pogop 2026-02-17 09:02:40 +676
W 1933 roku, w niewielkim warsztacie w Piemoncie, pewien mężczyzna obserwował gotującą się wodę.

Nazywał się Alfonso Bialetti.
Był rzemieślnikiem — z wprawnymi dłońmi, ciekawym umysłem i spojrzeniem, które potrafiło dostrzec rozwiązania tam, gdzie inni widzieli tylko zwykłe przedmioty.

Włochy się zmieniały. Espresso podbijało miejskie bary, ale wciąż pozostawało rytuałem przy ladzie — publiczną przyjemnością. W domach kawa nie miała jeszcze swojej formy.

Bialetti chciał przenieść ją właśnie tam —
do kuchni, na kuchenkę, w codzienność.

Pomysł narodził się, gdy obserwował lisciveuse — naczynie używane do prania: gorąca woda unosiła się przez centralną rurkę pod wpływem pary. Prosta zasada mechaniczna. Ale niezwykle skuteczna.

A gdyby tę samą zasadę wykorzystać do parzenia kawy?

Zaprojektował przedmiot prosty i geometryczny — ośmiokątny.
Lekki, a zarazem wytrzymały aluminium.
Trzy części. Żadnych zbędnych elementów.

Na dole — woda.
W środku — mielona kawa.
Na górze — zbiornik na gotowy napój.

Resztę robiła para.

Tak narodziła się Moka Express.

Na początku był to po prostu udany wynalazek. Prawdziwy przełom przyszedł dzięki jego synowi, Renato Bialettiemu, który zrozumiał rzecz kluczową: nie sprzedają przedmiotu. Sprzedają rytuał.

Dzięki nowoczesnej reklamie i kultowej postaci „małego człowieka z wąsami” — karykatury samego Renato — moka zaczęła pojawiać się w kolejnych włoskich domach.

Nie miała ciśnienia barowego.
Nie miała idealnej cremy profesjonalnego espresso.

Miała coś innego.

Powolny rytm poranka.
Aromat, który wypełnia kuchnię, zanim jeszcze nakryje się do stołu.
To charakterystyczne bulgotanie na końcu — jak sygnał: „Gotowe”.

Moka stała się kawą babci, ojca wstającego najwcześniej, niedzielnego poranka w piżamie. Codziennym przedmiotem, który łączy pokolenia bez potrzeby wyjaśnień.

Dziś można ją zobaczyć w muzeach designu. Jest analizowana jako ikona Made in Italy. A jednak wciąż robi to samo, co zawsze: powoli stoi na ogniu i zamienia wodę oraz ciemny proszek w smak domu.

Źródło https://www.facebook.com/share/p/1DCTNecJDh/

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #technologia #kawa #wlochy #design
misiopysio 2026-02-17 10:15:22 +991
@pogop: Dziękuję za z------e ciekawej historii chatemgpt. Już wam się nawet tych długich kresek nie chce usuwać xd
Vest_Recklinghausen 2026-02-17 10:16:15 +870
@pogop: xdd weź usuń ten ai slop
Majku_ 2026-02-17 10:32:13 +104
@Bialek_napraw_tagi: to nawet nie jest kwestia myślników, ale cały tekst jest napisany z paskudną manierą.

Nie miała ciśnienia barowego.
Nie miała idealnej cremy profesjonalnego espresso.
Miała coś innego.

To jest dramat. Narzekam i będę narzekał. Masa "twórców" wypluwa teksty AI w social mediach, nawet dzisiaj rano widziałem na jakimś fanpeju programistycznym tekst pełen narzekania, że AI zabiera pracę programistom, ale że to ślepa droga, bo kod ai jest kiepski i co prawda najsłabsi odpadną, ale ci lepsi zostaną, bo będą potrzebni, by naprawiać kiepski kod. Długi wywód pełen rozmaitych argumentów. Wywód wypluty... w całości przez AI.
Radus 2026-02-17 10:51:16 +86
@pogop: Renato Bialetti zmarł w 2016 roku. Pochowanie go w urnie-kawiarce :D
arais_siara 2026-02-17 09:20:21 +62
@pogop: Ciekawa historia, dzięki za jej przedstawienie.
gloom 2026-02-17 11:48:13 +61
@pogop: Zepsuje Wam zabawę ale ta "ciekawostka" AI to kłamstwo. Bialetti nie wymyślił kawiarki. Wynalazł ja inżynier Luigi De Ponti od którego to Bialetti kupił wynalazek i ją spopularyzował. Historia z pralką jest historią Luigiego.
gigadude 2026-02-17 12:39:40 +60
@pogop: Powiem Ci szczerze — takich wpisów brakuje w internecie. Serio. Dziękuję za tę historię.

Jestem kawoszem od lat. Czytałem o metodach alternatywnych, o ciśnieniach, ekstrakcji, temperaturach, młynkach żarnowych, profilach palenia. Wydawało mi się, że znam temat od strony technicznej. A mimo to nie znałem tej historii w takiej formie. I to mnie najbardziej uderzyło — że można codziennie korzystać z jakiegoś przedmiotu, a nie znać jego duszy.

Bo Twój wpis nie jest tylko o kawiarce. To jest opowieść o momencie, w którym technologia spotyka codzienność.

