dzieju41
2026-10-01 07:07:32
+356
(+6)
Dlatego polskie filmy oglądam z napisami.
vipcypr8
2026-10-01 09:26:59
+6
(+2)
↳ @dzieju41
W sumie to Amerykańskie filmy też mają ten problem. Jakiś czas temu czytałem artykuł o tym, dlaczego Amerykanie zaczęli używać napisów do filmów po angielsku. Wniosek był taki, że w starych filmach technologie wyłapywania dźwięku były mniej rozwinięte, co sprawiało że aktorzy musieli mówić wyraźnie, a teraz się rozleniwili i dlatego nikt ich nie rozumie
metalowy_pasterz
2026-10-01 13:31:48
+5
↳ @vipcypr8
Dokładnie. Oglądałem tez jakiś krótki filmik o tym. To jest problem globalny, a nie wyłącznie polski - tragiczne dialogi, a jednocześnie dźwięk o natężeniu szkodzącym słuchowi.
Szkoła poprawnej dykcji odeszła do lamusa. Teraz aktorzy miętolą coś pod nosem, myśląc pewnie na dodatek, że to brzmi fajnie, bo nadaje charakteru ich postaciom. Tak jak piszesz - postęp technologiczny ułatwił im rozleniwienie.
Ale aktorzy to jedno. Dziwię się bardzo, że producenci i reżyserzy mają na to wywalone. Niemożliwe jest bowiem, że nie zdają sobie sprawy z problemu zarówno kiepskiej słyszalności/jakości dialogów, jak i różnicy w poziomie głośności między mową, a pozostałymi dźwiękami. Przecież to jest realizowane w sposób nienormalny, jakby to były zawody głupiego z głupszym.
Może faktycznie zarządzają tym zwyczajnie jacyś debile, którzy uważają, że jak po niewyraźnym dialogu coś p--------e z mocą strzała z kałacha przy uchu, to efekt będzie cudowny i naturalny.
A miksujący ścieżki finalnie nic sensownego z tego nie wykręci, jak dostanie ciche, gówniane dialogi w średnim paśmie (głos ludzki) i d------ą muzykę rozłożoną w całym paśmie (bez zważania na średnie) jak żaba na liściu. Do tego z wyraźnymi, debilnymi instrukcjami.
Podobnie zresztą jest z nagłośnieniem na koncertach - n-------------ć, słuchacz wytrzyma! :/
Szkoła poprawnej dykcji odeszła do lamusa. Teraz aktorzy miętolą coś pod nosem, myśląc pewnie na dodatek, że to brzmi fajnie, bo nadaje charakteru ich postaciom. Tak jak piszesz - postęp technologiczny ułatwił im rozleniwienie.
Ale aktorzy to jedno. Dziwię się bardzo, że producenci i reżyserzy mają na to wywalone. Niemożliwe jest bowiem, że nie zdają sobie sprawy z problemu zarówno kiepskiej słyszalności/jakości dialogów, jak i różnicy w poziomie głośności między mową, a pozostałymi dźwiękami. Przecież to jest realizowane w sposób nienormalny, jakby to były zawody głupiego z głupszym.
Może faktycznie zarządzają tym zwyczajnie jacyś debile, którzy uważają, że jak po niewyraźnym dialogu coś p--------e z mocą strzała z kałacha przy uchu, to efekt będzie cudowny i naturalny.
A miksujący ścieżki finalnie nic sensownego z tego nie wykręci, jak dostanie ciche, gówniane dialogi w średnim paśmie (głos ludzki) i d------ą muzykę rozłożoną w całym paśmie (bez zważania na średnie) jak żaba na liściu. Do tego z wyraźnymi, debilnymi instrukcjami.
