@Masz_Kwita:
Najpierw twierdzisz, że nie da się ze mną dyskutować i nie potrafię czytać ze zrozumieniem, a potem kasujesz wpisy, co do sensowności których miałem pewne zastrzeżenia. Odczytuje to jako przyznanie racji, ale człowiek z namiastką honoru powinien umieć przyznać się do błędu, a nie modyfikować przeszłość.
@Masz_Kwita: żenujące jest to, że czytasz bez zrozumienia.
Powiedz mi w takim razie jaki cel był w pokazywaniu, że bronek czy clinton mieli taaaaaaaaaaką przewagę? Chcesz mi powiedzieć, że ktoś w mediach robił im na złość, żeby zbuntować wyborców dudy czy trumpa?
Zupełnie mylisz pojęcia. Powiedzenie "większość kupuję pepsi" nie jest równoważne z "tylko nie kupujcie pepsi".
Twój nie był niczym więcej niż błędnym zrozumieniem tego co chciałeś udowodnić.
Trochę zachowujesz się jak pierwszak na psychologii ;] Jesteś okopany na swojej pozycji i zupełnie nie przyjmujesz krytyki, na którą reagujesz ucieczką i "kończeniem dyskusji" ;]
Zrozum, że sugestią nic nie narzuciłeś. Bo chyba na tym próbujesz bazujesz.
"Większość zagłosowała na gruszkę" jest tym samym co "małysz wybrał play". To nie jest ograniczanie wyboru i niczemu nie zagraża. Pokazałeś, że większość zagłosowała na pierwszą opcję. Musiałbyś przeprowadzić kilka takich ankiet, żeby upewnić się, że to nie kolejność ma znaczenie i na ile sugestia wpływa na wynik. Ty natomiast zrobiłeś jakąś ankietę, dostałeś z 15 głosów i nagle ogłaszasz, że Twoje "badanie" "trick" "zagrywka" coś udowodniła. No miej Ty trochę RiGCzu.
Najpierw twierdzisz, że nie da się ze mną dyskutować i nie potrafię czytać ze zrozumieniem, a potem kasujesz wpisy, co do sensowności których miałem pewne zastrzeżenia. Odczytuje to jako przyznanie racji, ale człowiek z namiastką honoru powinien umieć przyznać się do błędu, a nie modyfikować przeszłość.
Chodziło o to, że jak widzisz spoiler, w którym ktoś determinuje wynik ankiety ( tzn. nie masz wpływu na ankietę, nie masz wyboru, cokolwiek zrobisz, i tak wygra jakaś opcja ) - to ludzie głosują na złość.
Naprawdę żenujące jest, że muszę to tłumaczyć tyle razy.
@Masz_Kwita: żenujące jest to, że czytasz bez zrozumienia.
Powiedz mi w takim razie jaki cel był w pokazywaniu, że bronek czy clinton mieli taaaaaaaaaaką przewagę? Chcesz mi powiedzieć, że ktoś w mediach robił im na złość, żeby zbuntować wyborców dudy czy trumpa?
Zupełnie mylisz pojęcia. Powiedzenie "większość kupuję pepsi" nie jest równoważne z "tylko nie kupujcie pepsi".
NIŻ MÓJ, KTÓRY BYŁ PROSTYM TRIKIEM.
Twój nie był niczym więcej niż błędnym zrozumieniem tego co chciałeś udowodnić.
Trochę zachowujesz się jak pierwszak na psychologii ;] Jesteś okopany na swojej pozycji i zupełnie nie przyjmujesz krytyki, na którą reagujesz ucieczką i "kończeniem dyskusji" ;]
Zrozum, że sugestią nic nie narzuciłeś. Bo chyba na tym próbujesz bazujesz.
"Większość zagłosowała na gruszkę" jest tym samym co "małysz wybrał play". To nie jest ograniczanie wyboru i niczemu nie zagraża. Pokazałeś, że większość zagłosowała na pierwszą opcję. Musiałbyś przeprowadzić kilka takich ankiet, żeby upewnić się, że to nie kolejność ma znaczenie i na ile sugestia wpływa na wynik. Ty natomiast zrobiłeś jakąś ankietę, dostałeś z 15 głosów i nagle ogłaszasz, że Twoje "badanie" "trick" "zagrywka" coś udowodniła. No miej Ty trochę RiGCzu.
wnocy
[OP]
2017-12-03 03:05:57
+1
@Masz_Kwita:
Z A wynika B, z B C, a że z C wynika D to znaczy, że A to w sumie D. Możesz to tak udowadniać, ale to nie działa w tej sytuacji, bo biorący udział w ankiecie nie przeprowadzają tego typu analizy. I tłumaczę Ci - jeżeli sugestię chcesz rozpatrywać w kontekście reaktancji, to jak mają się do tego sugestie płynące z reklam czy sondaży? Ja tu widzę pewną sprzeczność.