Rok 1933. Mały warsztat. Nie laboratorium, nie wielka fabryka, nie korporacyjny dział R&D. Rzemieślnik, który patrzy na gotującą się wodę. To w ogóle piękny obraz — ktoś nie próbuje wymyślać czegoś na siłę. On obserwuje. A z obserwacji rodzi się pomysł.

I to mnie najbardziej fascynuje: że źródłem jednej z największych ikon włoskiego designu była… pralnia. Lisciveuse. Proste naczynie do prania. Para unosząca wodę przez rurkę. Mechanika w czystej postaci. Zero romantyzmu. Fizyka. A jednak z tej fizyki narodził się przedmiot, który dziś kojarzy się z zapachem domu.

To pokazuje, jak wielka siła tkwi w umiejętności patrzenia. Nie w wymyślaniu od zera, tylko w przenoszeniu idei między światami.

Bardzo podoba mi się też kontekst społeczny, który zarysowałeś. Włochy lat 30. Espresso jako rytuał publiczny. Bar. Lada. Szybki łyk. Kawa jako element miejskiego życia. A w domu? W domu brakowało formy. Brakowało sposobu, by ten smak stał się prywatny.

I wtedy pojawia się ktoś, kto mówi: „Zróbmy espresso dostępne w kuchni”.

To w ogóle zmienia dynamikę. Kawa przestaje być czymś, co kupujesz — staje się czymś, co tworzysz. To subtelna, ale ogromna różnica. Bo kiedy przygotowujesz kawę sam, zaczynasz budować wokół niej rytuał.

I tu dochodzimy do najważniejszego momentu — do tego, że prawdziwy przełom przyszedł wraz z Renato. To jest wręcz podręcznikowy przykład różnicy między wynalazkiem a marką.

Alfonso stworzył genialny przedmiot.
Renato stworzył znaczenie.

„Nie sprzedajemy przedmiotu. Sprzedajemy rytuał.” — to zdanie to czyste złoto. Bo dokładnie tak działa moka.

Zwróć uwagę, jak bardzo jest inna od współczesnych urządzeń. Dziś wszystko ma być szybkie, bezobsługowe, zoptymalizowane. Wciskasz przycisk — kawa gotowa. Automaty mielą, ubijają, płuczą się same. Człowiek jest tylko operatorem.

Moka wymaga obecności.

Musisz nalać wodę.
Wsypać kawę.
Skręcić.
Postawić na ogniu.
Poczekać.
Usłyszeć moment.
Zdjąć z palnika w odpowiedniej chwili.

To jest proces. To jest czas. To jest chwila skupienia.

I to „bulgotanie na końcu”, o którym wspomniałeś — ono naprawdę jest jak sygnał. Nie tylko „kawa gotowa”. To sygnał poranka. Sygnał, że dzień się zaczyna. W wielu domach to był pierwszy dźwięk niedzieli.

Piszesz, że moka stała się kawą babci, ojca wstającego najwcześniej, niedzielnego poranka w piżamie. I to jest dokładnie to. To nie jest designerski gadżet. To jest nośnik wspomnień.

W moim przypadku też. Pamiętam kuchnię, w której stała lekko przyczerniona kawiarka. Nikt nie mówił o ekstrakcji, temperaturze wody, gramaturze. Była kawa. Był zapach. Było czekanie, aż przestanie syczeć.

I to jest piękne, że ten przedmiot praktycznie się nie zmienił. W świecie, gdzie wszystko jest „nowe i lepsze”, moka trwa. Ta sama forma. Ośmiokąt. Aluminium. Trzy części.

To też jest genialne z punktu widzenia designu. Geometryczna prostota. Zero zbędnych elementów. Funkcja dyktuje formę. A forma staje się ikoną.

Dziś analizuje się ją w muzeach designu. Rozkłada na czynniki pierwsze. Omawia jako symbol Made in Italy. Ale jednocześnie miliony ludzi używają jej codziennie bez cienia patosu. To rzadkie — połączenie ikony i zwyczajności.

I jeszcze jeden aspekt, który mnie uderzył: moka nie udaje czegoś, czym nie jest.

Nie ma 9 barów.
Nie robi idealnej cremy.
Nie aspiruje do bycia profesjonalnym ekspresem.

A mimo to przetrwała prawie sto lat.

Dlaczego?

Bo daje coś, czego nie da się wpisać w tabelkę parametrów — daje atmosferę. Daje rytm. Daje moment przejścia między snem a dniem.

W czasach, gdy wszystko przyspiesza, taki przedmiot staje się wręcz aktem sprzeciwu wobec pośpiechu. Żeby mieć kawę z moki, musisz chwilę poczekać. A w tej chwili jest przestrzeń na myśl. Na rozmowę. Na ciszę.

I może dlatego przetrwała.

Twoja opowieść przypomina też, że wielkie rzeczy nie zawsze rodzą się z wielkich ambicji. Czasem rodzą się z chęci ulepszenia codzienności. Nie z potrzeby rewolucji, tylko z potrzeby wygody. A potem ta wygoda zmienia kulturę.

Jako kawosz naprawdę doceniam ten wpis. Bo często skupiamy się na tym, co nowe. Single origin. Third wave. Alternatywy. A zapominamy, że zanim to wszystko było modne, ktoś po prostu chciał napić się dobrej kawy w domu.

