SoplicaTadeusz
2026-05-21 11:55:35
+4
@Davos87: Mnie to zastanawia w jakim kontekście pada słynne zdanie "staramy się o dziecko" w innym kontekście niż rozmowa lekarz-pacjent. Serio ktoś czuje potrzebę komunikacji rodzinie, że uprawia często s--s bez zabezpieczenia?
Kitku_Karola
2026-05-21 22:52:28
+3
@SoplicaTadeusz: ja staram się ignorować tego typu pytania czy teksty, bo jak stawiam granicę mówiąc że to nie jest temat do rozmów w pracy czy przy rodzinnym stole to z reguły mnie traktują jak rozhisteryzowaną bezdzietną babe… w pracy jak zapytam czy to już podchodzi pod molestowanie to dopiero temat się urywa. Mam wrażenie że tabu jest bardziej na problemy z dziećmi, problemy z zajściem w ciążę czy jakieś powikłania z tym związane ale nakłanianie kogoś do robienia dzieci czy pytanie o to to jakby było pytanie o zdrowie czy humor
SoplicaTadeusz
2026-05-21 21:58:22
+1
@Kitku_Karola: @rozowypasek91 Ciekawe. Jakoś ogólnie jest przyjęte, że o sprawach seksualnych się z ludźmi nie dyskutuje, ale jak się dowiaduję nagle dla wielu osób całe tabu znika jeśli tylko s--s odbywa się/ma się odbywać w celu spłodzenia potomka.
To dużo zależy jak kto był wychowywany ale ja bym nie wytrzymał psychicznie gdyby w rodzinnym gronie nagle ktoś wypalił czy zamierzam może odbyć w najbliższym czasie stosunek bez użycia antykoncepcji
To dużo zależy jak kto był wychowywany ale ja bym nie wytrzymał psychicznie gdyby w rodzinnym gronie nagle ktoś wypalił czy zamierzam może odbyć w najbliższym czasie stosunek bez użycia antykoncepcji
rozowypasek91
2026-05-21 13:47:18
+0
@SoplicaTadeusz: niestety tak, zależy to oczywiście od potrzeby dzielenia się z innymi taki informacjami. Obserwuję ten piękny eufemizn w komunikatach kierowanych do rodziny i najbliższych przyjaciół / znajomych jako taką formę update'u co do sytuacji życiowej
Kitku_Karola
2026-05-21 16:04:44
+0
@SoplicaTadeusz: często dostawałam pytanie nawet w pracy „czy starasz sie z narzeczonym/mężem o dziecko?”, a czasem nawet jak ktoś zapytał czy mam dzieci i się dowiedział że nie mam to komentował to „to musicie się koniecznie postarać o dziecko”. Mój mąż co najwyżej dostaje pytanie „czy masz dzieci?” I na tym się kończy, choć też nie jest tak że ludzie go o to non stop wypytują, a mnie jako kobietę często o to pytają, niektórzy w rodzinie to nawet zaraz za „cześć”, „dzień dobry” pytają o starania o dziecko nawet jeśli się mówiło że się nie planuje dzieci.
PowiatowyBanan
2026-05-25 07:31:18
+0
ja staram się ignorować tego typu pytania czy teksty, bo jak stawiam granicę mówiąc że to nie jest temat do rozmów w pracy czy przy rodzinnym stole to z reguły mnie traktują jak rozhisteryzowaną bezdzietną babe… w pracy jak zapytam czy to już podchodzi pod molestowanie to dopiero temat się urywa. Mam wrażenie że tabu jest bardziej na problemy z dziećmi, problemy z zajściem w ciążę czy jakieś powikłania z tym związane ale nakłanianie kogoś do robienia dzieci czy pytanie o to to jakby było pytanie o zdrowie czy humor
@Kitku_Karola: powiem tak, z jednej strony uważam to za dość normalną kwestię, ale bardzo łatwo z tym przesadzić. Generalnie wstydliwy temat, niesmaczny z różnych powodów i z perspektywy lat nie dziwię się, że jest tabu - łatwo kogoś zranić. A co do samej gadki, taka polska tradycja i przaśne podejście do tych spraw.