Od wpisu na mikroblogu nie wymagam rzetelności. Natomiast przypieprzam się, gdy ktoś ogłasza, że jakieś nierzetelne badanie coś potwierdza. A to niestety jest dosyć powszechne, nawet w środowisku naukowym. Dotyczy to głównie dziedzin nieścisłych, ale widziałem też wiele badań i pomiarów, które były przeprowadzane w sposób urągający wszelkim procedurom i standardom, również w dziedzinach bardzo technicznych.
Jestem uczulony na tego typu zachowania, bo często w różnych publikacjach autorzy opierają się na wnioskach płynących z badań, zupełnie nie analizując sposobu ich przeprowadzenia. A to ma wpływ na nasze życie codzienne.
Z A wynika B, z B C, a że z C wynika D to znaczy, że A to w sumie D. Możesz to tak udowadniać, ale to nie działa w tej sytuacji, bo biorący udział w ankiecie nie przeprowadzają tego typu analizy. I tłumaczę Ci - jeżeli sugestię chcesz rozpatrywać w kontekście reaktancji, to jak mają się do tego sugestie płynące z reklam czy sondaży? Ja tu widzę pewną sprzeczność.
Co do rzetelności badania zgadzam się, nie jest rzetelne, ale nie rozumiem czemu oczekiwałeś tej rzetelności od wpisu na mikroblogu.
Od wpisu na mikroblogu nie wymagam rzetelności. Natomiast przypieprzam się, gdy ktoś ogłasza, że jakieś nierzetelne badanie coś potwierdza. A to niestety jest dosyć powszechne, nawet w środowisku naukowym. Dotyczy to głównie dziedzin nieścisłych, ale widziałem też wiele badań i pomiarów, które były przeprowadzane w sposób urągający wszelkim procedurom i standardom, również w dziedzinach bardzo technicznych.
Jestem uczulony na tego typu zachowania, bo często w różnych publikacjach autorzy opierają się na wnioskach płynących z badań, zupełnie nie analizując sposobu ich przeprowadzenia. A to ma wpływ na nasze życie codzienne.
Masz_Kwita
2017-12-03 03:20:08
+1
@wnocy:
Rozumiem, rozumiem, zgadzam się.
Natomiast nie porównywałbym sondażu do mojej sugestii. Moja sugestia miała na celu zrobienie tego:
Jestem Mirkiem, ktoś mi mówi, że mam najpierw losowo zagłosować a potem spojrzeć w spojler. Ja jestem Mirkiem przekornym więc wbrew poleceniu podglądam spoiler. A tam napisane, że hehe wygra to i to. Mirek sobie myśli "aaa, ten kto układał ankietę wie, jaki będzie wynik (nie ważne czy to prawda). No to zrobię mu na złość, byleby jego stwierdzenie było fałszywe.
I tylko tylko o to mi chodzi. Może to ma inną nazwę, mi się wydaje, że to w jakiś sposób reaktancja.
Od wpisu na mikroblogu nie wymagam rzetelności. Natomiast przypieprzam się, gdy ktoś ogłasza, że jakieś nierzetelne badanie coś potwierdza. A to niestety jest dosyć powszechne, nawet w środowisku naukowym. Dotyczy to głównie dziedzin nieścisłych, ale widziałem też wiele badań i pomiarów, które były przeprowadzane w sposób urągający wszelkim procedurom i standardom, również w dziedzinach bardzo technicznych.Jestem uczulony na tego typu zachowania, bo często w różnych publikacjach autorzy opierają się na wnioskach płynących z badań, zupełnie nie analizując sposobu ich przeprowadzenia. A to ma wpływ na nasze życie codzienne.
Rozumiem, rozumiem, zgadzam się.
Natomiast nie porównywałbym sondażu do mojej sugestii. Moja sugestia miała na celu zrobienie tego:
Jestem Mirkiem, ktoś mi mówi, że mam najpierw losowo zagłosować a potem spojrzeć w spojler. Ja jestem Mirkiem przekornym więc wbrew poleceniu podglądam spoiler. A tam napisane, że hehe wygra to i to. Mirek sobie myśli "aaa, ten kto układał ankietę wie, jaki będzie wynik (nie ważne czy to prawda). No to zrobię mu na złość, byleby jego stwierdzenie było fałszywe.