Podobnie zresztą jest z nagłośnieniem na koncertach - n-------------ć, słuchacz wytrzyma! :/
Y3ll0w69
2026-10-01 06:57:37
+107
(+12)
Lalka to jeden z nieliczmych polskich filmów/ seriali gdzie dźwięk jest dobrze zrobiony xD
K-S-
2026-10-01 07:19:28
+4
(+3)
↳ @Y3ll0w69
@Y3ll0w69 Lalka to stara produkcja, tam jeszcze nagrywano dialogi osobno.
mamracjewieszotym
2026-10-01 14:20:07
+4
(+2)
↳ @Y3ll0w69
Lalka na netflixie? Toż to g---o
Y3ll0w69
2026-10-01 15:10:10
+1
(+1)
↳ @mamracjewieszotym
Ale dlaczego? Bo fabuła nie idzie tak jak w książce? To jest na podstawie a nie wersja 1:1
geszue
2026-10-01 20:48:01
+2
↳ @Y3ll0w69
pewnie dlatego ze tak zekly internety :) a mi sie podobalo, jezeli nie patrzec na to jak na adaptacje tylko oddzielna historie, to serial zrobiony znakomicie.
bachus
2026-10-01 16:51:52
+2
↳ @Y3ll0w69
Serial Ranczo ma świetny dźwięk, no ale tam występują aktorzy i to wiele zmienia.
wojciech_s
2026-10-01 16:54:38
+0
↳ @Y3ll0w69
co z tego że słychać co mówią, skoro dialogi same w sobie są kiepskie
Ludzik90
2026-10-01 08:09:46
+23
Film na yt sprzed dwudziestu lat nagrywany ziemniakiem ma lepszy dźwięk niż polskie super produkcje
Jeffrey_Einstein
2026-10-01 08:33:14
+16
Najgorzej jak masz głośniki studyjne i musisz tego słuchać na prawie całej p-----e żeby było słychać dialogi, a jak jest s---------a to głośniej niż prawdziwy pistolet n----------ą.
Ogau
2026-10-01 07:35:20
+9
(+4)
Podgłoś
Co to k---a jest? Podlasie? xD
saggitarius_a
2026-10-01 07:14:47
+6
(+5)
Dźwiękowców od polskich filmów powinno się batożyć publicznie
smk666
2026-10-01 11:37:06
+0
(+4)
↳ @saggitarius_a
Tylko, że to nie tyle ich wina co specyfika naszego języka. Za dużo szeleszczenia i świstania więc jest albo zrozumiale, ale nieprzyjemnie albo dialogi są lepiej wkomponowane ale niezrozumiałe.
camelinthejungle
2026-10-01 12:35:32
+5
(+3)
↳ @smk666
To puść sobie filmy/seriale np. z lat 70. Dialogi nagrywano osobno (postsynchrony) i dziwnym trafem szeleszczący język nie sprawia już trudności w odbiorze. Czterech pancernych możesz oglądać bez przesadnego skupienia na starym telewizorze z pierdzącym głośniczkiem i wszystko rozumiesz. A potem odpalasz najnowszą superprodukcję na kinie domowym za dziesiątki tysięcy i masz problem ze zrozumieniem, o co chodzi.
smk666
2026-10-01 12:46:25
+0
(+2)
↳ @camelinthejungle
Sam sobie odpowiedziałeś - postsynchrony nagrywasz w studio, gdzie nie zawieje Ci wiaterek, gdzie nie złapie się jakiś losowy szelest z planu. Po prostu w angielskim łatwiej jest wyciąć ten cały syf i jednocześnie zarejestrować naturalny występ aktora.
camelinthejungle
2026-10-01 14:18:02
+0
(+1)
↳ @smk666
Nawet jeśli w tym tkwi problem, to postsynchrony są właśnie rozwiązaniem. Powinni wrócić do tej techniki, skoro solidarnie wszyscy od dekad zwracają uwagę na fatalną jakość dźwięku w dialogach. A nie robią tego, bo im żal pieniędzy.
