana: to wszystko robi z milości i jest wszechmocny i wszechwiedzący
A teraz dajcie na tace co łaska.
s.....e 2025-11-25 22:34:26 +2
@wiecejszatana:
Te wrogie narody dokonały takich okrucieństw na narodzie Izraela, że nie ma nawet o tym wzmianek w Biblii. Wiele z tego co napisałeś to po prostu przepowiednie, Bóg po prostu przepowiedział przyszłe wydarzenia.

Co do bezlitosności - żeby trzymać społeczeństwo w ryzach, trzeba być nie raz i bezlitosnym.

Co do niewierności, to nie wiem co się czepiasz, moim zdaniem to trochę hardcorowa kara, ale jestem jeszcze to akurat w stanie zrozumieć. Moim zdaniem za zdradę małżeńską powinna być kara kilkuletniego więzienia.

A wszystkie zabite dzieci wędrują bezpośrednio do Nieba.

PS Ja też nie rozumiem po co zabijać małe dzieci, można by je przyjąć do siebie i wychować po bożemu, ale widocznie Amalekici dokonali takiego bestalstwa, że Bóg postanowił zabić także dzieci, by nikt nigdy więcej czegoś takiego nie zrobił. Ogólnie Izraelici w starożytności wbrew pozorom byli dość humanitarni, ościenne nacje robiły niezły hardcore.

Grzech prowadzi do śmierci, stąd może takie decyzje Boga, aby objawić to ludziom i trzymać społeczeństwo w ryzach, idk
pokaż komentarze (10)
wiecejszatana 2025-11-19 17:09:30 nsfw +9
Konkrety jakie wykazałby system antyplagiatowy w przypadku "pism oświeconych"
Psalm 104 jest wzorowany na egipskim "Wielkim hymnie do Atona”
Opis potopu przypomina potop z sumeryjskiego "Eposu o Gilgameszu”
Idea monoteizmu została zaczerpnięta od Echnatona i Zaratusztry
Idea Sądu Ostatecznego wzorowana jest na zaratusztrianizmie
CDN

#bekazkatoli
#ksiazki
#literatura
#czytajzszatanem
#czytajbibliezszatanam
Kotouak 2025-11-19 17:12:39 +5
@wiecejszatana a choinka, marzanna, jajka wielkanocne i wiele innych, to zaimplementowane tradycje pogańskie.
Ogólnie ta religia opiera się na implementowaniu tego, co było gdzie indziej, do żydowskiego Boga Jahwe, ale w wersji do wyznawania dla nie-żydów
daniel-darcio 2025-11-19 17:26:55 +4
@wiecejszatana: widze kolega mocno wkrecony w temat, no i prawidlowo, lepsze takie hobby niz bys mial cpac albo pic zubre z kumplami pod zabka, pozdrawiam serdecznie
pokaż komentarze (9)
wiecejszatana 2025-11-12 09:47:21 nsfw +5
#bekazkatoli #ksiazki #literatura #czytajzszatanem

https://wykop.pl/link/7830559/ksiadz-wcisnal-jej-krzyz-do-ust-i-wlewal-wode-swiecona-prawie-tam-umarlam
SoplicaTadeusz 2025-11-13 00:28:01 +0
@wiecejszatana XD idą do księdza prosić, żeby zrobił egzorcyzm, a jak ksiądz zrobi egzorcyzm to płacz i łon nie chcioł i nie wiedzioł. Dosłownie ten mem:
wiecejszatana 2025-11-13 09:28:06 +0
idą do księdza prosić, żeby zrobił egzorcyzm

@SoplicaTadeusz:

