notoelo 2025-03-06 11:49:06 +0
No i minęła 1/6 roku 2025. Jak tam wasze postanowienia noworoczne??? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W sumie postanowiłam zrobić sobie pamiętniczkowy progress check postępów. Jeszcze 5/6 roku zostało, ale trzeba się wziąć w garść po tej c------j zimie.

Sekcja done, wychodzi, jest dobrze:
- nie wystarczyło funduszy na nowe auto, stare przestało być niezawodne - półroczne odkładanie hajsu, oglądanie otomoto i YT motoryzacyjnego zakończone sukcesem! Mam nowe autko! Dodatkowo stare poszło w 20h od wystawienia. Upgrade z małego hatchbacka na wielkiego SUVa zakończy się przynajmniej:
- 3 wypadami wygodnymi w góry, min 1 z ekipą znajomych,
- jak się uda, wypadem na mini caravaning po Europie, uwielbiam pola namiotowe a teraz szukam opcji roadtripu i zwiedzania połączonego ze spaniem pod chmurką:D
- za mało spotkań towarzyskich, nie poznałam nowych przyjaciół w tym roku, tylko kilka okazji stworzyłam, a stare przyjaźnie się rozluźniają - jak na moje potrzeby to całkiem nieźle z tą sferą, 3 spotkania z zabieganymi starymi przyjaciółmi, dużo telefonów/discordow/msg z moimi ludźmi posianymi po świecie z którymi planuje się odwiedzić w tym roku, nowych znajomych nadal nie poznaję i raczej unikam xd, za to nadrobiłam trochę w kwestii starych znajomych, więc czuje dobrze człowiek, oby tak dalej,
- skończyć ostatnie projekty remontowe i upgrady domku - jest postęp, jest super do przodu, kolejne rzeczy gotowe i cieszą oko codziennie. Nowa piękna biblioteczka w salonie, na piętrze cały pokój ma nowy wystrój i jest piękny, teraz zostało wykończenie kilku niedoróbek oraz nowy wystrój sypialni, ale to w dalszej części roku.

Sekcja na aktywnie planowane do spełnienia w tym roku:
- nadal muszę zobaczyć zorzę polarną - to do, urlop zaplanowany na wczesną jesień do kraju nordyckiego,
- nie ma ciąży - nie ma nadal, rozpoczęte badania w klinice i aktywnie wykorzystanie prywatnego ubezpieczenia medycznego in progress, suple przypilnowanie I takie tam,
- brakło czasu na próbę z działalnością, a projekty dodatkowe były homeopatyczne - działam z małym projektem, rozmawiam z rekruterami nad part timem, wolno ale do przodu,
- micha była dobra, ale przekąski do obcięcia - jest domowo, białko git, mnóstwo warzyw, zdrowe przekąski meal prep wszedł ostatnie 4 tygodnie idealnie, chociaż w momencie doła mam tendencję do szukania czekolady, a chipsy dnia mi się po nocach xd, progresywnie jest lepiej, muszę znaleźć zastępstwo dla słonego, ogólnie jest bardzo ok, ale może być lepiej,
- 2 certyfikaty i kursy na ten rok - zaczęłam jeden, drugi umówiłam się że pokryje mi koszty pracodawca, więc osom i do kontynuacji,
- większość czasu spędziłam w strojach sportowych, zabrakło czasu na częstsze kobiece aktywności i medycynę estetyczną, strojenie się i glam - jak wychodzę towarzysko, to jest git, ale na co dzień średnio, ale wróciłam do wieczorków spa w solach i bąbelkach, w sumie muszę umówić się na botoks,
- więcej zadbać i korzystać z ogródka - wiosna w końcu, to i ten punkt pójdzie do zrobienia,

Sekcja na odłożone na później (lub trochę olane):
- odłożyłam na później inwestowanie i dalej myślę zamiast działać - no i dalej myślę xd słucham mocno iwucia i szukam najlepszych dla mnie opcji, ale chwilowo budżet jest umiarkowany xdd i pewnie zacznę realistycznie w maju po stabilizacji,
- mam za dużo rzeczy, najwyższy czas zabrać się do organizacji domu, przewietrzenia I wyprzedaży szaf, garażu i uwolnienia gotówki - jezu jak tone w rzeczach, zaczęłam przegrzebywac szafy i szafki przy remontach, na razie tylko drugi TV sprzedany (po c--j nam było 2 jak my nawet kablówki nie mamy?) i ułożyłam kilka kupek rzeczy na vinted, więc leżą i wywołują poczucie winy. Ewidentnie to plan to do na wiosnę do ogarnięcia, szczególnie rzeczy do ogrodu i sprzęt sportowy nieużywany czas sprzedać,

Sekcja na całkiem odpuszczone lub z-----e so far:
- Ameryka Północna dalej czeka - i sobie poczeka, nie lecę tam póki są takie cyrki polityczne,
- oszczędności rosną w za wolnym tempie - jest jeszcze gorzej xD autko pochłonęło ogrom hajsu, w domu też inwestycje, w rozwój inwestycje, ale mąż zaczyna nowa pracę, więc powinno pójść lepiej, no i stabilniej,
- na koniec roku zaniedbałam sport, muszę wrócić do treningów 4x w tygodniu i poprawić kondycję - tu jest dramat, muszę się k---a wziąć w garść, szczególnie że psychicznie jest już lepiej i ładna pogoda nadchodzi!
- ograniczyć czas przepalony na socialach - ehhh...

Nie w punktach, ale z czego jestem wdzięczna so far w 2025:
- nową ulubiona giereczka na pc, cosy na te z-----e ciemne miesiące i wieczory na poprawę humoru,
- dużo diy i artystycznego czasu, próbuje nowych rzeczy i aktywnie wykorzystuję moje zapasy pędzli i farb,
- mogłam zrobić więcej... Czuję że przepalilam 2 msc i mogłam zrobić wiecej życiowego progresu, ale z drugiej strony jestem wdzięczna za czas wolny, odpoczynek i niespieszne tempo żyćka, szczególnie w dni, w których wstanie jest trudne.

#wdziecznosc #postanowienia #pamietniczek

brak komentarzy