smk666
2026-10-01 14:26:19
+2
↳ @camelinthejungle
Nie wiem, ja tam wolę "żywe" dialogi z planu. A jeszcze taki mały paradoks - droższy i lepszy sprzęt wręcz utrudnia taką rejestrację, bo ściąga więcej "śmiecia" z daleka w wyższych pasmach, gdzie rezyduje część naszego języka (ale np. angielskiego już nie). To nawet nie jest kwestia tego, że ktoś nie potrafi zrobić realizacji dźwięku, tylko wyczyszczenie materiału opiera się o filtr dokładnie w naszym szelszcząco-świszczącym paśmie. Przy tym moim zdaniem postulowane przez Ciebie postsynchrony nie są rozwiązaniem, bo takie dialogi są bezduszne oraz nie reagują należycie na pomieszczenie, w którym aktor zagrał rolę. To trochę tak jakby robić sobie zdjęcie z plaży w studio na tle tapety z palemką i w świetle reflektora - od razu czuć plastik.
barubar
2026-10-01 08:20:17
+6
(+1)
Dlaczego w polskich filmach NIC nie słychać?
deton24
2026-10-02 01:10:13
+0
↳ @barubar
W tym filmie albo komentarzach ktoś wspomniał, że może sprzęt mamy taki sam, co zachód, ale ponoć czas na miksowanie całego filmu jakiś absurdalnie krótki w porównaniu z tym, co robią w Stanach (a Nolan ponoć celowo robił ciche dialogi, a miksy były z myślą o IMAX, także w ogóle inny odchył).
vasos
2026-10-01 09:46:33
+6
(+1)
taka ciekawostka - Amerykanie też narzekają że nie słychać dialogów.
U nas może być to spowodowane tym, że jesteśmy przyzwyczajeni od dzieciaka do lektora, który zawsze mówi słyszalnie. Polskie filmy są bez lektorów więc automatycznie nie mamy tego gościa co zawsze mówi tak że słyszysz.
U nas może być to spowodowane tym, że jesteśmy przyzwyczajeni od dzieciaka do lektora, który zawsze mówi słyszalnie. Polskie filmy są bez lektorów więc automatycznie nie mamy tego gościa co zawsze mówi tak że słyszysz.
CyrekLax
2026-10-01 10:35:26
+2
↳ @vasos
Nie sądzę żeby przyzwyczajenie do lektora było problemem. Od 8-10 lat oglądam anglojęzyczne produkcje bez napisów. Rodzimych produkcji często nie mogę zrozumieć, i to nie że każdego słowa, tylko nawet używając kontekstu.
sidhellfire
2026-10-01 11:13:48
+6
Więcej mlaskania! Gdzie są sztućce?! Nie słyszę talerzy!
fizzly
2026-10-01 10:13:03
+5
(+3)
to jest w sumie niesamowite że dosłownie każdy jeden polski film ma tak spartolone udźwiękowienie, że nigdy nie słychać co mówią. Oglądałem raptem 1 (słownie: JEDEN) film jakiś pamiętam gdzie te dialogi słychać było były nagrane i nałożone do scen, ale z jaką przyjemnością się to oglądało jak dało się słyszeć co mówią...
camelinthejungle
2026-10-01 12:36:39
+1
(+2)
↳ @fizzly
Postsynchrony jeszcze do lat 2000. były często używane. W każdym starym filmie czy serialu tak nagrywano dialogi i brzmi to nadal świetnie.
fizzly
2026-10-01 12:39:15
+0
(+1)
↳ @camelinthejungle
dziwię się że to jest tak rzadkie biorąc pod uwagę ze ewidentnie nie potrafią zrobić tego inaczej.
camelinthejungle
2026-10-01 14:15:16
+1
↳ @fizzly
Jest rzadkie, bo jest droższe: trzeba płacić za więcej dni zdjęciowych. No i podejrzewam, że współcześni aktorzy musieliby się tego nauczyć.