No właśnie nie tak to wygląda,
Bardzo ciekawe że opętania zazwyczaj dotyczą młodych ładnych kobiet. Dziwne prawda? Zazwyczaj są to uczestniczki jakichś wspólnot oazowych. W większości przypadków ksiądz osobie z dysfunkcjami lub problemami psychicznymi wmawia opętanie i nakłania do wzięcia udziału w egzorcyzmach. Można powiedzieć, że wykorzystuje swój autorytet i reputacje. Tu masz rację, dorośli ludzie dają się zmanipulować. Są też przypadki gdzie rodzina dziecko lub młodą dojrzewająca kobietę o skłonnościach homoseksualnych wysyła do księdza na egzorcyzmy. Własna rodzina im to robi XD. Jest dostępnych w internecie kilka relacji z takich egzorcyzmów. Są też książki np Kroniki opętanej i ta wymieniona wyżej. Było też kilka filmów, jeden nakręcony przez HBO. Jest ksiądz, który egzorcyzmował salcesonem, był taki co seksem szatana wypędzał. Spora część egzorcyzmowanych opisuje już po wszystkim, że bardziej no przypominało molestowanie niż praktyki seksualne.
c.....k 2023-12-26 10:51:27 +0
Pora wstać i zacząć sprzątać to sobie włączę audiobooka. Jako że dziś skończę serie o Forscie i chyłce Remigiusza Mroza to pora znaleźć coś nowego. Co mi polecicie? Lubię fantasy. Ostatnio słuchałem opowieści z mekhamskiego pogranicza czy jakoś tak i świetne, jednak nie jest skończone co no póki co dyskwalifikuje #czytajzszatanem #ksiazki
c.....k 2023-12-26 10:53:32 +3
@Linnior88 nie jest. Dla mnie to dzień jak co dzień xd
bukszpryt 2023-12-26 13:24:58 +1
@Linnior88: w święta sprzątają, a na urlopie robią remont.
pokaż komentarze (4)
wiecejszatana 2022-10-31 22:45:46 nsfw +9
#bekazkatoli #szatanomodlitwa #czytajzszatanem #ksiazaki #literatura

Jak kupić nieruchomość za 0,1% jej wartości? Zostań przedstawicielem Kościoła!

Jest i książka o tych tematach

https://www.wykop.pl/link/6882993/jak-kupic-nieruchomosc-za-0-1-jej-wartosci-zostan-przedstawicielem-kosciola/

SKLEP
https://kanalreporterski.pl/ksiazki
N.....B 2022-10-31 22:48:52 +0
@wiecejszatana: w kościele trzeba obciągać farorzowi, to już lepiej do partii się zapisać i wlazic w dupę prezesom
wiecejszatana 2022-10-31 22:52:22 +0
pokaż komentarze (1)
wiecejszatana 2022-08-10 14:40:36 nsfw +2
"Formikofilia to dewiacja, w której bodźcem seksualnym są owady i mrówki. Jeden z kolegów opisywał przypadek pacjenta, który chodził po lesie i zbierał mrówki. Potem zabierał je w słoiku do domu. Właził do wanny, zanurzał się cały tak, że ponad powierzchnię wody wystawała mu tylko żołądź członka w stanie erekcji - bo jego już ta sytuacja podniecała. Wyjmował wtedy mrówki ze słoika i umieszczał je na żołędzi po to, żeby one biegały po niej spanikowane. Dla niego był to silny bodziec seksualny, który doprowadzał do wytrysku."

Chuć, czyli normalne rozmowy o perwersyjnym seksie - Andrzej Depko, Ewa Wanat

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4966949/chuc-czyli-normalne-rozmowy-o-perwersyjnym-seksie

#medycyna #s--s #seksuologia #litera #ksiazki #czytajzszatanem #noweciekawehobby
Timerak 2022-08-10 15:58:13 +0
@wiecejszatana twuj stary anachroniczny relikt przyszłości mruwczy diver no i pijak
HelterSkelter88 2022-08-10 20:34:40 +0
pokaż komentarze (1)
wiecejszatana 2021-03-07 19:20:36 nsfw +8
Wbrew bogom, czyli od magii i religii do metody naukowej... i z powrotem - prof. Krzysztof Dołowy,
Książkę czyta się z podobną przyjemnością do #harari.

