Siemanko, wybieram się na R10 w najbliższym czasie i zapowiada się głównie jazda w deszczu. Z tego względu chciałbym kupić jakieś ochraniacze na buty spd, które zapobiegną przemoknięciu obuwia. Z tego co przeglądałem to jest tego sporo, ale prawie zawsze jest jakieś ale i nie wszystkie tego typu opcje są wododporne. Macie jakieś polecenia czym się warto zainteresować w tym temacie? Dodatkowo wszelkie wskazówki dotyczące długich wypraw w deszczu mile widziane (planuje to w 4 dni przejechać). Z góry dzięki
#gravel #rower #spd #bikepacking
#gravel #rower #spd #bikepacking
T1001
2025-09-07 16:05:34
+5
@average_martial_arts_enjoyer: z długą jazdą w deszczu jest tak, ze jakbyś sie nie ubrał to i tak będziesz mokry, jak sie zamkniesz w nieprzemakalnym kondomie to będziesz mokry od potu. Bardziej od wilgoci przejmował bym sie komfortem termicznym.
average_martial_arts_enjoyer
[OP]
2025-09-07 17:35:24
+0
@T1001: Dzięki za odpowiedź, co byś sugerował w takim razie na spodenki kolarskie krótkie w sytuacji deszczu? Dodatkowe długie spodnie, nakładane nogawki czy może coś innego?
T1001
2025-09-07 18:09:01
+0
@average_martial_arts_enjoyer: nogawki to dobry pomysł, zawsze można je zdjąć, łatwiej je wysuszyć, nawet na rowerze, do tego jakas deszczówka z długim tyłem, ktora troche bezpośredniej wody odprowadzi i dodatkowo robi za błotnik.
FANZ0UN
2025-09-08 14:19:59
+0
@average_martial_arts_enjoyer: Ochrona przeciwdeszczowa dobra jest na chwile, ale przy mocniejszym deszczu i dluzszej jezdzie i tak bedziesz mokry, choc polecam i tak miec. Moge polecic swoje: https://www.centrumrowerowe.pl/ochraniacze-na-buty-shimano-dual-cr-shoe-cover-pd36913/
Robilem w tym roku trase Wrocław -> Kołobrzeg w lipcu, jak szalał orkan nad polska. Miejscami lało strasznie, a deszcz po kilka godzin dziennie. Plus tylko taki ze po kilku minutach w takim deszczu i tak jestes caly mokry i juz ci bez roznicy ze pada. Z minusow to mocno sie wychladza ogranizm i ciezko sie wraca do jazdy po pauzie. Trzeba tez dosuszac rzeczy zeby wyslchly do rana na nastepny dzien jazdy. Krople tez osadzaja sie na okularach, mniejsza widocznosc. Polecam miec zapas chusteczek gdzies pod reka i sobie regularnie przecierac okulary.
Robilem w tym roku trase Wrocław -> Kołobrzeg w lipcu, jak szalał orkan nad polska. Miejscami lało strasznie, a deszcz po kilka godzin dziennie. Plus tylko taki ze po kilku minutach w takim deszczu i tak jestes caly mokry i juz ci bez roznicy ze pada. Z minusow to mocno sie wychladza ogranizm i ciezko sie wraca do jazdy po pauzie. Trzeba tez dosuszac rzeczy zeby wyslchly do rana na nastepny dzien jazdy. Krople tez osadzaja sie na okularach, mniejsza widocznosc. Polecam miec zapas chusteczek gdzies pod reka i sobie regularnie przecierac okulary.