viNci_
2026-10-01 14:48:42
+4
A najlepsze, że jak odpalisz stare klasyczne filmy kręcone jeszcze za komuny, to nie dość że wszystko dobrze słychać to i same dialogi jak i sama dykcja aktorów o kilka poziomów wyżej niż teraz :)
FOTEL
2026-10-01 13:54:09
+3
mam wrażenie, że to celowy zabieg żeby uczynić film jeszcze "brudniejszym". No bo weźcie pod uwagę o czym zazwyczaj są polskie filmy ostatniej dekady: brudno, szaro, ponuro, śmierdząco, zarzygane, zasrane, pokrzyczane, poprzeklinane i ogólnie patologia.. kiepsko wykonane dialogi po prostu tutaj pasują. To nie teatr telewizji. W końcu menela pod żabką też ciężko zrozumieć. To takie twarde, takie surowe, takie zimne a Polacy to bardzo lubią (z jakiegoś powodu)
mco111
2026-10-01 15:17:11
+3
Mnie ogólnie wkurza w każdym filmie brak wyrównania dźwięku. Jest cicho, cicho, cicho i nagle JEB! jakaś głośna muzyka czy inne p-----------e.
lukaszlukaszkk
2026-10-01 09:21:46
+2
(+1)
podobno należy zmienić system dźwięku w telewizorze 5.1 /2.1 żeby dialogi były poprawnie słyszalne
Arteveld
2026-10-01 11:33:50
+2
↳ @lukaszlukaszkk
Taa, "podobno", bo sciezki stereo maja ten sam problem. ;)
Bosconovitch
2026-10-01 09:53:07
+1
I muzykę d-------l na fulla
MrCreosote
2026-10-01 15:16:20
+1
Może dźwięk byłby lepszy, gdyby go miksowali np. w Reaperze, a nie w Excelu, jak na tym zdjęciu.
Vaclav
2026-10-01 16:04:03
+1
Odgłos kroków po dywanie głośny jakbym miał 8 mikrofonów kierunkowych wielkości boiska piłkarskiego i 30.000 W wzmocnienia.
Za chwilę dialog, i jakbym miał 85% ubytek słuchu. To nie żadne przyzwyczajenie do lektora, a Techniczne ciamajdy z Łódzkiej Szkoły Filmowej.
Za chwilę dialog, i jakbym miał 85% ubytek słuchu. To nie żadne przyzwyczajenie do lektora, a Techniczne ciamajdy z Łódzkiej Szkoły Filmowej.
Sinsenn
2026-10-01 22:58:04
+1
Najbardziej mnie wkurza jak dialogi są cicho a wszelkie jebnię*ia czy krzyki/hałasy są na 200 procent normy xD
Mexiii
2026-10-01 07:26:32
+0
@Mega_Smieszek jeśli filmy to tylko z lektorem
paluszki_rybne
2026-10-01 08:16:52
+0
a tak, Wiedźmin 3 Remastered XD
MiniMepl
2026-10-01 09:27:13
+0
:)))))
bzikus
2026-10-01 12:06:17
+0
Ku rwa złoto!!!
HowardWKR
2026-10-01 12:54:57
+0
Czyli mentor zatrudnia reżyserów dźwięku do swoich produkcji
KonwersatorZabytkow
2026-10-01 13:52:38
+0
To samo z dialogami w nowym Remasterze Wiedzmina xD
denazyfikacja
2026-10-01 15:22:39
+0
chłop dostał 900 plusów za mem który był tutaj 2 dni temu, tutaj to już same dziadki z demencją siedzą (-‸ლ)
KCPR
2026-10-01 15:53:48
+0
Od lat twierdzę, że Polacy są przyzwyczajeni do lektora i normalnie nagrany film z polskimi aktorami sprawia, że wydaje im sie że nic nie słyszą. Ja nigdy nie miałem tego problemu.
Może napisy sobie włączajcie jak do zagranicznych filmów?
Może napisy sobie włączajcie jak do zagranicznych filmów?
Kk_account
2026-10-01 16:12:32
+0
Kiedyś był wywiad z jakimś słynnym polskim reżyserem, zapytany przez dziennikarza dlaczego od kilkudziesięciu lat polskie kino boryka się z tragicznym dźwiękiem, odpowiedział krótko: sam chciałbym to wiedzieć xD
vartan
2026-10-01 17:18:44
+0
Za to chyba doktorat od razu dostają