#astronomia #nauka #bekazkatoli #ksiazki #literatura #racjonalizm #wolnosciodreligii #czytajzszatanem #chrzescijanstwo #kosciol #nauka #kryminalnahistoriachrzescijanstwa #fragment #cyctat #historia

Ptolemeusz i Almagest

Klaudiusz Ptolemeusz (II w. n.e.) był ostatnim wielkim greckim astronomem starożytności. Imię Klaudiusz sugeruje, że był obywatelem rzymskim. Nie jesteśmy pewni, kiedy się urodził i umarł. Wiemy tylko, że w swym najbardziej znanym dziele, Almagescie, opisywał obserwacje astronomiczne wykonane w latach 127-141 n.e., z czego można sądzić, że urodził się po 100 roku ne. A ponieważ po Almageście stworzył też kilka innych dzieł, można szacować, że żył przynajmniej do 165 r. n.e. Ptolemeusz oparł swój model na modelu żyjącego trzy wieki wcześniej Hipparcha. Niektórzy twierdzą wręcz, że po prostu przepisał i uzupełnił jego prace, trudno to jednak potwierdzie, ponieważ do naszych czasów żadne nie przetrwały i znamy je tylko z dziel Ptolemeusza, który je obszernie cytował. Pto- lemeusz do modelu Hipparcha wprowadził dodatkową komplikację. Ten używał do opisu ruchu planet dwóch okręgów (obwodów dwóch sfer) - dużego dyferentu i małego epicyklu, którego środek był umieszczony na brzegu dyferentu. Zgodnie z postulatem Platona oba obracały się ze stałą, choć różną, prędkością. Ziemia w hipparchowym modelu nie znajduje się w środku Wszechświata, ale jest prze sunięta nieco w bok. U Ptolemeusza natomiast dodatkowo obserwowana pred kość kątowa dyferentu i epicyklu jest stała, ale tylko pod warunkiem, że patrzymy na planetę nie ze środka dyferentu ani nie z Ziemi, lecz z jeszcze innego punktu w przestrzeni zwanego ekwantem czyli z punktu w którym mógł przebywać tylko Demiurg. Ptolemeusz odszedł bardzo daleko od modelu Platona, choć nie odwa żył się na odrzucenie jego podstawy, czyli założenia, że planety poruszają się po okręgu ze stałą prędkością. Natomiast wyraźnie zależało mu na zgodności modelu z obserwacjami astronomicznymi. Opisał swój model w fundamentalnym dziele Megale syntaxis (Wielki zbiór), znanym również pod nazwą Mathematikes Synta xeos (czyli Matematyczny zbiór - w starożytności „matematyczny" oznaczało to samo, co astronomiczny"). Dzieło to zostało przetłumaczone na arabski w VIII wieku naszej ery jako Kitāb al-majisti, a w XII wieku (tysiąc lat po powstaniu!) przełożono je z arabskiego na łacinę. Almagest - pod tą nazwą dzieło Ptolemeusza weszło do nauki europejskiej - to zbitka z greckiego megale (wielki) i jego arabskiego odpowiednika al majisti. W Almageście autor precyzyjnie opisał ruchy planet i położenia gwiazd w przeszłości i w przyszłości. Jego tablice astronomiczne opisujące położenia planet były na tyle dokładne, że używano ich przez kolej ne tysiąc pięćset lat. Tylko co pewien czas wymagały wprowadzenia niewielkich korekt spowodowanych ruchem precesyjnym Ziemi


dla przypomnienia:
5 marca 1616 decyzją Świętego Oficjum De revolutionibus KOPERNIKA i wszystkie inne prace mówiące o ruchu Ziemi (jako realnym zjawisku, a nie tylko instrumentalnie traktowanej hipotezie), w tym dzieła Keplera, zostały umieszczone na Indeksie Ksiąg Zakazanych (wikipedia), a kilka lat później (około 1633) zaczęły się problemy Galileusza.