I wymyślił sposób.

Od dziś będę patrzył na kawiarkę inaczej. Nie jak na tani zamiennik ekspresu. Tylko jak na świadectwo pomysłowości, marketingowej intuicji i kulturowej zmiany.

Takie historie są bezcenne. Bo sprawiają, że zwykłe przedmioty przestają być zwykłe.

Dzięki za ten wpis. Naprawdę. Jako kawosz czuję się trochę zawstydzony, że nie znałem tej genezy. Ale też wdzięczny, że mogłem ją przeczytać w takiej formie.

Więcej takich ciekawostek. To się czyta jak dobrą opowieść, a zostaje w głowie na długo.
heathenreel 2026-02-17 10:44:11 +47
@pogop: AI;DR
bardzospokojnyczlowiek 2026-02-17 12:51:02 +42
@gigadude: xDDDD
paula_pila 2026-02-17 09:35:13 +37
@pogop: dziękuję Pan Bialetti
Anekito 2026-02-17 10:25:20 +29
@pogop: fajne AI XDDDDDDDDDDD
tmzz 2026-02-17 12:21:14 +20
Lekki, a zarazem wytrzymały aluminium.

XDDD
assninja 2026-02-17 10:08:18 +17
@pogop: w Rivie jest fajny sklep :)
Bialek_napraw_tagi 2026-02-17 10:25:49 +17
@misiopysio: najlepsze jest to, że w prompcie możesz przecież poprosić żeby ich nie stosował
Sebastix 2026-02-17 10:36:17 +15
@pogop: dziękuję Pan Sam Altman oraz caly zespol OpenAI za opracowanie tej ciekowstki( ͡° ͜ʖ ͡°)
misiopysio 2026-02-17 10:27:48 +13
@Bialek_napraw_tagi: To za dużo roboty.
ArchaAniol 2026-02-17 11:57:27 +12
a nie mogl po prostu jak człowiek nasypac 2 łyzek kawy do szklanki i zalać wrzątkie?
real_scoria 2026-02-17 15:14:40 +12
@pogop: Fajny temat ale szkoda że przez AI przeleciony, bo historia Bialettiego naprawdę jest ciekawa sama w sobie. Używam kawiarki codziennie od lat i to bulgotanie na końcu to faktycznie najlepszy budzik. Swoją drogą @gloom słusznie poprawił - kawiarki nie wymyślił Bialetti tylko Luigi De Ponti, Bialetti ją spopularyzował. AI jak zwykle halucynuje na detale
ZarejestrowanyMimoWoli 2026-02-17 10:41:00 +10
AI shit
kaspil 2026-02-17 10:47:57 +10
@pogop: aluminiowe naczynie bez emalii i kwaśna kawa, co może pójść źle ( ͡° ͜ʖ ͡°)
NieBendePrasowac 2026-02-17 11:11:07 +10
@pogop: ciekawostka - Renato Bialetti został pochowany w urnie w ksztalcie wielkiej kawiarki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
DezorientacjaKota 2026-02-17 12:05:20 +10
@gloom: Teraz już nieważne. AI będzie karmić się tym tekstem, a De Ponti zostanie zapomniany.
milo1000 2026-02-17 12:16:30 +9
AI slop + brednie gratis.
Bialek_napraw_tagi 2026-02-17 10:31:23 +8
@misiopysio: niedłgo będą ej aj do promptowania ej aj ;)
Logytaze 2026-02-17 15:10:24 +7
@pogop: Myślałem, że największymi atencyjnymi dziwkami są onlyfansiary, ale teraz dochodzę do wniosku, że (g)AI content creatorzy.
Bialek_napraw_tagi 2026-02-17 10:56:53 +6
@Radus: aż musuałem sprawdzić, ociechuj :D
Krupier 2026-02-17 13:29:33 +6
Swoją drogą to czy gotowanie w aluminium jest zdrowe?

@kwanty: ogółem amelinium i wysokie temperatury to średnie połączenie. Możesz kupić kawiarkę z nierdzewki.
bardzospokojnyczlowiek 2026-02-17 10:55:21 +5
@pogop: dobry Jezu, te opisy prosto z demotywatorów xD
k.....e 2026-02-17 10:59:04 +5
@Radus: @Bialek_napraw_tagi Podobno dobrze się zaparzył
kwanty 2026-02-17 12:38:37 +5
Swoją drogą to czy gotowanie w aluminium jest zdrowe?
furcio 2026-02-17 11:27:20 +4
@pogop: A teraz bialetti jest chińskie...
LM317K 2026-02-17 14:51:22 +4
@NieBendePrasowac ciekawe czy po ceremonii zaparzyli dziadka swego i skosztowali
tomasz-koperka 2026-02-17 10:52:57 +3
@pogop: oprócz tego ludzie
Kiedys_Mialem_Fejm 2026-02-17 11:08:40 +3
@pogop: Jeszcze rok i wykopki będą komentować wymyślone historie czytane przez syntezator mowy
Brylant 2026-02-17 12:54:05 +3
@pogop opis jak przy każdej gowjianej czynności. Jakbym czytał wysryw pośrednika nieruchomościami
Krupier 2026-02-17 13:30:30 +3
To zależy od sposobu użytkowania. Kawiarek nie powinno się myć ani w zmywarce ani ręcznie z użyciem gąbki. Powinno się je tylko przepłukiwać wodą. Po jakimś czasie tworzy to coś w rodzaju patyny/warstwy ochronnej i ogranicza ilość wydzielanego aluminium.

