od soboty mam tak uciążliwy kaszel wieczorami, że nie mogę wytrzymać. mam takie ataki, które najczęściej pojawiają się jak idę spać bądź leżę. są tak mocne jakbym miał zaraz zwymiotować. pojechałem na sor, w któryś dzień to ratownik mi przepisał thiocodin i mówił, że przejdzie. dzisiaj wybrałem się do lekarza i stwierdził, że takie objawy mogą być spowodowane krztuścem. miał ktoś z Was podobną sytuację? oprócz kaszlu żadnych innych objawów. pojechałem prywatnie zrobić badania na krztuśca żeby się upewnić i kontynuować leczenie... #zdrowie #choroba #kaszel #krztusiec
Zaczęło się od bardzo silnej infekcji, która trwała 2 tygodnie. Nie wiem czy kiedykolwiek przez ponad 30 lat rozłożyło mnie aż tak bardzo jak wtedy - bardzo gęsta wydzielina zalepiająca zatoki i uszy do tego stopnia, że jeszcze kilka tygodni po wyzdrowieniu miałem zatkane ucho i ledwo na nie słyszałem.
Gdy infekcja ustąpiła (dopiero po antybiotyku), pojawił się kaszel, który przez miesiąc był tak uciążliwy zwłaszcza wieczorami, że dostawałem duszności i tylko dzięki temu, że akurat miałem w domu lek wziewny na astmę to udało mi się jakoś przetrwać.
W międzyczasie poszedłem do pulmonologa, bo myślałem, że to nawrót astmy, którą miałem w dzieciństwie, ale badania nie wykazały astmy i z czasem kaszel ustąpił zupełnie (trwało to łącznie ok. 2 miesięcy).