https://cedewu.pl/Wbrew-bogom-czyli-od-magii-i-religii-do-metody-naukowej-i-z-powrotem-p2746
Shashek 2021-03-07 20:12:40 +3
@wiecejszatana: jeśli czyta się podobnie do książek pisanych przez Harariego to juz mnie kupił :v co jak co, ale czytelnika zaciekawić swoim piórem potrafi
wiecejszatana 2021-03-01 19:47:01 nsfw +12
#bekazkatoli #ksiazki #literatura niestety brak #ebook #racjonalizm #wolnosciodreligii #czytajzszatanem #chrzescijanstwo #kosciol #nauka #kryminalnahistoriachrzescijanstwa

Moja #rozowypasek kupiła sobie kilka książek, między innymi: Wbrew bogom, czyli od magii i religii do metody naukowej... i z powrotem - prof. Krzysztof Dołowy, książkę czyta się z podobną przyjemnością do #harari. Przeczytałem dopiero wstęp, ale zapowiada się wspaniale.


Opis przeklejony ze strony wydawcy i tylnej strony książki, ja nie zareklamuję tej książki lepiej

Myślenie magiczne jest jednym z ewolucyjnie pożytecznych przekonań naszego starego mózgu. Jest szybsze i nie wymaga tak dużych nakładów energii, jak używanie rozumu. To dlatego nie znamy się na prawdopodobieństwie i przeważnie zamiast faktów poszukujemy potwierdzenia własnych przekonań. Książka Krzysztofa Dołowego jest opowieścią o rodzącej się w bólach metodzie naukowej. To historia zmagań o podstawowe pojęcia pomiędzy nauką a władzą religijną (i jej późniejszymi odpowiednikami - autorytarnymi ideologiami oraz państwową cenzurą).

Co mają ze sobą wspólnego święta inkwizycja i antyszczepionkowcy? Co łączy alchemię i Eucharystię oraz dlaczego obie są wrogami atomów? Z jakich powodów wynalezienie pigułki antykoncepcyjnej było trudniejsze, niż mogłoby się wydawać? Jak przelot komety obalił astronomię, a opadanie rtęci w rurce fizykę Starożytnych?

Autor znany z doskonale przygotowanych, błyskotliwych i pełnych anegdot wykładów, nareszcie zdecydował się przybliżyć swoją wizję historii nauki szerszemu gronu odbiorców. Ze zdumiewającą erudycją K. Dołowy wiedzie Czytelnika przez wielką wojnę, jaką nauki przyrodnicze stoczyły z magią i religią, a którą wielu uczonych przypłaciło życiem, aresztem lub nakazem milczenia. Opowiada o przypadku pomagającym badaczom, błędach, jakie uniemożliwiły im zrozumienie swojego odkrycia, pseudonaukowych koncepcjach, prowadzących do zabijania milionów oraz o ideologiach niszczących uczonych: greckich w czasach wczesnego chrześcijaństwa, rosyjskich w czasach komunizmu czy niemieckich za hitleryzmu. To opowieść o triumfie cywilizacji opartej na rozumie, która jednak kończy się ostrzeżeniem przed powrotem do magicznego myślenia - mitów i pseudonaukowych doniesień szerzących się dziś bez kontroli w przestrzeni Internetu.


To książka dla:ateistów #ateizm , by wiedzieli, dla teologów #mikromodlitwa, by nie powtarzali głupstw starożytnego pochodzenia, dla uczniów, by rozumieli więcej od nauczycieli i byli przygotowani na represje, jakie mogą ich za to spotkać, dla kobiet, których rola w nauce zbyt często była pomijana i dla tych, którzy lubią błysnąć wiedzą w towarzystwie".
Prof. Andrzej Ziemba.