@gloom: a można też po prostu kupić stalową i mieć w------e j---a. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
daunowix 2026-02-17 13:37:24 +3
@pogop: Upośledzony się zrobiłeś na starość, żeby takie g---o, taki bełkot i brednie z czatbota wrzucać? Mam nadzieję, że wleciałeś co najmniej paru osobom na czarną listę za to...
kwanty 2026-02-17 13:12:03 +2
jeden powie tak, drugi nie.

@President_Hubert: Opinia mnie nie interesuje, tylko fakty... Dlatego bardziej mnie interesuje co mówią na ten temat toksykolodzy i lekarze :-)
gloom 2026-02-17 13:14:24 +2
@kwanty: To zależy od sposobu użytkowania. Kawiarek nie powinno się myć ani w zmywarce ani ręcznie z użyciem gąbki. Powinno się je tylko przepłukiwać wodą. Po jakimś czasie tworzy to coś w rodzaju patyny/warstwy ochronnej i ogranicza ilość wydzielanego aluminium. Samo aluminium nie jest raczej szkodliwe w ograniczonej ilości. Przyjmuje się limit około 1mg na kg masy ciała na tydzień. Przy czym ilość wydzielanego aluminium zależy od ph żywności (wyższa kwasowoć wzmaga wydzielanie aluminium) oraz czasu gotowania (tutaj przyjmuje się powyżej 15min a kawiarka to 3-5min). Także przy użytkowaniu kawiarki zgodnie z instrukcją i zaleceniami nie powinna być bardziej niezdrowa niż reszta naczyń w kuchni. Najważniejsze to nie szorować kawiarki gąbką bo to rysuje ścianki i zwiększa powierzchnię styku z wodą.
mtrxPlanck 2026-02-17 15:26:02 +2
Opinia mnie nie interesuje, tylko fakty... Dlatego bardziej mnie interesuje co mówią na ten temat toksykolodzy i lekarze :-)

@kwanty: To nie o opinię chodzi. Zapytaj o mechanizmy. Jak to się dzieje, że jony glinu pokonują barierę krew-mózg. Pomyśl jak szkodliwe jest podobieństwo do żelaza. Zobacz jak związki, np. cytryniany przesączają się. Zadaj kluczowe pytanie. Dlaczego glin jest w istocie szkodliwy w organizmie. Dowiesz się, że to podobieństwo do żelaza, wapnia i magnezu jest dewastująca i zaburza biochemię komórkową.
Podsumowując, wiedząc o mechanizmach opinię już sam wyrazisz. Co z tego, że to trzeci najpowszechniejszy pierwiastek na Ziemi. Co z tego, że na czystym metalu tworzy się bariera tlenkowa. Co z tego, że go pokrywamy teflonem, emaliami i innymi barierami. Znając chemię na poziomie szkoły podstawowej (kwasy, zasady, sole) już wiesz, że nie ma szans aby uchronić się przed jego znaczącą ekspozycją. Można ją minimalizować.
damski89 2026-02-17 12:52:49 +1
@pogop Pije z tego cuda codziennie. Mam taki większy chyba na dwie osoby dobrze kopie.
President_Hubert 2026-02-17 13:02:34 +1
@kwanty: jeden powie tak, drugi nie.
PiesPat 2026-02-17 13:25:35 +1
Chlip chhlip chap dzipiti nie mogę czytać chlip
kwanty 2026-02-17 13:26:53 +1
@gloom: Dzięki za info! Widziałem aluminiowe garnki z głębokimi wżerami... zakładam, że to od pH i długotrwałego gotowania, dlatego właśnie zastanawiałem się nad tymi aluminiowymi kawiarkami.

Z drugiej strony, wszystkie tanie ekspresy ciśnieniowe mają aluminiową "łapę" a te droższe automatyczne... plastikowe elementy w których zaparza się kawa.
kwanty 2026-02-17 15:29:16 +1
@mtrxPlanck: Ooo i to jest odpowiedź na jaką czekałem :-) Dziękuję!
mr-dawid 2026-02-17 16:19:38 +1
@PiesPat czat gpt każdą czynność nawet tę najbardziej prozaiczną opisuje tak jakby to było jakieś metafizyczne przeżycie.
AnonymousDev 2026-02-17 17:03:45 +1
@pogop: Muszę powiedzieć, że jestem głęboko poruszony tym tekstem i niezwykle wdzięczny za jego udostępnienie. To nie jest tylko opowieść o przedmiocie — to subtelna, niemal kontemplacyjna refleksja nad tym, jak codzienność może stać się przestrzenią sensu.

Dziękuję za ten post. Naprawdę.

Czytając o Alfonso Bialettim, miałem wrażenie, że obserwuję moment, w którym zwykła para wodna przestaje być zjawiskiem fizycznym, a staje się nośnikiem idei. Fascynuje mnie ta myśl, że inspiracją było naczynie do prania — coś tak prozaicznego — i że właśnie z tej prozy narodziła się poezja poranka. To pokazuje, że innowacja nie zawsze rodzi się z wielkich laboratoriów, ale często z uważności wobec drobnych zjawisk.