I tylko tylko o to mi chodzi. Może to ma inną nazwę, mi się wydaje, że to w jakiś sposób reaktancja.
Masz_Kwita
2017-12-03 02:21:32
+0
@wnocy: Usunąłem wpis bo nie chciało mi się ciągnąć przepychanki słownej, to było dla mnie jak gadanie do słupa. Ostatni raz, krok po kroku, bo widzę, że to jedyny sposób.
Właśnie między innymi dlatego, że nie da się z Tobą dyskutować. Poza tym wpis miał mały odzew i mieć go tylko po to, żeby wyskakiwały mi od ciebie kolejne nonsensowne odpowiedzi nie miało sensu.
To twój wybór, trochę infantylny i niemający uzasadnienia. Usunięcie wpisu to usunięcie wpisu.
Moim zdaniem nie popełniłem błędu i nie mam się do czego przyznawać.
Nigdzie nie "modyfikowałem przeszłości", nie kłam. Modyfikowaniem przeszłości byłoby edytowanie swojego posta i udawanie, że był taki od początku. Skasowanie wpisu to skasowanie wpisu, dopowiadasz sobie historie niestworzone do tego.
Zabawna uwaga, bo:
Nie wiem, nie o tym był mój wpis.
Nie, tłumaczę ci to od początku. Nie czytasz ze zrozumieniem. Ciągle szukasz analogii między reaktancją a manipulowaniem w polityce itp; a ja ciągle tłumaczę ci, że nigdzie nie napisałem, że ten zabieg konkretnie jest stosowany. Chodziło mi o jakiekolwiek manipulacje.
Piszę to ostatni raz i liczę, że przestaniesz robić te bezsensowne porównania.
To twoje błędne zdanie wynikające z niezrozumienia rdzenia zagadnienia.
Nie, po prostu kiedy widzę, że osoba, z którą rozmawiam w ogóle nie rozumie co się do niej pisze to nie widzę sensu dalszej dyskusji. Dla mnie ten wpis znaczył niewiele ale widzę, że w tobie jakoś niezdrowo to siedzi bo pofatygowałeś się ze stworzeniem wpisu byleby coś udowodnić ( jakby ci się jeszcze udało to pół biedy ) Gimnazjalne emotki możesz zachować dla siebie hehe smerky face
Zrozum, że w oczach odbiorcy niejako mu narzuciłem.
Tak, na tym bazuję, nie próbuję.
Nie, nie jest, znowu tworzysz porównania z kosmosu, widzisz analogię tam gdzie jej nie ma.
"Większość zagłosowała na gruszkę" to prowokacja skierowana do mirków, udawanie pewności wyniku ankiety.
Tak jak i pokazałem, że najmniej osób zagłosowało na gruszkę. Icoteras
Zgadzam się, ale moją intencją nie było zaraportowanie oficjalnie wyniku eksperymentu w centralnym ministerstwie eksperymentów a następnie na sympozjum psychologicznym.
Jak wyżej.
Najpierw twierdzisz, że nie da się ze mną dyskutować i nie potrafię czytać ze zrozumieniem, a potem kasujesz wpisy
Właśnie między innymi dlatego, że nie da się z Tobą dyskutować. Poza tym wpis miał mały odzew i mieć go tylko po to, żeby wyskakiwały mi od ciebie kolejne nonsensowne odpowiedzi nie miało sensu.
Odczytuje to jako przyznanie racji
To twój wybór, trochę infantylny i niemający uzasadnienia. Usunięcie wpisu to usunięcie wpisu.
ale człowiek z namiastką honoru powinien umieć przyznać się do błędu
Moim zdaniem nie popełniłem błędu i nie mam się do czego przyznawać.
a nie modyfikować przeszłość.
Nigdzie nie "modyfikowałem przeszłości", nie kłam. Modyfikowaniem przeszłości byłoby edytowanie swojego posta i udawanie, że był taki od początku. Skasowanie wpisu to skasowanie wpisu, dopowiadasz sobie historie niestworzone do tego.
żenujące jest to, że czytasz bez zrozumienia.
Zabawna uwaga, bo:
Powiedz mi w takim razie jaki cel był w pokazywaniu, że bronek czy clinton mieli taaaaaaaaaaką przewagę?
Nie wiem, nie o tym był mój wpis.