"Książka prof. Dołowego to arcyciekawy, przetykany zabawnymi anegdotami, wykład o historii nauk przyrodnich (science), czyli fizyki, astronomii, chemii, biologii i im pokrewnym, takim jak geologia, paleontologia czy anatomia i związana z nią medycyna. [...] Przedstawiony w książce panoramiczny obraz relacji między nauką a religią z pewnością będzie dla czytelników niewyczerpanym źródłem przemyśleń. O tym na przykład, że w porównaniu z nauką, religia, w niebotyczny sposób, marnotrawi najcenniejszy ludzki przymiot, jakim jest rozum. Albo o tym, że w przeciwieństwie do Kościoła, historia nauki jest całkowicie jawna". Andrzej Wróblewski


#szatanomodlitwa
vonsaty 2021-03-02 12:53:59 +0
wiecejszatana 2021-01-15 14:25:16 nsfw +12
Święty Jan Kapistran
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kapistran

" ...najbardziej ludzkim i ujmującym wspomnieniem, które po świętym Janie Kapistranie zostało, jest ta urocza dziecięca wyliczanka, którą wszyscy przecież znamy:

„Entliczek, pentliczek, czerwony stoliczek, na kogo wypadnie, na tego bęc”.

Wyliczankę tę zawdzięczamy świętemu Janowi Kapistranowi, papieskiemu inkwizytorowi, który we Wrocławiu walczył z żydowską zarazą. Wyobraźmy sobie ciężki ogromny stół trybunału inkwizycyjnego, zasłany czerwonym suknem. Na nim krucyfiks. Za krucyfiksem Kapistran. Przyszły święty po żmudnym procesie wydawał wyrok. Los skazańca zależał już tylko od tego, w którą stronę Kapistrano obróci swój palec. A palec – podobnie jak kciuk cezarów – przez moment zawisał w powietrzu… Na kogo wypadnie, na tego bęc. Niewinna dziś wyliczanka podwórkowa brzmiała pierwotnie tak:

„Entliczek, pentliczek,/ czerwony stoliczek,/ pana Jana Kapistrana,/ na kogo wypadnie,/ temu ręka odpadnie”.

( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

Źródło: Wieczne strapienie. O kłamstwie, historii i kościele - Jacek Leociak
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4942151/wieczne-strapienie-o-klamstwie-historii-i-kosciele

Bardzo dobra książka, obiecuje że jeszcze wam coś z niej wkleję


#historia #historiakosciola #kryminalnahistoriachrzescijanstwa #ksiazki #literatura #bekazkatoli #czytajzszatanem #fragment #zywotyswietych

( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #mikromodlitwa niech też przeczyta
wiecejszatana 2020-11-24 02:24:27 +5
#medycyna #ebook #ksiazki #literatura #czytajzszatanem trochę też #pasta #fragmenty
PAMIĘTNIKI LEKARZY

nie czytać przy jedzeniu

Kamienne.