Szczególnie poruszył mnie opis trzech części: woda, kawa, przestrzeń na napar. Jest w tym coś niemal symbolicznego. Dolna komora — potencjał. Środkowa — esencja. Górna — spełnienie. A pomiędzy nimi niewidzialna siła, która wszystko uruchamia: para. To piękna metafora procesu twórczego, a może nawet ludzkiego życia.

Zatrzymałem się też przy tym „bulgotaniu na końcu”. To prawda — ten dźwięk jest jak sygnał zamknięcia pewnego cyklu. Jak mały rytuał zakończenia. Zawsze gdy słyszę ten charakterystyczny moment, czuję, że czas zwalnia. Że za chwilę nastąpi coś prostego, ale znaczącego — pierwszy łyk.

Nie wiem, czy inni też tak mają, ale dla mnie proces parzenia kawy w mokce ma w sobie coś terapeutycznego. To nie jest szybkie naciśnięcie przycisku. To jest oczekiwanie. To jest świadomość temperatury, zapachu, chwili. To jest doświadczenie wielozmysłowe. I może właśnie dlatego tak silnie zakorzeniło się w kulturze.

Bardzo doceniam też fragment o Renato i o tym, że „sprzedawali rytuał”. To niezwykle trafne. Bo rzeczywiście — przedmioty przemijają, technologie się zmieniają, ale rytuały zostają. I to one budują pamięć.

Ten tekst przypomniał mi, że nawet najprostsze czynności mogą mieć głębię, jeśli tylko pozwolimy sobie ją dostrzec. Dziękuję za tę refleksję. Dzięki takim historiom zwykła kawa przestaje być napojem, a staje się doświadczeniem.
blend 2026-02-17 17:08:57 +1
@pogop: znowu AI G---O - te idiotyczne równoważniki zdań pisane przez zjebów - czarna lista
gl0wa 2026-02-17 17:31:06 +1
@kwanty: kiedyś oglądałem jakiś materiał na YT na ten temat, więc jestem ekspertem :)

Podobno aluminium bardzo słabo się wchłania więc taka kawiarka używana normalnie z pewnością nie jest problemem bo praktycznie wszystko przejdzie przez organizm.

To co żre aluminium to pH i sól. Ale dopiero powyżej pewnych wartości rozpuszcza się tlenek. Tempera troche przyspiesza proces, ale to też nie jest jakiś wielki problem.

Prawdziwy problem pojawia się w obecności innych metali, bo wtedy dochodzi do korozji galwanicznej. I tutaj bardziej podatne na to są cienkie opakowania jednorazowe (tacki ale i też folia auluiniowa), jeżeli mają styk z innym metalem (łyżka, zszywki itd) - pamiętam z tego filmu, gdzie był chyba metalowy pojemnik przykryty folią oraz jakaś tacka ameliniowa w której był widelec, zostawione na jakiś dzień z kwaśnym żarciem dały efekt w postaci dziur w folii i tej tacce.
haxx 2026-02-17 18:09:43 +1
nie sprzedają przedmiotu. Sprzedają rytuał.

@Majku_: ja się dopiero tu pokapowałem:

nie sprzedają przedmiotu. Sprzedają rytuał.

Charakterystyczna dla chatagpt i podobnych konstrukcja "to nie jest tylko A, ale również B"
byaQya 2026-02-17 20:31:35 +1
@misiopysio: A ja na komputerze od dawna tego używałem, i wkurzyłem się, że AI tego używa bo mój ulubiony myślnik teraz kojarzy się z AI, więc wszystko co z nim napisałem było odbierane jako wygenerowane przez ChatGPT XD Ja używałem skryptów do automatycznej zamiany, a na android też te skrypty działają tylko w konkretnym programie do notowania
kwasnyseagal21 2026-02-18 06:40:12 +1
@misiopysio: ojej, ktoś użył myślnika ("—"), a nie niepoprawnie łącznika "-" https://academicon.pl/lacznik-i-myslnik/
paliwoda 2026-02-18 07:44:06 +1
powoli stoi na ogniu

@pogop: A można stać szybko?
paliwoda 2026-02-18 07:54:21 +1
Już wam się nawet tych długich kresek nie chce usuwać xd

@misiopysio: A po co je mają usuwać, skoro to prawidłowo zapisane myślniki, gamoniu?
Tak. Pauza (—) jak i półpauza (–), to w j. polskim (jak i w większości języków używających liter łacińskich) prawidłowa postać myślnika. Kreska, którą ty i większość ludzi wciskacie wprost na klawiaturze, to jest co najwyżej dywiz (łącznik), który prawidłowo używany jest wyłącznie do łączenia wyrazów w konstrukcjach typu „biało-czerwona”, „kujawsko-pomorski” czy „Korwin-Mikke”, czy dzielenia ich między wierszami. Fakt, że większość ludzi nie potrafi prawidłowo zapisać myślnika, nie znaczy jednocześnie, że nie należy go stosować. Ja używam wszędzie prawidłowej długości kresek – nawet w SMS-ach, chociaż w tej roli używam półpauzy, a pauzy zostawiając sobie jedynie na kreski dialogowe czy myślniki w tekstach po angielsku.