Chcesz mi powiedzieć, że ktoś w mediach robił im na złość, żeby zbuntować wyborców dudy czy trumpa?
Nie, tłumaczę ci to od początku. Nie czytasz ze zrozumieniem. Ciągle szukasz analogii między reaktancją a manipulowaniem w polityce itp; a ja ciągle tłumaczę ci, że nigdzie nie napisałem, że ten zabieg konkretnie jest stosowany. Chodziło mi o jakiekolwiek manipulacje.
Piszę to ostatni raz i liczę, że przestaniesz robić te bezsensowne porównania.
Twój (trik) nie był niczym więcej niż błędnym zrozumieniem tego co chciałeś udowodnić.
To twoje błędne zdanie wynikające z niezrozumienia rdzenia zagadnienia.
Trochę zachowujesz się jak pierwszak na psychologii ;] Jesteś okopany na swojej pozycji i zupełnie nie przyjmujesz krytyki, na którą reagujesz ucieczką i "kończeniem dyskusji" ;]
Nie, po prostu kiedy widzę, że osoba, z którą rozmawiam w ogóle nie rozumie co się do niej pisze to nie widzę sensu dalszej dyskusji. Dla mnie ten wpis znaczył niewiele ale widzę, że w tobie jakoś niezdrowo to siedzi bo pofatygowałeś się ze stworzeniem wpisu byleby coś udowodnić ( jakby ci się jeszcze udało to pół biedy ) Gimnazjalne emotki możesz zachować dla siebie hehe smerky face
Zrozum, że sugestią nic nie narzuciłeś.
Zrozum, że w oczach odbiorcy niejako mu narzuciłem.
Bo chyba na tym próbujesz bazujesz.
Tak, na tym bazuję, nie próbuję.
"Większość zagłosowała na gruszkę" jest tym samym co "małysz wybrał play"
Nie, nie jest, znowu tworzysz porównania z kosmosu, widzisz analogię tam gdzie jej nie ma.
"Większość zagłosowała na gruszkę" to prowokacja skierowana do mirków, udawanie pewności wyniku ankiety.
Pokazałeś, że większość zagłosowała na pierwszą opcję.
Tak jak i pokazałem, że najmniej osób zagłosowało na gruszkę. Icoteras
Musiałbyś przeprowadzić kilka takich ankiet, żeby upewnić się, że to nie kolejność ma znaczenie i na ile sugestia wpływa na wynik.
Zgadzam się, ale moją intencją nie było zaraportowanie oficjalnie wyniku eksperymentu w centralnym ministerstwie eksperymentów a następnie na sympozjum psychologicznym.
Ty natomiast zrobiłeś jakąś ankietę, dostałeś z 15 głosów i nagle ogłaszasz, że Twoje "badanie" "trick" "zagrywka" coś udowodniła.
Jak wyżej.
wnocy
[OP]
2017-12-03 02:39:46
+0
@Masz_Kwita:
To co robisz trudno nazwać dyskusją.
W przeszłości post istniał. Teraz nie istnieje. Nie napisałem, że zmodyfikowałeś post, tylko "przeszłość". Modyfikacja postu może polegać na usunięciu części treści, a modyfikacja przeszłości na usunięciu części postów.
Twój post się z tym wiązał. Dotyczył manipulacji, podobnej do wspomnianej przeze mnie.
Ale Twój "trick" nie miał z reaktancją nic wspólnego. Miał natomiast coś wspólnego z manipulacją, więc o manipulacji pisałem.
Czyli zrobiłeś jakąś ankietę, potem z radością ogłosiłeś (niesłusznie) słuszność jakiejś teorii, a wnioskiem ma być, że jakiekolwiek manipulacje mogą mieć wpływ na manipulowanych? :D
Udowodnij, że jestem w błędzie. Albo udowodnij, że Twój "trick" miał cokolwiek wspólnego z reaktancją. Bo "to przecież oczywiste" nie jest dobrym argumentem.
które emoty są gimnazjalne, a które nie?
Narzucenie (w reaktancji) wiąże się z przymusem. Tutaj (w Twojej sugestii) tego brakuje. Więc Twój eksperyment nie był związany z zagadnieniem, które wydawało Ci się, że badasz.
To wytłumacz różnicę.
i nic. Mam nadzieję, że to rozumiesz.
Jakiekolwiek byłyby Twoje intencje, komentowanie tego typu "badań" nie świadczą o Tobie najlepiej.
Równie dobrze możesz sobie 15 razy rzucić kostką i spisać wyniki. Zobaczysz, że wcale nie układają się równomiernie. Jakie wnioski byś z tego wyciągnął?