Prześlicznie położone jest Kamienne. Niedaleko nad Suchą. Trochę w prawo od stacji kolejowej. Potem wgłąb doliny Zasepnicy. A potem w górę i w górę. Na grzbiecie spływającym od szczytu Nagórki aż ku Stryszawie. Narciarski szlak.
Na Kamiennem króluje babka Kłapycina. Wszystkie porody odbiera. Stara to babka. Nie jedna rodząca przy niej umarła. Więc tyle wie: kiedy rączka wypadła, jest źle. Dziecko samo nie wyjdzie.
Więc przyjeżdża furman i mówi „dziecko rodzi się rączką“. Położenie poprzeczne na Kamiennem jest zaniedbanym poprzecznym. Bo babka próbuje najpierw ciągnąć za rączkę. Potem budzi męża rodzącej. Potem mąż się ubiera. Już dnieje, konie poszły orać. Kto teraz zechce dać koni i wóz po doktora. Może nikt. Może dopiero wieczór ktoś się zlituje.
Po kilku godzinach dostaje mąż konia. Targuje się z furmanem. Furman naprawia coś przy wozie. Jadą do Suchej. Szukają doktora, który w domu. Właśnie zeszywam jakąś ranę, nie mogę przerwać w połowie. Muszę jeszcze kilka osób załatwić, co najważniejsze. Ubezpieczeni tak prędko mnie nie wypuszczą. Muszę spakować narzędzia. Jedziemy.
Przed kilku laty odbyłam praktykę na oddziele Szkoły Położnych w Krakowie, pod kierownictwem Dr. Rutkowskiej. Był taki Oddział przy szpitalu św. Łazarza. Jedyny w Polsce oddział, gdzie lekarz mógł się zapoznać z położnictwem. Gdzieindziej nie ma dostępu. Uczy się dopiero, gdy przyjdzie na wieś. Na trupach własnej roboty.
Mimo to jadę do porodu jak na śmierć. Wiem czym jest poród na wsi.
Jedziemy. Jedziemy dwie godziny. Na Kamiennem kobieta krzyczy. Jest 10 godzin od wypadnięcia rączki. Doktora nie widać. Zeszły się wszystkie sąsiadki, siadają na brzuch i gniotą. Bóle coraz w krótszych odstępach, przechodzą wreszcie w jeden ciągły ból, oznaczający, że grozi pęknięcie macicy.
Zabrałam po drodze akuszerkę. Wyrzucam babkę demonstracyjnie za drzwi. Nie zagrzała nawet wody do narzędzi i do mycia rąk.
Rozpakowanie narzędzi, wkładanie ich do sterylizatora, wlewanie spirytusu zabiera czas. Gotowanie trwa przepisowo 20 minut. Przez ten czas musimy wszystko poukładać jak potrzeba. I babę i stołki pod nogi i przywiezione rzeczy, bo po 15-minutowym myciu rąk nie wolno ani lekarzowi, ani asystującej akuszerce niczego dotknąć oprócz narzędzi rodzącej.
Wyrzucone wszystkie kumoszki. Jedna polewa ręce przy myciu. Potem wychodzi też. Pomogła by ze szczerego serca. Zamiotłaby przy tym spódnicą po instrumentach lub pomacałaby jeszcze palcem czy jeszcze gorące.
Krajanie dziecka trwa długo. Otwór pod pachą, przecinanie grzbietu. Przecięcie kręgosłupa. Z minuty na minutę cienczeje mięsień macicy. Czy pęknie przed skończeniem zabiegu? Nie wiem.
Na Litwie much dostatek — mówi poeta — na Kamiennem również. Gnój jest pod oknami izby, jak zwykle w porządnym gospodarstwie. Więc przylatują prosto z gnoju i siadają na narzędziach, na rodzącej na naszych rękach. Ciągnie je zapach krwi. Przynoszą zakażenie.
Z pod łóżka wyszedł bury kot, niezauważony przedtem przez nikogo. Siada przy nas i łakomie patrzy na spadające mięso. Nie jada nigdy mięsa oprócz myszy. Cud, że nie skoczył jeszcze do narzędzi.
Po przecięciu kręgosłupa dziecko składa się samo na pół. Wyjmuje się łatwo każdą połowę z osobna. Macica nie zdążyła pęknąć. Muchy nie przyniosły zakażenia. Przypadek.
Nie pierwsze to poprzeczne zaniedbane na Kamiennem i innych okolicznych wzgórzach. Nie pierwsze i nie ostatnie.
Tylko prywatne pacjentki, ani jednej ubezpieczonej.
Ubezpieczone przychodzą już w czasie ciąży do lekarza. Pytają, czy wszystko w porządku. Można wtedy łatwo dziecko obrócić. Albo można przed porodem kobietę wysłać do szpitala. Niech ma lekarza na miejscu. Niech nie szuka koni, gdy życie wisi na włosku. Niech jedzie. Niech lekarz domowy ma spokój. Woli przebadać wszystkie ciężarne i co trzeba do szpitali powysyłać, niż tłuc się po górach do porodów.
Nieubezpieczona kobieta wiejska przed porodem do lekarza nie pójdzie. Na poród do szpitala nie pojedzie. Dobrze jeszcze, jeżeli z początkiem porodu wezwie akuszerkę egzaminowaną.
Przynajmniej lekarz na czas przyjedzie i obrót wykona.
Kobieta z rejonu babki Kłapycinej akuszerek nie wzywa. Woli rodzić na łasce babki i kumoszek. Na łasce furmana i koni, na łasce much i burego kota.