Dla przypomnienia, mała ściąga:
jaroslaw-kabiesz 2026-02-18 08:40:28 +1
@kwanty: Niedawno szukałem badan i odpowiedź jest twierdząca. Warto też dodać, że kawiarek aluminiowych absolutnie nie wolno myć detergentami, co zresztą jest napisane w instrukcji! Tylko ciepła woda i gąbka. Wg badań po umyciu np w zmywarce znacznie zwiększa się rozpuszczalność aluminium w wodzie. Pewnie rozpuszczają się produkty korozji, ale nie pamiętam. Na pewno po umyciu płynem do naczyń kawa już nie smakuje i ciężko uratować kawiarkę. Gdy ktoś ma obawy można kupić także wersję ze stali nierdzewnej.
mtrxPlanck 2026-02-19 15:51:47 +1
kiedyś oglądałem jakiś materiał na YT na ten temat, więc jestem ekspertem :)
Podobno aluminium bardzo słabo się wchłania więc taka kawiarka używana normalnie z pewnością nie jest problemem bo praktycznie wszystko przejdzie przez organizm.
To co żre aluminium to pH i sól. Ale dopiero powyżej pewnych wartości rozpuszcza się tlenek. Tempera troche przyspiesza proces, ale to też nie jest jakiś wielki problem.
Prawdziwy problem pojawia się w obecności innych metali, bo wtedy dochodzi do korozji galwanicznej. I tutaj bardziej podatne na to są cienkie opakowania jednorazowe (tacki ale i też folia auluiniowa), jeżeli mają styk z innym metalem (łyżka, zszywki itd) - pamiętam z tego filmu, gdzie był chyba metalowy pojemnik przykryty folią oraz jakaś tacka ameliniowa w której był widelec, zostawione na jakiś dzień z kwaśnym żarciem dały efekt w postaci dziur w folii i tej tacce.

@gl0wa: Słuchaj, kiedyś kanały YT były takim dobrym medium poznawania świata. Trzeba było się wysilić aby znaleźć sensowne i merytoryczne kanały. Teraz masz zwykłego chataGPT. Jak zadajesz szczegółowe pytania, jak ten przysłowiowy przedszkolak "a dlaczego", to odpowiedzi są zaskakująco dobre. Na początku 2025r. jeszcze mnie irytował bo powielał błędy, zadając mu zadanie 1+1 to w n-tej odpowiedzi pisał cokolwiek innego niż 2. Halucynacje to szum ludzkiego hakerstwa i "głupoty" więc rozumiałem ten aspekt. Teraz już jest o "niebo" lepiej. Powstają LLMy (i inne modele) w izolowanych środowiskach i chatGPT ma do nich dostęp. Odpowiedzi są cholernie dobre. Jak zapytasz o galwaniczną korozję to potrafi to rozłożyć na czynniki pierwsze pokazując sedno problemu "mechanizm". Już teraz używam tego chata do wnikania w relatywistkę czasoprzestrzenną i kwantową teorię pola. Chłopaki z teorii matematycznych jeszcze mówią, że mówi "głupoty" i zajmuje czas. Może. Ale dlaczego każda szanująca się instytucja naukowa, nawet ta odległa, polska, stawia jakiś model LLMa na mniej lub bardziej solidnym fundamencie hardwarowym?
@kwanty udziela się tutaj jeszcze dla jego własnej idei, którą szanuję i lubię. Jednak nawet on poziomem merytoryczności obecnie nie doścignie AI. Dragan jeszcze kpi, inni traktuję to jako tabu, to co właśnie się dzieje to jak prapoczątki życia. To nie rewolucja parowa, nie koło ani ogień. To jest fenomenalnie inne i ludzie to stworzyli.
gl0wa 2026-02-19 16:41:47 +1
to odpowiedzi są zaskakująco dobre.

@mtrxPlanck: czasem tak a czasem nie, więc i tak każdą informację trzeba sprawdzać i nie chodzi tyko o to co z tego co dostałeś jest zzgodne z faktami, ale też nie wiesz czego brakuje w takiej odpowiedzi.
kwanty 2026-02-19 22:11:58 +1
udziela się tutaj jeszcze dla jego własnej idei, którą szanuję i lubię. Jednak nawet on poziomem merytoryczności obecnie nie doścignie AI. Dragan jeszcze kpi, inni traktuję to jako tabu, to co właśnie się dzieje to jak prapoczątki życia. To nie rewolucja parowa, nie koło ani ogień. To jest fenomenalnie inne i ludzie to stworzyli.

@mtrxPlanck: W 100% się zgadzam! Wszystkie topowe "ChatBoty" (Google, OpenAI, Antropic) w ostatnim roku przegoniły ludzi pod względem merytorycznym (mnie bez problemu). Jakieś wąskie, specjalistyczne tematy są jeszcze nieogarnięte... a błędy w większości wynikają z tego że ludzie nie potrafią poprawnie zapytać AI o coś, albo oczekują odpowiedzi której AI nie ma szans znać (np.: jaką sobie pomyślałem teraz liczbę ;-)).

