Rozważam wyjazd w sierpniu lub wrześniu na Cypr lub Teneryfę. Tylko zastanawiam się jak z tymi KOCHANYMI uchodźcami z Afryki. Nie chciałbym sobie spacerować wśród tych biednych uchodzcow ani zostać wzbogacony kulturowo. Wiecie jak tam to wygląda? Ogólnie na Cyprze to byłoby Pafos czyli idealne miejsce lądowania pontonów a na Teneryfie Puerto de la Cruz także tam raczej nie dopływają. Poza tym z kanarów chyba ich Hiszpania transportuje na kontynent od razu
#wakacje #hiszpania #cypr
#wakacje #hiszpania #cypr
MILOSZEKXXX
2024-02-29 13:06:42
+2
@schreder byłem na Cyprze 5 dni w grudniu w Larnace, wiec tez duże miasto jak na Cypr i nie czułem się w żaden sposób niebezpiecznie. Co prawda jest tam widoczny napływ inżynierów ale w miejscach publicznych raczej są w mniejszości.
schreder
[OP]
2024-02-29 14:21:57
+1
@Supaplex o ja tam się nawet nie zbliżam. Jakbym chciał Turków to bym do Turcji pojechał
Boniasty
2024-02-29 13:09:35
+0
@schreder: Na Teneryfie jest ich sporo. Pełnoletnich trzymają w obozach wojskowych na Los Rodeos i Las Raíces, tam czekają na deportacje albo dalszą podróż. Niepełnoletni są trzymani w różnych ośrodkach w miastach, w tym w Puerto de la Cruz (gdzie aktualnie mieszkam). Po jakimś czasie lecą na kontynent.
Boniasty
2024-02-29 13:10:40
+0
@schreder: ogólnie bardzo bezpiecznie i w niczym nie przeszkadzają raczej. Nie słyszałem o żadnych przestępstwach związanych z nimi.
Supaplex
2024-02-29 13:54:44
+0
@schreder: Na Cyprze cisza i spokój. Jak jedziesz tam pozwiedzać, to odradzam sierpień, raczej wrzesień, październik bo nie wytrzymasz temperatury.
Po za sezonem byłem i czułem się bezpiecznie, czego nie mogę powiedzieć w części okupowanej na północy. Przeszliśmy przez granicę pieszo w stolicy i po drugiej stroni niestety zero kobiet, pełno ciapatych patrzących się jak by ci tu coś ukraść. Przynajmniej ja miałem takie odczucie. Nie zagłębialiśmy się gdzieś dalej na północny Cypr właśnie ze względu na obawy - może przesadzenie, nie wiem
Po za sezonem byłem i czułem się bezpiecznie, czego nie mogę powiedzieć w części okupowanej na północy. Przeszliśmy przez granicę pieszo w stolicy i po drugiej stroni niestety zero kobiet, pełno ciapatych patrzących się jak by ci tu coś ukraść. Przynajmniej ja miałem takie odczucie. Nie zagłębialiśmy się gdzieś dalej na północny Cypr właśnie ze względu na obawy - może przesadzenie, nie wiem