Właśnie między innymi dlatego, że nie da się z Tobą dyskutować.
To co robisz trudno nazwać dyskusją.
Nigdzie nie "modyfikowałem przeszłości", nie kłam. Modyfikowaniem przeszłości byłoby edytowanie swojego posta i udawanie, że był taki od początku. Skasowanie wpisu to skasowanie wpisu, dopowiadasz sobie historie niestworzone do tego.
W przeszłości post istniał. Teraz nie istnieje. Nie napisałem, że zmodyfikowałeś post, tylko "przeszłość". Modyfikacja postu może polegać na usunięciu części treści, a modyfikacja przeszłości na usunięciu części postów.
Nie wiem, nie o tym był mój wpis.
Twój post się z tym wiązał. Dotyczył manipulacji, podobnej do wspomnianej przeze mnie.
Ciągle szukasz analogii między reaktancją a manipulowaniem w polityce itp; a ja ciągle tłumaczę ci, że nigdzie nie napisałem, że ten zabieg konkretnie jest stosowany.
Ale Twój "trick" nie miał z reaktancją nic wspólnego. Miał natomiast coś wspólnego z manipulacją, więc o manipulacji pisałem.
Chodziło mi o jakiekolwiek manipulacje. Piszę to ostatni raz i liczę, że przestaniesz robić te bezsensowne porównania.
Czyli zrobiłeś jakąś ankietę, potem z radością ogłosiłeś (niesłusznie) słuszność jakiejś teorii, a wnioskiem ma być, że jakiekolwiek manipulacje mogą mieć wpływ na manipulowanych? :D
To twoje błędne zdanie wynikające z niezrozumienia rdzenia zagadnienia.
Udowodnij, że jestem w błędzie. Albo udowodnij, że Twój "trick" miał cokolwiek wspólnego z reaktancją. Bo "to przecież oczywiste" nie jest dobrym argumentem.
Gimnazjalne emotki możesz zachować dla siebie hehe smerky face
które emoty są gimnazjalne, a które nie?
Zrozum, że w oczach odbiorcy niejako mu narzuciłem.
Narzucenie (w reaktancji) wiąże się z przymusem. Tutaj (w Twojej sugestii) tego brakuje. Więc Twój eksperyment nie był związany z zagadnieniem, które wydawało Ci się, że badasz.
Nie, nie jest, znowu tworzysz porównania z kosmosu, widzisz analogię tam gdzie jej nie ma.
To wytłumacz różnicę.
Tak jak i pokazałem, że najmniej osób zagłosowało na gruszkę. Icoteras
i nic. Mam nadzieję, że to rozumiesz.
Zgadzam się, ale moją intencją nie było zaraportowanie oficjalnie wyniku eksperymentu w centralnym ministerstwie eksperymentów a następnie na sympozjum psychologicznym.
Jakiekolwiek byłyby Twoje intencje, komentowanie tego typu "badań" nie świadczą o Tobie najlepiej.
Równie dobrze możesz sobie 15 razy rzucić kostką i spisać wyniki. Zobaczysz, że wcale nie układają się równomiernie. Jakie wnioski byś z tego wyciągnął?
Masz_Kwita
2017-12-03 02:54:10
+0
@wnocy: Po prostu moim zdaniem mamy tu do czynienia z zagrożeniem swobody działania, które też wpisuje się w definicję reaktancji. Zasugerowanie zdeterminowanego wyniku jest w jakiś sposób zagrożeniem swobody działania ( nie "działania-kliknięcia głosu" tylko wpływ na wynik końcowy ankiety, bo zdanie "najwięcej głosów zebrała gruszka" właśnie na to wskazuje. Nie ważne jak zagłosujesz, nie masz wpływu na ankietę, a jeśli jakieś twoje działanie nie ma wpływu na rzeczywistość to jest to poniekąd tożsame z pozbawieniem swobody działania, bo działanie jest nastawione na rezultat. Pozbawianie twojego działania rezultatu jest pozbawieniem cię możliwości działania ). Zgadzam się, to nie jest bezpośrednie i najprostsze ograniczenie/zagrożenie swobody działania, ale koniec końców moim zdaniem nim jednak jest, i tu się chyba nie zgadzamy.
Co do rzetelności badania zgadzam się, nie jest rzetelne.
No i to w sumie chyba tyle.
Co do rzetelności badania zgadzam się, nie jest rzetelne.
No i to w sumie chyba tyle.