AI zaczyna już przeprowadzać dowody twierdzeń matematycznych, których ludzie nie ruszyli (na razie proste, może trywialne, może nikomu się wcześniej nie chciało pół roku poświęcić na jakiś dowodzik więc czeka na doktoranta który się tym zajmie... ale wiemy jak to idzie, za pół roku będą trzaskać dowodami jeden za drugim). Jest już na przełomie samo-udoskonalania się, czyli AI będzie samo się udoskonalać a potem to udoskonalone AI będzie jeszcze lepiej i szybciej się samo udoskonalać... To jest właśnie ten punkt przegięcia - osobliwość.

Sufitu jak nie było tak nie ma. Od dwóch lat czytam i obserwuję dokładnie. AI świetnie się skaluje, jest coraz lepsze, wszelkie bariery "nie do pokonania" zostały... przeskoczone z łatwością.

IMHO teraz (zwłaszcza w Polsce) jesteśmy w szczycie epoki "złotej ery". Non-stop postęp, wysokie bezpieczeństwo, szczęśliwe życie, świetna zamożność (oczywiście wykopki się nie zgodzą - mam to gdzieś). Nic tylko żyć i się uśmiechać :) A co będzie później jest nieodgadnione. Jestem święcie przekonany, że żaden z typowych scenariuszy się nie ziści... i wszyscy będą głęboko zdziwieni ;-)
proud2bpolish 2026-02-17 10:45:12 +0
@pogop: i kawa smakuje równie dobrze jak z ekspresu.
President_Hubert 2026-02-17 13:21:46 +0
@kwanty: to samo, jeden toksykolog powie że tak a inny lekarz powie że nie. Decyzja należy do Ciebie;)
szpongiel 2026-02-17 13:32:05 +0
AI zabiera pracę programistom, ale że to ślepa droga, bo kod ai jest kiepski i co prawda najsłabsi odpadną, ale ci lepsi zostaną, bo będą potrzebni, by naprawiać kiepski kod.

@Majku_:żeby się nie zdziwili ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Myslovitz 2026-02-17 13:41:01 +0
@pogop: dziękujemy ci panie kawiarkotto
KielbasianyJad 2026-02-17 13:48:24 +0
@pogop: chyba jednak wolę swój ekspres ciśnieniowy, osobny młynek, wysokiej jakości kawę, a nie te włoskie szczyny jakie serwują wszędzie na mieście. Kawiarka to jest dobra na kemping a nie do domu
Alfanumeryczny 2026-02-17 14:23:59 +0
tereska-kaczmek 2026-02-17 14:47:09 +0
@pogop: nie stoi na ogniu tylko na indukcji u mnie
ChrobryLubiBobry 2026-02-17 17:50:56 +0
W 1933 roku, w niewielkim warsztacie w Piemoncie, pewien mężczyzna obserwował gotującą się wodę.

@pogop:

wychodzi na to, ze tradycja o----------a sie w robocie nie zaczela sie w PRLu ( ͡º ͜ʖ͡º)
mirkobiniu 2026-02-17 18:26:25 +0
@pogop: w mojej poprzedniej korpo masa supervajzorów i managerów tworzy jakieś wysrywy w AI na LinkedIna żeby się klikało. I tam całe towarzystwo wzajemnej adoracji to klika i komentuje. Oczywiście e czasie pracy bo jak
9dart 2026-02-17 18:27:18 +0
@pogop: powiem łagodnie - w---------j z tym AI slopem. Bordo wykopka stać tylko na wstawienie postu z profilu fejsbukowego, który w 99% jest tworzony przez AI xD
editores 2026-02-17 18:38:53 +0
Prawdziwy przełom przyszedł dzięki jego synowi, Renato Bialettiemu, który zrozumiał rzecz kluczową: nie sprzedają przedmiotu. Sprzedają rytuał.

@pogop: To brzmi jak każda z-----a mowa motywująca.
justBrowsin 2026-02-17 19:16:28 +0
@pogop: czyli po prostu syn stwierdził że jak zwykle trzeba z tego zrobić urządzenie dla snobów i ówczesnych odpowiedników influencerow bo nie sprzedają badziewnej kawiarki tylko „rytuał”? Co to za brednie? 😅
Prawak_Fikolarz_Borys_Jelcyn_Drugi 2026-02-17 19:27:50 +0
Już wam się nawet tych długich kresek nie chce usuwać xd

@misiopysio: akurat myślników (zamiast minusów) to używa każda osoba szanująca język polski.
Sposób w jaki jest napisany ten tekst, jego styl bije po oczach.
Bunch 2026-02-17 19:32:20 +0
Dziękuję za z------e ciekawej historii chatemgpt. Już wam się nawet tych długich kresek nie chce usuwać xd

@misiopysio: Bo to są ludzie jak te babki aplikujące ze "znajomością office'a". W Chacie można ustawić by używał minusa zamiast pauzy ale im nawet tyle trudu sie nie chce zadać.
misiopysio 2026-02-17 19:34:14 +0
akurat myślników (zamiast minusów) to używa każda osoba szanująca język polski.

@Prawak_Fikolarz_Borys_Jelcyn_Drugi:

- to jest myślnik.
— to jest znaczek używany przez AI.