https://pl.wikisource.org/wiki/Pami%C4%99tniki_lekarzy

Książkę poleciła @Apaturia: dla niej plusy tu
https://www.wykop.pl/wpis/53767135/jesli-ktos-chcialby-sobie-poczytac-jak-wygladala-p/#comment-190660163
Strahl 2020-11-24 02:29:59 +1
@wiecejszatana: Nie czytalem wszystkich, ale jak poczytalem te od karasiowny swego czasu na studiach to absolutnie nic sie w mentalnosci Polakow przez te 100 lat nie zmienilo. Tyle, ze teraz potrafia ze smartfonow korzystac. Ciagle ten sam ciemnogrod i mentalnosc wsiura.
wiecejszatana 2020-11-24 13:28:45 +1
@PDCCH: tak może wyglądać służba zdrowia jeśli jeszcze raz piorki wygrają wybory, klechy już im podsuwały pomysł likwidacji badań prenatalnych
#koloryowane
pokaż komentarze (1)
wiecejszatana 2020-05-23 21:20:21 nsfw +2
Oślica Balaama. Apel do duchownych panów - Małgorzata (Anna) Borkowska OSB,
Czytamy na stronie wydawnictwa notatke na temat autorki:
ur. w 1939 r., benedyktynka, historyk życia zakonnego, tłumaczka. Studiowała filologię polską i filozofię na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, oraz teologię na KUL-u, gdzie w roku 2011 otrzymała tytuł doktora honoris causa.
(Wysoko postawiona zakonnica)

Napisała ponad 30 książek o życiu w klasztorach, zakonach, historii ..... no nuda. Ale jedna książka, która jak sama autorka pisze, że
Ten tekst leżał przez kilkanaście lat w komputerze, zanim podjęłam decyzję o wydaniu. Oczywiście ci księża, którzy nie znajdą tu swojego portretu, powinni wiedzieć, jak bardzo im za to jesteśmy wdzięczne…
W książce autorka księży nazywa Panami Duchownymi, Celabransami i Kaznodziejami. Książka składa się w większości z przytyków kierowanych w stronę Celebransów, ale też i wykłóca się kto bardziej ze "spekiem", czyja liturgia jest bardziej nienaganna ecetra co jest przezabawne.


opis ze strony wydawnictwa:


#wydawnictwakrytykikoscielnej #feminizm #antyklerykalizm #ebook #ksiazki #literatura #czytajzszatanem #bekazkatoli #szatanowpis #zakonnice

ocena: pięć pentagramów: ⚝⚝⚝⚝⚝
wiecejszatana 2020-05-23 21:36:38 +2
@wiecejszatana:
Cytat z wyżej wymienionej książki (pierwszy fragment który mi się spodobał)

Kiedyś pewien kapłan odprawiał u nas przez dwa dni i w obu kazaniach mozolnie i czasochłonnie, bez żadnego związku z czytaniami mszalnymi, opowiadał nam treść dwóch nowel Sienkiewicza: Latarnika i Janka Muzykanta, twierdząc zresztą, że to napisał Słowacki. Na pożegnanie wyjaśnił, że chciał podzielić się z nami arcydziełami literatury polskiej. Najwyraźniej uważał, że my ich nie znamy; że nie byłyśmy nawet w szkole powszechnej, gdzie to była lektura obowiązkowa. No ostatecznie... mogłyśmy zapomnieć... A skoro już mowa o literaturze: słyszałam nie raz kaznodziejów pobożnych i słyszałam kaznodziejów uczonych, ale przez wszystek wiek życia swego zakonnego nie słyszałam kaznodziei, który by potrafił zacytować jakikolwiek wiersz bez przekręcenia.