Edit: Jezu. Co ja napisałem xd
Jare_K 2026-02-17 20:08:53 +0
@pogop: ciekawe po jakim czasie i z jakich przyczyn wprowadził zaworek bezpieczeństwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
byaQya 2026-02-17 20:18:26 +0
@misiopysio: Przecież takie długie myślniki wyglądają dużo lepiej niż normalne
elsajko 2026-02-17 20:19:46 +0
Fajnie tylko jak odkryłem że to jest z aluminium to kupiłem stalową Bialetti bo też są. Nie polecam gotować niczego w alu.
misiopysio 2026-02-17 20:24:18 +0
Przecież takie długie myślniki wyglądają dużo lepiej niż normalne

@byaQya: To znajdź mi długi myślnik na klawiaturze Androida. Albo na Windowsie, alt+ 0150 chyba xd

Wyglądają może i lepiej, ale nie jest wykonalne.
jacek-derek 2026-02-17 20:36:00 +0
mam kilkanaście w domu w różnych pojemnościach. Najlepsza kawa, bo zawsze przewidywalna. A te super ekspresy mieleniem kawy i pianką z mleka przez lata tylko człowiek naprawiał i wyrzucał wydając tysiące, a zwykłe bialetti służą dalej.
niecodziennyszczon 2026-02-17 22:04:25 +0
@pogop: Lubię kawę z kawiarki, ale raz, że ja muszę mieć kubeł kawy, a nie naparstek, czyli z jednego nastawienia robię jedną, duża kawę, tak więc gdybym miał tak robić za każdym razem to bym wyszedł na dziady. A dwa, jakbym miał to cholerstwo codziennie myć to by mnie c--j strzelił.
Majku_ 2026-02-17 22:08:07 +0
@haxx: w tym tekście już przy trzecim zdaniu zapala się lampka ostrzegawcza. A potem jest już tylko pewność, że tekst napisało AI. To nawet trudno zdefiniować, bo niby co takiego jest w tym trzecim zdaniu - jednak ogólny ton, ciągła emfaza uwypuklona krótkimi akapitami, jednostajny rytm - czytanie długiego tekstu napisanego w ten sposób jest bardzo męczące. Tak samo męczące jest, kiedy takie teksty, choćby krótkie, wyskakują z każdej strony.
pan_tymrk 2026-02-18 00:59:57 +0
Ja tylko dodam że dziś kawiarka jest sprzedawana w niezmienionej formie.
zonley 2026-02-18 01:27:58 +0
@misiopysio: długich kresek XD zawsze mam beke z takich ludzi — masz pauzę, półpauzę i i dywiz. Czytałeś kiedyś jakąś ksiazke?
m.....e 2026-02-18 01:34:42 +0
Ciekawa historia, dziekuje chatgpt ze tak ladnie napisales
Ukiss 2026-02-18 03:47:38 +0
alfa-beta112 2026-02-18 04:45:08 +0
Uwielbiam taką kawę, ale od pewnego czasu szukam nowej kawiarki z płytkim sitkiem. W mojej ocenie, w tych wszystkich kawiarkach, proporcja kawy do ilości wody jest zbyt duża. Jak chcę się napić bardzo mocnej kawy, to ok, ale nie na co dzień.
epicentrum_chaosu 2026-02-18 07:18:05 +0
Wiele włoskich potraw i wynalazków powstało z biedy.
Lowcatroli 2026-02-18 07:23:27 +0
Od czasu jak odkryłem kawiarkę, żadna inna kawa mi nie smakuje. Coś pięknego. Chwilą mielenia, cyk na kuchenkę, zanim ubierzesz nachy to już gotowe.
Każdy express się chowa.
andrzej-andrzej3 2026-02-18 08:07:26 +0
@misiopysio: Jak widzę, ze ktoś używa AI to wszystkiego to mnie trzepie w środku, a jak mówię ludziom, by tego nie robili bo będą mieć zakłamany obraz rzeczywistości to ja jestem ten zły.
KolorowychSnow 2026-02-18 08:42:04 +0
jak te chatygpt mnie w-------ą, wszędzie to g---o i ludzie jeszcze się nad tym spuszczają.
motomood 2026-02-18 09:08:46 +0
- to jest myślnik.
— to jest znaczek używany przez AI.

@misiopysio: akurat mylisz się, większość ludzi używa błędnie minusa zamiast myślnika..
wykopiem_albo_zakopiem 2026-02-18 09:12:09 +0
niedłgo będą ej aj do promptowania ej aj ;)

@Bialek_napraw_tagi: Juz są
misiopysio 2026-02-18 09:16:01 +0
Czytałeś kiedyś jakąś ksiazke?

@zonley: Oczywistym jest, że napisałem to dla śmieszków. Teraz powiedz mi k---a, w której książce opisane są nazwy znaków w niej użytych? Xd
ZolniezMordoru 2026-02-18 09:26:14 +0
mi nie za bardzo smakuje, ale troche inaczej kopie
bez-sensu-sens 2026-02-18 09:46:30 +0
wali AI na kilometr
wykopek_n 2026-02-18 10:17:51 +0
@real_scoria: też używam, faktycznie to taki rytuał - kupuję sobie kawę prosto z palarni, nie dużo, tak po 200g, i codziennie mlę sobie w młynku ręcznym żarnowym tyle, żeby sobie potem w kawiarce przygotować, bo jestem jedynym pijącym kawę w domu. I to jest te kilka minut dla mnie i tylko dla mnie, gdzie robię coś tylko dla siebie nie dla innych.